Przyjaźń z żonatym męzczyzną

IP: *.deblin.vectranet.pl 07.10.11, 23:43
Dzień Dobry
Przyjaźnię się z mężczyzną który jest żonaty. To nie jest typowa sytuacja. Ja jestem samotna, on ma żonę a mnie lubi chyba bardziej niż koleżankę.
Nie wiem jak się odnaleźć w tej sytuacji. Lubię go ale ... jest żonaty. On... nie wiem ale chyba się zauroczył mną. Ja nie chcę romansu... Ludzie już plotkują, żona wie o mnie od samego początku. Wiem że to nie jest typowa sytuacja. Nie wiem co mam robić. Podświadomie czuję że to nie w porządku, a z drugiej strony lubię go bardzo. On pociesza mnie po rozstaniach, przytula jak mi smutno i zawsze jest, a żona?? Jak ona się wtedy czuje? Na pewno okropnie. On jej nie kłamie jak się umawia ze mną. Nie wiem.
Co powinnam zrobić?
    • Gość: aza Re: Przyjaźń z żonatym męzczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 23:52
      Odpuść bo to droga do nikąd. Pomyś za chwilę możesz się zakochać i co zechcesz by zostawił swoją żonę dla Ciebie a jeśli tego nie zrobi będziesz cierpieć.Jeśli zostawi ją dla Ciebie to rozbijesz rodzinę czy sądzisz ,że będziesz szczęśliwa ? Żyj tak by nikt przez Ciebie nie płakał
      • Gość: Nina Re: Przyjaźń z żonatym męzczyzną IP: *.deblin.vectranet.pl 08.10.11, 00:01
        On zaczął mi sygnalizować że chce być ze mną. To jest bardzo inteligentny, elokwentny facet. Wie co mówi. Ja wiem że nie chcę rozbijać rodziny. Nie potrafię pokochać nikogo... On jest cudowny, ale ja nic nie czuję to miało być tylko koleżeństwo i on się wyłamuje.
        Z tego nie może wyniknąć nic dobrego. To co posieję to zbiorę. Mam ogromny problem w budowaniu relacji z mężczyznami.
    • ewa.zeromska Re: Przyjaźń z żonatym męzczyzną 08.10.11, 10:00
      Oj czarujesz, czarujesz kobieto, nie wiem tylko, czy siebie, czy nas !?
      A ktoś ci każe spotykać się z żonatym? Jeśli to takie dla ciebie niemoralne i podejrzane, to się nie spotykaj.
      A tak w ogóle - powiedział ci już, że żona go nie rozumie, że tylko z tobą ma takie porozumienie, a jeśli chodzi o seks, to on z żoną..... nic z tych rzeczy?
      Jeszcze nie powiedział, nie dał do zrozumienie?
      No to powie!
      I wtedy będziesz mogła się usprawiedliwić.
      A teraz poważnie.
      Nie ma zakazu rozmowy z żonatym, nie ma zakazu wypicia razem kawy, czy zjedzenia obiadu. Nawet na spacer można pójść, jeśli jest coś do obgadania, coś konkretnego.
      Co innego jeśli się flirtuje, dokładnie tak jak ty to robisz.
      Zastanów się do czego prowadzisz? Nie oszukuj się, że to on inicjuje. On może inicjuje, ale ty wyznaczasz granice.
      Więc........?
      • paulina7171 Re: Przyjaźń z żonatym męzczyzną 08.10.11, 14:10
        Podpisuję się pod wypowiedzią Pani Ewy. Nina, duuuuży kubeł zimnej wody na głowę!!! Z Twojego wpisu aż wali po oczach, że pan chce sobie po prostu przypomnieć, jak smakuje młody seks.

        Do romansu trzeba mieć ogromne jaja. I równie ogromną odporność psychiczną.

        Ty z pewnością nie masz ani jednego, ani drugiego, bo masz wyrzuty sumienia na etapie myśli. Wpakujesz się w taki kanał że szkoda gadać. Wiej z tej znajomości, póki czas.

        Osobiście nie wierzę, że jego żona wie o Waszej znajomości. Sama zresztą zastanawiasz się, gdzie ona jest podczas Waszych spotkań. No gdzie???

        I wiesz co? To na pewno nie jest przyjaciel. Przyjaciel nie doprowadziłby do sytuacji, gdzie między Wami jeszcze do niczego nie doszło, a ludzie już plotkują na Twój temat.

        A poźniej Twoja bratnia dusza pochwali się przy piwku przed kumplami jaki jest macho, a Ciebie całe miasto będzie wytykać palcami. A że Ty jesteś kobietą (a więc stroną emocjonalnie wrażliwszą), to Ty tego nie wytrzymasz.

        Następnym razem, gdy Pan Ci powie, że "chciałby sobie ułożyć przyszłość z Tobą", zapytaj go, czy już poczynił jakieś kroki, aby urzeczywistnić swoje marzenia. Na przykład czy wystąpił o rozwód. Widok jego miny - bezcenny.

        Zawsze się zastanawiałam, dlaczego kobiety sobie to robią...

    • Gość: madjenna Re: Przyjaźń z żonatym męzczyzną IP: *.pools.arcor-ip.net 08.10.11, 14:37
      Przyjaźń damsko-męska bez "podtekstów" chyba nie jest możliwa... Mnie, jeszcze jako pannie, zdarzyło się 3 razy mieć przyjaciela płci męskiej, ale .... Każdy z nich prędzej, czy później zaczynał podchody (jeden postawił sprawę jasno, że mnie kocha). Więc lepiej nie wplątywać się w przyjaźnie z żonatymi panami, po co komplikować życie sobie i innym? Piszę to z pozycji mężatki, której luby ma bliską koleżankę - bez podtekstów (i oby tak pozostało). Pozdrawiam i życzę, by nikt przez Ciebie nie płakał :)
    • Gość: 36-latka Re: Przyjaźń z żonatym męzczyzną IP: *.play-internet.pl 08.10.11, 16:34
      Jeśli nie chcesz, by łączyło Was coś więcej, to zwyczajnie mu o tym powiedz i ogranicz kontakty. Jeśli z kolei chcesz, by było coś więcej i on też, to oczekuj od niego konkretnych działań - rozwód. Mówić można wiele, ale niech za słowami idą czyny. I nie zgadzam się z czyjąś wypowiedzią, że rozbijasz małżeństwo - jeśli ktoś go rozbija to On, to on jest w małżeństwie i to on ma zobowiązania wobec żony, nie Ty. Nie rozumiem dlaczego w powszechnej opinii ludzie za rozpad małżeństwa oskarżają kochanki/kochanków, a nie zdradzającego męża/żonę. Pozdrawiam Autorkę wątku.
      PS. Przyjaźń damsko-męska jest możliwa (bardzo rzadka, ale możliwa), piszę to z własnego doświadczenia:)
      • Gość: facet. Re: Przyjaźń z żonatym męzczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.11, 06:33
        Przyjaźń w czystej formie - nigdy ! Jeśli nie chcesz romansu to odpuść.
    • deodyma Re: Przyjaźń z żonatym męzczyzną 08.10.11, 16:48
      a musi Cie pocieszac akurat facet, ktory jest zonaty?
      nie mozesz znalezc sobie kogos wolnego do "pocieszania"?
      no tos sobie "przyjaciela" znalazla...
      • Gość: marika Re: Przyjaźń z żonatym męzczyzną IP: *.as13285.net 08.10.11, 23:52
        mialam kilka romansow z zonatymi mezczyznami w swoim poplatanym zyciu i wiesz co? To nigdy nie idzie po mysli tej "drugiej". Bylam nia kilka razy i wiem, ze zona prawie zawsze wygywa te batalie. Facet ma ochote odskoczyc na chwile, ma gadane, wiec zaczynasz mu wierzyc a jak przyjdzie co do czego, to pojawia sie zdanie " pani juz dziekujemy"( w domysle), bo wprost nigdy ci tego nie powie. Daj sobie spokoj z nim i poszukaj kogos wolnego
        • Gość: Baba Re: Przyjaźń z żonatym męzczyzną IP: *.pljtelecom.pl 11.10.11, 13:02
          a ja sie nie zgodze z wami.
          A co, jezeli facet nagle zrozumial, ze zona to pomylka a ta jest jefo miloscia?
          Tez tak bywa.
          Niemoralne jest budowanie swojego szczescia na rozbijaniu malzenstwa z dzieckiem, dziecmi. Bo tam szkody i trupy sie sciela.

          Tylko, ze tu dziewczyna dodatkowo go nie kocha. Jeszcze.
          Jesli ma te wyzej wspomniane jaj do romansu, moze w to brnac, tylko po co?
          Szkoda czasu. Jako mloda, wolna, jeszcze bez rodziny, meza, powinna swoj czas i uwage skupiac na konkretnych kandydatach. Wszak kobiecie zegar tyka... Chodzi oczywiscie o rodzenie dzieci, a nie mloda buzie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja