Dodaj do ulubionych

male piersi-zle?

29.01.02, 20:15
do wszystkich facetow:
czy male piersi wam przeszkadzaja? czy lubicie tylko duze?
sama jestem wlascicielka nieduzego rozmiaru, i od zawsze stanowi to moj
problem. wolicie np.od poczatku o tym wiedziec, niz zaskoczenie po zdjeciu
stanika push-up?
dziekuje z gory za wszystkie odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • nikt_inny Re: male piersi-zle? 29.01.02, 20:28
      Właśnie małe nie przeszkadzają ;)
      ale po co oszukiwać siebie i innych że się ma większe (tymi push-up'ami) ?
      Małe jest piękne - przynajmniej w przypadku kobiet wygląda to zgrabnie a nie
      śmiesznie tak jak u facetów ;)
      Pozatym spójrz na to z innej strony, możesz biegać, uprawiać sporty, nic Ci
      się "nie obija". Małe piersi są bardziej sexi i nie musisz się przejmować że
      zwiotczeją gdy się zestarzejesz.
      pozdrawiam wszystkie kobiety z małym biustem!! ;)))
      • bernacha Re: male piersi-zle? 29.01.02, 20:44
        Male piersi sa bardziej sexi? Dla kogo? Pedofili?
        A poza tym tak samo wiotczeja jak duze .
        Male piersi nie sa zle, jezeli współistnieją ze szczupla figura...Zreszta, gdy dziewczyna bardzo
        szczupla, to z czego sie teduze piersi maja brac, przeciez to przede wszystkim tkanka tluszczowa..
        • blisston Re: male piersi-zle? 12.02.02, 09:59
          bernacha napisał(a):
          > A poza tym tak samo wiotczeja jak duze .
          Też wiodczeją, ale znacznie lepiej wtedy wyglądają, niż duże.

          > Male piersi nie sa zle, jezeli współistnieją ze szczupla figura...
          Faktem jest, że mały biust na kobiecie "przy kości" wygląda jakoś dziwnie.
    • kazo Re: male piersi-zle? 29.01.02, 23:59
      Małe piersi są bardzo seksowne, bo nie ma w nich tłuszczu. Duże piersi są tak
      miękkie, że tłuszcz przelewa się między palcami - okropne uczucie. A jak się to
      wszystko poci... Podobają mi się małe piersi bo są one takie niewinne, bardziej
      dziewicze.
      • blisston Re: male piersi-zle ? Nie ! 12.02.02, 09:56
        Zgadzam się z Kazo. Nieduże piersi są bardziej estetyczne i w jakiś sposób
        wyglądają niewinnie. Baaardzo słodko. Moja dziewczyna ma takie i sprawia mi to
        wiele radości.
        :)
        A ona ma wiele przyjemności słuchając, jak na okrągło okazuję mój zachwyt.
        Większy biust czasem mnie podnieca, ale na bardzo krótko.
    • strzyz Re: male piersi-zle? 30.01.02, 10:03
      Jezeli jestes szczupla osobka nie masz sie czym przejmowac. I nie zgadzam sie z
      przedmowca ze male piersi podobaja sie tylko pedofilom. Ja osobiscie nie lubie
      przesady ani w jedna ani w druga strone. Ale jesli musialbym wybierac to
      osobiscie wole kobiety z tym mniejszym. W koncu kobieta to partnerka w wielu
      innych sprawach niz tylko te lozkowe. A z cycuszkami pokroju duzego D ciezko jest
      grac np w siatke. Oczywiscieduze piersi potrafia byc piekne ale z czasem traca
      bardzo wiele na urodzie.

      karut napisał(a):

      > do wszystkich facetow:
      > czy male piersi wam przeszkadzaja? czy lubicie tylko duze?
      > sama jestem wlascicielka nieduzego rozmiaru, i od zawsze stanowi to moj
      > problem. wolicie np.od poczatku o tym wiedziec, niz zaskoczenie po zdjeciu
      > stanika push-up?
      > dziekuje z gory za wszystkie odpowiedzi

    • alien? Re: male piersi-zle? 30.01.02, 10:19
      Nie, nie sa zle! Moim - babskim zdaniem - tak samo niezle jak i te duze. Czy
      zawsze poprawianie sobie nastroju trzeba robic kosztem innych? MAM DUZY BIUST.
      Wielkosc biustu to nie kwestia wyboru. Oczywiscie moge sobie zrobic operacje
      pomniejszajaca biust, ale nie mam zamiaru skazywac sie na bolesna i nie taka
      wcale obojetna dla organizmu ingerencje chirurgiczna. Kiedy czytam, jak rozne
      osoby okreslaja duzy biust, jako wulgarny, to robi mi sie po prostu przykro. Ja
      sama nie zawsze jestem zadowolona ze swojego biustu, ale tak jak w przypadku
      czlonka, wielkosc piersi nie jest czyms, co sie okresla sila naszej woli i
      gustami estetycznymi, ktorymi holdujemy. Niech maja to na wzgledzie ci wszyscy,
      ktorzy beda w ferworze pocieszac Karut, autorke watku, bo po Waszym
      pocieszaniu, my, wlascicielki duzych piersi, o ktorych kazo tak "uroczo"
      napisal, ze:

      "Duże piersi są tak miękkie, że tłuszcz przelewa się między palcami - okropne
      uczucie. A jak się to wszystko poci... Podobają mi się małe piersi bo są one
      takie niewinne, bardziej dziewicze"

      tez bedziemy prosily o wsparcie duchowe. I jeszcze a propos dziewiczego
      chcrakteru malych piersi. Jak mowilam, ja mam pelna piers, ale tak sie sklada,
      ze jestem dziewica. Cholera, jak to mozliwe?!?!?!
            • alien? Re: do alien 30.01.02, 17:26
              kazo napisał(a):

              > Nie ma szans, żeby szczupła osoba miała duże piersi - a gruba no cóż - trochę
              > chyba w tym Twojej winy.

              Istotnie, mam kilka kilogramow nadwagi, ale nie uwazam sie za osobe gruba.
              Akceptuje swoja sylwetke. Nie zamierzam byc anorektyczka, choc przy anoreksji
              biust sie gubi.
              Niestety bladzisz. Bywaja szczuple kobiety obdarzone duzym biustem. Bez silikonu.
              Nie musi Ci sie podobac duzy biust, ale okreslanie piersi duzych z natury mianem
              wulgarnych uwazam za grubianstwo. Po prostu roznimy sie poziomem wrazliwosci.
            • czupakabra Re: do alien 31.01.02, 00:30
              kazo napisał(a):

              > Nie ma szans, żeby szczupła osoba miała duże piersi - a gruba no cóż - trochę
              > chyba w tym Twojej winy.

              o, przepraszam bardzo, ja mam wymiary 90 60 90 wzrost 165 i miseczkę D więc chyba
              to troszkę wbrew twojej teorii.
          • maur Re: do okazji 31.01.02, 14:51
            kazo napisał(a):

            > A czego żałujesz? Żałowałbyś jakby Twoja dziewczyna/żona była dziewicą kiedy
            > się poznawaliście?

            Ja bym wlasciwie zalowal. Juz teraz, przynajmniej.
          • blisston Re: do okazji 12.02.02, 10:34
            > A czego żałujesz? Żałowałbyś jakby Twoja dziewczyna/żona była dziewicą kiedy
            > się poznawaliście?
            Moja, gdy się poznaliśmy, była niewinna jak niemowlę. Do dzisiaj zmieniła się
            tylko trochę i bardzo mi to przeszkadza. Wolałbym, żeby miała więcej
            doświadczenia i śmiałości.
    • 1niunia Re: male piersi-zle? 30.01.02, 18:50
      Z tymi piersiami to trochę jak z męskimi członkami, a przede wszytskim z
      gustami. Nie to ładne co ładne, ale to ładne co sie komu podoba. Zawsze byłam
      bardzo szczupła, a mój biust... ojej moja wieczna udręka rozmiar 75F, niektórzy
      nawet nie wiedza , że taki rozmiar istnieje...hihi.

      Teraz aż taka szczupła nie jestem do modelek anorektyczek nie należę, ale nie
      jest źle. Natomiast mój biust cały czas przyciaga uwagę i co tu duzo mówić
      rzuca się w oczy. Wolałabym mieć mniejszy, te wszystkie kwestie dotyczące
      sportu, fakt to nie jest takie proste, poza tym wbijający się w ramiona stanik
      itp. Mogę ich nie lubić za rozmiar, ale uwielbiam ich wrażliwość, ale tutaj
      rozmiar nie ma nic do rzeczy.

      Moje koleżanki bardzo lubiły bawić się w grę :Dwa kroki za" (Nasza autorska
      gra). Latem, kiedy szłyśmy ulicą, podążały dwa kroki za mną i z uwagą i z
      rozbawieniem wysłuchiwały komentarzy. I tak to jest z tymi duzymi zwracają
      uwagę...tylko to. Jak ktoś lubi to jest fajnie, a jak nie to jest koszmar. Ja
      nie lubiłam, ale się przyzwyczaiłam.

      Małe cycuszki nie mają takich dylematów i pod tym wzgledem mają lepiej.

      Zawsze jest jakieś za i przeciw.
      Grunt to byc pogodzoną sama ze sobą.

      Pozdrowionka
      Niunia


    • soczekk male piersi-fajne piersi 30.01.02, 21:37
      Kompleks małych piersi. Rany. A uwierzysz mi, ze np. ja NIENAWIDZE ciezkich,
      obwisłych cycków, które dyndają przy każdym kroku, a np. w tańcu można sobie
      nimi oko wybić:-). Niepodoba mi się to w ogóle, cycatki to dla mnie krowiszcza.
      Biust powyżej „C” jest obrzydliwy. I z tego, co na niejednym piwie słyszałem,
      takich jak ja jest wieeeeeelu.
      Słuchaj - każdy facet ma jakąś ulubioną „część” (sorry za dosłowność, ale tak
      już jest) ciała kobiety. Jeden patrzy na pupę, drugi na biust, inny na nogi i
      biodra, są tacy, którzy podniecają się stopami, a dla jeszcze innego ważna jest
      buzia czy włosy. Ba - znam gościa, który łypie tylko na damskie ręce (hi, hi,
      tak jak Wy, babeczki:-))).

      Od tego facet zaczyna patrzeć na kobietę, ergo - tym można go uwieść.

      Więc zapomnij o tym, naprawdę to nie problem.

      Pozdrawiam.
      PS:
      1. „Standard” odpowiadający 90 proc. facetów to według starej
      nomenklatury „dwójka”, według nowej miseczka „B”, według „praktycznej” - ma się
      zmieścić w dłoni.
      2. Czytałem, że faceci, którzy marzą o ogromnych cycach mają coś nie tak ze
      swoim dzieciństwem i kontakcie z matkami. Jakaś oschłość na tej linii, jakieś
      niespełnione marzenia...
        • bbona Biust i nos... 30.01.02, 22:44
          ...najczęstsze przyczyny damskich kompleksów!
          Miałam ( a może już zawsze będę miała) z tym problemy...Ale jakże skutecznie
          leczy z nich partner, który nie tylko ma - jakby to powiedzieć...ważniejsze
          preferencje, ale też zauważa coś, co same uważamy za najważniejsze!
          Mój patrner nie tylko uważa mój "niezbytpameloandersonowywyrozmiar" za
          najlepszy, ale wręcz przedkłada kształt nóg i - jego zdaniem - niezwykłe usta i
          oczy nad całą resztę, co i tak nie wytrzymałoby próby czasu, gdyby nie ten
          najmniej widoczny, a w końcu największy i najistotniejszy organ seksualny:))
          I mam na myśli nie tylko atrakcyjność intelektualną, ale też umiejętność
          świadomego kształtowania i wzbogacania związku. Najpiękniejsze piersi w tym nie
          pomogą, jeśli na atrakcyjności fizycznej chce się budować trwały związek.
          Chyba, że ktoś ma takie i tylko takie wymagania - to ja nic nie mówię ( bo nie
          wiem, co powiedzieć:)))
          • smyk1 Re: Biust i nos... 31.01.02, 14:35
            bbona napisał(a):

            > ...najczęstsze przyczyny damskich kompleksów!
            > Miałam ( a może już zawsze będę miała) z tym problemy...Ale jakże skutecznie
            > leczy z nich partner, który nie tylko ma - jakby to powiedzieć...ważniejsze
            > preferencje, ale też zauważa coś, co same uważamy za najważniejsze!
            > Mój patrner nie tylko uważa mój "niezbytpameloandersonowywyrozmiar" za
            > najlepszy, ale wręcz przedkłada kształt nóg i - jego zdaniem - niezwykłe usta i
            >
            > oczy nad całą resztę, co i tak nie wytrzymałoby próby czasu, gdyby nie ten
            > najmniej widoczny, a w końcu największy i najistotniejszy organ seksualny:))
            > I mam na myśli nie tylko atrakcyjność intelektualną, ale też umiejętność
            > świadomego kształtowania i wzbogacania związku. Najpiękniejsze piersi w tym nie
            >
            > pomogą, jeśli na atrakcyjności fizycznej chce się budować trwały związek.
            > Chyba, że ktoś ma takie i tylko takie wymagania - to ja nic nie mówię ( bo nie
            > wiem, co powiedzieć:)))

            Bona !

            Masz fajnego faceta - jego zdaniem naistotniejszy organ seksu to "usta" - szkoda,
            że to nie organ rozrodszy !

      • 1niunia Re: male piersi-fajne piersi 31.01.02, 12:59
        Soczek współczuję twojej kobiecie, jakiekolwiek by piersi miała. Twoja
        finezja, elokwencja i takt w tym temacie przeraża.
        Facetów ocenić można wg wielu kryteriów, ale jednym z nich jest stosunek do
        matki, do byłej dziewczyny, do innych kobiet.

        Gratuluję twojej wybrance, wcześniej czy później siła grawitacji zrobi swoje i
        u niej, a wtedy o zgrozo mieć u swojego boku kogoś takiego.

        Nie pozdrawiam
        Niunia
        • smyk1 Re: male piersi-fajne piersi 31.01.02, 14:42
          1niunia napisał(a):

          > Soczek współczuję twojej kobiecie, jakiekolwiek by piersi miała. Twoja
          > finezja, elokwencja i takt w tym temacie przeraża.
          > Facetów ocenić można wg wielu kryteriów, ale jednym z nich jest stosunek do
          > matki, do byłej dziewczyny, do innych kobiet.
          >
          > Gratuluję twojej wybrance, wcześniej czy później siła grawitacji zrobi swoje i
          > u niej, a wtedy o zgrozo mieć u swojego boku kogoś takiego.
          >
          > Nie pozdrawiam
          > Niunia


          Niunia !

          Siła ciążenia ma swoje plusy przy dużych rozmiarach piersi - biust stoi jak u 16-
          tki przy myciu podłogi na kolanach !
        • tiamat_ Re: male piersi-fajne piersi 31.01.02, 16:31
          :)
          Nie wiem czym obecne tutaj inne kobiety sie przejely.
          Nie oceniam ludzi zbyt szybko, ale niektorzy sami prosza sie
          o szuflade z napisem "idiota"...
          Jedni mezczyzni wola wieksze piersi, inni mniejsze,
          to chyba zadna nowosc, a ta dyskusja staje sie nieprzyjemna...
          Szczegolnie w momencie kiedy ktos pokroju kazo
          nie potrafi wyrazic swojego zdania
          w taki sposob, by nie ranic innych.
          Nie wiem jakby sie poczul, gdyby ktos o niektorych
          czesciach jego ciala powiedzial tak, jak on o piersiach
          u kobiety. Ale to nie moja sprawa.
          Zycze, zeby sie przekonal :)))




          :)

          pozdrawiam

          tiamat
          z 80C, bez kompleksow :)))
          • kazo do Tiamata 31.01.02, 21:17
            Fakt, może trochę przesadziłem. Po prostu sądziłem, że wszyscy raczej będą
            wychwalać zalety dużych piersi - wtedy jeden ostrzejszy głos przeciwko byłby
            bardziej na miejscu. Nie przypuszczałem, że duże piersi w dzisiejszym
            seksistowskim świecie mogą też być problemem.
            • tiamat_ Re: do Tiamata 31.01.02, 22:10

              My dear,
              Tiamat to kobieta :)
              Po pierwsze.
              Po drugie - przesadziles zdecydowanie, a nie troche.
              "Pocieszanie" innych nie musi polegac na "gnojeniu" innych.
              Uwazaj co mowisz, niby tylko slowa, ale kogos, kto
              nie akceptuje siebie, moga zranic.
              Jak widzisz nagle nie nastapila inwazja wielbicieli duzych piersi,
              raczej w druga strone. Tylko oni jakos inaczej wyrazili
              swoje zdanie i nie ma problemu...



              pozdrawiam i zycze wiecej delikatnosci.
              kobiety to lubia.



              t.
        • soczekk Re: male piersi-fajne piersi 01.02.02, 10:49
          1niunia napisał(a):

          > Soczek współczuję twojej kobiecie, jakiekolwiek by piersi miała. Twoja
          > finezja, elokwencja i takt w tym temacie przeraża.
          > Facetów ocenić można wg wielu kryteriów, ale jednym z nich jest stosunek do
          > matki, do byłej dziewczyny, do innych kobiet.
          >
          > Gratuluję twojej wybrance, wcześniej czy później siła grawitacji zrobi swoje i
          > u niej, a wtedy o zgrozo mieć u swojego boku kogoś takiego.


