Dodaj do ulubionych

Kobiecy wytrysk

20.06.02, 19:56
Ostatnio przeżyłam coś wręcz niesamowitego , kobiecy wytrysk ! Niektórzy
piszą , że to urojenia i wytrysk u kobiet nie istnieje , ale zapewniam was ,
że jest inaczej ...
Czy ktoś może podzielić się ze mną podobnymi wrażeniami ?
Obserwuj wątek
    • magdacyr Re: Kobiecy wytrysk 21.06.02, 00:12
      jeżeli chodzi o kwestję czy jest to jest na pewno sama w czasie orgazmu nie
      zawsze ale czasami mam wytrysk a wygląda to przynajmniej u mnie tak że w czasie
      kulminacji czyli skurczy wytryska lub wylewa się ze mnie spora ilość wydzieliny
      mleczno-wodnistej.
      • onatka Re: Kobiecy wytrysk 24.06.02, 19:45
        Czytałam .... to jest poprostu odlot ... a najbardziej zadziwiające jest to ,
        że mój facet jest tak tym zachwycony , że poświąca mnustwo czasu i energii na
        doprowadzenie mnie do stanu , że poprostu soki leją się ze mnie
        strumieniami !!! Dlaczego inni tego nie potrafią ?
        • the_real_kris Re: Kobiecy wytrysk 25.06.02, 01:30
          Myślę, że jednak przede wszystkim zawdzięczasz te 'wytryski' sobie a nie
          facetowi, być może on jest twoim ideałem, pasuje ci wybitnie to jak coś robi
          podczas gry wstęnej/stosunku. Twierdzenie, że orgazm kobiety zależy wyłącznie
          od 'starań' faceta to mit. Oczywiście przy założeniu, że wkłada on w 'pracę'
          całe serce - jeśli kobieta nie 'pozwoli' sobie psychicznie na przeżycie
          orgazmu to najlepszy kochanek niczego nie zdziała. Także gratulacje należą się
          przede wszystkim Tobie za rozluźnienie wszelkich tabu i obaw oraz jednoczesną
          koncentrację na czerpaniu przyjemności z seksu. Jemu troszkę też - za to, że
          potrafi Ci pomóc w dojściu do takiego stanu.

          Przepraszam, że ten post jest pozornie pełen sprzecznośći - ale to bardzo
          skomplikowane zagadnienie.
        • tassman Re: Kobiecy wytrysk 31.07.02, 12:55
          onatka napisał(a):

          > Czytałam .... to jest poprostu odlot ... a najbardziej zadziwiające jest to ,
          > że mój facet jest tak tym zachwycony , że poświąca mnustwo czasu i energii na
          > doprowadzenie mnie do stanu , że poprostu soki leją się ze mnie
          > strumieniami !!! Dlaczego inni tego nie potrafią ?

          ***********************
          Nie kazdy facet ślini sie jak twój chłopak....

          tassman:)
    • diorka Re: Kobiecy wytrysk 26.06.02, 14:05
      ja nie przezylam tego jeszcze, ale czuje ze to niedlugo nastapi.boje sie
      jednak, ze popuszcze mocz. Czy moze tak nastapic?
      Czemu czasami nie potrafie sie na tyle wyluzowac aby moc szczytowac
      • olivvka Re: Kobiecy wytrysk 26.06.02, 14:38
        diorka napisał(a):

        > ja nie przezylam tego jeszcze, ale czuje ze to niedlugo nastapi.boje sie
        > jednak, ze popuszcze mocz. Czy moze tak nastapic?
        > Czemu czasami nie potrafie sie na tyle wyluzowac aby moc szczytowac

        A co w tym zlego, ze musisz sie az bac, ze popuscisz mocz? Mnie sie zdarza i mojego mezczyzne podnieca to bardzo. Zreszta: "sporty wodne" ostatnimi czasy staja sie modne (raczej na zachod od Odry, bo Polska do "dziwny" kraj, w ktorym zasady ustalane sa nie przez spoleczenstwo tylko przez ksiezy).

        pozrdowka
        olivvka
      • anja71 Re: Kobiecy wytrysk 30.07.02, 15:10
        Gratuluję !!!
        Możesz być pewna że moczu nie będzie, to tylko takie wrażenie.
        A nawet jak Cie się popuści to co, wielu facetów to bardzo rajcuje.
      • anja71 Re: Kobiecy wytrysk 30.07.02, 15:16
        Kiedy się kochasz i jesteś podniecona, na pewno się wyluzujesz. Wiele moich
        znajomych jest zestresowana kiedy się kochają bo myślą o różnych pierdołach,
        czy ładnie wyglądają, czy pachną. A ja po rozmowie z moim facetem dowiedziałem
        się że jak chłop chce się kochać to jego kobieta jest piękna, podniecająca, a
        każdy jej fragment pachnie dla niego nieziemsko, nawet pupka.
        A propos szczytowania i pukpi. Próbowałaś zaraz po orgazmie wprowadzać penis
        partnera do swojej pupki ?
        • diorka Re: Kobiecy wytrysk 31.07.02, 08:15
          Haj Ania.
          Wiem ze odpisalas mi takze na innym forum.Dziekuje Ci bardzo.W kwestji depresji
          bede sie trzymac Twoich rad.
          A'propo jednak tej kwestii, to jestem wlasnie po urlopie i wlasciwie problem,
          ktory wczesniej opisywalam juz wlasciwie nie istnieje.
          ,,Latam w niebiosach" przy kazdym kochaniu. Uwielbiem to i pomyslec, ze
          dopiero po 7 latach malzenstwa nauczylam sie tego.
          A co do Twojej wskazowki to probowalam tego kiedys ale w tym miejscu raczej
          mnie boli i piecze, wiec wycofalam sie.
          Musze przyznac ze dzieki forum nauczylam sie wiele. Wlasnie dzieki Wam poznalam
          tajniki przezywania rozkoszy oraz walki z ...depresja
          pozdrawiam
          • anja71 Re: Kobiecy wytrysk 31.07.02, 09:25
            diorka napisała:

            > Haj Ania.
            > Wiem ze odpisalas mi takze na innym forum.Dziekuje Ci bardzo.W kwestji
            depresji
            >
            > bede sie trzymac Twoich rad.
            > A'propo jednak tej kwestii, to jestem wlasnie po urlopie i wlasciwie problem,
            > ktory wczesniej opisywalam juz wlasciwie nie istnieje.
            > ,,Latam w niebiosach" przy kazdym kochaniu. Uwielbiem to i pomyslec, ze
            > dopiero po 7 latach malzenstwa nauczylam sie tego.
            > A co do Twojej wskazowki to probowalam tego kiedys ale w tym miejscu raczej
            > mnie boli i piecze, wiec wycofalam sie.
            > Musze przyznac ze dzieki forum nauczylam sie wiele. Wlasnie dzieki Wam
            poznalam
            >
            > tajniki przezywania rozkoszy oraz walki z ...depresja
            > pozdrawiam


            Droga Diorka,
            Fajnie że odnosisz sukcesy na tym polu.
            Gratuluję.
          • anja71 Re: Kobiecy wytrysk 31.07.02, 09:54
            diorka napisała:

            > Haj Ania.
            > Wiem ze odpisalas mi takze na innym forum.Dziekuje Ci bardzo.W kwestji
            depresji
            >
            > bede sie trzymac Twoich rad.
            > A'propo jednak tej kwestii, to jestem wlasnie po urlopie i wlasciwie problem,
            > ktory wczesniej opisywalam juz wlasciwie nie istnieje.
            > ,,Latam w niebiosach" przy kazdym kochaniu. Uwielbiem to i pomyslec, ze
            > dopiero po 7 latach malzenstwa nauczylam sie tego.
            > A co do Twojej wskazowki to probowalam tego kiedys ale w tym miejscu raczej
            > mnie boli i piecze, wiec wycofalam sie.
            > Musze przyznac ze dzieki forum nauczylam sie wiele. Wlasnie dzieki Wam
            poznalam
            >
            > tajniki przezywania rozkoszy oraz walki z ...depresja
            > pozdrawiam


            A odnośnie pupki to na początku mnie także piekło i bolało, ale od czego jest
            trening i odpowiednie natłuszczenie, teraz nic oprócz przyjemności nie czuję.
            To wielka frajda czuć swego partnera wszędzie. Na początku czułam się także
            jakby podczas stosunku chciało mi się kupke, ale jak byłam wypróżniona to nic
            nie wychodziło, okazało się że to tylko takie wrażenie parcia. Martwiła mnie
            także sprawa higieny, ale wyczytałam że w pupci jest tyle samo bakterii co w
            jamie ustnej, ale partner nie zmusza mnie do oralu po analu :-)). Sprawa
            zapachów odpada, gdy są podnieceni nie czują nic oprócz feromonów - tego co
            kobieta emituje gdy jest podniecona.
            Poczytaj o tym na forum w innych tematach zobaczysz jakie to teraz popularne,
            podobno wydają już nawet poradniki na ten temat, muszę kupić koniecznie.
            Radzę Ci próbuj tego do skutku aż zaczniesz odczuwać przyjemność, podobno
            wszystkie po kilku czy kilkunastu razach odczją przyjemność bo odbyt ma wspólne
            nerwy z pochwą ( ja miałam już kilka orgazmów w ten sposób). Próbuj też innych
            żeczy, oral jest super - kiedyś połknęłam soki mojego faceta po tym jak pił
            napój ananasowy - eksta !!!

            Zobaczysz co to znaczy spełniać sięw odczuwaniu maksymalnej rozkoszy.
            Seks daje ją dopiero wtedy gdy odczuwa się przyjemność ze wszystkich jego
            rodzajów.

            Życzę sukcesów w nauce, możesz mnie informować o postępach. :-))
              • kostek11 Re: Kobiecy wytrysk 31.07.02, 12:37
                no coz. Sprobuje.
                Jezeli jednak chodzi o wytrysk mojego meza, to niewiem czy potrafilabym to
                zrobic. Chodzi mi o przelkniecie. Ogolnie zapach meskiego nasienia raczej nie
                jest dla mnie przyjemny. Kocham meza, ale uwierz mi mam bardzo wyczulony węch.
                Nie zeby nasienie smierdzialo. Poprostu ma intensywny zapach. Raz kiedyś, na
                poczatku malzenstwa sprobowalam. To bylo niemile doswiadczenie. Nie chcialam
                zrobic przykrosci mezowi ale musialam wyjsc do lazienki.
                Moze tak jak przezywanie orgazmu przeze mnie i do tego kiedys dorosne...:-)
                pozdrawiam
            • tassman 171% 31.07.02, 13:03
              anja71

              Ze stylu w jakim napisałeś ten post Anju71 stwiam 171% pewnosci że jestes
              facetem....
              I co ciekawego jeszcze nam powiesz??

              tassman:)
              • kostek11 Re: 171% 31.07.02, 13:12
                hej tassman
                oj, kulturalny, inteligentny, o bystry to ty nie jestes. No ale coz mysle ze na
                wychowanie cie to juz za pozno
                wspolczuje ci
            • kostek11 Re: Kobiecy wytrysk 31.07.02, 13:18
              Aniu
              Moze podpowiesz mi jeszcze w jednej kwestii?
              W momencie kiedy szczytuje, w pewnym momencie wstrzymuje mojego meza. Wydaje mi
              sie poprostu, ze bardziej juz nie moge. Niewiem wlasciwie dlaczego. Poprostu
              jest to tak mocne, ze wydaje mi sie ze wybuchne.
              Wowczas tez mam bardzo rozne zachowanie:raz sie smieje, raz poplacze
              Czy to tak zawsze, czy moze cos mnie omija. Probowalam przetrzymac, ale
              poprostu nie moge.
              pozdrawiam
              di
              • anja71 Re: Kobiecy wytrysk 31.07.02, 13:36
                Ja mam podobne odczucia, jestem ekspresyjna, kiedyś tak krzyczałam że sąsiadka
                zwracała mi uwagę. Mój facet milczał kiedyś jak grób, poprosiłam go jednak aby
                jęczał, teraz strasznie mnie to podnieca.
                Czy czeka Cię coś więcej ? Nie wiem co odczuwałaś teraz i czy to może być
                jeszcze silniejsze.
                :)
                • kostek11 czy ty to nie ja? 31.07.02, 13:49
                  zartuje oczywiscie z tym tematem.
                  A'propo krzyku. No wlasnie. To samo jest ze mna. Dochodzi do tego, ze jak
                  chcemy sie kochac to ide z mezem do duzego pokoju i wlaczam glosna muzyke aby
                  nie myslec, czy nie robie tego za glosno. Pewnie tutaj tez we mnie cos z tej
                  diorki z forum o depresji. Tu podejrzewam Tassman to skomentuje.

                  Nawiazujac do krzyku meza, to chyba tez bym wolala go ,,slyszec".Rozumiem ze
                  kazda osoba to inaczej przezywa, ale jeszcze ma ochote to to mogloby mnie
                  upewnic ze jest mu naprawde dobrze. Nie oznacza to oczywiescie, ze teraz tego
                  nie czuje.
                  A czy moge wiecej?
                  W koncowej fazie, pieszczone narzady powiekszaja sie i albo mnie bola albo...
                  ojej juz pisalam, ze nie moge tego opisac. No coz jak tylko pozwole na wiecej i
                  nie zastopuje to napisze do ciebie
                  di
              • tassman Re: Kobiecy wytrysk 31.07.02, 13:40
                kostek11 napisał:

                > Aniu
                > Moze podpowiesz mi jeszcze w jednej kwestii?
                > W momencie kiedy szczytuje, w pewnym momencie wstrzymuje mojego meza. Wydaje
                mi
                >
                > sie poprostu, ze bardziej juz nie moge. Niewiem wlasciwie dlaczego. Poprostu
                > jest to tak mocne, ze wydaje mi sie ze wybuchne.
                > Wowczas tez mam bardzo rozne zachowanie:raz sie smieje, raz poplacze
                > Czy to tak zawsze, czy moze cos mnie omija. Probowalam przetrzymac, ale
                > poprostu nie moge.
                > pozdrawiam
                > di

                ****************
                Oliwka nie trzyma moczu to i ty mozesz czasem dla relaxu popuscić troche
                strumienia...

                tassman:)
    • mmilimetr Re: Kobiecy wytrysk 26.06.02, 21:22
      Możecie mi tylko pozazdrościć!!!
      Moja Kobieta jest WSPANIAŁA!!! Jak dochodzi, to aż się
      chce żyć dla Niej! Jestem wtedy jeszcze bardziej
      podniecony, jak Ona leci!
      Życzę wszystkim kobietom, aby tak właśnie przeżywały
      swoje orgazmy, 5, 10 i 15 w ciągu jednego kochania...
      Pzdr.
      • bbona Re: Kobiecy wytrysk 27.06.02, 22:57
        mmilimetr napisał(a):


        > 5, 10 i 15 w ciągu jednego kochania...

        Albo 114 :)))
        Nie ma czego zazdroscić, jesli ma się poczucie, że to co się przeżyło jest czymś
        najcudowniejszym z kimś najcudowniejszym. Pod słońcem - dodaję pro forma. Bo ja
        tam nie wiem , jak to jest z kosmitami. Ale tutaj, na Ziemi, to chyba wiem:)
        Jeśli raz w ciągu jednego kochania osiągasz obszary doznań przekraczające twoje
        oczekiwania, wierz mi - nie jest ważne, czy będzie orgazmów trzy, czy
        piętnascie:) To zupełnie nie to ma znaczenie:)


        • bbona PS 27.06.02, 23:10
          Ale miało być o kobiecym wytrysku, a nie ilosci szczytowań!
          Jestem przeciwna nazywaniu wzmozonej lubrykacji kobiecym wytryskiem. Toż
          to "wielkie materii pomięszanie"! Wytrysk jest związany z wydzielaniem nie
          tylko płynów lubrykacyjnych, ale przede wszystkim plemników. Nigdy u kobiety w
          płynach lubrykacyjnych nie jest wydalana poza organizm komórka jajowa.
          Zatem "kobiecy wytrysk" jest czymś zupełnie innym i nie powinno być mylone z
          ejakulacją u mężczyzny. Używanie takich terminów zamiennie jest zwykłym błdem.
          Pzdr!
          • koteczek_m Re: 30.07.02, 16:37
            Moja dziewczyna ma to szczescie ze szybko "wchodzi na obroty" i staje się "tam" mokra. Faktycznie czasem,
            szczegolnie gdy gmeram paluszkiem w jej pochwie (co zresztą bardzo lubi) wydziela ową mleczno-wodnistą
            substancję. Także na podstawie wlasnego doswiadczenia moge potwierdzic prawdziwosc taorii o "wytrysku" u
            kobiet.
    • olivia99 Re: Kobiecy wytrysk 31.07.02, 14:16
      Wczoraj właśnie przeżyłam coś takiego po raz pierwszy. Nieziemskie uczucie. W
      pierwszej chwili miałam wrażenie, ze "popuściłam", ale kiedy powtórzyło się za
      drugim razem i następnymi - wiedziałam, że to nie to. Zastanawia mnie, dlaczego
      wcześniej nie miałam tej "wzmożonej lubrykacji" - jestem po trzydziestce i
      kilka lat udanego seksu mam za sobą. Czy ktoś ma podobne doświadczenia?
      • tassman Re: Kobiecy wytrysk 01.08.02, 08:05
        olivia99

        Po 30 tak to juz jest. Na poczatku zaczynają ci puszczac zwieracze od frontu,
        poczej jeszcze kilka lat a puszczą ci te od zakrystii. Gorzej jak w tym
        momencie bedziesz w pozycji na jeźdźca...

        tassman:)
        • olivia99 Do Tassmana 01.08.02, 08:45
          Czuję się zaszczycona, ze poświęciłeś mi chwilkę uwagi. Od niedawna czytam
          forum GW, ale Ciebie dostrzegłam od razu. Nieprzeciętne poglądy i sposób ich
          wyrażania. Pozdrawiam.
          A zwieracze można ćwiczyć :-)))
        • bstalone tassman ty glupi huju 17.10.02, 19:35
          tassman ide ruchac twoja glupia matke dlatego ze splodzila takiego bekarta, a
          potem wytne jej serce i wloze w dupe a potem nasikam jej w odbyt i sie spuszec
          na jej glupi łeb wyjme jej watrobe i ja wsazde w dupe tez a starego wydymam az
          mu flaki wyjada dupa i nasram na niego potem a jego pindola mu odetne i wsadze
          w glupi ryj i tak rozpierdole cala twoja rodzinke ciot i gejów tassman ... to
          poezja
      • tassman ideał 18.10.02, 08:29
        bstalone

        Wow! Nie widziałem że są jeszcze pokraki które moga miec tak mokre i płytkie
        ideały...
        No to zostało Ci tylko pogratulować

        tassman:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka