Szukam ratunku dla "brata".

19.11.11, 08:03
Witam!
Mój (prawie) brat jest uzależniony od komputera i internetu.
Od samego rana siedzi na jakiś forach i forsuje swój "jedyny i słuszny" pogląd na wiele spraw mimo, że na dobrą sprawę sam nic nie umie.Ale co można wymagać od 17 latka :/
Dodatkowo korzysta z anonimowości jaką daje internet i podaje się za dorosłego faceta po 30-ce.
Żeby było mało odkryłem u niego w pokoju periodyk "Bravo Girl" w znacznych ilościach.Część egzemplarzy tej gazety była otwarta na stronie z rubryką "Zapytaj Krystyny", a wiele odpowiedzi na pytania od nastolatek było zakreślone mazakiem.
Po dokładnych oględzinach okazało się ,że te właśnie porady pokrywają się z jego komentarzami lub poradami, chociażby tu na forum....

Przez ten komputer niszczy sobie,także życie towarzyskie.
Raz doszło do takiej sytuacji, że jak jego była dziewczyna zapytała czy odejdzie od komputera na chwile.Odparł, tylko, że on jej gąbki z ręki nie wyrywał...

Pani Ewo,
Prosiłbym o analizę zachowania mojego (prawie) brata i zasugerowanie mi jakiegoś konkretnego rozwiązania.
Jeśli Pani chce dodatkowe informacje na jego temat,to proszę prześledzić jego wpisy pod nickiem "n.wataha", bo to pokazuje skalę uzależnienia :(
Forumowiczów także proszę o pomoc.

Pozdrawiam
Marian Wataha
    • ewa.zeromska Re: Szukam ratunku dla "brata". 19.11.11, 10:39
      Naprawdę nie wiem, co o tym myśleć, czy to jest poważny wpis, czy jakiś żart?
      Rzeczywiście n.wataha jest bardzo aktywną osobą, wypowiada się na każdy temat. Raz mądrze, innym razem nie bardzo, ale zawsze chętnie i aktywnie.

      Przyznam, że niejednokrotnie zastanawiałam się, kto ukrywa się pod tym nikiem, bo trzeba mieć naprawdę dużo czasu, żeby, nie zawodowo,tak intensywnie śledzić forum.

      Nie mam zamiaru, ani możliwości dochodzić, kto jest bratem, a kto nie jest i kto, który post napisał.
      Poza tym wolałabym uniknąć dyskusji forumowiczów, oceniających wpisy m.watahy, a ten ostatni wpis wyraźnie do tego zachęca.

      Jeśli ktoś ma problem z uzależnieniem, czego ja właściwie nie mogę do końca stwierdzić, to n.wataha dokładnie wie, że takie uzależnienie leczy się tak, jak każde inne uzależnienie.
      Na początek można zlikwidować w domu Internet, choć to drastyczne cięcie, pozbawiające możliwości korzystania innych domowników.
      Nie bardzo wiem, czego ode mnie oczekujesz?
      Nie mogę zabronić wpisów, nie mogę też wpłynąć na człowieka, żeby zmienił swoje postępowanie. To mogą zrobić tylko osoby bliskie, a przede wszystkim sam zainteresowany powinien dostrzec problem i podjąć z nim walkę.
      Pozdrawiam
    • amandina Re: Szukam ratunku dla "brata". 19.11.11, 18:26
      Czytam to forum od czasu do czasu i tylko niektóre wątki, dlatego nie jestem w stanie dokładnie się odnieść do wypowiedzi użytkownika n.wataha. Za to do twojej mogę się odnieść bez problemu...
      Otóż podejrzewam, ze nie spodobała Ci się, któraś z wypowiedzi(może kilka) tego użytkownika i dlatego postanowiłeś ośmieszyć go i zdyskredytować w oczach forumowiczów.
      Nie dowierzam, ze n.wataha ma 17lat ani tym bardziej, że znasz go osobiście.
      forum.gazeta.pl/forum/w,1182,130578942,130593695,Re_n_wataha.html
      A pani Ewie dziwię się, że daje się nabierać na takie głupie, dziecinne prowokacje...
      • m.wataha Re: Szukam ratunku dla "brata". 19.11.11, 20:42
        Amadina rozszyfrowałaś mnie, niczym Dan Brown kod Leonarda da Vinci :), ale umówmy się, nie trzeba być Sherlock'iem Holmes'em, aby wyciągnąć wnioski podobne do Twoich,
        chociaż nie do końca trafione.
        Nie zależało mi za bardzo, aby go ośmieszyć i zdyskredytować w oczach forumowiczów (sam to robi swoimi wypowiedziami), ale raczej, żeby poczuł jak to jest, gdy na kogoś temat się "leje wodę". Poczytaj sobie jego komentarze i sama dojdziesz do wniosku, że analizuje ludzi i jest pewien na 100% ,że tylko jego diagnoza jest trafna. Przy czym wcale tym ludziom nie daje się wypowiadać, aby chociaż trochę lepiej poznać ich i ich problem.
        Oprócz tego zawsze się kreuje na super merytorycznego oponenta,a wychodzi z tego taki "głupiomądry" cwaniak tylko.
        W moim przypadku odpowiadał na pytania nie kierowane do niego i jeszcze miał pretensje na prośbę ,żeby się nie udzielał jeśli to nie jego się prosi o komentarz.W dodatku odpowiadał w nie swoim imieniu.
        Tak samo robił z innymi użytkownikami forum,więc postanowiłem z tym zachowaniem walczyć po przez "głupie, dziecinne prowokacje..."

        Pozdro
        • Gość: k Re: Szukam ratunku dla "brata". IP: *.dynamic.chello.pl 26.11.11, 20:34
          Zazdroscisz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja