czy to dotyczy wszystkich mężczyzn?

IP: *.icpnet.pl 22.09.11, 21:52
Mieliśmy z moim chlopakiem kłótnie, rozeszliśmy się. Po tygodniu jednak się pogodziliśmy i doznałam szoku. Dowiedziałam się, że on w tym czasie wylądował w łóżku z inną. Wymiękłam. Teraz próbujemy to wszystko posklejać. Jestem gotowa mu wybaczyć. Ale mam mieszane uczucia. Kiedy o tym rozmawiamy to on nie uważa, że stało się coś złego w tym, że po 5 dniach przespał się z inną panienką. On twierdzi, że jest facetem i myśli jak facet. I że ja przesadzam z tym, że jak się z nim kocham, to mam mówiąc w skrócie "niechciane obrazy". Serio tak wszyscy faceci myślą? To normalne? Tak szybko? Od kilku lat jesteśmy razem i takie kłótnie i powroty były na standardzie. Więc....nie spodziewalam się.
    • lexi777 Re: czy to dotyczy wszystkich mężczyzn? 22.09.11, 22:11
      Czyli zdradził Cię, będąc w związku z Tobą, po kłótni i się rozgrzeszył dorabiając sobie ideologię:)A Ty wybaczyłaś?No to fajny ma patent na przyszłość.Spodziewaj się nowin w przyszłości...Pzdr
      • n.wataha Re: czy to dotyczy wszystkich mężczyzn? 23.09.11, 09:10
        lexi777 napisała:

        > Czyli zdradził Cię, będąc w związku z Tobą, po kłótni i się rozgrzeszył dorabia
        > jąc sobie ideologię:)A Ty wybaczyłaś?No to fajny ma patent na przyszłość.Spodzi
        > ewaj się nowin w przyszłości...Pzdr

        Niestety dorabiasz sobie teorię jak Ci się podoba.

        Autorka napisała wyraźnie, że pokłócili się i ROZSTALI!
        Często (i to nie tylko mężczyźni) reagują podobnie na rozstanie szukaniem pocieszenia lub jakiejś podświadomej zemsty na partnerze, w pójściu do łóżka z inną osobą. Nie mówię, że to reguła, ale na pewno nie sporadyczna sytuacja.

        A to, że się pogodzili i do siebie wrócili...
        Faktem jest, że jakaś tam zadra pozostanie, ale autorka nic nie pisze, że żyje w związku małżeńskim, więc zawsze może przecież dojść do wniosku, że partner nie sprostał jej oczekiwaniom i poszukać sobie innego.
    • xciekawax Re: czy to dotyczy wszystkich mężczyzn? 23.09.11, 03:42
      Spodziewaj sie klotni za kazdym razem jak mu sie zamarzy inna.
    • ewa.zeromska Re: czy to dotyczy wszystkich mężczyzn? 23.09.11, 09:24
      Daleka jestem od wkładania wszystkich męskich , czy kobiecych zachowań do jednego wora, przecież jesteśmy różni w obrębie jednej płci.
      Nie wiem., co powodowało twoim chłopakiem, Chęć odreagowania, przypadek, splot okoliczności, zemsta, a może wszystkiego po trochu. Trudno to tłumaczyć męskością, raczej tym, co jest między wami.
      Zastanów się, dlaczego tak często przerabiacie schemat - rozstanie - powrót. Jeśli macie problemy, to trzeba je rozwiązywać, a nie trzaskać drzwiami i odchodzić na tydzień, czy dwa. Co to ma dać, co rozwiązać? W końcu musiało dojść do tego, co się wydarzyło. Tym razem zaszalał on, ale równie dobrze ty też mogłaś podobnie postąpić. Więc jaki to ma sens?
      Pomyśl o tym.
      Pozdrawiam
    • Gość: ... Re: czy to dotyczy wszystkich mężczyzn? IP: *.dynamic.chello.pl 23.09.11, 09:29
      Co to znaczy "rozeszliście się"? Rozstaliście? Jeśli tak, to to, co on robił przed ponownym zejściem z Tobą nie jest Twoją sprawą. A jeśli nie będziesz mogła sobie z tym poradzić, to zostaw go tym razem naprawdę - a nie żeby postraszyć dla skruszenia.

      I nie, nie jestem facetem.
    • Gość: nammkha Re: czy to dotyczy wszystkich mężczyzn? IP: 192.166.203.* 23.09.11, 16:41
      postąpił chamsko. Tak się nie robi w kilkuletnim związku. Po prostu nie traktuje cie powaznie i nie szanuje. Zmien go na innego.
      • Gość: Ciecias Re: czy to dotyczy wszystkich mężczyzn? IP: *.zone9.bethere.co.uk 24.09.11, 03:37
        Bez obrazy, ale wez sie zastanow zanim cos napiszesz. Roznie ludzi reaguja na sytuacje. Kilkuletni zwiazek konczoncy sie rozstaniem jest sporym szokiem. Mowiac, ze jedna osoba nie ma szacunku do drugiej, ze wzgledu na fakt, ze przespala sie z kims innym po rozstaniu, jest moim zdaniem kompletnym bezsensem.

        Czujac sie zranionym czlowiek postepuje wedlug wlasnego kodeksu. Nie ma tutaj mowy o zdradzie, badz zniewazeniu, gdyz zwiazek przestal istniec. Swoja droga nie zyjemy w XIX wieku. Wartosci takie jak lojanlosc, milosc, czy szcunek powinny byc celebrowane, ale tylko w przypadku, gdy obydwie strony potrafia je dostrzec. W przeciwym przypadku nie ma to wiekszego sensu.
      • kelbalrai Re: czy to dotyczy wszystkich mężczyzn? 24.09.11, 18:50
        Nie wiem czy zauważyłaś, ale ten kilkuletni związek się skończył, bo jak autorka wątku stwierdziła "rozeszli się". Nie wiem skąd wniosek, że postąpił chamsko. Kiedy mógł się przespać z inną? Za miesiąc? Za trzy? Za pół roku? Był wolny, mógł robić co chciał i reagować jak nakazywało mu jego sumienie. I nic nam do tego.

        A autorce wątku radzę się z tym pogodzić i nie rozdrapywać ran. Trzeba było się albo nie rozchodzić, albo rozejść na dobre.
    • w.klucz Re: czy to dotyczy wszystkich mężczyzn? 24.09.11, 19:44
      Raczej nie są to standardy dla większości mężczyzn. Mam wrażenie że szczęścia z takim człowiekiem nie zaznasz. Gdyby żałował - rozumiem, popełniłem błąd, przepraszam itp. O.K, ale on traktuje to jako norma.
      • Gość: mike Re: czy to dotyczy wszystkich mężczyzn? IP: *.range86-132.btcentralplus.com 25.09.11, 16:50
        czy wy jesteście inni rozstali się ???? czyli co to znaczy?,mógł nawet walić w kapsko jakiegoś kolesia jego sprawa ,a ze pogodzili to inna historia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja