tabletki anty

IP: 195.74.79.* 26.12.11, 19:28
witam,
moja pani ginekolog, którą lubię i cenię jako fachowca, ilekroć wspomnę o antykoncepcji- straszy mnie skutkami ubocznymi i odwodzi od tej decyzji. i tak już się jej kolejny raz udało ;-)
mam 26 lat, ok, nie jestem w stałym związku, ale myślałam o tabletkach, bo mogą mieć też inne działanie- np. poprawa cery, a ja borykam się z trądzikiem (delikatny, ale jednak).
czy rzeczywiście tabletki o niewielkiej zawartości hormonów mogą mieć aż taki negatywny wpływ na organizm?
    • dora_1983 Re: tabletki anty 26.12.11, 20:29
      nie bój się tabletek, zawsze są skutki uboczne, ale ja polecam, biorę tabletki od 10 lat z przerwami...i jest ok.
    • Gość: Anna Re: tabletki anty IP: *.nyc.res.rr.com 26.12.11, 20:47
      Nie ma regul. Jedne kobiety dobrze znosza dzialanie tabletek i inne nie potrafia sie przystosowac (z mojego doswiadczenia to po miniumum roku organizm sie do nich przyzwyczaja). Co do tradziku -to poprawa wcale nie musi nastapic. Nigdy nie stosowalam tabletek na poprawe cery (Harmonet pogorszyl mi mocno cere , przez pierwszy rok stosowania), ale po to, by czuc sie pewnie i ochronic sie przed ciaza.
      Nie ma lekow bez wad i skutkow ubocznych, ale jako dorosli ludzie mozemy decydowac o swoim ciele. Wsrod ginekologow sa rozni ludzie: sporo z nich to przeciwnicy antykoncepcji hormonalne (nawet nie z powodow medycznych, ale swiatopogladowych), lwia czesc zapisuje tabletki z marszu. Tych, ktorzy wysylaja kobiete na badania przed wypisaniem recepty - jest chyba najmniej.
    • Gość: zuzka Re: tabletki anty IP: *.adsl.inetia.pl 26.12.11, 21:33
      > czy rzeczywiście tabletki o niewielkiej zawartości hormonów mogą mieć aż taki n
      > egatywny wpływ na organizm?

      Skoro tabletki o minimalnej zawartości hormonów są w stanie zatrzymać cały naturalny bieg cyklu miesięcznego kobiety to widać ich zawartość nie jest tak niewielka jak się potocznie mówi.
      A że lekarze przepisują- no tak, mają z tego profity. Komercja i już.
    • olka_only Re: tabletki anty 26.12.11, 21:56
      no na pewno mają taki wpływ, że obniżają libido, a jeśli nie jesteś w stałym związku, to tabletki raczej odradzam. Nawet ze względu na cerę.
      • korelacja_1 Re: tabletki anty 27.12.11, 10:49
        > no na pewno mają taki wpływ, że obniżają libido
        Na pewno? Znasz wszytkie kobiety na świecie, które biorą tabletki? Proszę link do źródła, badań naukowych.
        • Gość: jhhjhj Re: tabletki anty IP: *.cheeloo.pl 27.12.11, 14:00
          i do jednej i do drugiej :

          na cholerę ci badania naukowe jak na ulotkach ci pisze coś w stylu : zmiany w libodo. no to chyba dla jaj nie napisali?

          do drugiej: źle sformułowałaś swój wniosek, a zmiany w libido mogą a nie muszą być.
    • mama_myszkina zmień ginekologa 27.12.11, 14:04
      j/w
    • Gość: qwerty Re: tabletki anty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.11, 17:44
      zastanawiam sie czasem czemu nie ma tabletek anty dla facetów ?
      albo jakiejś innej metody poza gumkami...
      • moniapoz Re: tabletki anty 27.12.11, 18:03
        pewno za parę lat będą tabletki i inne metody:
        www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,101801,1947402.html
        www.papilot.pl/ciekawostki/3218/Antykoncepcja-dla-mezczyzn.html
        ale czy Panowie będą je stosować to już inna sprawa :)



        ------
        Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
        Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
    • ewa.zeromska Re: tabletki anty 27.12.11, 18:20
      Moim zdaniem hormonalna antykoncepcja, w różnej formie, jest najskuteczniejsza, a działania uboczne? Cóż, każdy lek ma mniejsze, czy większe działanie uboczne. W przypadku antykoncepcji te uboczne rzeczy są niewielkie. Takie jest moje zdanie, ale każdy człowiek musi sam podjąć decyzję.
      Proponuję ci, żebyś porozmawiała z innym lekarzem, który nie będzie mieszał ideologii z farmakologią.
      Pozdrawiam
      • Gość: majka Re: tabletki anty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.12.11, 21:17
        Calkowicie sie zgadzam, ja biore rozne formy antykoncepcji kilkanascie lat i zyje. Teraz mam plastry, sa o wiele wygodniejsze, od razu hormon wchodzi do krwi, nie obciaza zoladka, nie mam zadnych skutkow ubocznych, badania co pewien czas ktore wykonuje sa ok. Tradzik tez mialam delikatny i znikl.
        • Gość: plis Re: tabletki anty IP: *.cheeloo.pl 28.12.11, 09:23
          pragnę zauważyć, że nie jest to tak, że bierzesz pigułkę - jedną czy X i umierasz jak są szkodliwe dla zdrowia, a skoro nie umierasz i żyjesz to na pewno nie są szkodliwe. Tak więc nie używajmy tego głupie argumentu.
    • nabakier Re: tabletki anty 28.12.11, 18:40
      Antykoncepcja hormonalna likwiduje tzw. okres płodny, czyli czas, w którym libido kobiety jest największe. W tym sensie jest jasne, że obniża libido.
      Musisz sama rozstrzygnąć, czy warto. Moim zdaniem nie warto, bo pozbywasz się w ten sposób naprawdę cudownych przeżyć. Współżycie w czasie płodnym i bezpłodnym to niebo a ziemia. I wygląd kobiety w tym czasie również.
      Poza tym: wątroba, tycie, bóle głowy- jakże częste.
      Są inne metody. Lepsze.

      Zostaw sobie hormony na czas naprawdę ważny: okołomenopauzalny.
      • moniapoz Re: tabletki anty 28.12.11, 18:45
        > Są inne metody. Lepsze.

        jakie ? i czy równie skuteczne oraz wygodne ?

        ------
        Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
        Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
        • nabakier Re: tabletki anty 29.12.11, 13:17
          To jest oczywiście, względne, i subiektywne. Moim zdaniem lepsze jest działanie z wielu stron naraz, czyli: prezerwatywa + specyfiki plemnikobójcze + ewentualnie antykoncepcja po bez zmniejszania libido.
          Oczywiście, można podnosić, ze prezerwatywa do komfortowych nie należy, ale to mniejszy dyskomfort od ewidentnego zmniejszenia libido.
          Ale ja z tych, co hedonizm seksualny/erotyczny na wysokim miejscu- zawsze czekam na dni płodne, bo mi amoroso wzrasta, no lubię i już :-) Ktoś może mieć inaczej.
          • nabakier Re: tabletki anty 29.12.11, 13:22
            Ps. Może ewentualnie Mirena czy coś takiego ( wkładki hormonalne), które nie wstrzymują owulacji. Przymierzałam się, ale zrezygnowałam, kiedy wyczytałam, że także i w przypadku takiej wkładki obniżenia libido istnieje (choć mniejsze, niż w przypadku tabletek).

          • moniapoz Re: tabletki anty 29.12.11, 14:27
            hedonizm erotyczny jak najbardziej tak :) ale skutecznie jest on u mnie blokowany strachem
            ciążowym. prezerwatywa tego strachu u mnie nie zabija, a jak jest strach to nie ma zabawy niestety, choć bardzo Ci dziękuje za informacje o okresie płodnym, bo jakoś to do mnie nie docierało chyba wcześniej, a dzięki Twojemu opisowi dotarło :)
            całe szczęście u mnie spadek libido jest minimalny po plastrach...

            ------
            Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
            Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
            • nabakier Re: tabletki anty 29.12.11, 17:48
              :)
              Skoro ten strach jest większy niż przyjemność, to jasne, że najpierw likwidować strach. Trzeba wyważyć, i każdy musi sam.
    • k1k2 Re: tabletki anty 28.12.11, 19:24
      o pozywywnych konsekwencjach brania jest sporo info np. w reklamach
      z negatywnych i naukowo udowodnionych:

      - zwiekszene ryzyka skrzepow (czasem, choc rzadko, prowadzace do smierci). Ryzyko rosnie znaczaco jesli ktos bierze tabletki i pali papierosy
      - u niektorych kobiet zmniejszenie libido, czesc badan naukowych wykazuje ze trwale, a dokladniej nawet 6 m-c po zaprzestaniu zmiany poziomu SHBG pozostaja

      (w/w do wygooglania w necie)

      na plodnosc raczej nie maja wplywu

      z osobistego doswiadczenia powiem ze przymierzalam sie kilka razy, takze do tych o minimalnej zawartosci hormonow, i za kazdym razem - jak sporo kobiet zreszta (ok, 20% w ciagu roku chyba, ale tu cyruje z pamieci bo nie moglam tak od razu danych odkopac)- rezygnowalam z powodu skutkow ubocznych. W moim przypadku: na poczatku mdlosci, a potem spadek libido.

      Jeszcze jedna uwaga, tym razem tylko mniedotyczaca wiec nei wiem czy to regula: jak zmienilam tryb zycia na zdrowszy to pogorszenie samopoczucia przy braniu tabletek bylo duuzo wyrazniejsze, tak ze ostatnim razem juz po kilku dniach mi sie odechcialo. Pal je szesc.
      • perfecta92 Re: tabletki anty 02.04.12, 08:37
        Zgadzam się całkowicie z ostatnim zdaniem : )
        Niby tabletki dają większy komfort psychiczny, jednak czy tak do końca? W przypadku prezerwatywy musisz martwić się o to, czy nie pęknie. W przypadku tabletek trzeba brać je regularnie, nie można pominąć, pilnować czy się wchłonęły, sprawdzać czy nie bierzemy leków, (bądź ziół, herbatek i wiele innych) które mogą z tą metodą kolidować, w przypadku jednoskładnikowych trzeba "iść" po blistrze DOKŁADNIE według kierunku. Więc wydaje mi się, że w aspekcie tego komfortu w przypadku tabletek i prezerwatyw wynik końcowy wychodzi podobnie.
        Ja odstawiam tabletki z powodu obniżonego libido. Tak obniżonego iż mam wrażenie, że nie mam go wcale. Mój facet zaczął narzekać a ja po rozmowie z nim sama w końcu dostrzegłam, że nasz seks bardzo się zmienił. Już nie mam z niego takiej satysfkacji i ogromnej przyjemności jak to było zazwyczaj. A przede wszystkim, to mam ochotę na seks raz na tydzień, jak nie mniej... Strasznie mnie to frustruje zważywszy na to, że jesteśmy ze sobą trzy lata, tabletki biorę dopiero od grudnia a przed zażywaniem tych hormonów przez ponad dwa lata nasz seks był WSPANIAŁY. I dla mnie i dla partnera. Dopiero przez to zauważyłam, że seks w związku gra na prawdę ważną rolę, ponieważ z tego powodu powstało już wiele kłótni i niekomfortowych jak i bardzo przykrych sytuacji. Mam ogromną nadzieję że po odstawieniu wszystko wróci do normy. Tak w ogóle, to powinnam "podziękować" pani ginekolog, która przepisała mi moje pierwsze tabletki w życiu bez wcześniejszych badań, ani jakiegokolwiek przeprowadzonego wywiadu.
    • amancjuszka Re: tabletki anty 28.12.11, 19:30
      Dziewczyny demonizujecie ;) Po 1) dobry ginekolog nie daje tabletek lub plastrow/zastrzykow od tak sobie, najpierw wysyla na wszystkie badania, po 2) z lekami jest tak ze jeden bierzesz i nie masz skutkow ubocznych a z drugim jest inaczej, wiec mozna zmienic na inne po 3) to ze MOZLIWY jest spadek libido, ewentualne bole glowy itd itd to informacja po 4) to jest kazdego decyzja, np plastry nie wplywaja na watrobe, bo hormon wnika bezposrednio do krwi. Wybierasz albo seks z zabezpieczeniem i wtedy sie nei martwisz ze bedzie wpadka, albo sobie hulasz ale z poczuciem ze mozesz miec dziecko, ktore kosztuje wiecej niz 50 zl za m-c i jest duzo powazniejsza decyzja, szczegolnie kiedy jest "niespodziewane".
      • Gość: ?????? Re: tabletki anty IP: *.cheeloo.pl 28.12.11, 20:19
        "Wybierasz albo seks z zabezpieczeniem i wtedy sie nei martwisz ze bedzie wpadka, albo sobie hulasz ale z poczuciem ze mozesz miec dziecko, ktore kosztuje wiecej niz 50 zl za m-c i jest duzo powazniejsza decyzja, szczegolnie kiedy jest "niespodziewane".

        ????????????
      • Gość: ag Re: tabletki anty IP: 198.36.95.* 28.12.11, 23:51
        >Wybierasz albo sek
        > s z zabezpieczeniem i wtedy sie nei martwisz ze bedzie wpadka, albo sobie hulas
        > z ale z poczuciem ze mozesz miec dziecko, ktore kosztuje wiecej niz 50 zl za m-
        > c i jest duzo powazniejsza decyzja, szczegolnie kiedy jest "niespodziewane".

        Sa jeszcze inne zabezpieczenia, to raz. A dwa, ze do "mienia dziecka" jest tez pare alternatyw. Nie kazdy potrzebuje sobie jechac po hormonach zeby pohulac ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja