czarnulka_5
16.04.12, 17:04
i co z tym zrobic? Cały czas powtarzaja sie podobne sytuacje, dla mnie to upokarzajace, a moje sugestie niestety do niego nie przemawiaja. Wczoraj np zaparkowal w miejscu dla taxi bo nie bylo gdzie. Taksowkarz grzecznie zwroil mu uwage, ze tutaj sie nie parkuje.
A ten jak do niego dolecial, wyzwal go i malo co doszloby do bojki.
I tak na kazdym kroku. W knajpie o byle co robi awantury, naprawde wstyd mi z nim gdziekolwiek isc. Niedlugo idziemy na wesele do jego kolegi, a ja juz mysle co on tam odwali.
Normalnie jak jest ze mna jest spokojny, czuly. Nie wiem czemu tak sie zachowuje.
Ma 38 lat a zachowuje sie jak gowniarz. Dla mnie to brak szacunku do innych.
On twierdzi ze nikt nie bedzie robil z niego wariata i jak mu cos nie pasuje to mowi.
Ręcę mi juz opadaja.