malutka1408
22.10.11, 21:37
witam , potrzebuję pomocy.
Może to dość głupi brzmi, ale opiszę to
Od jakiegoś roku mieszkamy razem z chłopakiem. Mieszkanie dzielimy od miesiaca z dwoma chłopakami, mlodszymi od nas o jakis 2 - 4 lata. Mają swój pokój, my swój. Jesteśmy studentami, ale bardzo spokojnymi, no chłopaki lubią poszaleć, ale moj nigdy nie szalał.
Kilka dni temu wróciłam do domu z wysoką temperaturą. Od razu wskoczyłam do łóżka. chłopak pojechał mi po lekarstwa. Siedział przy komputerze, a ja nie mogłam zasnąć. O godzinie 19 zasnęłam. Rano od chłopaków dowiedziałam się że pili alhohol, że on pojechal do sklepu i kupil. Oszukał mnie, powiedział, że nie pił, bo bał się że jak mi się coś stanie, to żeby mógł jechać do szpitala, że w sklepie był jeden z chłopaków, że kupił wódke i nie pili, że też wziął lek i poszedł spać o północy, bo martwił się i nie mógł spać. kupił litr wódki, faktycznie stoi w lodówce nie ruszona, ale wypili 0.7. Oszukał mnie, bardzo mnie to zabolało, gdy się o tym dowiedziałam, to upierał się, że to nie prawda, kłamał w żywe oczy, potem poszedł do chłopaków do pokoju, usiadł na krzesle. Nasze pokoje są obok, gdy przechodziłam zobaczyłam jak siedzi tyłem do drzwi, na chwilę się zatrzymałam a oni coś szeptali, stałam i się wpatrywałam, gdy wstał z głupim uśmiechem dostał w twarz, nie mogłam wytrzymać jak ze mnie zakpil. Powiedział że to koniec, spakowal się i wyszedł. Ja jestem nadal chora a on od dwóch dni się nie odzywa. Jeździ na weekendy do rodzinnego miasta, bo tam pracuje jako barman. Tak czy inaczj musiał jechac, ale pojechal bez pozegnania. Teraz siedze i się obwiniam. Byłam taka oszołomiona, nie powinien mnie oszukiwać, i wie że nie lubie jak się pije alkohol w tygodniu bez okazji.
Nie wiem co robic, nie wiem naprawde. Kłócimy się jak kazda para, ale czemu mnie oklamal. Teraz to on jest obrazony, a wie ze zrobil zle. Nie powinnam go uderzyc, ale te glupie szepty za plecami mnie jeszcze bardziej zdenerwowaly:( Wczesniej mieszkalismy z dwiema dziewczynami i tez bylo zle. Chce sie wyprowadzic, poszukac czegos, tak zeby wrocil i mnie nie bylo, a wraca jutro.
Prosze mi pomoc.