Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc

IP: *.devs.futuro.pl 03.09.11, 21:53
Spotykamy się niedługo bo o.3 miesięcy.On zdradzony przez dużo młodszą ale nigdy nie dał odczuć że jeszcze tego nie odchorował, a ja do tej pory mieszkam z ex.. dopiero co się rozstaliśmy ale czuję, że to nie to więc nie ma mowy o powrocie.I szło super tylko za mną ciągnęła się sprawa tego mieszkania z ex i co jakiś czas wspominałam, że mam z tym problem bo mi żal, bo rodzice etc. Wiem nie powinnam.Ostatnio pojawiła się okazja, żeby się wyprowadzić więc zrobię to na dniach.Ale dzisiaj nagle rano jak znowu usłyszał o tej sprawie to powiedział,że czuje, że coś nie jest tak jak powinno, w seksie też i że powinniśmy poukładać swoje sprawy żeby było fajnie.I niby ok ale teraz zadzwonił i stwierdził,że potrzebuje pobyć sam żeby coś dla siebie zrobić, np, wrócić do uprawiania sportu etc. Chwilę wcześniej kiedy nie wyszło nam w łóżku (przez tydzień go odtrącałam przez swoje problemy) że w zasadzie chciałby mieć już dziecko (ma 29 lat) i że czuje, że nawet jakby nam się trafiło to by się cieszył.I że nam by się ułożyło bo tak czuje. Przez ten czas to on zawsze dzwonił, zabiegał zabierał, zapraszał, ja trochę olewałam i za bardzo smuciłam o problemach. Teraz nie wiem, skoro potrzebuje czasu dla siebie to znaczy, że to koniec bo mu się cierpliwość skończyła? czy czekać na jego ruch/telefon? Z jednej strony takie wyznanie, że marzy mu się ustatkowanie, że nie chce mu się szukać, a z drugiej że potrzebuje czasu dla siebie i co mam odpuścić? dzwonić i pytać co słychać jak to on robił codziennie czasem po kilka razy?? ja się naprawdę zakochałam...
W ciągu kilku dni wyprowadzę się od ex ale co dalej, znudziło mu się bo miał dość słuchania o moich problemach?
Powiedział mi, że w łóżku "nie jest naturalnie";/ czyli w zasadzie jak? On nie wiem że mam małe doświadczenie i tylko z jednym facetem spałam mimo mojego wieku i że wielu rzeczy nie znam, powinnam mu powiedzieć, że nawet orgazmu nigdy z facetem nie miałam więc nie czuję się komfortowo?
    • kelbalrai Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc 03.09.11, 21:59
      Nie jestem panią Ewą, ale coś mi tutaj wygląda, że problem to bardziej jest z Tobą, a nie z Twoim chłopakiem jak to sugeruje tytuł.
      • kaledonia26 Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc 03.09.11, 22:25
        Zgadzam się, to za mną wlecze się ex itd. Ale czy po słowach że On potrzebuje pobyć sam znaczy, że już nic będzie między nami i z dnia na dzień się odwidziało czy faceci czasem tak mają? bo ja nawet nie wiem jak mam do tego podejść...
        • anulka0as Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc 03.09.11, 22:34
          No ile moze sie prosic... teraz twoja kolej dziewczyno. Zostaw bylego i przestan nadawac o problemach do biednego zakochanego w tobie chlopaka.

          powodzenia
          • kaledonia26 Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc 03.09.11, 22:45
            Ale powiedział,że potrzebuje pobyć sam ;/
            • Gość: Pan Zdzichu Broblemo z tfojom głowom IP: *.e-wro.net.pl 03.09.11, 22:51
              On zasługuje na kogoś lepszego (mądrzejszego) niż Ty, Dla Jego dobra weź daj mu spokój.
              Aaaa i pod żadnym pozorem nie pisz i nie dzwoń do niego. Jak dziewczyna robi pierwszy krok, wychodzi z inicjatywą to uwłacza jej godności. Pamiętaj o tym. Jeśli będziesz mu się naprzykrzać to źle sobie o Tobie pomyśli. Daj mu teraz pole do popiu.
              Jak był taki bezczelny, zeby mówić, że musi pobyć sam to niech teraz powie, jak już nie będzie musiał być sam. PAmiętaj, TO ON MA ZADZWONIĆ, NAPISAĆ SMS. Bo on jest facetem.
              • kaledonia26 Re: Broblemo z tfojom głowom 03.09.11, 22:59
                oj nie chodzi o to,że on musi bo on jest facetem ale nie chcę się narzucać skoro tak powiedział... Nie wiem jak postąpić, dać mu odetchnąć z tydzień czy czekać aż On zadzwoni jak poczuje żę tęskni
    • Gość: aaaa Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc IP: *.play-internet.pl 04.09.11, 09:11
      Ta tez jest skomplikowana jak puzzle na tysiac elementow i stwarza sobie problemy, by miec sie czym zajmowac. Wez sie kobieto zajmij czyms pozytecznym i najlepiej meczacym, co nie bedziesz miala czasu ani sily na zastanawianie sie nad glupotami.
      • kaledonia26 Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc 04.09.11, 09:20
        Czy to głupota? zakochałam się z on wyskoczył z tekstem,że chce pobyć sam.. więc jak bez telefonu? chciał być uprzejmy i nie powiedział że to koniec ale nie będzie się odzywał?
        A z drugiej strony mówił,że musimy sobie poukładać pewne sprawy żeby nam było dobrze.Pogubiłam się a zajęć i pracy mam sporo tylko nie mogę nic zrobić jak sobie tego nie poukładam.
    • ewa.zeromska Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc 04.09.11, 10:30
      Witam,
      Z tego, co piszesz wynika, że oboje macie na głowie poprzednie związki, które jeszcze w was tkwią. To nie są do końca zamknięte sprawy, nie do końca przeżyte, przetrawione i rozliczone w sensie emocjonalnym.
      To nie jest dobry moment na wiązanie się z kimś na poważnie, w sensie wspólnych, poważnych planów.
      Każdemu z was wydaje się, że poprzez nowy układ załatwicie stare sprawy. To się nie sprawdza!
      Najpierw trzeba do końca zamknąć stare, przekonać się, że to, co ma być zamknięte, jest naprawdę zamknięte, potem trzeba odpocząć, rozejrzeć się i zacząć coś nowego.
      U was to idzie jakby jednocześnie, stąd pojawiają się wątpliwości, niepewność, zmiany nastroju, może nawet lęk.
      Proponuję, żebyście nie spieszyli się. Spokojnie!
      Jeśli będziesz naciskać, to możesz coś spłoszyć i u siebie i u niego.
      Nie wiem, oczywiście, czy coś wyjdzie z obecnej znajomości. Może tak, może nie., ale jeśli podejmiecie jakieś decyzje na siłę, na przykład z powodu twojej wyprowadzki, to to może być niewypał.
      Zatem, daj czas jemu i sobie. Jeśli poprosił o czas, to uszanuj to, nie dzwoń, nie zaczepiaj go, niech sobie pomyśli.
      Gdyby okazało się, że jednak nie do końca jest wam po drodze, to lepiej, żeby to wyszło teraz.
      A już na pewno nie radzę ci "łapać" faceta na ciążę, bo zdajesz sobie sprawę z tego, że twój zegar biologiczny bije.
      Najpierw musicie być razem, a póki co nie jesteście. To tylko znajomość, a co będzie.......?
      Zobaczymy!
      Pozdrawiam

      • kaledonia26 Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc 04.09.11, 11:04
        Nie łapałabym faceta na ciążę, nigdy w życiu.Ale chciałabym z nim być, naprawdę czuję, że jestem na to gotowa tylko go spłoszyłam w tym sensie, że przez to gadania i mieszkanie z eks chyba zaczęłam mu się wydawać mało szczera. Wyuprowadzka to kwestia kilku dni ale jak mam mu pokazać że mam czyste zamiary? czekam na jego telefon...a potem nie wiem czy go zachęcać czy traktować jak kolegę?
        • kaledonia26 Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc 04.09.11, 11:06
          Poza tym, wydaje mi się,że on swój związek odchorował i jest gotowy na coś poważnego ale potrzebuje żeby mu8 zaufać a ja to zawaliłam nie mówiąc co mnie boli na czym polegają moje problemy a teraz boję się,że jest za późno...
          Można to jakoś odkręcić??

          Pozdrawiam
          • ewa.zeromska Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc 04.09.11, 11:29
            Gdyby odchorował, to nie potrzebowałby czasu. To on, a ty?
            Nie załatwiłaś swoich emocji, więc to bez sensu pakować się w nowy układ z bagażem niezałatwionych spraw. Chcesz obciążyć tym nowego partnera?
            Nie musisz jemu opowiadać o sobie drastycznych szczegółów, jeśli nie chcesz, nie musisz robić wiwisekcji, ale załatw to ze sobą.
            Myślę, że miotasz się i na siłę chcesz być z kimś. A gdybyś tak pobyła sama, a tego faceta traktowała jak miłego znajomego z szansą na coś więcej?
            A ty od razu chcesz więcej, a w zasadzie wszystko. A jesteś na to gotowa?
            Moim zdaniem nie za bardzo. Za dużo w tym wszystkim nerwowości, a nawet trochę paniki.
            Skąd to się bierze?
            Boisz się, że albo ten, albo nikt?
            • kaledonia26 Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc 04.09.11, 11:46
              Myślałam o tym.Ale to bardziej tak,że nigdy z nikim nie czułam się tak jak z nim a nie że muszę z kimś koniecznie być.Ciężko mi sobie go wyobrazić teraz jako kolegę, zresztą kiedyś pytałam go o to samo i stwierdził,że ciężko by mu bylo to sobie wyobrazić.On miał ponad pół roku na ochorowanie swojego związku w tym próbę powrotu do eks która podobno pozwoliła mu sobie uświadomić, żę związki po zdradzie nie mają sensu.Mówił,że potrzebuje czasu dla siebie bo zaprzestał dawnych znajomości, że w zasadzie to się rozleniwił, kiedyś chociaż na siłownię chodził.a ja się tylko zastanawiam teraz czy to oznacza, że zwalniamy tempo ale docelowo razem czy całkiem zero kontaktu i każde w swoją stronę a mi powiedział,że musimy poukładać swoje sprawy żeby nam było dobrze bo nie chciał mi sprawiać przykrości?
              • Gość: nammkha Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc IP: 192.166.203.* 05.09.11, 14:44
                A nie lepiej byłoby z nim po prostu porozmawiac? Ty sią zastanawiasz, rozmyslasz, obawiasz bla bla bla. A może po prostu bądź z nim szczera. Powiedz mu że się zakochałaś, że chcesz z nim budowac coś poważnego i posłuchaj tego co on ma do powiedzenia. Wtedy bedziesz miala czysta sytuację. A tak przy okazji strasznie niepoukładana jesteś. Załatw swoje sprawy, a zwiazek traktuj jak jedną z części swego życia ale nie najważniejszą. Czyli wiecej luzu, i wiecej czasu poświęć sobie i uporządkowaniu siebie. Pozałatwiaj swoje zaległe sprawy.
                • kaledonia26 Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc 05.09.11, 18:59
                  Dzwonił jednak wczoraj wieczorem niby fajnie ale jakiś smutny i zmęczony.Dzisiaj ja zadzwoniłam w południe i nawet się ucieszył, zaczęliśmy jakiś temat w zw. z pracą ale jak sam stwierdził temat nie na telefon i pogadamy jak się zobaczymy, ale się nie umówiliśmy póki co.Wyprowadzam się od ex właśnie, ciężko bo mimo,że nie traktuję go jak chłopaka to wiem,że to wspaniały człowiek.A z nowym mam nadzieję,że się powoli ułoży jak żadne z nas nie będzie sobie pogrywało.
    • n.wataha Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc 06.09.11, 08:56
      > Ale dzisiaj nagle rano jak znowu usłyszał o tej sprawie to powiedział,że czuje, że coś nie jest > tak jak powinno, w seksie też i że powinniśmy poukładać swoje sprawy żeby było fajnie.I niby > ok ale teraz zadzwonił i stwierdził,że potrzebuje pobyć sam żeby coś dla siebie zrobić, np,
      > wrócić do uprawiania sportu etc. Chwilę wcześniej kiedy nie wyszło nam w łóżku (przez
      > tydzień go odtrącałam przez swoje problemy

      Hm dziwisz mu się?
      Sama piszesz, że masz jeszcze nie rozliczone problemy z przeszłością. Ze te problemy mają zasadniczy wpływ na Wasz seks, a potem zastanawiasz się czemu Twój partner tak, a nie inaczej postąpił.

      Ano postąpił, na mój rozum dość odpowiedzialnie. Bo jeśli ciągnęlibyście te problemy, to jak zwykle z problemami, one by się kumulowały. Zawsze po porażce zostaje pewien ślad na psychice. Raz mniejszy, raz większy. Im więcej takich porażek, tym trudniej potem dojść do zdrowych relacji.

      Więc Ty również powinnaś najpierw uporządkować swoje zycie, a potem budować nowe relacje. Całkiem mozliwe, że z tym partnerem, który teraz obawia się je z Tobą budować. Po prostu daj sobie i jemu ochłonąć.
      • kaledonia26 Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc 06.09.11, 09:20
        Tylko czy on teraz będzie chciał?
        powinnam mu wytłumaczyć,że mój stres nie wynika z problemów dot. ex ale innych, zwłaszcza z powodu trudnego egzaminu?? tłumaczyć mu to czy napisać w mailu?
        choć na razie to nawet spotkania nie proponuje więc nie mam okazji....
        • Gość: gordon Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.11, 14:40
          Wyobraź sobie zamianę ról. Starasz się o chłopaka, dzwonisz, zabiegasz o kontakt. Od drugiej strony słyszysz o problemach, zbliżenie nie wyszło, o braku czasu itd. Co wtedy poczujesz?
          • Gość: kaledonia26 Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc IP: *.kpg.pl 06.09.11, 15:01
            Wiem, zrozumiałam ;/ wszystko zakumałam. Nie będę naciskać w sprawie spotkania skoro potrzebuje pobyć sam zwłaszcza,że dopiero 3 dni się nie widzieliśmy.Napisałam szczerego konkretnego maila za radą przyjaciela.Napisałam,że coś mi ważnego nie poszło rok temu i to siedzi we mnie a w tym roku tez mam egzamin więc się tym męczę i o tym myślałam a żeby nie myśleć o tym to gadałam o innych sprawach jak o tym mieszkaniu więc on mógł pomyśleć że problem leży w ex a przecież tak nie jest. Lepiej byłoby te kilka zdań prosto w twarz ale skoro ma pobyć sam to może przeczyta i przetrawi?? jestem prawie pewna,że jak powiedział, że musimy rozwiązać swoje problemy żeby było nam fajnie a potem,że chce pobyć sam to właśnie myślał że ex się za mną ciągnie i inne takie a mi naprawdę o ten egzamin i naprawdę tak emocjonalnie reaguję bo to bardzo ważne i jak rok temu mi nie poszło to był niezły szok dla mnie.Nie chcę mu się narzucać ale zależy mi na nim, jak się coś zawali to się widzi dopiero.Taki mail może pomóc??
            • Gość: aaaa Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc IP: *.play-internet.pl 06.09.11, 15:40
              ty kobieto jestes jakas potluczona... wez rozwiaz wszystkie swoje sprawy, daj sobie spokoj z budowaniem nowego zwiazku, skoro nie umiesz sama ze soba sobie poradzic! egzamin z zeszlego roku oblany, a ty ciagle nad nim rozpaczasz i on niby cie tak stresuje?? uporzadkuj sama siebie - od tego zacznij, bo inaczej niczego solidnego nie zbudujesz.
              • Gość: kaledonia26 Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc IP: *.kpg.pl 06.09.11, 15:51
                To bardzo ważny egzamin potrzebny mi do pracy a nie jakiś tam egzamin na studiach ;/ przez niego straciłam pracę więc nic dziwnego że mi uraz został.Resztę spraw mam poukładaną.A do egzaminu podchodzę ponownie po roku i się strasznie den3erwuje po prostu to robię i myślę o wszystkim byle nie o tym egzaminie.To był błąd z tym mailem??
                • Gość: kaledonia26 Re: Problem z chłopakiem. Pani Ewo proszę o pomoc IP: 31.61.83.* 06.09.11, 23:38
                  Tak czy inaczej odpisał,że "powinnam jechać do domu zakuwać, o niego się w goóle nie martwić a przypomnieć sobie o nim po egzaminie".Przykro mi się zrobiło, wyciągnęłam na spacer bo wyjeżdżam.Zgodził się i nawet chyba ucieszył, było sympatycznie, po koleżeńsku raczej, bez żadnych przytulanek, chyba że poszturchiwanie dla żartów :) na koniec mnie odprowadził leko przytulił i pocałował w policzek. Aporpo maila powiedziałam mu,że jak chce żebym się odczepiła to niech mi to powie, to powiedział,że jak będzie chciał to powie.Tak się zastanawiam czy mógł zacząć mnie traktować jak koleżankę i stąd taki trochę dystans mimo że b.sympatycznie było czy się póki co boi po tym wszystkim? Nie wiem czy by sobie głowę zawracał i jeździł jakby chciał mieć koleżankę,ja wolałabym to jakoś od nowa powoli zacząć po tym egzaminie, ale jak???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja