Dodaj do ulubionych

Szukam kobiety, odmienności, fascynacji

12.04.21, 09:16
Witam. Szukam kobiety która podobnie jak ja pragnie odmienności, kogoś, fascynacji i uzależnienia. Jestem żonaty, atrakcyjny. Chce poznać się pisząc, zaufać, stworzyć coś co będzie trwało z możliwością planowania, spotykania się. Konkretny układ, relacja dająca niesamowite korzyści i mnie i jej. Wręcz uzależnienie się od siebie, odkrycie drugiego siebie, coś wspólnego. Jeśli jest ktoś podobny, ma możliwości czasowe żeby pisać, odkrywać się proszę napisz na e-mail tomasadu@interia.pl albo tutaj.


Wiek w przedziale 35-48.

Po prostu marzę o kimś takim.
Obserwuj wątek
      • tomasadu Re: Szukam kobiety, odmienności, fascynacji 13.04.21, 06:55
        Żona jak żona ma mnie, jestem codziennością, po co się starać. Nie boję się wtopy, zakładam dozować ryzyko żeby nikt nie miał przykrości.Ja z perspektywy czasu bardziej żałuję czego nie zrobiłem a miałem możliwość. Czasami idee i wartości nie są szanowane.
    • obrotowy oj, naiwny Ty . naiwny. 13.04.21, 07:55
      przez trzy dekady mojej aktywnosci "romansowej" , gdy bylem zonaty, mialem z piec kochanek.

      nigdy to sie nie wydalo, ale i tak Panienki same uciekaly po paru miesiacach - bo wsie (detalicznie) chcialy czegos wiecej...

      no, jedna wytrzymala (z przerwami) 3 lata...

      nie zniechecam, - ale to orka na ugorze...

      gdybym mial wtedy ten rozum i wiedze wiele lat temu - to w ogole bym sie nie zenil

      - tylko miewal same kochanki.

      bo zona jest fajna sprawa - ale w posiadaniu kochanek - jest dla nich przeszkoda.
        • obrotowy Re: oj, naiwny Ty . naiwny. 14.04.21, 01:40
          katherine.madeleine napisał(a):
          > A nadal jesteś żonaty?

          nadal. i to spokojnie...
          bo primo - nigdy sie nic nie wydalo (slubna moze i sie domyslala, ale dowodow nie bylo, albo nie chciala w to wnikac... nie wiem, bo rozmowy na ten temat nigdy nie bylo)...)

          secundo: - jak sie miewa kochanki - nie dlatego , ze ze Slubna cos nie gra - tylko dlatego, ze LUBI sie po prostu miec zone i miewac kochanki- to wtedy nie ma sie duchowych rozterek, czy oporow.

          kwestia tylko, by zgrac to organizacyjnie (trudne)

          ale, koniec koncow - jesli sie sprawa nie wyda, to i tak sie to kiedys konczy, bo kochance w koncu malo tej tymczasowosci:

          podsumowanie: - dla kobieciarzy nie ma szczescia na tej planecie ...

          ale probowac warto :)))


          • katherine.madeleine Re: oj, naiwny Ty . naiwny. 14.04.21, 13:07
            To trochę smutne, że lubisz mieć kochanki. Może jestem naiwna, ale myślałam, że to tylko się dzieje, kiedy mężczyźnie czegoś brakuje w związku. To trochę jak zjeść ciastko i mieć ciastko. Nic dziwnego, że kochanki zawsze chciały czegoś więcej. U kobiet tak to działa. Nawet jeśli na początku kręci nas seks na boku, to jednak seks musi do czegoś prowadzić. Nie jest wystarczający dam w sobie. Mogę fantazjować o seksie z innym mężczyzną, ale nie mogłabym tych fantazji zrealizować będąc w związku.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka