Gość: bezżycia
IP: *.centertel.pl
11.08.11, 10:28
siedzimy sobie z moim R.w lodziarni,jemy lody,na wprost nas,przy kasie dziewczyna,moj R.caly czas gapi sie na nią,wpatruje jak w obrazem i tak ok.10min,czuje się glupio...idziemy ulicą,trzymamy się za ręce,przechodzą dziewczyny a on bezczelnie odwraca głowę za nimi,czuję sie podle,dla mnei to takie buractwo,chamstwo...rozmawialam z nim o tym,nie poskutkowało nawet mi powiedzial,ze nie pojdzie ze mna na plaze bo nie moze sobie poogladac;kolejny przyklad-jestesmy na festynie,siedzimy,zostawia mnie i idzie na 2-3kawalki potanczyc z jakąs obcą dziewczyną,ja siedzę i patrzę,wraca do mnie i jego tekst:taniec to przeciez nic zlego,co nie wolno mi?mowi mi,ze jedzie z kumplami nad morze na tydzien,mowie mu ok;po tygodniu patrze a jego kumpel wystawia fotke na nk gdzie sa 4laski w strojach kapielowych i moj R.i jego koledzy;ogolnie jest super facetem ale te sceny i to jego zachowanie doprowadza mnie do szalu,kocham go bardzo,jak mam w nim to zachowanie jego zmienic?czy za kazdym razem sie klocic o to?ja 29lat(chyba atrakcyjna),on 29lat,dlugo byl sam,prowadzil wolne,hulaszcze zycie,pomozcie