6martyna
24.10.11, 12:12
Jestem z moim partnerem od roku i wszystko między nami się dobrze układało. Dogadywaliśmy się, było miło, poznałam jego znajomych i rodzinę. Aż tu oświadcza mi, że musi się ze mną rozstać. I to z jakiego powodu? Mówi, że ma blokadę seksualną w stosunku do mnie, bo nie wychodze z inicjatywą współżycia przez co on stracił satysfakcję z tego tytułu. No przecież ja jestem kobietą, nie wychodze z tąinicjatywą bo uważam że to nalezy do mężczyzny, pozatym troche mi głupio i wole jak on to robi, Zresztą wiem że jemu na seksie zależy i jestem przygotowana( bielizna, te sprawy), wystarczy ze da sygnał a ja przecież nie będę się opierać. Fakt jest taki, że on chciałby się kochać bardzo często, a ja aż tak często nie mam na to ochoty. Po takim czasie znajomości dla mnie liczy się już coś więcej niż tylko seks i nie uważam że jest to powód do rozstania, a raczej do rozmowy i rozwiązania tego problemu. Czuje jednak że rozmowa ze mną nie jest dla niego odpowiednia. Co moge zrobić w tej sytuacji?, nie chce zeby ten związek rozpadł się z takiego powodu. Obawiam się że w przyszłości mogłabym nie sprostac jego nadmiernym wymaganiam odnośnie częstotliwości współżycia.