moja-tajemnica11
11.10.11, 19:00
Witam.
Tematem oczywiście jest facet. Jestem pielęgniarką, 4 miesiące temu miałam pacjenta i między nami zaiskrzyło. Zaczęliśmy się spotykać po jego wypisie i nasza znajomość szybko się rozwinęła...było cudownie. Spędzaliśmy razem dużo czasu, wyjechaliśmy na wakacje. Poznaliśmy swoje rodziny. Wszystko było w porządku... Skończyły się wakacje, nowe obowiązki, praca, coraz mniej czasu dla siebie...Wszystko rozumiałam, że każde z nas ma swoje życie, obowiązki, znajomych. Chciałam tylko odrobiny zainteresowania... Powiedział, że jestem wspaniała, jedyna w swoim rodzaju, że czuje się przy mnie cudownie, ale nie chce się angażować w poważny związek, bo w poprzednich związkach mu nie wychodziło. Tłumaczył się, że związki to odpowiedzialność, wyrzeczenia, a on tego nie chce... a ja tak nie potrafię...więc rozstaliśmy się...i ciężko mi jest teraz cholernie, brakuje mi go strasznie, tak bardzo za nim tęsknię...co mam teraz zrobić?
załamana