Dodaj do ulubionych

Facet klamie w dobrej sprawie?

IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.03.12, 17:35
Tylko ze klamstwo w dobrej sprawie, zawsze pozostanie klamstwem.
Przede mna byl z dziewczyna wiele lat. Jestesmy po 20stce, mlodzi. Oni spedzili razem praktycznie cale nastoletnie lata, zwiazek rozpadla sie kolo 20stki. Byli razem mniej wiecej od podstawowki, daje nam to jakies 8 lat.
Po tym sie spotykali.
Z tego co wiem, on sobie nie radzil z rozstaniem. Troche wiecej pil. Umawial sie z roznymi dziewczynami, sypial z nimi, pozniej zostawial, bo to juz nie bylo to samo co z nia.
Poznal mnie.
Powiedzial, ze z nia sie nie spotyka, nie maja kontaktu.
W porzadku.
bylismy razem jakis czas. Wzloty i upadki.
Zdarzalo sie, ze ona dzwonila, on zazwyczaj nie odbieral/mowil ze nie ma czasu. Powiedzial, ze dzwoni co jakis czas tylko dlatego, ze czegos od niego potrzebuje i polecialo pare niemilych slow o niej i o tym, ze pamieta o nim tylko jesli czegos chce.
OK. W porzadku.
Zaszlam w ciaze. Zalamanie z obu stron. Czy jestesmy gotowi?
Decyzja: urodzic. Kochamy sie i chcemy byc razem.
Zrobilam cos glupiego. Zajrzalam w jego telefon. Stary, ktory walal sie gdzies w szufladzie.
Akurat potrzebowalam wsadzic swoja stara karte sim. Tylko po co ja weszlam w polaczenia i wiadomosci?! Glupia dziewucha.
No tak. Widywali sie. Widzialam polaczenia. Widzialam, ze wtedy, kiedy nie odbieral przy mnie, rozmawial z nia pozniej.
W smsach widzialam, ze musieli sie widziec. napisala, ze czegos od niego zapomniala wziac i zeby zobaczyl czy nie zgubila - wiec MUSIELI sie widziec.
Zapytalam - zaprzeczyl. Nalegalam. Nic. Nie przyznalam sie do telefonu.
W koncu przyznal sie tylko do tego, ze czasami zdarza im sie spotkac, np. w sklepie czy na spacerze z psem. Wtedy ida razem i nie ma w tym nic dziwnego...
OK.
Nadal nie przyznal sie do tego co zobaczylam. Pytalam, blagalam, plakalam, nalegalam... NIC. Nic takiego nie mialo miejsca. Mowie, ze wiem, sklamalam - ktos mi powiedzial. "ktos klamal" - tak mi zawsze odpowiada.
I tak jestesmy nadal w tym klamswie. Zajrzalam w jego telefon, czesto polaczenia kasuje, ale dzwonil do niej 2 razy, juz w czasie ciazy, akurat nie usunal, pozniej dopiero zniknelo. Jedna rozmowa, kilkuminutwa i kolejna, pare sekund. Cos jak "czy masz czas", i nastepny telefon "juz jestem", tak ma w zwyczaju dzwonic. "Juz jestem, schodz". Taka rozmowa nie ma wiecej niz 5 sekund. I to by sie zgadzalo.
Czyzby uczucie zostalo? Zabieral mnie w te same miejsca, co ja. Ale przyznal sie dopeiro pozniej.

On w ogole lubi biale klamstwa. To jeden z tych facetow "ogladasz porno?" "nie oczywiscie ze nie kochanie, Kocham Cie i Ty mi wystarczasz", "ale ja nie mam nic przeciwko, jesli chcesz to ogladaj", "nie ogladam", "wiem ze tak, nie bede zla, przeciez to nic zlego", "nie ogladam". I ja odpuszczam.

Bardzo nie lubie jednego z jego kolegow, ktory zrobil mi pare przykrosci. Zapowiedzialam, ze nie chce jego widziec. Ostatnio mnie sklamal tez w tym. Mielismy isc gdzies razem, byl tam ten kolega. Ja o tym nie wiedzialam. Na miejscu dopiero mi oznajmil "nei wiedzialem ze on tam bedzie". uwierzylam. Okazalo sie, ze klamal, nadal nie wie, ze ja wiem... Tylko czy mowic? jak?
Jesli sie przyznam, ze zajrzalam do telefonu - bedzie kasowal. Zreszta juz kasuje, moze cos przeczuwa?
Jest sens bawic sie w kotka i myszke?
Moze lepiej zostawic go, samotnie wychowac dziecko, znalezc kogos kto nie bedzie mi mowil bialych klamstw?
Zostac i udawac ze nic nie wiem? Nie sprawdzac? Zyc szczesliwie, z kims kto jest cudowny, ale udawac, ze nie wiem ze on mnie klamie?
Jak myslicie? I jak wyciagnac z niego prawde?
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc kobieta Re: Facet klamie w dobrej sprawie? IP: 89.238.46.* 26.03.12, 17:40
      Zabrzmi to pewnie strasznie ale od małych kłamstw się zaczynają te duże. Gdybym tego nie doświadczyła, nie pisałabym tak. Powiedz wprost co czujesz i co Cię boli, daj szansę, ale przy pierwszym tego typu kłamstwie bądż stanowcza. Miękkie serce oznacza twardy tyłek, a tak naprawde połamane serce.... spórz w moój post.
      • Gość: Sella Re: Facet klamie w dobrej sprawie? IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.03.12, 17:47
        Masz racje.
        Ale on klamie w dobrej wierze, czy to cos zmeinia?
        Albo moze nie umie zyc bez swojej ex.

        Ta sprawa z jego kolega pokazala mi, ze akurat tamto zrobil faktycznie dla mnie. Bo chcial tam isc ze mna. Nie chcial siedziec beze mnie, ale z nim.

        Wiele razy prowadzilismy SZCZERE rozmowy.
        mowilam. Powiedz mi wszystko, wszystko. Ja zrozumiem, dogadamy sie. Nadal nie przyznal sie do tego, co znalazlam w jego telefonie.
        Teraz nawet jak musi zostac dluzej w pracy od razu mysle co on naprawde robi...
        • Gość: gosc kobieta Re: Facet klamie w dobrej sprawie? IP: 89.238.46.* 26.03.12, 18:28
          Nie przekreślaj go, walcz o miłość, walcz o Was - choćby ze względu na dziecko, ale nie toleruj kłamstw. Wyjaśnij, że nadużył Twojego zachowania w sprawie byłej dziewczyny i chcesz żeby był szczery w każdej sferze, inaczej straci Twoje zaufanie a to oznacza koniec dobrego związku.
          Dla mnie kłamstwo to nic dobrego, nieważne w jakiej intencji, ale wiem też, że nic nie jest do końca czarne albo białe. Jeśli Ci na nim zależy, walcz o związek ale niech będzie oparty na szczerości.
    • dzidzia.doc Re: Facet klamie w dobrej sprawie? 26.03.12, 18:11
      Sello, o jakiej "dobrej sprawie" Ty mówisz?! Okłamywanie Ciebie, żebyś się nie martwiła - to uważasz za kłamstwo w dobrej sprawie?
      Jeśli nie dotrze do Ciebie, że on Cię okłamuje, będziesz zawsze się męczyć.
      Piszesz, czy go zostawić? - a masz jakieś realne możliwości? Bo zanim przystąpisz do jakichś działań, powinnaś to rozważyć.
      • Gość: ... Re: Facet klamie w dobrej sprawie? IP: 78.152.227.* 26.03.12, 18:22
        kłamstwo jest częścią natury ludzkiej czyli czegoś czego się nie da zmienić ani uleczyć. Ja przez moja ex byłem okłamywany notorycznie, potem łzy piękne słowa, "kochany nie chciałam Cie stracić, tab bardzo Cię kocham, wybacz" wybaczałem, wierzyłem, potem sam kłamstwa usprawiedliwiałem. Odeszła nie mówiąc nawet "pocałuj mnie w dupę". Kłamstwo to kłamstwo
    • enith Re: Facet klamie w dobrej sprawie? 26.03.12, 20:55
      Przepraszam bardzo, ale w jakiej to dobrej sprawie okłamuje cię twój facet? Gość kręci i oszukuje cię, aż miło, za twoimi plecami spotyka się z dawną miłością, a ty go jeszcze tłumaczysz. Partner zawiódł twoje zaufanie i to wielokrotnie. Patrząc ci w oczy zapierał się, choć masz czarno na białym, że kłamał. Na twoim miejscu nie liczyłabym już w ogóle na jakąkolwiek szczerość w wykonaniu tego faceta. Postawiłabym twardy warunek: masz dowód, że facet kłamie. Powiedz mu to. Nie musisz ujawniać skąd to wiesz, po prostu powiedz, że WIESZ o spotkaniach, rozmowach i sms'ach. I że mu krętactwo wybaczasz po raz ostatni, odkreślacie wszystko grubą kreską, skupiacie się na sobie nawzajem i na dziecku. Ale jeśli jeszcze raz zawiedzie twoje zaufanie, będzie kręcił lub spotykał się z tą dziewczyną, zaliczy wypad z twojego życia. Żadnej taryfy ulgowej, żadnych bzdetnych tłumaczeń. Jedno potknięcie i out. Niech się facet zastanowi, a potem podejmie decyzję, czy ten warunek mu odpowiada. Jeśli nie, rozchodzicie się każde w swoją stronę. Życie z kłamcą i krętaczem jest okropne, a wy dodatkowo jesteście jeszcze tacy młodzi i już macie poważne zobowiązanie, jakim jest dziecko. Problemy będą się piętrzyć, nie odwrotnie. Partner ma być dla ciebie wsparciem, a nie gnojkiem, który wciska ci kit, za twoimi plecami co rusz biegając do byłej. Na tych jego kłamstwach nie masz nawet najmniejszej szansy zbudowania dobrego związku i udanej rodziny.
      • Gość: Sella Re: Facet klamie w dobrej sprawie? IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.03.12, 12:14
        W nocy rozmawialismy na ten temat.
        Przyznal sie.
        I przyznaje ze to bylo dlatego, ze wiercilam mu dziure w brzuchu. Zapieral sie bardzo.
        Dopoki nie powiedzialam, ze dla mnie to oznacza koniec zwiazku, bo mu nie ufam. Spanikowal i wygadal sie ze wszystkim, lacznie z kolega.
        Powiedzial, ze na poczatku nie umial sobie poradzic, ze zanim bylismy razem widywal sie z nia bardzo czesto, nawet gdzies tam ja podwozil jak tylko potrzebowala pomocy, chodzili razem na piwo, do znajomych, jezdzili na wycieczki. I wtedy pojawilam sie ja. On nie chcial z nia byc. Bardzo go zranila. Ale z drugiej strony nie potrafil sobie poradzic bez niej, nie umial zyc bez niej.
        Niby teraz juz tak nie jest, kocha mnie, nie ja i juz sie z nia nie spotyka...
    • lilyrush Re: Facet klamie w dobrej sprawie? 27.03.12, 12:06
      Spojrzenie od drugiej strony- a co Ci z tego, ze facet przestanie kłamać i będzie ci mówił, ze nie z ta dziewczyna spotyka, ze z nią rozmawia. Zastanów sie gdzie tak naprawdę leży problem?
      Kłamstwo to jedno, ale mi sie wydaje, ze ważniejsze jest to, ze on sie z tamtego związku do końca nie usunął, nie odciął. Co tu jest prawdziwym problemem? Tobie zależy na tym, żeby Ci mówił prawdę czy na tym żeby był z Toba i nie spotykał sie z tamta dziewczyna.
      pomyśl- mówienie prawdy w tym wypadku nie rozwiązuje problemu?
      • Gość: Sella Re: Facet klamie w dobrej sprawie? IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.03.12, 12:11
        Zalezy mi na tym, zeby mowil prawde. Jednoczesnie tez na tym, zeby sie odcial od tamtego zwiazku zupelnie.
        Z drugiej strony on mowi, ze to jest jego dobra kolezanka i nie moze na ulicy, kiedy ona mowi mu "czesc" odwrocic glowy i w ogole z nia nie rozmawiac, zwlaszcza, ze maja wspolnych znajomych.
        Nie wiem jak znalezc zloty srodek.

        W nocy dlugo rozmawialismy, prawie to zakonczylam. On sie przyznal do tego co widzialam sama. Nie musialam mowic jak sie tego dowiedzialam. Przyznal sie, a ja powiedzialam, ze nie wiem czy chce z nim byc. Potrzebuje czasu zeby sie zastanowic nad tym...
        • dzidzia.doc Re: Facet klamie w dobrej sprawie? 27.03.12, 12:59
          Sello, wklejam, co napisałaś wyżej:

          "Z drugiej strony on mowi, ze to jest jego dobra kolezanka i nie moze na ulicy, kiedy ona mowi mu "czesc" odwrocic glowy i w ogole z nia nie rozmawiac, zwlaszcza, ze maja wspolnych znajomych.
          Nie wiem jak znalezc zloty srodek"

          To nieprawda, że musi!!!
          Kultura wymaga wyłącznie powiedzenia "Cześć" w takiej sytuacji, i na tym można poprzestać, jeśli się chce = jeśli się nie ma takiej potrzeby itp.A jeśli ona go nawet zatrzyma, to wystarczy powiedzieć "Śpieszę się". Poskutkuje nawet po kilku zaczepkach.
          Sello, musisz zrozumieć jeszcze jedno, że i tutaj on Tobą manipuluje. Co to za argument, że wspólni znajomi?! Czy dorośli ludzie nie mogliby zrozumieć, że on nie chce żadnych kontaktów z byłą? Sorry, nawet nastolatki to rozumieją.
          Jedno wiem na pewno: facet spanikował, ale nie daj się teraz zbyć byle czym. Co Ci dalej poradzić, nie wiem, bo nie mam pojęcia o wielu szczegółach.
            • dzidzia.doc Re: Facet klamie w dobrej sprawie? 27.03.12, 14:16
              Sella napisał(a):

              > Moze on naprawde dziwnie sie czuje bedac z kims innym.

              To troszkę wygląda tak, jakbyś dalej go usprawiedliwiała, mam nadzieję, że się mylę :)
              Sello, niektórzy mogą być z kimś parę miesięcy i tęsknić potem latami, czyta się o takich rzeczach.
              To nieważne, ile oni czasu spędzili ze sobą, tylko ważne jest dla Ciebie to, że on kłamie.
              Nie znoszę ludzi-krętaczy. Przez nich jest strasznie dużo problemów (i nieszczęśc niestety też).
              Trzymam kciuki - żebyś podjęła sensowną decyzję :) i najlepszą w tej sytuacji.
            • Gość: Re Re: Facet klamie w dobrej sprawie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.12, 14:41
              Też miałam taką sytuację. Pan poznał mnie ze swoim znajomym małżeństwem. Później się okazało, że nie tak dawno temu mój "Misio" miał romans z tą znajomą (klasycznie przyprawiali gościowi rogi). Jakoś to przełknęłam, ale poprosiłam, żeby nie kontaktował sie z tą panią. Obiecał solennie:) Niestety, wyszło, że cały czas tj. 2 lata pisali do siebie, dzwonili i spotykali się chyłkiem. Nie. Już nie jestem z tym kłamczuchem. Tęsknię, ale będę silna, dam radę:)
    • themaxmaster Re: Facet klamie w dobrej sprawie? 02.04.12, 11:31
      Raz mnie w życiu kobieta zostawiła choć byłem zaangażowany - przez miesiąc płaczliwie błagałem o każde spotkanie itp, łącznie po 2 miesiacach przetrawiłem to, zaczałem biegać za innymi kobietami, a z ową ex- nie mam najmniejszej ochoty na kontakt bo mnie odraża tym co zrobiła. Ale tak nie musi być zawsze.

      W Twojej sytuacji caly dramat polega na dziecku - bez niego bez watpienia powinnas pogonic goscia bo jest oszustem nieodpowiedzialnym.
      • Gość: Sella Re: Facet klamie w dobrej sprawie? IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.04.12, 12:17
        Wlasnie zostalam z nim tylko ze wzgledu na dziecko. W innym razie juz bym go kopnela w d... Bo boje sie, ze oni do siebie wroca. Niby sie rozstali z jej winy, a jednak nie ma problemy zeby po tym nadal z nia rozmawiac, podwozic jak gdzies potrzebuje... Niby czesto sie spotykali ZANIM my bylismy razem. Teraz juz nie. Ale jednak to wiele mowi.
        Sam przyznal, ze na poczatku nie mogl o niej zapomniec, ale teraz juz kocha mnie. I tylko mnie.
        Nie wiem, staram sie odseparowac od niego uczuciowo. Oczywiscie nie okazuje mu tego. Nie chce zostac zraniona.
    • lady-z-gaga Re: Facet klamie w dobrej sprawie? 02.04.12, 12:22
      Pogódź się z tym, że będzie o niej myślał do końca życia, przy każdej innej kobiecie. Tak to jest z pierwszymi, wielkimi miłościami:)
      Czas leczy rany, więc prawdopodobnie z latami potrzeba kontaktu z byłą będzie zanikać a dziewczyna zamieni się w błogie wspomnienie. Wszystko zależy od tego, jak ułoży się Wasze wspólne, dorosłe - w odróżnieniu od tamtego nastoletniego związku - życie.
      Ja bym popatrzyła raczej na to, na ile chłopak nadaje się na męża i ojca, czy jest gotów do obowiązkow i wyrzeczeń, jakie się z tym wiążą, czy jest odpowiedzialny i lojalny w innych sprawach.
      Jesli była dziewczyna jest jego jedyna słabością, doradzałabym cierpliwość. Jesteście bardzo młodzi, nie tylko młody chłopak, ale nawet dojrzały człowiek potrzebuje więcej czasu, aby uporać się z przeszłością. Rozstanie nie jest dobrym rozwiązaniem, skoro oczekujecie dziecka. Wszystko jeszcze może się wspaniale między Wami ułozyć.
      Chyba, że Twój luby jest krętaczem i egoistą, który nie ma odwagi cywilnej i gra na zwłokę - żeby to ocenić, trzeba by znac go lepiej i wiedziec, jak postępuje w życiu, tylko Ty możesz to zrobić.
      • Gość: Sella Re: Facet klamie w dobrej sprawie? IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.04.12, 12:27
        Dziekuje, pewnie masz racje.
        Jednak mam nadzieje, ze nie bedzie o niej ciagle myslal.
        8 lat, pomimo ze to nastoletnia milosc - wedlug mnie to bardzo duzo...
        Moze za duzo zeby po prostu o niej zapomniec.
        Boje sie jednak, bo ona nikogo nie ma od czasu rozstania. Sama go zagaduje... Podobno nawet wypytywala sie o mnie, jak juz dowiedziala sie o ciazy. Boje sie ze pewnego dnia ona bardziej wkroczy w nasze zycie i to ja bede na przegranej pozycji...
        • lady-z-gaga Re: Facet klamie w dobrej sprawie? 02.04.12, 12:43
          Tak, 8 lat to bardzo dużo.
          Wierz mi, można kochać w głębi serca pierwszą dziewczynę, a inną miłością kochać zonę, dzieci i być wspaniałym, lojalnym partnerem :)
          Nigdy nie masz gwarancji, czy stara, albo całkiem nowa miłość nie rozbije Twojego związku, nie można bać się całe życie.
          Nie ustawiaj się w pozycji słabszej rywalki, bojącej się porzucenia. To Twój chłopak powinien odczuć, że musi się starać :) pokaz mu, że jestes gotowa poradzic sobie bez niego, jeśli Cię zawiedzie.
          Ty powinnaś byc teraz kwitnącą przyszłą mamą, ktora czeka na nowy wspaniały etap w życiu i ta pewność ma się udzielić Twojemu partnerowi. Zresztą, kiedy dziecko się urodzi, najprawdopodobniej zajmie w sercu taty tyle miejsca, że wszystko inne pójdzie w zapomnienie :)
    • Gość: 36-latka Re: Facet klamie w dobrej sprawie? IP: *.play-internet.pl 02.04.12, 13:46
      Przeczytałam Twój post. Dość jasno, bez nadmiaru emocji opisałaś to, co się dzieje w Twoim związku. Świadczy to o Twojej dojrzałości. To, że on się spotyka z byłą, to nic nadzwyczajnego, jeśli mają ze sobą dobre relacje, cóż w tym złego? Najważniejsze, by on był w porządku wobec Ciebie. Nie wiem, dlaczego Cię okłamuje, że się z nią nie spotyka? Hm... Albo zwyczajnie nie chce, byś się denerwowała, bo wie jak to na Ciebie działa, albo... łączy go z dziewczyną o wiele więcej niż dobre relacje, albo... zwyczajnie lubi takie gierki. Nie wiem, na czym polega problem, ale moim zdaniem niemówienie sobie w związku wszystkiego to jedno (czasem wręcz wskazane), a kłamstwo to drugie - to jest zdecydowanie czynnik, który potrafi rozbić związek. Ja kłamstwa nie wybaczam (no chyba, że słodkie, by zrobić miłą niespodziankę:). Porozmawiaj z nim i tak, jak ktoś już tu wcześniej zasugerował, powiedz, jak ważne dla Ciebie jest zaufanie i uprzedź go, że jeśli przyłapiesz go na kolejnym kłamstwie, to raczej nie ma szans na dalszy związek. Może sama groźba wystarczy? ;) Oby Wam się wszystko ułożyło, a wszelkie niejasności się wyjaśniły:) Powodzenia!:)
      • Gość: Sella Re: Facet klamie w dobrej sprawie? IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.04.12, 13:59
        To wszystko chyba zalezy od naszego podejscia. Wedlug mnie takich spotkan z byla nie powinno byc. Zwlaszcza jesli byli ze soba tak dlugo, a on mi nawet o tych spotkaniach nie mowi, ew. klamie ze jest w innym miejscu. Teraz nawet dokladnie nie moge powiedziec, bo nawet nie wiem kiedy sie ze soba widzieli.
        To wszystko skonczylo sie tak, ze zupelnie mu nie ufam. Gdyby nie dziecko, w ogole bym z nim nie byla. Nie toleruje tego. Toleruje posiadanie kolezanek/kolegow, bo to jest normalne. Mi tez sie zdarzy spotkac z KOLEGA, ale nie z bylymi. Nie toleruje spotkan z NIA. Z ta jedna, konkretna osoba. Nie chce jej widziec w naszym zyciu.
        • Gość: 36-latka Re: Facet klamie w dobrej sprawie? IP: *.play-internet.pl 02.04.12, 14:07
          Napiszę Ci tak: ona stanowi część jego życia, znaczną część. Tego zmienić nie możesz, bo przeszłości nie można zmienić. Dlaczego nie ma się z nią spotykać od czasu do czasu? Wolałabyś, żeby udawał, że nigdy jej nie było, a na ulicy odwracał od niej głowę i udawał, że jej nie zna? Wtedy byłoby w porządku, gdyby zachowywał się jak cham i burak? Przeszłość to przeszłość. Było, minęło. Jego była ma to do siebie, że JEST BYŁA. Dlaczego nie boisz się o to, że spotyka się z innymi kobietami? Te są o wiele groźniejsze, bo stanowią dla niego zagadkę, tajemnicę, mogą być dla niego intrygujące ;) Wiem, że to nie jest łatwe, ale przeszłość naszych partnerów trzeba przyjąć do wiadomości i tyle. Mnie niepokoi raczej fakt tych kłamstw, tego, że on się nie przyznaje. Tylko tak na marginesie nasuwa mi się pytanie: co byś zrobiła, gdyby Ci powiedział: słuchaj, Kochanie, byłem dziś na obiedzie z moją ex?... :)
          • rubarom Re: Facet klamie w dobrej sprawie? 02.04.12, 14:17
            36-latka napisał(a):

            > Napiszę Ci tak: ona stanowi część jego życia, znaczną część. Tego zmienić nie m
            > ożesz, bo przeszłości nie można zmienić. Dlaczego nie ma się z nią spotykać od
            > czasu do czasu?

            Proponuję, byś jeszcze raz przeczytała wszystkie posty autorki.
            • Gość: Sella Re: Facet klamie w dobrej sprawie? IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.04.12, 14:23
              Fakt, 36-latka chyba nie zwrocila uwagi na to, jak on sie czul po ich rozstaniu.
              W skrocie: Bylo to z jej winy, ale pozniej nie umial stworzyc normalnego zwiazku z kims innym, bo ciagle o niej myslal, postykali sie. Nawet przyznal, ze na poczatku naszego zwiazku ciagle o niej myslal.
              Co wiecej, dopiero jak bylam w ciazy powyrzucal jej zdjecia, ktore zajmowaly znaczna czesc jego mebli. Albumy byly nimi pozapelniane.
              Od ich rozstania mial do niej wielka slabosc. Nawet jezdzili na wspolne wycieczki, niektore ze znajomymi, niektore bez...
          • Gość: Sella Re: Facet klamie w dobrej sprawie? IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.04.12, 14:20
            Wiesz... Wydaje mi sie, ze wlasnie to bym wolala. Zeby udawal, ze jej nie bylo.
            Rozumiem "czesc" na ulicy. Ale po co po "czesc" rozmowa i wspolny spacer w strone domu?(to nie jest zbyt duze miasto, a oni mieszkaja na jednym osiedlu).
            Nie podoba mi sie to, bo czuje sie zagrozona. Szczerze. Czuje ze ona moglaby nam przeszkodzic. Ze uczucie moze wrocic... Nie czuje sie pewnie jak o niej pomysle.

            Gdyby tak powiedzial, to na pewno by mi sie nie spodobalo. Nie mowie, ze zrobilabym awanture, ale nie bylabym zadowolona.
            • Gość: 36-latka Re: Facet klamie w dobrej sprawie? IP: *.play-internet.pl 02.04.12, 14:44
              No dla mnie spacer w stronę domu w tym samym kierunku, jest też normalnym objawem grzeczności. Ale może ja mam zwyczajnie inne spojrzenie na takie sprawy :)
              Fakt, nie czytałam już Twoich późniejszych postów - odpowiadałam na ten, który rozpoczynał wątek. To, co mi teraz w skrócie napisałaś, świadczy o jego sentymencie do byłej. Nie wiem, czy jest to dla Was zagrożeniem, czy też nie. Trudno mi się wypowiadać w tej kwestii. U mnie sytuacja wygląda tak, że mam kontakt z moim eks mężem, bardzo dobry kontakt: zawsze mogę na nim polegać, on na mnie, spotykamy się od czasu do czasu, robimy sobie prezenty na święta i urodziny, mamy wspólne zdjęcia, które leżą w albumie gdzieś tam na półce. Jednak to w żadnym stopniu nie stanowi zagrożenia dla mojego nowego związku! Jestem z moim partnerem szczęśliwa, on mi ufa, a ja jemu. On wie, że miałam męża i że nadal jest ważną osobą w moim życiu.
              Nie czuj się zagrożona:) jesteś mądra, śliczna i wkrótce urodzisz Jego dziecko! :) Więc kto tu powinien się czuć zagrożony? ;) To tak z uśmiechem już na zakończenie! :)
              Natomiast kłamstwo jest dla mnie dużym zagrożeniem w związku,nawet jeśli jest "maleńkie". Od takich zwykle się zaczyna.
              Życzę Ci powodzenia:)
    • lonely.stoner Re: Facet klamie w dobrej sprawie? 02.04.12, 15:37
      moim zdaniem trafilas na nieodpowiedzialnego palanta i starasz sie na dodatek tlumaczyc wszystkie jego perfidne klamstwa. Facet nie tylko umawia sie z bylo na umowione spotkania, ale robi to nadal. Nie wierze ze nagle po 1 rozmowie z Toba po prostu z nia zerwal kontakt skoro przez tyle czasu nie mogl sobie z tym dac rady, spodziewa sie dziecka, ma zakladac rodzine a wszystko ryzykowal na spotkanie z jakas tam laska- z ktora cos go laczylo kiedys.
      • Gość: Sella Re: Facet klamie w dobrej sprawie? IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.04.12, 16:02
        Od czasu naszej rozmowy na pewno sie nie widzieli. A to dlatego, ze ich spotkania nie byly super czeste, ale np. raz na 2 tygodnie, raz na miesiac...
        Wiec mozliwe ze to kwestia czasu.
        Nie watpie, ze MOGLI sie spotkac gdzies tam w sklepie od czasu naszej rozmowy i mi o tym nie powiedzial. Ale na pewno sam do niej nie dzwonil i sie nie umawial. Jeszcze.
        Staram sie to kontrolowac, ale co to za zwiazek? Kiedy facet wychodzi z domu, a zapomni telefonu, ja siadam i tylko sprawdzam czy nie ma nowych polaczen od/do bylej.
        I znowu setki mysli... To nie jest dobre. I tak nie powinno byc w normalnym zwiazku. Ja nie jestem z tych, ktore kontroluja co robi facet. Nawet do historii nigdy w zyciu nie zagladalam. Bo co mnie obchodzi gdzie on wchodzi? Niech robi co chce... Dopoki to nie ma zwiazku z nia.
        Wczesniej bylo dobrze, gdyby nie ona i jego klamstwa na jej temat. Do tego stopnia, ze calkowicie nie chce juz z nim slubu. Nie chce byc rozwodka.
    • Gość: phantasmagoria Re: Facet klamie w dobrej sprawie? IP: 195.94.198.* 02.04.12, 15:39
      Jestem w nieco podobnej sytuacji. Od 2 lat jestem w szczesliwym zwiazku. Moj partner nim mnie poznal spotykal sie przez 4 lata z pewna dziewczyna, ktora jak sie pozniej okazalo przyprawiala mu rogi, a na koniec go zostawila. Wiem, ze bardzo po tym cierpial. Dzis jest szczesliwy ze mna, ale szanowna Pani Ex chyba zrozumiala swoj blad i niedawno zaczela robic ponowne podchody. Powiedzialam mojemu, ze zawsze bede o niego walczyla, ale nigdy z Ex. Jezeli bierze pod uwage te kobiete to znaczy, ze nigdy do konca nie zamknal tego rozdzialu swojego zycia, a mnie wzial jako nagrode pocieszenia. On zapewnia, ze nic go juz z nia nie laczy i faktycznie nie daje mi powodow do niepokoju, ale wiem jedno, ze takiej zdrady nigdy bym mu wybaczyla. I bedac na Twoim miejscu nie budowalam bym przyszlosci z czlowiekiem, ktory wciaz patrzy w przeszlosc, a na dodatek notorycznie Cie oklamuje. No, ale jestes w ciazy, wiec sprawa sie komplikuje...
    • szklanyklosz Re: Facet klamie w dobrej sprawie? 13.04.12, 12:10
      forum.gazeta.pl/forum/w,1182,135056055,135056055,Zaufanie_w_zwiazku_Eks_.html
      Czytając Twój post uświadomiłam sobie, że oni nigdy nie kłamią w dobrej sprawie. A u góry to, co mnie spotkało...też eks, której NIENAWIDZĘ. Takie sprawy niestety wracają. Trzeba uciekać...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka