Gość: gość-ona
IP: 157.158.96.*
17.10.11, 11:10
jestem z facetem, którego kocham. jesteśmy ze sobą 2 lata. niestety od kilku miesięcy właściwie nie ma w naszym związku seksu. nie wiem, jak sobie z tym poradzić. przede wszystkim - on nie lubi (i nie umie) się całować, a dla mnie jest to bardzo ważne, bardzo mnie podnieca i sprawia mi dużą przyjemność. na dodatek nie wiem jasno i konkretnie, o co z tym całowaniem chodzi - pytałam (dlaczego nie chce/nie lubi), ale nie otrzymałam żadnej odpowiedzi. raz mu się wyrwało, że powinnam się domyśleć, no ale - nie domyśliłam się i jest mi przykro, że nie chce normalnie o tym porozmawiać.
co do seksu - na początku było super - miałam wrażenie, że jest bardzo uważny, że poświęca mi dużo czasu i uwagi, że myśli przede wszystkim o mnie.
potem - się to skończyło. nasz seks polegał na tym, że najpierw go dotykałam - na jego prośbę, tak jak lubi - i gdy był gotowy, po krótkiej chwilce dotykania mnie (w mało przyjemny dla mnie sposób) - kładł się na mnie i tak - do finału. przez jakiś czas mi to nie przeszkadzało, bo mi też sprawiało to przyjemność, ale po pewnym czasie przestało. zaczęłam odczuwać ból, a po seksie - przykrość. czasem wręcz płakałam (w poduszkę).
i w końcu - zaczęłam odmawiać. i tak skończył się nasz seks.
miałam wyrzuty sumienia, że się migam, aż w końcu zdobyłam się na to, żeby zacząć o tym rozmawiać (jest to dla mnie bardzo trudne).
i tu trafiłam za opór. z jego strony usłyszałam, że "po co o tym rozmawiać?", że to nieprawda, że mało o sobie wiemy, że wręcz za dużo, a jak próbowałam dawać mu wskazówki, to usłyszałam "co to za koncert życzeń..."
może nieumiejętnie z nim rozmawiałam? może poczuł się zraniony, bo - krytykowany? (nie byłam nieprzyjemna, starałam się być delikatna, rozmowa była w przyjaznej atmosferze... faceci nie lubią takich rozmów - tak słyszałam - ale - jak inaczej to załatwić?
domyślam się jak to brzmi, ale na związku mi zależy, nie chcę go (faceta) zmieniać na inny model. mimo wielu wad (jak u każdego) - kocham go i uważam za dobrego, fajnego człowieka. jest mi z nim dobrze.
wiem, jak ważny jest seks w związku i mimo, że moje libido obumarło, to chcę zrobić z tym porządek, zależy mi na tym. tylko - nie wiem jak.
proszę o pomocne rady...
PS. mętny ten opis, ale mam nadzieję, że mimo to dość zrozumiały...