          Niunia - możesz Jej tylko zazdrościć. Ma nieduże i nieco „zmęczone” (wykarmiła
          dwoje dzieci). Daleko im do ideału, jakim były kilkanaście lat temu. Ale
          uwielbiam je, kocham, i pieszcze codziennie. Bo są MOJEJ kobiety (a ja kocham ją
          brutto - i tą „wyjściową” i tą zaspaną, rano, z podpuchniętymi oczami i
          z „kołtunem” na głowie) i one dały MOIM dzieciom największy skarb, jakim jest
          zdrowie dziecka karmionego piersią. I - nieważne jak wyglądają - są dla mnie
          najpiękniejsze, najcudowniejsze i najseksowniejsze. I Ona dobrze o tym wie. I
          wykorzystuje to w czasie pieszczot, bo wie, że sprawia mi to przyjemność.
          I zarówno gdy są osłonięte usztywniającym staniczkiem Triumpha czy soute - kocham
          je.
          • smyk1 Re: male piersi-fajne piersi kobiety soczkka !!!! 01.02.02, 12:15
            soczekk napisał(a):

            > 1niunia napisał(a):
            >
            > > Soczek współczuję twojej kobiecie, jakiekolwiek by piersi miała. Twoja
            > > finezja, elokwencja i takt w tym temacie przeraża.
            > > Facetów ocenić można wg wielu kryteriów, ale jednym z nich jest stosunek d
            > o
            > > matki, do byłej dziewczyny, do innych kobiet.
            > >
            > > Gratuluję twojej wybrance, wcześniej czy później siła grawitacji zrobi swo
            > je i
            > > u niej, a wtedy o zgrozo mieć u swojego boku kogoś takiego.
            >
            >
            > Niunia - możesz Jej tylko zazdrościć. Ma nieduże i nieco „zmęczone”
            > (wykarmiła
            > dwoje dzieci). Daleko im do ideału, jakim były kilkanaście lat temu. Ale
            > uwielbiam je, kocham, i pieszcze codziennie. Bo są MOJEJ kobiety (a ja kocham j
            > ą
            > brutto - i tą „wyjściową” i tą zaspaną, rano, z podpuchniętymi ocza
            > mi i
            > z „kołtunem” na głowie) i one dały MOIM dzieciom największy skarb,
            > jakim jest
            > zdrowie dziecka karmionego piersią. I - nieważne jak wyglądają - są dla mnie
            > najpiękniejsze, najcudowniejsze i najseksowniejsze. I Ona dobrze o tym wie. I
            > wykorzystuje to w czasie pieszczot, bo wie, że sprawia mi to przyjemność.
            > I zarówno gdy są osłonięte usztywniającym staniczkiem Triumpha czy soute - koch
            > am
            > je.

            Soczekk !

            A czy Twoja kobieta też Ciebie dokarmiała - bo skąd ten nick "SOCZEK" ?

            • soczekk Re: male piersi-fajne piersi 01.02.02, 12:17
              smyk1 napisał(a):
              > Soczekk !
              >
              > A czy Twoja kobieta też Ciebie dokarmiała - bo skąd ten nick "SOCZEK" ?

              A czy wszystkie Twoje posty musząbyć takie głupie i prostackie? Bo zabawne na
              pewno nie są

              • smyk1 Re: male piersi-fajne piersi 01.02.02, 12:52
                soczekk napisał(a):

                > smyk1 napisał(a):
                > > Soczekk !
                > >
                > > A czy Twoja kobieta też Ciebie dokarmiała - bo skąd ten nick "SOCZEK" ?
                >
                > A czy wszystkie Twoje posty musząbyć takie głupie i prostackie? Bo zabawne na
                > pewno nie są

                >


                Soczek !

                Co do prostactwa to już nessuna na ten temat się wypowiedziała !
                Ja natomiast stwierdzam fakt taki, że twoja kobieta ma takie piersi jakie ma bo
                wykarmiła twoje dzieci i Ciebie bo skąd ten nick "SOCZEK" ?
            • smyk1 Re: do niuni !!!!! 01.02.02, 14:43
              1niunia napisał(a):

              >
              >
              >
              > Jak miło się czasami rozczarować.
              >
              > To co napisałeś było bardzo piękne.
              >
              > Dzięki Ci :-)
              >

              Niunia !!!
              Dlaczego rozczarować, co miałaś na myśli ?
              • 1niunia Re: do niuni !!!!! 01.02.02, 15:22
                Ojej rozczarować... ale pozytywnie.

                Nie czułeś kontekstu. Bardzo mnie zaskoczył swoją piekną wypowiedzią o żonie.
                Patrząc poniżej na dalszą polemikę, okazało się, że nie tylko mnie. Szkoda
                tytlko, że po czasie, ale zawsze.

                niunia
    • pozytywka Re: male piersi-zle? 30.01.02, 23:15
      Jako nastolatka mialam ogromny kompleks malych piersi. W sumie do 16 roku zycia
      nie mialam ich wcale i wygladalam juz troche dziwnie jak na swoj wiek. Ale
      wiem, ze to bylo problemem tylko dla mnie gdyz moi chlopcy zawsze akceptowali
      mnie taka jaka bylam. A potem stala sie niespodzianka, niemal cud. Urosl mi
      biust do 75 C i wcale z tego powodu nie zmienilo mi sie zycie na lepsze.
      Maly czy duzy biust? Chyba nie ma znaczenia, byleby byl jedrny, zadbany,
      kuszacy. Wiele teraz mozna zdzialac dobrym biustonoszem. A zakochany mezczyzna
      zachwyci sie zawsze.
      Mam kolezanke 45 kilo, a stanik 70F, ma kompleksy. Mam siostre 57 kilo stanik
      75A tez ma kopleksy, wiec chyba najbezpieczniej po srodku?
      • foremka Re: male piersi-zle? 01.02.02, 10:27

        Z ulgą przeczytałam wszystkie wasze głosy. Też zaczęłam ostanio popadać w
        kompleks małego biustu. Zawsze powtarzałam sobie, że najważniejsze jest
        zachowanie proporcji w sylwetce. Ostatnio okazało się, że nie. Ciągle trafiam
        na facetów, którzy wolą zdecydowanie duże biusty i dla nich to jest niestety
        priorytet. Właściwie powinnam to olać i szukać tego właściwego, dla którego
        wszystko we mnie będzie OK, ale kiedy historia notorycznie się powtarza, to już
        zaczyna być niepokojące.
        Pozdrawiam
        • eyemakk Re: male piersi-DOBRE!!! 01.02.02, 11:09
          foremka napisał(a):

          >
          > Z ulgą przeczytałam wszystkie wasze głosy. Też zaczęłam ostanio popadać w
          > kompleks małego biustu. Zawsze powtarzałam sobie, że najważniejsze jest
          > zachowanie proporcji w sylwetce. Ostatnio okazało się, że nie. Ciągle trafiam
          > na facetów, którzy wolą zdecydowanie duże biusty i dla nich to jest niestety
          > priorytet. Właściwie powinnam to olać i szukać tego właściwego, dla którego
          > wszystko we mnie będzie OK, ale kiedy historia notorycznie się powtarza, to już
          >
          > zaczyna być niepokojące.
          > Pozdrawiam

          a skad Ty tych facetow bierzesz? z buszu? "ciągle trafiam"... moze szukasz w
          niewlasciwym miejscu? są miejsca, gdzie natkniesz sie tylko na prymitywa (a tacy
          najczesciej luba wielki biust), a sa takie miejsca (na przyklad internet, gdzie,
          jak widzisz, faceci albo nie przywiazuja wagi do rozmiaru (a raczej do ksztaltu,
          zadbania itp), albo wolą małe i średnie (za to, że sie nie trzęsą jak biegniesz,
          nie są tłuste i inne, mądre argumenty)

          sam wole małe. no, nie takie jak u faceta, ale jednak małe, ewentualnie srednie.
          są takie urocze, szczegolnie w kompozycji z dlugonoga i wysoka dziewczyną (czyli
          taka jaka jest moja sympatia, hehe). a jak patrze na te grube i cycate
          (najczesciej bladyny, choc to nie jest regułą... no, powiedzmy ze prawie zawsze
          są to tlenione blondyny) to mam ochote wypuscic na wolnosc pewne szlachetne
          zwierze, konkretnie ptaka

          pawia.
          • foremka Re: male piersi-DOBRE!!! 01.02.02, 11:45

            Wielkie dzięki.
            Masz rację, to busz, nie ma sobie co głowy moczyć. Skąd ich biorę? Najczęściej
            poznaję gości u znajomych, albo zwyczajnie w pracy. Nie jest jednak wciąż to
            samo źródło, więc wniosek nasunał się sam, że nie jest to kwestia miejsca, ale-
            męskiego podejścia kobiety, jako dużego D i ewentualnie-reszty.
            Fajnie, że myślisz inaczej. Pozdr. dla ciebie i sympatii.
          • nessuna Re: male piersi-DOBRE!!! 01.02.02, 11:52
            eyemakk napisał(a):

            > a skad Ty tych facetow bierzesz? z buszu? "ciągle trafiam"... moze szukasz w
            > niewlasciwym miejscu? są miejsca, gdzie natkniesz sie tylko na prymitywa (a tac
            > y
            > najczesciej luba wielki biust), a sa takie miejsca (na przyklad internet, gdzie
            > ,
            > jak widzisz, faceci albo nie przywiazuja wagi do rozmiaru (a raczej do ksztaltu
            > ,
            > zadbania itp), albo wolą małe i średnie (za to, że sie nie trzęsą jak biegniesz
            > ,
            > nie są tłuste i inne, mądre argumenty)
            >
            > sam wole małe. no, nie takie jak u faceta, ale jednak małe, ewentualnie srednie
            > .
            > są takie urocze, szczegolnie w kompozycji z dlugonoga i wysoka dziewczyną (czyl
            > i
            > taka jaka jest moja sympatia, hehe). a jak patrze na te grube i cycate
            > (najczesciej bladyny, choc to nie jest regułą... no, powiedzmy ze prawie zawsze
            >
            > są to tlenione blondyny) to mam ochote wypuscic na wolnosc pewne szlachetne
            > zwierze, konkretnie ptaka
            >
            > pawia.

            Eyemakk,
            Niewatpliwie jestes prymitywny! Swiadcza o tym:
            - myslenie stereotypami: wedlug Ciebie kazdy facet, ktoremu podoba sie duzy biust
            to prymityw - gratuluje spostrzegawczosci, a moze masz jakis material dowodowy na
            potwierdzenie slusznosci swojej tezy, oprocz wlasnego widzimisie rzecz jasna,
            - pleciesz co Ci slina na jezyk przyniesie - cf. swoje odkrywcze obserwacje,
            dotyczace facetow z internetu i ich upodoban estetycznych oraz rownie mistrzowska
            charakterystyka 'cytatych' kobiet, ktore zawsze musza byc Twoim
            zdaniem 'bladynami' (piszemy 'blondyn, 'blondyna'; a tak na marginesie, polska
            ortografia bywa trudna, ale zapewniam Cie, jest do opanowania nawet dla srednio
            inteligentych); zeby zbic Twoj argument dodam, ze Gwyneth Paltrow jest tleniona
            blondynka z malym jednak biustem,
            - piszesz nieortograficznie - dla mnie szczyt prymitywizmu,
            - smiejesz sie jak prymityw: 'hehe' (ja to nawet slysze, brzmi fatalnie)!

            Jest takie powiedzenie, ze o gustach sie nie dyskutuje. Duze biusty nie musza Ci
            sie podobac i masz prawo to wyrazic, ale wszystko zalezy od sposobu wyrazania
            wlasnie. Kazo, Soczekk i Ty jestescie prymitywni i grubianscy, rozmowa z Wami to
            tak naprawde strata czasu i tak nic do Was nie dociera. Musielibyscie miec
            odrobine wrazliwosci, empatii oraz wyobrazni (niestety zbywa Wam tego), zeby moc
            sobie zdac sprawe, ze Wasze argumenty sa obrazliwe i moga jedynie ranic.
            • soczekk Re: male piersi-DOBRE!!! 01.02.02, 12:07
              nessuna napisał(a):
              > Kazo, Soczekk i Ty jestescie prymitywni i grubianscy, rozmowa z Wami t
              > o
              > tak naprawde strata czasu i tak nic do Was nie dociera. Musielibyscie miec
              > odrobine wrazliwosci, empatii oraz wyobrazni (niestety zbywa Wam tego), zeby mo
              > c
              > sobie zdac sprawe, ze Wasze argumenty sa obrazliwe i moga jedynie ranic.

              Jestem prymitywny, grubiański, nic do mnie nie dociera, nie jestem wrażliwy.
              Ale bez powodu nie obrażam ludzi na forum, nawet gdy mam jakieś kompleksy - w
              Twoim wypadku na punkcie wykształcenia (zapewne technicznego), wrażliwości
              (zapewne użalasz się nad kulawym kotkiem, a brakuje Ci serca dla najbliższych)
              i... wielkich (zapewne), obwisłych cycków.
              • crack_66 Re: male piersi-DOBRE!!! 01.02.02, 12:16
                piersi są piękne i duże i małe .Ja preferuje piękno wewnętrzne (nie mylić z
                wnętrznościami ciała) .Dobra i mądra kobieta mimo niedoskonałości urody
                jest piękna i nie zamieniłbym jej nigdy na pustą seksbombę .
                Oczywiście jak jest mądra ,dobra i ładna to jeszcze lepiej .
                Moja kobieta ma piersi spore ,niezbyt jędrne ,ze sporą różnicą wielkości
                prawego od lewego i ja te piersi tak kocham ...tak bardzo mocno kocham..
                bo sa cząstką jej samej.Bo to ciało kobiety która pokochałem ,którą sznuję
                i z którą przed Bogiem ślubowaliśmy sobie miłość .
                Życzę wm żebyście zrozumieli na czym polega piękno kobiety .
                • foremka Re: male piersi-DOBRE!!! 01.02.02, 12:23
                  crack_66 napisał(a):

                  > piersi są piękne i duże i małe .Ja preferuje piękno wewnętrzne (nie mylić z
                  > wnętrznościami ciała) .Dobra i mądra kobieta mimo niedoskonałości urody
                  > jest piękna i nie zamieniłbym jej nigdy na pustą seksbombę .
                  > Oczywiście jak jest mądra ,dobra i ładna to jeszcze lepiej .
                  > Moja kobieta ma piersi spore ,niezbyt jędrne ,ze sporą różnicą wielkości
                  > prawego od lewego i ja te piersi tak kocham ...tak bardzo mocno kocham..
                  > bo sa cząstką jej samej.Bo to ciało kobiety która pokochałem ,którą sznuję
                  > i z którą przed Bogiem ślubowaliśmy sobie miłość .
                  > Życzę wm żebyście zrozumieli na czym polega piękno kobiety .
                  >

                  KOcham cię crack_66. Życzę cudownej wiosny z Twoja Kobietą.
                  Foremka
              • nessuna Re: male piersi-DOBRE!!! 01.02.02, 12:53
                soczekk napisał(a):

                > nessuna napisał(a):
                > > Kazo, Soczekk i Ty jestescie prymitywni i grubianscy, rozmowa z Wami t
                > > o
                > > tak naprawde strata czasu i tak nic do Was nie dociera. Musielibyscie miec
                >
                > > odrobine wrazliwosci, empatii oraz wyobrazni (niestety zbywa Wam tego), ze
                > by mo
                > > c
                > > sobie zdac sprawe, ze Wasze argumenty sa obrazliwe i moga jedynie ranic.
                >
                > Jestem prymitywny, grubiański, nic do mnie nie dociera, nie jestem wrażliwy.
                > Ale bez powodu nie obrażam ludzi na forum, nawet gdy mam jakieś kompleksy - w
                > Twoim wypadku na punkcie wykształcenia (zapewne technicznego), wrażliwości
                > (zapewne użalasz się nad kulawym kotkiem, a brakuje Ci serca dla najbliższych)
                > i... wielkich (zapewne), obwisłych cycków.

                Otoz moim zdaniem i Ty, i Kazo, i Eyemakk obrazacie ludzi, ale jakos cholernie
                trudno Wam to dostrzec. Moze dlatego, ze wedlug Was kobiety noszace miseczke D
                lub F, to nie kobiety, tylko 'cycatki', 'krowiszcza' albo 'tlenione blądyny'
                (sic!). Nazwalam Was grubianskimi prymitywami, gdyz staram sie dostosowac styl
                swojej wypowiedzi do poziomu rozmowcy. Z technicznymi tylko technicznie! Kiedys
                na kursie jezykowym, lektorka napisala na tablicy kilka naprawde wulgarnych slow
                i kazala nam je zapamietac, gdyz - tak mowila, i miala racje - sa ludzie, do
                ktorych uprzejme gadki nie trafiaja. Ja Was wlasnie mam za takie indywidua, stad
                moje uwagi. Czyzbys poczul sie urazony? Nie udawaj, masz taka gruba skore, ze na
                pewno nic nie poczules.
                • soczekk Re: male piersi-DOBRE!!! 01.02.02, 13:16
                  Absolutnie nie było moją intencją obrażanie kogokolwiek. Jeśli to zrobiłem -
                  przepraszam. A świadomie zaatakowałem (post o kompleksach), bo się broniłem. Może
                  zbyt agrestywnie - przepraszam po raz drugi.

                  > wedlug Was kobiety noszace miseczke D lub F, to nie kobiety,
                  tylko 'cycatki', 'krowiszcza' albo 'tlenione blądyny' (sic!).

                  Napisałem te nieszczęsner „krowiszcza” zapewne na skutek empatii - nie lubię
                  dużych piersi i za bardzo wczułem się w postać zakompleksionej dziewczyny z
                  maleńkim biustem (który akurat podoba się wielu facetom). Chciałem jakoś jej
                  to „mocniej” przekazać - cóż, doprowadziłem tylko do tego, że wywołałem Twoją
                  agrsję i wylądowałem w jednym worze z jakimiś innymi forumowiczami. Przepraszam
                  po raz trzeci.
                  Forum rządzi się swoimi prawami - są tu ludzie mądrzy, są pseudojajcarze, są
                  ludzie wulgarni, są propstaki. trzeba się do tego dostosować i traktować
                  niektórych jak traktuje się deszcz, kałuże czy inne nieprzyjemne rzeczy, które są
                  nieprzyjemne, ale nieuronne. Forum wymaga nieco więcej wyrozumiałości, czego i
                  Tobie życzę. Wierzę że jesteś mądrą kobietą, że nie popełniasz błędów językowych
                  itd. Ale nie musisz aż tak się tym chwalić, wyzywając od razu innych od prostaków.


                  > Czyzbys poczul sie urazony? Nie udawaj, masz taka gruba skore, ze na pewno nic
                  nie poczules.

                  Nie poczułem się urażony. Raczej zaskoczony Twoją wyniosłością i Twoją
                  świadomością nieomylności.

                  • nessuna Re: male piersi-DOBRE!!! 01.02.02, 13:44
                    soczekk napisał(a):

                    > Absolutnie nie było moją intencją obrażanie kogokolwiek. Jeśli to zrobiłem -
                    > przepraszam. A świadomie zaatakowałem (post o kompleksach), bo się broniłem. Mo
                    > że
                    > zbyt agrestywnie - przepraszam po raz drugi.
                    >
                    > > wedlug Was kobiety noszace miseczke D lub F, to nie kobiety,
                    > tylko 'cycatki', 'krowiszcza' albo 'tlenione blądyny' (sic!).
                    >
                    > Napisałem te nieszczęsner „krowiszcza” zapewne na skutek empatii -
                    > nie lubię
                    > dużych piersi i za bardzo wczułem się w postać zakompleksionej dziewczyny z
                    > maleńkim biustem (który akurat podoba się wielu facetom). Chciałem jakoś jej
                    > to „mocniej” przekazać - cóż, doprowadziłem tylko do tego, że wywoł
                    > ałem Twoją
                    > agrsję i wylądowałem w jednym worze z jakimiś innymi forumowiczami. Przepraszam
                    >
                    > po raz trzeci.
                    > Forum rządzi się swoimi prawami - są tu ludzie mądrzy, są pseudojajcarze, są
                    > ludzie wulgarni, są propstaki. trzeba się do tego dostosować i traktować
                    > niektórych jak traktuje się deszcz, kałuże czy inne nieprzyjemne rzeczy, które
                    > są
                    > nieprzyjemne, ale nieuronne. Forum wymaga nieco więcej wyrozumiałości, czego i
                    > Tobie życzę. Wierzę że jesteś mądrą kobietą, że nie popełniasz błędów językowyc
                    > h
                    > itd. Ale nie musisz aż tak się tym chwalić, wyzywając od razu innych od prostak
                    > ów.
                    >
                    >
                    > > Czyzbys poczul sie urazony? Nie udawaj, masz taka gruba skore, ze na pewno
                    > nic
                    > nie poczules.
                    >
                    > Nie poczułem się urażony. Raczej zaskoczony Twoją wyniosłością i Twoją
                    > świadomością nieomylności.
                    >

                    Skoro przepraszasz i wyrazasz skruche, nie pozostaje mi nic innego, jak
                    przeprosic Ciebie za 'grubianskiego prymitywa'. Piszesz, ze wlasnie uczucie
                    empatii wgledem autorki watku, kazalo Ci napisac o 'krowiszczach', za ktore
                    zostales, nie tylko przeze mnie zreszta, skrytykowany. Widzisz, podtrzymuje to,
                    co napisalam juz kilkakrotnie. Otoz ja nie neguje ani Twoich, ani niczyich innych
                    preferencji estetycznych. Wolisz maly biust, ok! Tylko dlaczego podnoszenie komus
                    dobrego samopoczucia (w tym wypadku autorce watku), ma sie odbywac kosztem
                    dziewczyn z duzym biustem. Nie wiem, jak bolesne sa doswiadczenia tej dziewczyny.
                    Ja, jak nietrudno sie domyslic, naleze do tej drugiej grupy i wierz mi, tez mam
                    kilka naprawde przykrych doswiadczen. Jakos tak sie dzieje, ze duzy biust bywa
                    utozsamiany z wulgarnoscia, a tym samym sama wlascicielke pelnych piersi
                    postrzega sie czasem jako osobe wulgarna. O ile biust nie jest silikonowy,
                    kobieta nie ma wplywu na to, czy piersi urosna jej do rozmiaru A czy D. To
                    podobnie zreszta jak z wielkoscia penisa. Jego wielkosc nie jest wynikiem
                    czarownych zaklec jego wlasciciela, ktory po prostu musi zaakceptowac to, czym
                    natura go obdarzyla.
                    Dla mnie mezczyzna gapiacy sie ostentacyjnie na kobiece piersi jest chamem, nawet
                    jesli te jego maslane oczy sa oznaka uwielbienia dla rozmiaru D.
                    • soczekk Re: male piersi-DOBRE!!! 01.02.02, 14:12
                      Rąsia na zgodę?
                      :-)

                      PS:

                      > Dla mnie mezczyzna gapiacy sie ostentacyjnie na kobiece piersi jest chamem,
                      >nawet jesli te jego maslane oczy sa oznaka uwielbienia dla rozmiaru D.

                      A`propos: przypomniał mi się kawał na ten temat. Prostacki, ale - wg. mnie -
                      zabawny. Myślę bowiem, że - jak większość dowcipów - zawiera (w tym wypadku
                      NIESTETY) dużo życiowej prawdy. Wczuwając się w tym przypadku w postać takich
                      kobiet jak Ty, nie zazdroszczę, naprawdę. Ale dowcip napiszę.

                      W tramwaju siedzi facet, taki po czterdziestce. Zmęczony, wraca z pracy. Gapi się
                      tępo przez okno, ale gdy naprzeciw siada kobieta z dorodnym biustem, odruchowo
                      wlepia w nie wzrok.
                      Po pewnym czasie kobieta dostrzega, na co gość się gapi, czerwienieje na twarzy,
                      i wzburzona pyta zaczepnie:
                      - Chce pan w pysk?
                      Facet rozmarzony, odpowiada odruchowo:
                      - Tak, a drugiego do ręki
                      ================

                      Żeby nie zostać posądzony o seksistowskie podejście, w ramach rewanżu opowiem dwa
                      dowcipy antyfaceckie:

                      1.
                      - Dlaczego kobiety mają mniej orgazmów niż mężczyźni?
                      - Bo kogo to obchodzi!

                      2.
                      Rozbija się luksusowy transatalntyk. Z okrętu ratują się tylko dwie osoby: zwykły
                      marynarz i Claudia Schiffer. Dopływają do bezludnej wyspy, ratując przy tym
                      mnóstwo rzeczy potrzebnych do przeżycia.
                      Żyją sobie łatwo i przyjemnie.
                      Wiadomo - traumatyczne przeżycia zbliżają ludzi. Zakochują się w sobie ogromnie.
                      Któregoś razu Schiffer przytulona do marynarza wyznaje mu:
                      - Słuchaj, jak ja cię kocham. Strasznie. Wszystko bym dla ciebie zrobiła. O1
                      Właśnie może masz jekieś życzenie? Jak mogę ci sprawić przyjemność?
                      Marynarz rumini się lekko i po chwili duka:
                      - Wiesz, jest taka skrzynia z męskimi ubraniami...
                      Schiffer domyśla się: o, będzie jakaś perwersja...
                      Ubiera się w męskie ciuchy, z własnej inicjatywy na głowę wkłada kaszkiet i
                      domalowuje sobie wąsy.
                      Siedzą potem na plaży, piją piwo (też się go dużo ze statku uratowało). Patrzą na
                      zachód słońca, milczą, popijają. Nagle marynarz wali ręką Claudię w plecy i mówi:
                      - Stary, wiesz z kim ja sypiam? Z Claudią Schiffer!


                            • dej_zi Re: do dej_zi 01.02.02, 15:19
                              Podejmijmy nowy wątek: "Dlaczego od facetów tak trudno usłyszeć miłe słówka i
                              piękne słowa", to przecież świetny początek seksu!
                              • muuu Re: do dej_zi 01.02.02, 15:24
                                dej_zi napisał(a):

                                > Podejmijmy nowy wątek: "Dlaczego od facetów tak trudno usłyszeć miłe słówka i
                                > piękne słowa", to przecież świetny początek seksu!

                                a stara dawaj zupe to nie poczatek gry wstepnej?

                                  • muuu Re: do muuu 01.02.02, 16:37
                                    dej_zi napisał(a):

                                    > może zmywania?
                                    czemu nie uzywanie zmywarki kosztuje a w recesji trzeba oszczedzac ;-)

                                    "
                                    (u Ciebie) pa i smacznego obiadu w miłej atmosferze
                                    "
                                    nie czepiaj sie ogladalas "sol ziemi czarnej" ? tam wpierw jadl gornik pozniej
                                    dzieci pozniej zona. I jak ona ladnie Lukaszewiczowi stopy myla. Ehh to byly
                                    czasy...
                              • pociej1 Re: do dej_zi 01.02.02, 15:42
                                dej_zi napisał(a):

                                > Podejmijmy nowy wątek: "Dlaczego od facetów tak trudno usłyszeć miłe słówka i
                                > piękne słowa", to przecież świetny początek seksu!

                                Dlaczego? A dlatego, że Wy, babeczki, nie uświadamiacie facetów, że tego
                                potrzebujecie. A oni sami się nie domyślają. Ale jak się już dowiedzą, będą
                                komplementować, dogadywać radośnie i w ogóle miłe słowa jak makaron na uszy
                                nawijać.

                                A powiedzcież im to wyraźnie: słuchaj, jestem kobietą, tak jak ty piwa, ja
                                potrzebuję miłych słów!

              • eyemakk Re: male piersi-DOBRE!!! 02.02.02, 22:11
                soczekk napisał(a):

                > nessuna napisał(a):
                > > Kazo, Soczekk i Ty jestescie prymitywni i grubianscy, rozmowa z Wami t
                > > o
                > > tak naprawde strata czasu i tak nic do Was nie dociera. Musielibyscie miec
                >
                > > odrobine wrazliwosci, empatii oraz wyobrazni (niestety zbywa Wam tego), ze
                > by mo
                > > c
                > > sobie zdac sprawe, ze Wasze argumenty sa obrazliwe i moga jedynie ranic.
                >
                > Jestem prymitywny, grubiański, nic do mnie nie dociera, nie jestem wrażliwy.
                > Ale bez powodu nie obrażam ludzi na forum, nawet gdy mam jakieś kompleksy - w
                > Twoim wypadku na punkcie wykształcenia (zapewne technicznego), wrażliwości
                > (zapewne użalasz się nad kulawym kotkiem, a brakuje Ci serca dla najbliższych)
                > i... wielkich (zapewne), obwisłych cycków.

                nic dodać nic ująć. tyle ze co do wyksztalcenia... techniczne owszem:) ale raczej
                technikum, hehe
                co sie jej w moim hehe nie podoba? czy ona mysli ze ja sie tak na zywo śmieje?
                bosz, oh bosz... to juz trzeba byc prymitywem, no nie?

                pozdrawiam, soczekk i sorry, ze gdziestam cie brzydko nazwalem, przy innej
                okazji :P
            • eyemakk Re: male piersi-DOBRE!!! 02.02.02, 22:07
              odpowiedzialem na posta dziewczynie. jej sie spodobalo.
              to mi wystarcza

              a to , ze sie tobie nie podoba? trudno...
              prymitywem nie jestem, hehe... trudno byc prymitywem na 5 roku socjologii.
              tak jak ja, hehe, smieja sie i inni, hehe, wcale nie prymitywy

              mimo wszystko pozdrawiam, hehe

              hehe
              • nessuna Re: male piersi-DOBRE!!! 02.02.02, 22:18
                eyemakk napisał(a):

                > odpowiedzialem na posta dziewczynie. jej sie spodobalo.
                > to mi wystarcza
                >
                > a to , ze sie tobie nie podoba? trudno...
                > prymitywem nie jestem, hehe... trudno byc prymitywem na 5 roku socjologii.
                > tak jak ja, hehe, smieja sie i inni, hehe, wcale nie prymitywy
                >
                > mimo wszystko pozdrawiam, hehe
                >
                > hehe

                Alez Ty jestes dziecinny i... To ze studiujesz, to jeszcze nie znaczy, ze tak
                wiele soba reprezentujesz. Sa ludzie, ktorzy nie maja wyksztalcenia i maja klase,
                i sa ludzie, ktorzy mimo stopni naukowych i tytulow, pozostaja prostakami. Papier
                sie liczy, ale o wartosci czlowieka decyduje znacznie wiecej czynnikow, niz tylko
                dyplom wyzszej uczelni. Na Twoim miejscu tak glosno bym sie nie chwalila tymi
                studiami, bo troche glupio ze facet, ktory wkotce zostanie magistrem robi takie
                glupie bledy ortograficzne i pisze 'bladyna'. Pozdrwiam.
                • smyk1 Re: male piersi-DOBRE!!! 04.02.02, 08:03
                  nessuna napisał(a):

                  > eyemakk napisał(a):
                  >
                  > > odpowiedzialem na posta dziewczynie. jej sie spodobalo.
                  > > to mi wystarcza
                  > >
                  > > a to , ze sie tobie nie podoba? trudno...
                  > > prymitywem nie jestem, hehe... trudno byc prymitywem na 5 roku socjologii
                  > .
                  > > tak jak ja, hehe, smieja sie i inni, hehe, wcale nie prymitywy
                  > >
                  > > mimo wszystko pozdrawiam, hehe
                  > >
                  > > hehe
                  >
                  > Alez Ty jestes dziecinny i... To ze studiujesz, to jeszcze nie znaczy, ze tak
                  > wiele soba reprezentujesz. Sa ludzie, ktorzy nie maja wyksztalcenia i maja klas
                  > e,
                  > i sa ludzie, ktorzy mimo stopni naukowych i tytulow, pozostaja prostakami. Papi
                  > er
                  > sie liczy, ale o wartosci czlowieka decyduje znacznie wiecej czynnikow, niz tyl
                  > ko
                  > dyplom wyzszej uczelni. Na Twoim miejscu tak glosno bym sie nie chwalila tymi
                  > studiami, bo troche glupio ze facet, ktory wkotce zostanie magistrem robi takie
                  >
                  > glupie bledy ortograficzne i pisze 'bladyna'. Pozdrwiam.

                  Neussana !

                  Masz rację i popieram !

                  Facet mature kupił na "RUSKIM TARGU" a Ty chcesz żeby coś sobą prezentował.

                  • eyemakk a Smyk jest brzydki oj brzydki 06.02.02, 10:56
                    sluchaj chlopie... ZNASZ MNIE? znasz, zeby oceniac? proponuje pojedz do mojego
                    liceum, I lo w swinoujsciu, spytaj pania dr Bardyszewska (polonistke) o
                    najlepszego maturzyste w 1996 roku. wyobraz sobie, ze wskarze mnie, bedzie mnie
                    pamietac po tych wszystkich latach, bo mialem wtedy ocene celujaca z matury
                    ustnej. tak samo jak moj kumpel, ktory ostatnio skonczyl WAT z ocena bardzo
                    dobrą.

                    zaloze sie ze dr Bardyszewska bedzie mnie pamietac. tak samo jak sporo doktorow
                    i profesorow na moim uniwerku.

                    kimze ty jestes by mnie oceniac? Bogiem? zebys mnei poznal, face2face, pogadal
                    ze mna pare minut. ocenaisz po tych paru literkach, ktore tu nabazgralem, z
                    bledami ortograficznymi na dodatek.

                    mam wyciagnac na wierzch twoje posty? mam sie czepiac do kazdego twojego
                    stwierdzenia? tego chcesz? przeciez moge to zrobic, spoczko. tylko po co?

                    nie, nie kupilem matury, i nie dostalem sie na studia (gdzie jest 10 na 1
                    miejsce) dzieki ukladom i znajomosciom, ale dzieki wlasnej wiedzy.

                    zycze ci, Smyk, takiego rzycia jakie ja bede mial. nie boj sie, wielu by ci
                    zazdroscilo. nie kazdy ma okazje byc nieprzecietnym. choc oczywiscie, po tych
                    paru literkach, a jakże, znów tego nie dostrzeżesz. coz, taki juz los
                    internautow, internetowych postow, pisania na forum itp. zyj w swojej
                    nieswiadomosci tego, jakim czlowiekiem jestem. wbijam w to.

                    • Gość: smyk1 Re: do eyemakk. IP: 192.168.0.* 06.02.02, 11:32
                      eyemakk napisał(a):

                      > sluchaj chlopie... ZNASZ MNIE? znasz, zeby oceniac? proponuje pojedz do mojego
                      > liceum, I lo w swinoujsciu, spytaj pania dr Bardyszewska (polonistke) o
                      > najlepszego maturzyste w 1996 roku. wyobraz sobie, ze wskarze mnie, bedzie mnie
                      >
                      > pamietac po tych wszystkich latach, bo mialem wtedy ocene celujaca z matury
                      > ustnej. tak samo jak moj kumpel, ktory ostatnio skonczyl WAT z ocena bardzo
                      > dobrą.
                      >
                      > zaloze sie ze dr Bardyszewska bedzie mnie pamietac. tak samo jak sporo doktorow
                      >
                      > i profesorow na moim uniwerku.
                      >
                      > kimze ty jestes by mnie oceniac? Bogiem? zebys mnei poznal, face2face, pogadal
                      > ze mna pare minut. ocenaisz po tych paru literkach, ktore tu nabazgralem, z
                      > bledami ortograficznymi na dodatek.
                      >
                      > mam wyciagnac na wierzch twoje posty? mam sie czepiac do kazdego twojego
                      > stwierdzenia? tego chcesz? przeciez moge to zrobic, spoczko. tylko po co?
                      >
                      > nie, nie kupilem matury, i nie dostalem sie na studia (gdzie jest 10 na 1
                      > miejsce) dzieki ukladom i znajomosciom, ale dzieki wlasnej wiedzy.
                      >
                      > zycze ci, Smyk, takiego rzycia jakie ja bede mial. nie boj sie, wielu by ci
                      > zazdroscilo. nie kazdy ma okazje byc nieprzecietnym. choc oczywiscie, po tych
                      > paru literkach, a jakże, znów tego nie dostrzeżesz. coz, taki juz los
                      > internautow, internetowych postow, pisania na forum itp. zyj w swojej
                      > nieswiadomosci tego, jakim czlowiekiem jestem. wbijam w to.
                      >

                      eyemak !

                      Nie wnikam dlaczego zostałeś zapaniętany przez dr Bardyszewską i mam wątpliwości
                      co do oceny.
                      A jeszcze jedno - co to za ciekawy uniwersytet ?
                      smyk
                      • eyemakk do smyka 07.02.02, 22:55
                        łódzki, barszczu. 3 socjologia w kraju

                        wbijam w twoje o mnie zdanie, barszczyku. w dyskusji, w walce wrecz... tak czy
                        inaczej zmiotłbym cie z powierzchni tego złego świata

                        ave imperator!
                        • smyk1 Re: do eyemakka ! 08.02.02, 12:11
                          eyemakk napisał(a):

                          > łódzki, barszczu. 3 socjologia w kraju
                          >
                          > wbijam w twoje o mnie zdanie, barszczyku. w dyskusji, w walce wrecz... tak czy
                          > inaczej zmiotłbym cie z powierzchni tego złego świata
                          >
                          > ave imperator!

                          eyemakk !

                          W takim razie mam już swoje zdanie na temat poziomu niby 3 uniwersytetu w kraju.

                          A tak poza nawiazem nie chciałem Cię obrazić - ale stwierdzić muszę, że z
                          ortografii jesteś tuman !
                          pozdr.
                          smyk



                          • eyemakk byl taki motor, a moze samochodzik... 08.02.02, 15:13
                            twoje zdanie o moim uniwerku guzik mnie obchodzi. mozesz miec takie samo zdanie
                            o papieżu, a nawet samym Bogu... co do tego, czy chciales mnie obrazic, czy
                            nie, to wiesz - nie liczą sie intencje, ale skutki.

                            a co do ortografii - jakos zyje te 24 lata na tym swiecie, a z ortografią mam
                            do czynienia od 4-5 roku życia, kiedy nauczylem sie pisać. i kiedy mi zależy,
                            kiedy NAPRAWDE mi zależy, piszę bez ortograficznych, gramatycznych,
                            stylistycznych oraz logicznych błędów.

                            w necie czuję się wolny, nikt na mnie nie patrzy i nikt nie kontroluje. moge
                            robic co chce, mogę ściągać muzę, jaka mi se podoba, moge prowadzić swoją
                            stronę internetową (www.robaczkojad.prv.pl - sprawdz, ile na niej bledów
                            ortograficznych!) a nawet rozmawiac o sexie z nastolatkami.

                            niestety, tutaj, na Forum Gazety, znalazło się DWOJE BOJOWNIKÓW O POPRAWNĄ
                            POLSZCZYZNĘ - SMYK I NESSUNA. zachciało się być DRUGIM MIODKIEM, i MIODKIEM-
                            KOBIETĄ. ah i oh, poprostu.

                            My, prawdziwe Eyemakki, nie przejmujemy się polonistycznymi akcjami ani DM
                            (brzmi jak symbol dawnej waluty, albo jak Dungeon Master, hehe) ani,tym
                            bardziej MK (kawa, Mortal Kombat, więcej skojażeń nie mam). Bo my, prawdziwe
                            Eyemakki, cenimy sobie międzywojennych futurystów (chodzi o literaturę, a nie o
                            tych, co przepowiadają przyszłość, choć ich też lubię, ale to inna historia).
                            Gdyby DM Smyk miał w liceum (a może w Zedziu, kto wie?? :))) tak dobrego
                            polonistę, jakiego miał Eyemakk, toby wiedział, kim byli futuryści, i jaką rolę
                            przywiązywali do "ortografij".
                • eyemakk DO PANNY <albo PANI> Nessuny i nie tylko! 06.02.02, 10:43
                  nessuna napisał(a):
                  > Alez Ty jestes dziecinny i... To ze studiujesz, to jeszcze nie znaczy, ze tak
                  > wiele soba reprezentujesz. Sa ludzie, ktorzy nie maja wyksztalcenia i maja klas
                  > e,
                  > i sa ludzie, ktorzy mimo stopni naukowych i tytulow, pozostaja prostakami. Papi
                  > er
                  > sie liczy, ale o wartosci czlowieka decyduje znacznie wiecej czynnikow, niz tyl
                  > ko
                  > dyplom wyzszej uczelni. Na Twoim miejscu tak glosno bym sie nie chwalila tymi
                  > studiami, bo troche glupio ze facet, ktory wkotce zostanie magistrem robi takie
                  >
                  > glupie bledy ortograficzne i pisze 'bladyna'. Pozdrwiam.

                  ehhh... lapki opadaja, tak lapki doroslego faceta, mimo ze dziecinnego... calkiem
                  dobrze umiesnione, nie-chlopiece, ale w mózgu - owszem, duzo we mnei z dziecka. i
                  wiesz co? i jestem z tego dumny. tak, dumny, ze pomimo wszystkich zalet
                  wynikajacych z bycia doroslym (moge inwestowac na gieldzie, kupowac w pubach
                  alkohol itp) zachowalem wszystko to, co u dzieci jest najfajniejsze:
                  spontanicznosc, bogata wyobraznie, szczerosc itp. swiat tzw "doroslych" to swiat
                  sztywniakow i formalistow, ktorzy przywiazuja troszke zbyt durza wage do
                  konwenansow: czymze jest ortografia, jak nie umową? pamietasz ze szkoly sredniej
                  z polaka Futurystów? "Mańfest Futurystyczny" - ci goscie wbijali w ortografie,
                  mieli to wszystko gdzies - kochali za to miasto, mase maszyne.
                  jestem taki jak oni. kocham wielkie miasta, komercyjną muze i nie tylko, oraz
                  maszyny, cybernetyke itp. jestem jaki jestem, przepraszam za to. takze za fakt,
                  ze nie pociagaja mnei dziewczyny w moim wieku (a raczej kobiety... a moze wręcz
                  kobietony - smutne, wypalone i wyuzdane) tylko 6-10 lat mlodsze. i wcale nie ze
                  wzgledow sexualnych - raczej za to, ze sa mniej sztuczne, bardziej "prawdziwe"
                  takie jak ja... i ten 1, moze 2% ludzi w moim wieku.

                  pozdrawiam ich wszystkich, z tego miejsca. tych wszystkich, co nie zdziadzieli po
                  20stce!


                  ps. nie mam do Ciebie nic, Nessie. mam nadzieje ze jestes fajna osoba, choc
                  pewnie srodowisko zrobilo z Ciebie formalistke. nie wiem, w jakim wieku jestes i
                  nei moja w tym rzecz. ale czuje, ze jestes dojrzala. jak jestes po 30, to w sumie
                  nic dziwnego. gorzej, jak jestes taka mloda-stara dwudziestolatka, bo przez takie
                  wlasnie baby kumple wyzywają mnie od pedofili, ehhh.. nie kumajac zupelnie czemuż
                  to ah czemuż jestem jaki jestem.
                  staralem sie nie robic błędów, jesli jakies byly, to nie obraz sie za nie.
                  • nessuna Re: Do Eyemakk 06.02.02, 13:40
                    a jak patrze na te grube i cycate
                    (najczesciej bladyny, choc to nie jest regułą... no, powiedzmy ze prawie zawsze
                    są to tlenione blondyny) to mam ochote wypuscic na wolnosc pewne szlachetne
                    zwierze, konkretnie ptaka

                    pawia.

                    Eyemakk,
                    Ach te 'bladyny'... Tak naprawde ortografia to szczegol. Znam pewnego madrego
                    faceta, chyba gdzies w Twoim wieku nawet, zdarzaja mu sie taaakie bledy, ale
                    nie zwazam na to, choc zauwazam ;-). Sęk w tym, ze Ty mnie wkurzyles nie kulawa
                    chwilami ortografia, lecz tym, co tu powyzej pozwolilam sobie przytoczyc. Juz
                    kilkakrotnie mowilam, ze nie neguje faktu, ze komus 'cycate' blondynki sie nie
                    podobaja, ale gdybys napisal 'nie podoba mi sie, nie lubie', co nie jest
                    nacechowane negatywnie, a nie 'rzygam tym', nawet bym Cie nie tknela. Ale
                    wiesz, ze tknelam, bo takie prezentowanie wlasnych opinii, jaki Ci sie
                    przytrafilo, jest dla mnie nie do zaakaceptowania.
                    A propos 'cycatych' blondynek: Marylin Monroe nie byla blondynka. Z jakichs
                    powodow (moze dlatego, ze ponoc mezczyzni wola blondynki?) kultura masowa
                    polaczyla wlosy blond z duzymi piersiami. Nie wiem, jakiego koloru byly
                    naturalne wlosy takiej Pameli Anderson. Wiem natomiast jedno, ani kolor jej
                    wlosow, ani rozmiar jej biustu nie sa naturalne. Kolor, nawet jesli jest ona
                    blondynka, jest na pewno podrasowany (to po prostu widac!), tak jak i rozmiar
                    jej biustu. Na dodatek madroscia nie grzeszy i takim to miedzy innymi osobkom,
                    reszta blondynek zawdziecza poniekad swoja renome.
                    • eyemakk Re: Do Do 07.02.02, 23:09
                      "a jak patrze na te grube i cycate
                      (najczesciej bladyny, choc to nie jest regułą... no, powiedzmy ze prawie zawsze
                      są to tlenione blondyny) to mam ochote wypuscic na wolnosc pewne szlachetne
                      zwierze, konkretnie ptaka

                      pawia."

                      sluchaj no Kobieto. bo ze jestes dziewczyna to juz stracilem nadzieje. ty i
                      smyk nie lubicie mnei chyba. on, to tępy koleś, + mu na droge... ale twoje
                      podejscie mnei boli
                      czy widzialas co napisalem?
                      przede wszystkim nie lubie grubych dup. takich cio nie dbaja o siebie, nie
                      cwicza i maja dupy wieksze niz niejeden paker klatke piersiową. sorry za
                      wulgaryzmy, pewno wykozystasz je przeciwko mnie, prawda?
                      widzialas co napisalem dalej? ze "prawie zawsze sa to tlenione bladyny" takich
                      nie lubie, bo to zwykle tanie kurewki. jasne, znowu wartosciuje, tak tak... nie
                      powinienem, jako socjolog, kurde, juz widze jak sie na mnei rzucisz... po
                      prostu nie lubie wlasne takich tlenionych i glupich suczek jak pamela. no i nie
                      lubie tlustych
                      oryginalna blondi, z duzym biustem a normalna pupka nie przeszkadza mi. lubie
                      takie, choc nie sa w moim typie. w ogole uwazam, ze wyglad nie jest wazny.

                      ale grube dupsko swiadczy o durnym siedzacym trybie zycia no i o zaczatkach
                      bulimii... a farbowanie wloskow na blondi (oczywiscie w polaczeniu z
                      dziwkarskim strojem i makijazem) swiadczy o tym, ze paniena chce byc kims
                      wiecej niz jest (a jest zerem) przy czym nie wychodzi to jej na dobre.

                      reasumujac. pawia puszczam tylko na widok wielkodupych i tlenionych kurewek.
                      pozdrawiam.
    • muuu Re: male piersi-zle? 01.02.02, 14:47
      karut napisał(a):

      a ja mam zone z malymi cycuszkami. Ale JAKIMI. Chcialem ja poznac bo tak ladnie
      je prezentowala. Ojej.

      Co do wielkosci - i male i duze sa piekne. Wiem bo (przed malzenstwem)
      testowalem. Jak je wlascicielka lubi i sie z nimi dobrze czuje to sa
      najpiekniejsze na swiecie. Nieprawda ze male nieladne a duze obwisle. Wszystkie
      sa sliczne -> trzeba je tlko czesto piescic coby byly zadbane ;-)

    • szarak1 Re: male piersi-zle? 01.02.02, 16:57
      Jak tutaj niejeden/a się wypowiedział i małe i duże mogą być piękne.Zależy co
      kto lubi.Najgorzej jak gust się zmienia.Gdy byłem z dziewczyną która miała 80D
      przy 175cm wzrostu po pewnym czasie podobały mi się kobiety z małym
      biustem.Teraz jestem z kobietą która ma 70B i sytuacja się odwróciła.Zarówno
      jedna jak i druga ma ładne piersi.No i co zrobić?
    • hihihihi Re: male piersi-zle? 07.02.02, 15:24
      karut napisał(a):

      > do wszystkich facetow:
      > czy male piersi wam przeszkadzaja? czy lubicie tylko duze?
      > sama jestem wlascicielka nieduzego rozmiaru, i od zawsze stanowi to moj
      > problem. wolicie np.od poczatku o tym wiedziec, niz zaskoczenie po zdjeciu
      > stanika push-up?
      > dziekuje z gory za wszystkie odpowiedzi

      Problem maja tylko ci, ktorzy w kobiecie widza tylko.... mieso.
      Uprzedzenia do malych piersi sa tak samo niepowazne jak utyskiwanie na duze (ze
      beda obwisle, ze sie poca) BZDURA. Zarowno duze jak i male piersi moga byc albo
      wspaniale albo do niczego i nie gra roli czy sa obwisle, nierowne i co tam
      jeszcze bo to jest czesc kobiety i to to jaka ona jest najwazniejsze. Wlasnie ta
      roznorodnosc i indywidualnosc jest taka fascynujaca.

      Zdarzylo mi sie juz miec zero wrazen z dziewczyna jak z obrazka (po prostu
      wszystko gralo, jak z zurnala 90-60-90 albo i lepiej) i niezapomniane chwile z
      kobieta z malenkim lub tzw. "obwislym" biustem. Decyduje to, czy jedno do
      drugiego pasuje a nie wielkosc.

      Acha.. i ten "push up" ..... Przynajmniej mowiac we wlasnym imieniu - cenie
      naturalnosc i prawdziwosc. To czy dziewczyna "tam" cos ma czy nie nie jest az tak
      wazne, ale jesli sie okaze, ze.... jest troche inaczej niz myslalem, pozostaje w
      pierwszym momencie... cos w rodzaju rozczarowania. Ale potem.... nie gra to juz
      roli.

      I na koniec: jesli dziewczyna ma z tego powodu kompleksy to zupelna glupota. Male
      piersi w niczym nie szkodza kobiecosci. No chyba, ze chodzi o milosnikow "miesa"
      ale czy z takimi chcialbys ty miec do czynienia?
    • Gość: berekk Re: male piersi-zle? IP: 198.16.66.* 31.08.19, 13:19
      Tabletki na powiększenie biustu - breasfast.pl Biorę Breastfast już od 4 miesięcy i mogę potwierdzić, że jest to rewolucyjny produkt. Na początku czułam transformacje w moich piersiach, tak jakby coś działo się wewnątrz. To już 4 miesiące kiedy używam Breastfast i moje piersi są bardziej krągłe i kształtne.
    • pelczyn29 Re: male piersi-zle? 09.04.20, 12:02
      Jeden pełny rozmiar. Nosiłam biust B, obecnie nosze C i takie piersi mi wystarczą. Tylko tak jak pisałam kuracja ta jest długotrwała. Jak nie zobaczysz szybko efektów to nic się nie dzieje, trzeba brać dłużej. Sama brałam 3 miesiące (pytałam się dziewczyn na innym forum i te które widziały u siebie efekty pisały że brały 3, a nawet 4 miesiące). Negatywne efekty wynikały moim zdaniem bardziej z tego powodu, ze dziewczyny brały tabletki niecały miesiac.
    • kerbi31 Re: male piersi-zle? 29.06.20, 17:15
      Dlugo szukalam odpowiedniego preparatu ktory bylby w stanie powiekszyc moje male B na cos troche wiekszego i po wielu miesiacach rozczarowan i wydaniu kilkuset zlotych na Allegro w koncu trafilam na cos dzialajacego. Dokladnie .... tabletki Breastfem z USA. Informacje o tym preparacie znalazlam na zagranicznych forach bo w Polsce jest prawie w ogole nie znany choc mozna go kupic w kraju - sprzedaje jeden sklep. Sa to tabletki o nietypowym naturalnym skladzie ziol pochodzacych z Brazylii i Afryki dzieki ktorym kobiety juz od dawna w tych krajach z powodzeniem powiekszaja rozmiar swoich piersi bez skutkow ubocznych. Zadne inne tabletki nie maja takiego skladu i dlatego wydalam niepotrzebnie pieniadze. Po dwoch miesiacach kuracji zwiekszylam rozmiar biustu - miseczki w staniku z malego B na C wzrokowo moze nawet wiecej. Jak chcecie znalezc jakis naprawde skuteczny preparat polecam te tabletki Breastfem albo poczytajcie na forach w USA lub na Yahoo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka