Dodaj do ulubionych

Gdy żona odmawia oral i anal

18.08.22, 12:42
Chciałabym zapytać mężczyzn, co czuliby gdyby żona odmawiała oral i anal i tylko klasycznie chciała. Jestem z mężczyzną w związku, jego żona nie lubi mu robić lodzika i odmawia anala. Nasz związek to nie tylko seks, odnalazł mnie po latach, żałujemy że wcześniej nie spotkalismy sie i nie jestesmy razem. Ostatnio powiedział że tyle lat czekał na mnie i szukał tyle lat tej właściwej osoby. Ma dzieci i to problem, jest rozbity. Zwierza sie mi, otwiera, czujemy się dobrze ze soba. Mówi że to inny świat od tego co miał doteraz. Czy jeśli zaangażuje się bardziej i postawa żony, która chyba tylko wymaga a nie chwali itd...się utrzyma, jest szansa że on zapragnie być ze mną? Proszę o odpowiedzi poważne i głównie mężczyzn
Obserwuj wątek
    • obrotowy To zalezy - jak , kto ... 18.08.22, 14:34
      nika2022 napisała:

      > Chciałabym zapytać mężczyzn, co czuliby gdyby żona odmawiała oral i anal i tylk
      > o klasycznie chciała.

      - nic , gdyz oral i anal mnie nie interesuja.


      jest szansa że on zapragnie być ze mną?
      Proszę o odpowiedzi poważne i głównie mężczyzn

      - nie ma na takie pytanie odpowiedzi - bo to zalezy od zbyt wielu czynnikoow.
      • nika2022 Re: To zalezy - jak , kto ... 18.08.22, 15:33
        To może pytanie do tych Panów, którzy uwielbiają ten rodzaj seksu i chcieliby spróbować z żoną, która niestety ma wywalone na potrzeby męża
      • albacor Re: To zalezy - jak , kto ... 24.08.22, 13:06
        Próbuj w ucho.....................
      • serenity44 Re: To zalezy - jak , kto ... 30.08.22, 09:23
        na mój chłopski rozumek to wpierw trzeba taką zimną babę rozgrzać do czerwoności tym co ona lubi najbardziej. A potem to już robisz z nią co chcesz. Wszystko łyknie. Ale trzeba być delikatnym ażeby pierwsze doznania takich pozycji zapisały się jako przyjemność. Pierwsze wrażenia są najważniejsze. Ale dziewczę które nie lubi z jakichś powodów analu i oralu wymaga cierpliwej pracy. Trzeba również poznać dokładnie historię jej doznań seksualnych, być może była molestowana lub nawet zgwałcona w dzieciństwie jeśli ma urazy do takiego seksu. Wówczas moim zdaniem nie ma wielkich szans na zmianę. Trzeba się męczyć jak usidlona w mściwej cipce ofiara mściwości, albo uciekać gdzie pieprz rośnie. Urazy z dzieciństwa są zakorzenione w psychice najmocniej. Niemniej stopniowo, cierpliwie i pieszczotliwie można z takiej kobietki coś niecoś wykrzesać. To zależy czy się chce, czy się kocha i ma energię do takiej pracy, czy jest wola współ-pracy. Jeśli natomiast taka kobietka pozostaje nieugięta to trzeba pomyśleć o skoku w bok. albo w ogóle o zmianie partnerki. Bo jak mawiają poeci: 'Lepiej zabić dziecko w kołysce niż hodować niespełnione pragnienia.' Gdyż niespełniane pragnienia zamieniają się w obsesje i zboczenia.
      • serenity44 Re: To zalezy - jak , kto ... 30.08.22, 09:37
        tak w ogóle ażeby móc zainicjować coś innego, niż konwencjonalny seks to osobiście uważam wypalenie wspólne jointa trawki dobrze rozluźni atmosferę i wprowadzi długotrwałą ekstazę. Ale gra wstępna musi być wydłużona. Zresztą na trawce wszystko trwa wiecznie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka