nie wiem, co mam myśleć. :(

05.08.11, 10:01
Wydawało mi się, że problemy natury damsko-męskiej są już dawno za mną. Niestety okazuję się, że były jedynie chwilowo uśpione:(

Poznałam całkiem fajnego chłopaka,mieliśmy póki co jedną randkę. Było miło, czułam, że coś zaiskrzyło. Minął tydzień i są tylko smsy, w stylu: " co słychać". Żadnej propozycji drugiej randki, czasem brak odpisania na wiadomość. Już całkiem zgłupiałam, bo po jasną cholerę zabiera mi czas( bo stale myślę, co to będzie, dlaczego nic nie zaproponował), skoro niczego więcej nie chce.

Jeśli ktoś zna odpowiedź, czy mam się do niego odzywać, czy po prostu odpuścić i działać w myśl zasady, co ma być, to będzie?;P

    • fioletowetulipany Re: nie wiem, co mam myśleć. :( 05.08.11, 11:43
      Czekaj, czekaj,
      tylko wyjmę moją kulę i tarota...
      • jolka7-p Re: nie wiem, co mam myśleć. :( 08.08.11, 21:28
        Ty też możesz coś napisać pierwsza, w końcu coś pisze, jakby było zero kontaktu to wiadoma sprawa, daj mu się zastanowić i dojrzeć do randki nr dwa :)
    • ewa.zeromska Re: nie wiem, co mam myśleć. :( 05.08.11, 12:56
      Jedno spotkanie, to tylko jedno spotkanie i nic więcej. Czego się spodziewasz? I tak miło, że w ogóle czasami się odezwie, choćby zdawkowo. Może tylko tobie wydawało się, że coś zaiskrzyło, a może jest nieśmiały. Ta twoja zasada jest niezła. Przynajmniej nie pozwala się zagalopować i głupio wypaść.
      • ad-infinitum Re: nie wiem, co mam myśleć. :( 05.08.11, 14:28
        Już to przerabiałam. Po pierwszym spotkaniu zauroczyłam się, czekałam jak na szpilkach na drugie spotkanie. Było miesiąc po pierwszym. Po trzech miesiącach dałam sobie spokój. Okazało się, że mój książę ma żonę. Później spotkałam swojego przyszłego męża. Wydzwaniał do mnie codziennie i co drugi, trzeci dzień się spotykaliśmy. Od razu widać kiedy mężczyzna się Tobą interesuje, nie może bez Ciebie żyć. Pozdrawiam
        • mag88889 Re: nie wiem, co mam myśleć. :( 09.08.11, 00:39
          Potwierdzam, mój były chlopak przejawiał wręcz niezdrowe zainteresowanie (bylismy razem prawie 4 lata) :P Obecny chłopak zdrowe i było widać, że powoli zaczyna za mną szaleć. Jak facetowi NAPRAWDĘ zalezy i nie jest jakąś skończoną ciotą to bardzo szybko pokazuje, że jesteś obiektem jego zainteresowań, a jeśli się czai zbyt długo to jest skończoną ciotą i zapomnij :P
          • n.wataha Re: nie wiem, co mam myśleć. :( 09.08.11, 09:28
            mag88889 napisała:

            > Potwierdzam, mój były chlopak przejawiał wręcz niezdrowe zainteresowanie (bylis
            > my razem prawie 4 lata) :P Obecny chłopak zdrowe i było widać, że powoli zaczy
            > na za mną szaleć. Jak facetowi NAPRAWDĘ zalezy i nie jest jakąś skończoną ciotą
            > to bardzo szybko pokazuje, że jesteś obiektem jego zainteresowań, a jeśli się
            > czai zbyt długo to jest skończoną ciotą i zapomnij :P

            Hm, trochę nie rozumiem tego co chciałaś przekazać w swoim poście.
            Jesli facet od razu nie przejawi wręcz niezdrowego zainteresowania, lecz powoli zaczyna za Tobą szaleć to znaczy, że jest ciotą, jak ten Twój drugi partner?
            To czemu z tym drugim w ogóle chodzisz jeśli uważasz go za ciotę? Taki masochizm?
            • on.a25 Re: nie wiem, co mam myśleć. :( 09.08.11, 22:27
              ok:) już wiem, że mój kolega nie jest zainteresowany, minął tydzień i cisza.

              Ogłaszam wobec tego, że kończymy wątek i chodźmy to uczcić;P

              ps. uwielbiam słomiany zapał:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja