partner i jego siostra

IP: 157.158.96.* 14.11.11, 13:19
witam,
mam dziwny problem. jestem 2 lata z mężczyzną, którego kocham, z którym tworzymy dość udany, w moim odczuciu, związek. mam jakieś tam swoje żale i zastrzeżenia, ale myślę, że to nic nadzwyczajnego. ja jestem po trzydziestce, on po czterdziestce.
jedna sprawa nie daje mi spokoju. jest on bardzo związany ze swoją siostrą. ona jest dużo starsza od niego, matkowała mu w pewien sposób w dzieciństwie. poza tym jest fajną osobą i nie dziwię się, że łączy ich przyjaźń i zażyłość. też ją lubię.
wkurza mnie natomiast niezmiernie temat wakacji. jesteśmy razem - jak pisałam - 2 lata, więc nie za długo i jest dla mnie rzeczą naturalną, że pary z takim stażem lubią spędzać wakacje razem, bez osób trzecich. przynajmniej częściowo. jednak dla mojego partnera wakacje we dwoje, ze mną, nie są żadną atrakcją. jest przyzwyczajony do spędzania ich z siostrą właśnie. w ubiegłym roku umawialiśmy się na wakacje we dwójkę (tak mi się zdawało). niemal w ostatniej chwili dowiedziałam się, że jego siostra (która ma męża, 2 dorosłych dzieci, z którymi jednak ma dobry, bliski kontakt) jedzie z nami. było już za późno na to, żebym się wycofała. strasznie mnie to wkurzyło. spędziliśmy więc wakacje w trójkę (!). było - jak się okazało - bardzo fajnie, niemniej wkurza mnie sam fakt. 1,5 roku temu wymusiłam na nim, żebyśmy - po wyjeździe jego siostry (nie mieszka w Polsce) spędzili kilka dni razem, w górach. I było okropnie. zachowywał się wobec mnie jak gbur, jakby był obrażony, że musi spędzać ten czas ze mną.
poza wakacjami robimy sobie np. jednodniowe wypady w różne miejsca i jest fajnie. a w wakacje - jest jak opisałam. i wiem, że będzie tak co roku. może jest to częściowo spowodowane tym, że ona nie mieszka w Polsce, więc nie widują się zbyt często; poza tym jest obyta w zagranicznych podróżach oraz mój partner - który lubi luksusy, a nie za bardzo go na nie stać - nie musi się przy niej martwić o pieniądze "na zbytki" (siostra ma szeroki gest).
w sumie odpowiedziałam sobie na swoje wątpliwości (dlaczego tak jest?), ale ucieszą mnie jakiekolwiek komentarze co do jego postępowania (i postępowania siostry!).
aha, jeszcze jedno - partner wie, jak mnie to w ubiegłym roku wnerwiło, ale nie rozumie kompletnie (lub udaje), w czym jest problem.
dla mnie częściowo w tym, że czuję się dla niego mniej ważna niż siostra. boli mnie to, że jej towarzystwo jest dla niego bardziej atrakcyjne niż moje (kurcze, brzmi to abstrakcyjnie...).
i nie stać mnie - albo inaczej - nie chcę mścić się w ten sposób, że każę mu wybierać - wakacje z nią lub ze mną (myślę, że wybrałby wakacje z siostrą) lub - po prostu postawić sprawę jasno - że z nimi nie jadę. to dla mnie takie trochę dziecinne...
na razie akceptuję obecną sytuację, ale ta akceptacja nie powoduję, że nie czuję z tego powodu złości.

    • ewa.zeromska Re: partner i jego siostra 14.11.11, 13:51
      Ty jesteś z nim dwa lata, on z siostrą - całe życie.
      Ja wiem, że chcesz go mieć tylko dla siebie, ale chyba nie powinnaś mu przerabiać całego życia.
      Spójrz na to spokojnie. Masz go cały rok. Razem robicie wiele rzeczy, również wyjeżdżacie. Natomiast siostra zjawia się tylko w wakacje.
      Pomyśl, że oni oboje na to właśnie czekają. Są sobie bliscy, a widują się rzadko.
      Nadto wspomniałaś, że w zasadzie siostra w niczym wam nie przeszkadza. Mam nadzieję, że nie zakłóca waszej intymności w żaden sposób.
      Rozumiałabym cię bardzo dobrze, gdyby siostra była nieustannie, codziennie obecna w waszym życiu, ale przecież tak nie jest, a poza tym jak już jest, to okazuje się miłą kobietą i nie ma z nią kłopotu.
      Więc w zasadzie o co ci chodzi?
      Chcesz ich rozdzielić?
      Nie uda ci się, przegrasz!
      Nie każ mu wybierać między tobą a siostrą, bo obawiam się, że nie wybierze ciebie, mimo wszystko.
      Podejdź do całej sprawy na luzie, bez irracjonalnej zaborczości. Tylko na tym zyskasz w oczach partnera.
      Jestem pewna, że siostra ci nie zagraża.
      I jeszcze jedno.
      Kiedy na wakacjach jesteście razem, on jest szczęśliwy. Ma blisko dwie kobiety, które kocha i które nie powinny ze sobą konkurować.
      Nadto jest więcej tematów do rozmowy, więcej pomysłów itd. Naprawdę, nie psuj tego!.
      Pozdrawiam
      • Gość: emka Re: partner i jego siostra IP: 157.158.96.* 14.11.11, 14:04
        Bardzo dziękuję Pani Ewo za rzeczową, mądrą odpowiedź. :-)
        Pozdrawiam!
      • Gość: m Re: partner i jego siostra IP: 148.81.254.* 15.11.11, 15:26
        i po raz kolejny ekspercka rada zeby bronc boze nie zaburzac wygodnych dla faceta ukłądów

        ciekawe czy w podróz poslubna tez siostre weźmie ?
    • Gość: dd Re: partner i jego siostra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.11, 16:53
      fakt,jeżeli go kochasz tak,jak mówisz, to będziesz musiała zaakceptować jego siostrę podczas corocznych urlopów.
      Niepokoi tylko informacja,że traktował cię mało przyjemnie podczas tylko waszego, wspólnego wypadu na wypoczynek.Następnym razem,gdy sytuacja sie powtórzy zapytaj go,czy tak bardzo go irytuje brak siostry,że nie potrafi tego ukryć..??
      Jesteś równoprawnym członkiem tego"stada" i nie ma powodu żebyś znosiła pana humory bez powodu.
    • Gość: EMIGRANTKA Re: partner i jego siostra IP: *.range86-176.btcentralplus.com 15.11.11, 00:49
      nie sluchaj tych glupich rad, zeby byc na tym samym poziomie jak siostra. Facet jest dorosly, albo rybki, albo akwarium, albo chce zalozyc zwiazek albo dalej byc "siostrysynkiem"-co w rodzaju mamisynka. Musi wybrac, jestescie ze soba, byc moze zalozycie zwiazek, urodzisz mu dzieci i co wtedy? Te dzieci tez beda mniej wazne niz siostrunia? Kobieto, jako zona mamisynka, ktory przestal nim byc dopiero po 14 latach malzenstwa i grozbie rozwodu (juz byla moja wyprowadzka ), radze ci postawic go przed wyborem, albo poswieci ci wiecej uwagi i staniesz sie dla niego osoba, z ktora zamierza spedzic zycie (w przyszlosci pewnie mu urodzisz dzieci, bedziesz podcierac jego stary tylek itd) i zasluguje na szacunek, albo niech spada do siostruni i dalej wali konia w samotnosci. Wierz mi to straszne jak rodzina meza jest wazniejsza od zony, to straszne jak rodzina meza jest wazniejsza od jego wlasnego dziecka, ba dzieci rodzenstwa sa wazniejsze od wlasnego dziecka... Gdyby to wszystko wiedziala wczesniej to nigdy bym sie z nim nie zwiazala. Rozumiem milosc rodzenstwa ok jest piekna, ale przychodzi czas i trzeba wyfrunac z gniazda. Juz sobie wyobrazam jak sie musi czuc maz tej siostry i jej dzieci. Tez pewnie sie czuja jak niepotrzebne galgany w tym dziwnym ukladzie.
      Niech zdecyduje, jak wybierze siostre to trudno. Intuicja dziewczyno ci dobrze mowi, uciekaj poki czas, bo stracisz szacunek do siebie, swoje lata i szanse na normalny zwiazek, bez dziwnych trojkatow, czy czworokatow, jak ja mialam. Niby zadnej zdrady, a ciagle sie czujesz jakbys w pysk dostawal... cchcesz tego?
      • Gość: kaska Re: partner i jego siostra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.11, 13:51
        Oj u mnie było podobnie. Wkurzało mnie gdy czekałam na niego z obiadem, a on zaraz po pracy pędził do mamusi. Oczywiście nie miałabym nic przeciwko temu, gdyby robił to w czasie gdy ja byłam na 2 zmianie w pracy, ale gdy wracałam do domu o 14, to popołudnie chciałam spędzać z nim. A tym bardziej, że przez chwile po prostu sie mijaliśmy. Do tego u mamusi przesiadywał do późnego wieczoru. W końcu miałam tego dość, postawiłam karty na stół i o dziwo podziałało. Poza tym nie wiem z kąt w jego rodzinie zrodziła się teoria, że urodziny (mąż urodził się kilka dni przed swoim bratem) muszą obchodzić razem. A najlepiej żebyśmy to my przygotowali wszystko i zawołali ich na gotowe. Też ten pomysł przestał mi się podobać i wyprawiłam urodziny męża, i tylko męża z podkreśleniem, że robię urodziny tylko dla niego. Chyba dotarło to do nich, ale wypomnieć musieli. Uważam, że świat należy do odważnych i na twoim miejscu też postawiłabym sprawę jasno, najwyżej zostaniesz sama. Ale po co siebie uszczęśliwiać na siłę. Albo pozbywać się swoich radości w imię partnera??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja