Dodaj do ulubionych

Dzielenie sie swoja dziewczyna

IP: *.skydive.pl 26.11.01, 18:04
Panie doktorze podnieca mnie mysl ze moja dziewczyna kocha sie innym facetem.
Chcialbym ja zobaczyc w takiej sytuacji, uwielbiam kiedy mi opowiada jak
kochala sie ze swoim pierwszym chlopakiem. Chcialbym sie zapytac Pana czy s
[otkal sie Pan z podobnym przypadkiem? Czy moze to byc grozne dla naszego
zwiazku? Bardzo kocham swoja dziewczyne, niedlugo bierzemy slub, sex miedzy
nami jest naprawde bardzo udany.
Obserwuj wątek
    • problem Re: Dzielenie sie swoja dziewczyna 26.11.01, 22:44
      Rozumiem, że ludzie są różni i że na tym polega świat, ale stary ja tego
      zupelnie nie kumam! Wyobrażasz sobie, że ktoś kocha się z TWOJĄ kobietą. Całuje
      to ciało które ty całujesz i to cię podnieca?
      Mam nadzieję, że doktor się na to szybko wypowie bo to mi się nie mieści w
      głowie.
    • Gość: Anza Re: Dzielenie sie swoja dziewczyna IP: *.prodigy.net.mx 27.11.01, 00:54
      Gość portalu: on napisał(a):

      > Panie doktorze podnieca mnie mysl ze moja dziewczyna kocha sie innym facetem.
      > Chcialbym ja zobaczyc w takiej sytuacji, uwielbiam kiedy mi opowiada jak
      > kochala sie ze swoim pierwszym chlopakiem. Chcialbym sie zapytac Pana czy s
      > [otkal sie Pan z podobnym przypadkiem? Czy moze to byc grozne dla naszego
      > zwiazku? Bardzo kocham swoja dziewczyne, niedlugo bierzemy slub, sex miedzy
      > nami jest naprawde bardzo udany.

      Mysle, ze to nie jest nic takiego dziwnego, bo co innego jest wyobrazn i co
      innego jest realizm. Mozesz sobie wyobrazac wiele rzeczy ze swoja dziewczyna, bo
      najprawdopodobnie jest ona w tej chwili dla ciebie modelem najbardziej
      atraktywnym seksualnie. Moze za 20 lat, bedziesz sobie wyobrazal takie sceny z
      jakas inna kobieta. Inna rzecza jest natomiast, zobaczyc naprawde twoja kobiete w
      takiej akcji. Mysle, ze to jest normalne i jak na razie nie masz czego sie
      obawiac, chociaz chetnie posluchalabym takze opinie pana doktora.

      Pozdrowienia.
      Anza
    • Gość: karolina Re: Dzielenie sie swoja dziewczyna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.01, 10:10
      przeciez sa pary, ktore to podnieca. i ktore spotykaja sie z inna para, wlasnie
      po to, zeby nastapilo "przetasowanie" wsrod partnerow. I to niekoniecznie
      znaczy ze ktoras para sie nie kocha i nie jest ze soba szczesliwa
      Uwazam, ze nie powinniscie krytykowac tego postu, zwlaszcza w dzisiejszych
      czasch, kiedy w sumie nie ma juz nic bulwersujacego i wszystko jest normalne i
      dla ludzi w sferze seksu. Od czasow rewolucji takie rzeczy juz nie sa "dziwne"
      "zboczone". Zreszta co w tym ma byc zboczonego?
      pozdrawiam
      k
      • Gość: Problem Re: Dzielenie sie swoja dziewczyna IP: *.wat.waw.pl 27.11.01, 21:56
        odczułem, że to było do mnie, więc bronię się

        Ja nigdy nie krytykowałem ,nie potępiałem tego, ani nie nazywałem zboczeniem.
        jak juz napisałem świat jest pełen innosci i na tym polega jego piekno. Ja
        napisałem tylko, że to mi sie nie mieści w glowie. Po prostu na mnie myśl o mojej
        dziewczynie całującej innego faceta dziala bardzo źle.
          • Gość: Max Re: do luckiego IP: 158.66.108.* 28.11.01, 11:08
            Halo lucki,

            skąd czerpiesz te ludowe mądrości, że można oddzielić część psychiczną
            człowieka od fizycznej. Czekam na naukowe wyjasnienie tego twojego następnego
            prywatnego objawienia. podobno znasz psychologię. Czekam więc... Oral ci nie
            przeszkadza, ale całowanie w usta tak. Chłopie, czas na wizytę u psychiatry.

            Halo,Max
            • Gość: smyk Re: do luckiego IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.11.01, 11:14
              Gość portalu: Max napisał(a):

              > Halo lucki,
              >
              > skąd czerpiesz te ludowe mądrości, że można oddzielić część psychiczną
              > człowieka od fizycznej. Czekam na naukowe wyjasnienie tego twojego następnego
              > prywatnego objawienia. podobno znasz psychologię. Czekam więc... Oral ci nie
              > przeszkadza, ale całowanie w usta tak. Chłopie, czas na wizytę u psychiatry.
              >
              > Halo,Max

              Przyłączam się do Maxa !

              Luckiemu chyba odbiło !

              • lucki73 Re: do Maxa i Smyka 28.11.01, 11:20
                Gość portalu: smyk napisał(a):

                > Gość portalu: Max napisał(a):
                >
                > > Halo lucki,
                > >
                > > skąd czerpiesz te ludowe mądrości, że można oddzielić część psychiczną
                > > człowieka od fizycznej. Czekam na naukowe wyjasnienie tego twojego następn
                > ego
                > > prywatnego objawienia. podobno znasz psychologię. Czekam więc... Oral ci n
                > ie
                > > przeszkadza, ale całowanie w usta tak. Chłopie, czas na wizytę u psychiatr
                > y.
                > >
                > > Halo,Max
                >
                > Przyłączam się do Maxa !
                >
                > Luckiemu chyba odbiło !
                >

                Max i Smyku
                Kiedys juz napisalem, ze z zadnym z Was polemiki toczyl nie bede, gdyz nie lubie
                krzykaczy. Nie spodziewajcie sie wiec jakiejkolwiek reakcji z mojej strony w
                przyszlosci. Na Wasze zaczepiki nie reaguje.------
                • tassman lucky you.... 03.12.01, 08:22
                  > Max i Smyku
                  > Kiedys juz napisalem, ze z zadnym z Was polemiki toczyl nie bede, gdyz nie lubi
                  > e
                  > krzykaczy. Nie spodziewajcie sie wiec jakiejkolwiek reakcji z mojej strony w
                  > przyszlosci. Na Wasze zaczepiki nie reaguje.------
          • Gość: Problem do Lucki'ego IP: *.wat.waw.pl 29.11.01, 23:33
            Ok rozumiem, że niektórzy, a może nawt większość nie widzi nic dziwnego w
            wyobrażaniu sobie swojej partnerki (partnera) oddającej sie zwierzęcym
            instynktom z kimś innym. I nie krytykuję tego, ale jak to już napisałem ludzie
            są różni i mam nadzieję, że zaakceptujesz to, że ja czuję się źle wyobrażając
            sobie moją dzieczynę kochającą się z kims innym.
            Tak własnie wpadłem na pewną myśl. Moze dlatego ja uważam to za coś nie
            dozaakceptowania (oczywiście tylko dla siebie, do innych sie nie wtrącam) bo ja
            na seks z moją dzieczyną używam terminu "kochać się" a nie "akt fizyczny",
            czy "zwierzęcy instynkt"

            Pozdrawiam
    • yaa Re: Dzielenie sie swoja dziewczyna 28.11.01, 09:33
      Myślę, że Karolina ma dużo racji - po pierwsze - co innego wyobraźnia a co
      innego real. Wyobrażać można sobie wszystko i to w każdej konfiguracji.
      Po drugie - gdyby nie było ludzi, którzy nie mają nic przeciwko oglądaniu jak
      ich partner/ka uprawia sex z innym człowiekiem to nie byłoby np. sexu
      zbiorowego.
      Mam też małe pytanko, z czystej ciekawości: On a czujesz się czasami zazdrosny
      o swoją partnerkę?
      Pozdrawiam
      Yaa
      • jamorzeszek Re: Dzielenie sie swoja dziewczyna 29.11.01, 17:50
        Do autora watku: mysle, ze masz normalne fantazje. Co do realnych zachowan
        doktor kiedys wspominal o czyms, co chyba zwalo sie syndromem prowokowanej
        zdrady. Wtedy tez pisal o tym, ze niektorzy ludzie kochajac swoich partnerow (
        i rozwijajac sie w stalych zwiazkach) otwarcie utrzymuja kontakty seksualne z
        innymi ludzmi. Sama jawnie zyje w dwoch zwiazkach. Ciekawa jestem co powie
        doktor, ode mnie tylko tyle, ze to naprawde cos innego. Innymi slowy "jesli
        chcesz miec cos czego nigdy nie miales, zrob cos czego nigdy nie robiles" tylko
        zwaz, ze efekty moga byc porazajace.

        Do Lucki73: Milo mi Cie czytac, nareszcie zobaczylam na ekranie wypowiedz
        ktorej mi brakowalo pod adresem nazwe to-osob bezimiennych. Slowo wyjasnienia-
        faraonom zalezalo, by przetrwaly ich imiona. Mysle, ze nie warto wspierac
        niektorych imion ich wymienianiem. Poprostu.

        Pozdrawiam tez Yaa.
        Do nastepnego razu, orzeszek
    • Gość: aabb Re: Dzielenie sie swoja dziewczyna IP: *.toya.net.pl 04.07.22, 17:05
      U mnie wyszło jakoś przypadkiem i niestety bez mojego udziału, w czasach studenckich miałem kumpla, który pracowała w Niemczech i często opowiadał mi o takich właśnie sex spotkaniach w klubach, nieraz te rozmowy toczyły się w obecności mojej dziewczyny. Temat bardzo mnie podniecał, na tyle, że nawet zaproponowałem swojej dziewczynie seks z tym kumplem ale ona wtedy jeszcze nie była na to gotowa i stanowczo odmawiała, chociaż widziałem że takie rozmowy ją podniecają.
      Po wyjeździe na studia do jednego z większych miast w Polsce często kontaktowała się ze mną i nieraz prowadziliśmy takie seks rozmowy na telefon podczas których nie raz poruszałem temat trójkąta. Któregoś razu zapytała się mnie czy naprawdę chciałbym żeby poszła do łóżka z innym, odpowiedziałem że z pewnością tak, wtedy opowiedziała mi że podrywa ją jeden gościu, z którym się poznała na dyskotece i że zaprosił ją do wspólnego wyjścia do kina. Nie miałem takiego normalnego seksu z nią już od ponad pół roku i czułem się maksymalnie napalony i powiedziałem, że może pójść z tym gościem i zrobić wszystko na co będzie miała ochotę pod warunkiem, że mi później wszystko dokładnie opowie no i powiedziałem, że liczę na wspólny seks w trójkąciku. Tego wieczoru byłem bardzo podenerwowany i podniecony, czekałem na telefon. Ale też miałem wątpliwości, czy oto właśnie nie pozbyłem się dziewczyny za którą szaleję. Zadzwoniła dopiero następnego dnia, powiedziała od razu że zrobili to i zaczęła mi opowiadać szczegóły. Podczas opowiadania, kilka razy się pytała czy mnie to nie rani i czy ma opowiadać dalej. Potwierdziłem, że jest OK i słuchałem jak najlepszy erotyk. Opisała, że w kinie mieli bilety w ostatnim rzędzie i najpierw się całowali i pieścili się, mówiła że była bardzo podniecona bo od pół roku nie miała faceta a potem ona zrobiła mu loda z połykiem i po seansie szybciutko ruszyli do akademika i w akademiku spędzili razem noc. Po tym jeszcze miała z nim kilka randek, następny rok ja też zacząłem studia na tej uczelni ale ten gość gdzieś wyjechał do pracy i pomimo moich starań i prób namówienia na trójkącik nie udało się jej na to namówić.
      Kilka lat później jak już skończyliśmy studia i wzięliśmy ślub, jakoś zadzwonił do niej, że będzie w kraju na kilka dni. Żona wtedy się zapytała mnie, czy nie miałbym ochoty na taki trójkącik, ochoczo się zgodziłem. Więc umówiła się z nim że wpadnie do nas posiedzieć, no i wpadł, napiliśmy się razem. Wypiłem za dużo i tylko pamiętam że żona była przebrana w seksowną bieliznę i później kiedy się budziłem widziałem że gość ją posuwał. Następnego dnia obudziłem się w naszym łóżku z żoną i tym gościem, spali nadzy. Żona wstała i zupełnie nie krepowała się swoją nagością, chodziła przed nami nagusieńka. Dopiero wtedy udało mi się zaliczyć trójkącik z żoną, niestety tego samego dnia gościu wyjechał znowu i tak pozostaje to w sferze fantazji, bo do tej pory nie znalazłem faceta, który by odpowiadał żonie nawet na jeden raz

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka