jak to rokuje?

IP: 193.203.192.* 06.10.11, 10:35
Kawa na ławę: Przespałąm się z gościem na pierwszej randce i teraz trochę żałuję. To znaczy nie żałuję, wieczór był super. Natomiast myślę że zwaliłam sprawę i przekreśliłam sobie szanse na coś więcej. Tak myślę.

Da się z tego wyjść obronną ręką i stworzyć coś z tym panem? Czy lepiej sobie odpuścić. On niby jest chętny do podtrzymywania znajomości (nie wiem jeszcze w jakim wymiarze), ale pierwsze wrażenie już na sobie wywarliśmy. I... no szczerze powiedziawszy to myślę że panowie raczej krytycznie patrzą na tak "nieodpowiedzialne/lekkie/szalone?" zachowania. Że w ich mniemaniu pobawić się tak, a i owszem jest fajnie, skorzystac z okazji też, ale na dłuższą metę to: "może znajdę sobie grzeczną dziewczynę".

Wiem że trudno generalizować, i każda sytuacja jest troszkę inna. Natomiast chciałabym się dowiedzieć czy moje myślenie jest tu na miejscu.... I jak wy byście się zachowali teraz, po fakcie, na moim miejscu?
    • mozambique Re: jak to rokuje? 06.10.11, 10:49
      kawa na ławe jest taka ze nie ma zadnych reguł - nie ma ze "faceci myslą.. " bp kazdy facet jest inny , podoibnie jak i kazda kobieta

      bywalo ze czekalam z seksem kilka miesiecy i to bylo o kilka miesiecy za dlugo , bo okazalo sie ze pan byl impotenetem i tylko stracilam te kilka miesicy

      zdarzyl mi sie tez seks na drugiej randce i wyszedl z tego kilkuletni normlany zwiazek bo pan sie zakochał wielce

      reguła jest taka ze nie ma reguł , zalezy od poziomu i stopnia dojrzałosci was obojga
    • fieldsofgold Re: jak to rokuje? 06.10.11, 11:25
      stety, albo nie, z pięciu moich związków cztery zaczeły się od seksu. nigdy nie uslyszalam, ze za łatwo i szybko poszło, albo, że zachowałam się nieodpowiednio. z każdej takiej sytuacji wynikło potem uczucie i dłuższa relacja. ale to zależy od faceta czy jest tzw. "wyrywaczem" czy nie. jeśli nie to nie ma powodu do obaw, jeśli tak, to pewnie chciał Cię tylko zaliczyć i z takiej sytuacji możesz wybrnąć tylko w ten sposób, że to nie ty będziesz teraz przejmować inicjatywę. nie rób nic, niech sam się postara.
    • triismegistos Re: jak to rokuje? 06.10.11, 12:07
      Ee, pitolisz.
      • Gość: ups Re: jak to rokuje? IP: 193.203.192.* 06.10.11, 12:16
        Pitolisz? Możesz rozwinąć myśl, bo nie wiem co autor mam na myśli...
        • triismegistos Re: jak to rokuje? 06.10.11, 16:25
          Moja droga, tak samo ty wskoczyłaś do łóżka na pierwszej randce jak i on. Piszesz, że mimo xxi wieku obowiązują podwójne standardy, ale zastanów się, czy chcesz wiązać się z kimś, kto ma takowe?
          No, chyba, że ci to nie przeszkadza, wtedy faktycznie, panuj nad swoimi pragnieniami, by takiego delikwenta nie wystraszyć.
          Ja idę przez życie będąc sobą, nie przejmuję co o mnie pomyślą, dzięki czemu mam przyjaciół, którzy akceptują mnie taką, jaka jestem w istocie.
          • Gość: ups Re: jak to rokuje? IP: 193.203.192.* 06.10.11, 16:30
            W sumie coś w tym jest. Trzymanie się tych podwójnych standartów nie jest fajne. Więć jeśli pan X by się ich trzymał, to właśnie znalazłam wadę i faktycznie do przemyślenia dalej co z tym fantem. Bo po co się narażać bezpotrzebnie na czyjąś hipokryzję.

            A tego nieprzejmowania się opinią innych szczerze zazdroszczę. Ja tak nie mogę. Zawsze do jakiegoś stopnia to co myślą inny wywiera na mnie wpływ. Czasami nawet trochę wpływu jest porządane wydaje mi się. Zależy od sytuacji....
            • triismegistos Re: jak to rokuje? 06.10.11, 16:50
              Cóż, przyznam się, ze w takich miejscach jak na przykład praca bardzo uważam na swoje zachowanie. Ale jak jestem osobą mocno kontrowersyjną i wieczne oglądanie się na innych doprowadziłoby mnie niechybnie do wrzodów żołądka.
    • zawsze_na_nie Re: jak to rokuje? 06.10.11, 12:17
      nie jestem święta i nigdy nie byłam, ale seks na pierwszej randce... jest jakby to delikatnie powiedzieć głupota... no chyba, że randka jest właśnie w tym celu to ok 9 przy czym gdybyś miała takie plany, nie pisałabyś na forum... dla gościa, który cie wziął na tą na tej randce właśnie taka miała być, spróbował, dostał co chciał i teraz jeszcze do ciebie zadzwoni jak będzie miał ochotę na seks... i nie mów "nigdy nic takiego mi się nie zdarzyło, to pierwszy raz" bo ole nie byłaś dziewica, zawsze będzie myślał, ze wskakiwałaś facetom do łózka po 1 spotkaniu... a ty będziesz myślała to samo o nim... no i nie wiem czy fajnie jest budować związek z kimś o kim tak się myśli
      • Gość: ups. Re: jak to rokuje? IP: 193.203.192.* 06.10.11, 12:34
        też miałam taką reakcję dzień po. "O Boże! Ale głupio zrobiłam, sama sobie w nogę strzeliłam".

        I nie nie zamierzam nikomu wmawiać że byłam dziewicą ani nic podonego... Po co?

        No ale właśnie obawiam się że on jest teraz siwięcie przekonany że ja tak mam iż wskakuję facetom do łóżka na wstępie.
        • Gość: no reguls Re: jak to rokuje? IP: *.dynamic.chello.pl 06.10.11, 15:03
          No ale co zrobisz? mleko sie rozlalo. po 1 wazne co ty o sobie myslisz - czy faktycznie wskakujesz pierwszym lepszym na 1szej randce? A dlaczego mezczyzni maja prawo myslec o nas tak a nie inaczej. On chyba nie protestowal. On moze tez jest "latwy", jesli mysli tak o tobie.
          Mysle, ze wiem co czujesz, bo raz tak zrobilam jak ty i niestety wszystko sie rozsypalo. Obwinialam siebie, ale w koncu pomyslalam, dlaczego, a on swiety, on niewinny bo to facet, bo to my "dajemy". On nie musial brac. Oboje mieli ochote to ok. Niemniej jednak moj partner tego nie zaakceptowal i sie sypnelo, nie mial o mnie najlepszego zdania i bylo mi przykro, ale nie czuje sie w 100% za to odpowiedzialna. I nie jest to prawda, ze wskakiwalam wszystkim tak jak on myslal. Ale cóz, to jemu zaprzatalo glowe.
          Z drugiej zas strony znam pary, ktore od razy przeszly do konkretów, sa razem, baa a nawet sa na etapie slubu i dziecka ;)
          • Gość: ups Re: jak to rokuje? IP: 193.203.192.* 06.10.11, 16:18
            Przykro. Odrzucenie nie jest miłe,

            Co myślę o sobie? Myślę że trochę wtedy zaszalałam i odłożyłam myślenie na później. Czy z pierwszym lepszym bym wskoczyła do łóżka? Na pewno nie. Bo to jednemu odmówiłam. Mam stadtarty. No ale temu nie odmówiłam i teraz trochę się gryzę.
        • zawsze_na_nie Re: jak to rokuje? 06.10.11, 15:26
          same sobie odpowiedzmy na jedno... moim zdaniem bardzo ważne pytanie : czy chciałybyśmy budować swoją przyszłość z facetem, o którym wiemy, ze na pierwszej randce idzie z dziewczyną do łózka ... wiedząc o niej nic , albo bardzo mało , albo niewiele... Chemia, chemią... pożądanie - pożądaniem... przyciąganie - przyciąganiem...ale...
          któregoś dnia, on (częściej niż ona) wypomni to "jaka to łatwa byłaś" bo przecież to kobiety są " łatwe" a mężczyźni tylko korzystają z okazji... Nie wiem czy takie postrzeganie rzeczywistości jest niesprawiedliwe, ale to reguła..." Trzeba działać zgodnie z tradycją i seks uprawiać na 3 randce, po pierwszej dać się pocałować w policzek, po drugiej w usta ...a na trzeciej jeśli pożądanie się utrzyma można skakać do łóżka...
          trochę kpię... bo w zasadzie co komu do tego co robi dwoje dorosłych ludzi, skoro robią to z własnej woli i bez przymusu?
          niby nic...a jednak....
          • Gość: ups Re: jak to rokuje? IP: 193.203.192.* 06.10.11, 16:25
            Czy chciałabym budować przyszłość z facetem który idzie z dziewczyną do łózka wiedząc o niej nic, albo bardzo mało, albo niewiele?

            Jak tak teoretycznie stawiasz pytanie, odpowiedz jest: pewnie nie.

            Natomiast tutaj było nas dwoje. Zarówno ja jak i on zdecydowaliśmy się na ten krok. Więc jakbym miała jego potępić, to chyba i siebie. A to trochę absurd i paranoja.

            Załóżmy teoretycznie tak jak w Twoim scenariusz, że pan X i ja wchodzimy w dłuższy związek. Skąd wiesz że mi to wypomni? Że mi będzie to wypominał? Skąd ta pewność?

            A kipisz bo? Bulwersuje Cię moje zachowanie? Nie do końca zrozumiałam...
            • ona85ona85 Re: jak to rokuje? 06.10.11, 16:38
              Nie no, również wyszłabym z założenia, że skoro zrobiłam coś pierwszy raz i czuję się z tym koszmarnie, to mężczyzna też może się po prostu zapomniał i wyłączył odpowiedzialne myślenie.

              I nie ma powodów do wypominania sobie czegokolwiek, ludzie.
            • zawsze_na_nie Re: jak to rokuje? 06.10.11, 18:49
              Nie kpię z Ciebie ! nie przyszło mi to głowy... kpię z tego, ze większość ludzi pomyśli , ze babka jest łatwa a facet ok! Napisałam nikomu nic do tego skoro OBYDWOJE tego chcieliście...

              mnie mój po 3 latach związku potrafi powiedzieć, ze szybciutko zdecydowałam się na lózio z nim ( 2 randka tak jak pisałam święta nie byłam :( ) stąd moje podejrzenia ...
              Powiem ci jedno.. jak coś ma być z tego to będzie... a jak nie to miałas fajny seks i miła randkę i mam nadzieję, ze facet jest dyskretny i nie rozpowiada o swoich podbojach...

              I niczym się nie przejmuj !
              • Gość: ups Re: jak to rokuje? IP: *.home.aster.pl 06.10.11, 19:35
                Wow, dzięki. Budujące
    • Gość: ups Re: jak to rokuje? IP: 193.203.192.* 06.10.11, 12:37
      Czyli sugerując się wypowiedziami mozambique i fieldsofgold:

      a) nie ma żadnych reguł
      b) lepiej jemu pozostawić inicjatywę na razie

      Ok.
    • fieldsofgold Re: jak to rokuje? 06.10.11, 13:37
      "Przewińmy film. Upodliłaś się, złąjdaczyłaś i było fajnie. Chłopu
      się teraz wydaje, Ŝe w łóŜku jest istnym Don Juanem. Następnego
      ranka jest bardziej dumny od pawia w rui. Zaś pod prysznicem
      śpiewa „We are the champions" „Wyszła kulejąc. Pewnie jej jeszcze
      drŜą nogi. JuŜ nigdy nie będzie w stanie myśleć o seksie bez
      jednoczesnego wspomnienia mojej twarzy w aureoli". Facetowi
      zdaje się, Ŝe byłaś z nim tak blisko, iŜ teraz to on dzierŜy władzę. (I
      to musimy zmienić).
      |j| Kiedy przeprowadzałam wywiady z męŜczyznami, przedstawiłam
      następujące pytanie: „Co by było, gdyby seks nie wpływał
      na zachowanie kobiet? Kobieta byłaby miła, ale zajęłaby się
      swoimi sprawami Jak gdyby nic się nie stało". (Szkoda, Ŝe nie
      nagrałam na wideo ich reakcji, Ŝeby je móc tutaj odtworzyć).
      Niektórzy męŜczyźni zbledli jak ściana. Jeden facet powiedział:
      „Mój świat przewróciłby się do góry nogami". Większość
      przyznała, Ŝe |§v takiej sytuacji by zgłupieli. (Dobrze wiedzieć).
      Aby lepiej zrozumieć dynamikę damskich i męskich zabaw po
      seksie, przeprowadźmy szczegółowy komentarz sportowy.
      ^» Komentarz zachowań po seksie
      Do czego, wedle faceta, moŜe dojść tuŜ po seksie.
      PoniewaŜ-przeszedŁ juŜ tresurę innych kobiet, wie, Ŝe
      prawdopodobnie oczekujesz iŜ po seksie zaczniesz się
      zachowywać, jakby był twoim chłopakiem. Zacznie się
      wycofywać, bo boi się! Ŝe wiele od niego będziesz oczekiwać.
      Nie zachowuj się ani bardziej, ani mniej czule, nie dawaj do
      zrozumienia, Ŝe oczekujesz czegoś od niego. Nie zachowuj się
      inaczej. Bądź wciąŜ tą samą dziewczyną. Oto dlaczego
      przyniesie ci to korzyść.
      Powody, dla których się wycofuje
      MęŜczyzna chce opóźnić moment, w którym się zaangaŜuje.
      Dlatego zmienia wzór, wedle jakiego odbywają się randki, aby
      uniknąć systematyczności i konsekwencji. Z jakiego powodu?
      Dla niego systematyczność + ciągłość = zaangaŜowanie. Dlatego
      facet moŜe się wycofywać, stanowić zasady i je łamać, zmieniać
      zasady, a potem znowu wszystko odmienić. Będzie dzwonił w
      róŜnych godzinach. Będzie próbował planować spotkania
      i
      92
      z krótkim wyprzedzeniem. Będzie starał się utrzymać cię w sta- »
      nie ciągłej niepewności.
      Jak, jego zdaniem, zareagujesz
      Oczekuje, Ŝebyś była dostępna przez cały czas. Nie naciskaj,
      nie bądź zaślepiona na jego punkcie, nie przylegaj do niego ani
      nie Ŝądaj czasu i zapewnień tuŜ po waszym pierwszym razie.
      Inaczej facet uzna, Ŝe wycofywanie się i trzymanie cię na dystans
      jest w zupełności usprawiedliwione. I wtedy postanowi
      uczynić z siebie rzadki rarytas.
      Co powinnaś zrobić
      Zrób odwrotnie. Bądź bardzo zajęta. Nie podnoś słuchawki za
      kaŜdym razem. Jeśli do ciebie zadzwoni, a ty jesteś zajęta, powiedz
      mu, Ŝe oddzwonisz. Zajmij się swoim własnym Ŝyciem.
      Nie umawiaj się z nim na ostatnią chwilę ani nie rób na nim
      wraŜenia, Ŝe jesteś gotowa przyjść na kaŜde zawołanie.
      Jakie to robi wraŜenie
      To nie ty będziesz przenosić cięŜary w tym związku. Kiedy męŜczyzna
      zrozumie, Ŝe nie masz zamiaru wejść w jakiś układ czy
      . Oddać się-komuś-tylko dlatego; Ŝe jednej nocy pozwoliłaś sobie
      na odrobinę namiętności, uzna związek za cenny. Nagle uzna cię
      za świetną osobę, a nie za niepewną siebie i wymagającą kobietę.
      Dlaczego to prowadzi do zaangaŜowania
      Facet pomyśli: „Jeśli zachowuje spokój, to pewnie nie posunęliśmy
      się do przodu tak, jak mi się zdawało". Wtedy wszystko
      wróci do normy, a on na nowo zacznie się za tobą uganiać.
      Dlaczego w ten sposób go dobijesz
      To lekki cios dla jego ego. Teraz masz jego zupełną uwagę.
      Myśli: „To dziwne. Myślałem, Ŝe jestem niezły kozak w te klocki.
      Mój telefon powinien się urywać. Co się dzieje? Dlaczego nie
      lata za mną jak wszystkie inne babki?"
      . . .
      Kobieta, która po seksie zachowuje się swobodnie i spokojnie to
      widok zgoła odmienny od tego, do którego się przyzwyczaił. (jeśli
      facet nie dzwoni do ciebie po wariackim seksie, to dlatego, |Ŝe
      oczekuje, iŜ okaŜesz mu, jak go potrzebujesz. Obawia się, Ŝe
      twoje zapotrzebowanie na niego wzrośnie. Gdy tak się nie dzieje,
      facet jest zaskoczony i szybko zmienia zdanie. Dochodzi do
      wniosku,
      Ŝe jesteś silniejsza od innych kobiet: „To kobieta na poziomie.
      śaden słabeusz. To nie głupiutka, naiwna chichotka. Nie da sobie
      w kaszę dmuchać".
      Będzie się równieŜ zastanawiał, dlaczego nie zadajesz typowych
      pytań, jakie przywykł był słyszeć:
      • Jesteśmy tylko dla siebie?
      • Czy nadal jest nam ze sobą dobrze?
      • Co jest nie tak?
      • Wydajesz się jakiś odległy.
      • Czy jesteś na mnie wściekły?
      • Czy wszystko w porządku?
      To on ma zadawać te pytania Tobie. Kiedy nie zachowujesz się,
      jakbyś go potrzebowała, on
      się nie zastanawiasz. „Moment. Dlaczego nie krzyczy na mnie i
      nie pyta, gdzie byłem? Czy się waha? MoŜe trzeba czegoś więcej,
      aby zrobić na niej wraŜenie... Lepiej potroję moje zabiegi".
      • Gość: mozambique Re: jak to rokuje? IP: 148.81.254.* 06.10.11, 13:47
        a te mundrosci to z tej waszej biblii o zołzach ?
    • tehuana Re: jak to rokuje? 06.10.11, 14:15
      Jak bys nie zauwazyla, to ten gosciu przespal sie z toba na pierwszej randce. Nazwiesz go latwym? Nie badz glupia-jest 21 wiek i seks to nie: dawanie, ale wymiana. Miej radosc z seksu, a nie odrazu wchodzisz w rozmyslania o zwiazku i przyszlosci.
      • Gość: ups Re: jak to rokuje? IP: 193.203.192.* 06.10.11, 14:30
        Nie nie nazwę go łatwym, ale mimo XXI wieku nadal istnieją podwójne standardy.

        Ja się cieszę jak głupia i jednocześnie zamartiam, bo było fajnie i chcę więcej. A czy będzie więcej tego nie wiem. Wiem że martwienie się na zapas też niczemu nie służy, tylko że chcę to sobie jakoś poukładać w głowie trochę.
        • mama_myszkina Re: jak to rokuje? 06.10.11, 17:34
          Nie nie nazwę go łatwym, ale mimo XXI wieku nadal istnieją podwójne standardy.


          Istnieją dzięki takim osobom, jak Ty.
    • Gość: to_tylko_ja Może warto z tym się zapoznać :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 15:19
      Podobny wątek założono jakiś czas temu na forum Mężczyzna (link zamieszczam poniżej). Twój problem widziany od drugiej strony. Poczytaj sobie komentarze, może dadzą Ci trochę do myślenia.
      forum.gazeta.pl/forum/w,150,129167364,129167364,Powinienem_kontynuowac_znajomosc_.htmlPozdrawiam
      • Gość: to_tylko_ja Re: Może warto z tym się zapoznać :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 15:21
        Podobny wątek założono jakiś czas temu na forum Mężczyzna (link zamieszczam poniżej). Twój problem widziany od drugiej strony. Poczytaj sobie komentarze, może dadzą Ci trochę do myślenia.

        forum.gazeta.pl/forum/w,150,129167364,129167364,Powinienem_kontynuowac_znajomosc_.html
        • Gość: ups Re: Może warto z tym się zapoznać :) IP: 193.203.192.* 06.10.11, 15:40
          Rzeczywiście na temat, i z humorem.

          Wioski po przeczytaniu? Kobieta jest głupia jeśli coś takiego robi. A podwójne standarty nadal mocno tkwią w głowach co poniektórych....

          Coś jeszcze?
          • ona85ona85 Re: Może warto z tym się zapoznać :) 06.10.11, 16:11
            Tak, kobieta jest głupia, jeśli to robi. Ale jesteśmy ludźmi i najważniejsze to spotkać kogoś, kto nas zrozumie, także w tej niespodziewanej i trudnej sytuacji. Zwłaszcza, że brał w niej połowiczny udział.

            A co jeszcze, to fakt, że jeśli mężczyzna zerwałby znajomość (czy też się wycofał) z tego powodu, że oboje szybko zdecydowaliśmy się na seks, uznałabym go za kogoś, kogo nie obchodzi, jaka jestem ani kim jestem, tylko jakieś głupie pozory.
            • Gość: ups Re: Może warto z tym się zapoznać :) IP: 193.203.192.* 06.10.11, 16:34
              Chyba wiem o co Ci chodzi...

              Tylko słowo "połowiczny" zbiło mnie z pantałyku. Miałaś na myśli że każde z nas dorzuciło się po połowie do problemu? Jeśli tak, to się zgadzam. 'Połowiczny' znaczy jednak:
              -nie całkiem skuteczny
              -nie do końca zrealizowany.

              Tutaj akurat zrealizowaliśmy co było do zrealizowania, i nie połowicznie.
          • Gość: to_tylko_ja Re: Może warto z tym się zapoznać :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 17:23
            Standardy to jedno. Osobiście uważam że takie podejście "ja jestem facet więc mogę zaliczyć, Ty kobitka - więc już nie" jest hipokryzją i tyle. Uważam że jeżeli ktoś (bez względu na płeć) uważa że nie wypada iść na pierwszej randce do łóżka to powinien pilnować aby do takiej sytuacji nie dopuścić. Jeżeli natomiast mu to nie przeszkadza to nie powinien/powinna na tej podstawie skreśla drugiej osoby.
            • n.wataha Re: Może warto z tym się zapoznać :) 06.10.11, 19:59
              Co Ty sądzisz o facecie, który przespał się z dziewczyną na pierwszej randce?

              Wiesz, zaczynasz popadać w jakiś obłęd. Nie ma czegoś takiego jak grafik miłości lub seksu.
              Ani w miłości, ani w seksie nie ma żadnych reguł!
              Powinno być jedynie zdanie się na emocje, żywioł, z lekką dozą rozsądku.
              Jeśli jednak rozsądek zabija żywiołowość, to seks czy miłość zaczyna trącić chałturą.
              Zamęczysz się tymi rozważaniami "a co on sobie teraz o mnie myśli". Bo zaczynasz dzielić włos na czworo.
              A może właśnie myśli (tak jak ja) nareszcie trafiłem na dziewczynę, która zdaje sobie sprawę ze swojej kobiecości, nie jest purytańska, lubi seks, więc należy do tej jakże poszukiwanej przez mężczyzn mniejszości.

              Z moją obecną żoną trafiłem do łóżka na 2 randce (na pierwszej byliśmy jedynie w kinie, więc raczej nie było to odpowiednie miejsce na seks). Ślub wzięliśmy po 3 miesiącach od poznania się, bo wiedziałem, że to właśnie ta wymarzona, wyśniona.
              P.S. Nie była dziewicą i nie przeszkadzało mi to w najmniejszym stopniu (ja też "dziewicem" ;) nie byłem i wiedziała o tym).
              • Gość: m Re: Może warto z tym się zapoznać :) IP: 148.81.254.* 07.10.11, 12:49
                fanie piszesz wataha

                z meskiego punktu widzenia
                gdy wazne jest to czy przy okazji seksu uczucie wybuchnie czy nie
                ja wiem ze czasamiw wybucha
                i to co cieakwe - u męzczyzny silniej i gwałtowniej niz u kobiety
    • pregen Re: jak to rokuje? 06.10.11, 23:13
      To zależy tylko i wyłącznie od was dwojga. Powodzenia :)
    • ewa.zeromska Re: jak to rokuje? 07.10.11, 00:00
      I tak też się zdarza. W końcu nie tylko ty poszłaś do łóżka na pierwszej randce, on zrobił dokładnie to samo.
      Tylko, że facet może, a ty nie, bo powinnaś być skromną kobietą.
      Rozumiem, że to nie jest dla ciebie norma, ale wcale nie musisz mu się tłumaczyć, więc nie dzwoń i nie usprawiedliwiaj się.
      Jeśli jego, podobnie jak ciebie, trafił piorun sycylijski to będzie ok, a jeśli tylko wykorzystał sytuację, nastrój, to raczej nie masz na co liczyć.
      Czasem robi się takie szalone rzeczy i tyle.
      Zresztą ciekawe, jak ten pan się zachowa? Facet z klasą wiedziałby co zrobić..........
Inne wątki na temat:
Pełna wersja