toksyczny facet...

03.11.11, 19:45
spotkałyście się z takim czymś, że wystarczy jedno spojrzenie faceta, a już jesteście jego? mam taki przypadek. i choć rozum mi podpowiada, że on nie jest dla mnie, że mnie wykorzystuje, igra z moimi uczuciami, to ja wciąż jestem jego... on mówi mi jasno, że nie chce wiązać się na stałe, że boi się poważnego związku, a ja w głębi siebie wierzę, że kiedyś zmieni zdanie...błędne koło po prostu...
    • triss_merigold6 Re: toksyczny facet... 03.11.11, 20:27
      Nie ma ofiar, są tylko ochotnicy.

      Dziękuję za uwagę.
      • mar.sew87 Re: toksyczny facet... 03.11.11, 22:01
        Skoro tak czujesz, to wiej póki możesz.. Za parę lat będzie zdecydowanie trudniej, wiem co mówię !!! Swoją drogą, co jest w takich facetach, że kobiety do nich lgną..?
    • ewa.zeromska Re: toksyczny facet... 04.11.11, 11:59
      Oprócz ciała i zmysłów masz jeszcze rozum, więc przynajmniej od czasu do czasu z niego korzystaj.
      Takie ślepe zauroczenie zdarza się, nie tylko tobie, myślę, że niejedna kobieta to przeżyła. Niemniej jeśli tracisz kontrolę nad swoim życiem, jeśli więcej tracisz niż zyskujesz, jeśli więcej w tym bólu niż szczęścia, to najwyższy czas odwołać się do rozumu.
      To jest jak choroba. Bywa ostro, niebezpiecznie, a potem trzeba się leczyć!
    • zawsze_na_nie Re: toksyczny facet... 04.11.11, 12:11
      wiem o czym mówisz... ja mam takiego na stanie... a sama jestem toksyczną kobietą..emocjonalnie trzymamy się w szachu.. co któreś próbuje odejść, top drugie potrafi go zawrócić...
      emocje pomiędzy ludźmi przybierają czasem różne formy.. nie jest to proste niekiedy...
    • niewiem133 [...] 04.11.11, 19:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja