kto się nie boi?

10.11.09, 19:51
mija nam 3 cykl od zabiegu. Postanowiliśmy z mężem, że od razu zaczynamy
starania. Lekarz mówi, że najlepiej zacząć jak się już nie boi, ale ja nie
sądzę, abym kiedykolwiek przestała się bać o to kolejne dziecko. Czy któraś z
Was się nie boi? Czy tak naprawdę można?
    • martabg Re: kto się nie boi? 10.11.09, 20:24
      Nie... strach się nie kończy... Po pewnym czasie pojawia się jednak
      nadzieja, że wszystko się dobrze ułoży, bo los nie może ciągle
      niesprawiedliwie obdzielać.
      • meresanch Re: kto się nie boi? 10.11.09, 22:11
        strach mi ciągle towarzyszy a już tak daleko zaszłam
        ale od strachu silniejsza była nadzieja
    • szarsz Re: kto się nie boi? 10.11.09, 23:37
      myślę, że nie można. Ale jeśli się chce mieć dziecko, to ważne, żeby
      się nie zapiec w tym strachu, tylko spróbować. I zawsze już będziemy
      się bać, zawsze będziemy szukać objawów tam, gdzie ich nie ma. Chyba
      trzeba się po prostu z tym pogodzić sad
      • hugo43 Re: kto się nie boi? 11.11.09, 08:38
        po ciazach biochemicznych,wczesnym poronieniu i wielu nieudanych
        probach zajscia w ciaze znalazlam sie w takim miejscu,ze przestalam
        myslec,ze sie uda tak po prostu.nastawilam sie na leczenie,zupelnie
        stracilam nadzieje,ze sie uda.no i efekt przyszedl bardzo szybkosmileco
        ciekawe ciaza przebiegla ksiazkowo,tyle ze ja juz bylam bardzo
        przewrazliwiona,nonstop na izbe przyjec jezdzilam,wciaz mi sie cos
        wydawalo.teraz powoli myslimy o drugim dziecku i juz sie boje.
    • zaisa Re: kto się nie boi? 11.11.09, 11:11
      Jesli któraś kobieta się nie boi w naszej sytuacji, to albo jest całkowicie
      bezmyślna, albo ma w sobie baaardzoo dużo wiary czy przekonania o zapisaniu
      naszego losu odgórnie.
      Nie jestem żadną z tych osób i bałam się strasznie. W drugiej udanej ciąży
      mniej, może miałam mniej czasu na to, na pewno wiedziałam, że szczęśliwy finał
      jest możliwy i to dawało dużą ulgę.
      Dla mnie sposobem na część strachu jest przyzwolenie na niego - trzeba dać go
      samej sobie. Dobrze jest też usłyszeć od kogoś - lekarza, koleżanki, partnera,
      kogoś bliskiego.
    • moni-a56 Re: kto się nie boi? 11.11.09, 12:18
      kazdy sie boi ,ja bardzo ale musze miec nadzieje ze sie udasmile
    • igalo Re: kto się nie boi? 11.11.09, 14:13
      ostatnio słuchałam audycji radiowej, w której dziewczyna po 2 poronieniach
      (mająca dwoje dzieci żyjących) mówiła, że przy drugiej ciąży (pierwszą
      poroniła)cały czas się bała i przepłakała 3 pierwsze miesiące. Potem urodziła
      zdrową dziewczynkę smile
      Mówiła też, że drugie poronienie łatwiej przeżyli z mężem, bo mieli już córkę.
      Wygląda na to, że najgorsze już nas spotkało, więc teraz powinno być tylko lepiej.
      • aneczka293 Re: kto się nie boi? 12.11.09, 02:33
        ciezko bylosad

        odetchnelam w 23 tyg, po usg polowkowym ale strach towarzyszyl mi do
        samego konca.
    • bajba76 Re: kto się nie boi? 12.11.09, 07:58
      niestety strach i mnóstwo obaw wciąż mi towarzyszą ale i mam nadzieję że tym
      razem to jednak się uda smile
      • eps Re: kto się nie boi? 12.11.09, 08:51
        ja rozpoczełam starania ale strach ciagle jest.
        wczesniej jak zaszłam w ciąze to byłam pewna że wszystko będzie ok i nie
        myślałam o niczym złym (mam 2 fantastycznych synów).
        Teraz jak zajede w ciaze to pierwsza myśl będzie że fajnie ale ciekawe jak długo
        potrwa to raz, a jeśli potrfa to czy szczęśliwie sie zakończy.
        • joanna1984k Re: kto się nie boi? 12.11.09, 12:24
          Ja pierwsza ciąże poroniłam w czerwcu 2005 roku,potem w syczniu
          zaszałam w kolejna i szczęsliwie16.10.2006r urodziła sie córcia, ale
          przez całe 9miesiecy sie okropnie bałam,za każdym razem kiedy sie
          kochałam z męzem ,to już po wszystkim zawsze szłam do łazienki zeby
          sie upewnić czy przypadkiem nie krwawie,tak bardzo sie bałamale
          udało siesmile
          Ale teraz 5 października znowu niestetu poroniłam, i pewnie jak sie
          uda, to strach napewno bedzieteraz jest nam lżej przez to wszystko,
          bo podobnie jak pisała jedna z dziwczyn już jedno dziecko mamy, i
          wierze że sie kiedyś uda, a teraz czekam a pierwszy okres i
          zobaczymy jak to dalej sie potoczy.
        • igalo Re: kto się nie boi? 12.11.09, 16:49
          coś w tym jest. Jak myślę o kolejnej ciąży to zastanawiam się np. kiedy
          najlepiej powiedzieć rodzinie- może lepiej później? Z drugiej strony o naszym
          pierwszym dziecku powiedzieliśmy dopiero w 3 mies. i niczego nam to nie dało sad
          I kiedy się modlę to już nie proszę o dziecku tylko zawsze dodaję, by żyło z nami.
          • majka-1980 Re: kto się nie boi? 13.11.09, 17:54
            igalo, w innym wątku pisalaś, że złapałas wirusa w ciąży. Możesz
            napisac coś więcej o tym? z góry dziękuje
            • igalo Re: kto się nie boi? 14.11.09, 12:52
              coś więcej o wirusie? cmv to było.
              • majka-1980 Re: kto się nie boi? 16.11.09, 12:42
                Rozumiem... pytałam, bo zrobiłam wiele badań na polecenie mojego
                lekarza i zastanawiam sie, czy coś jeszcze... A z tego forom
                dowiedzialam się, że jest jeszcze kilka badań, które warto by było
                wykonac, dlatego moje pytanie. Dzięki
    • beatka1705 Re: kto się nie boi? 13.11.09, 21:14
      pewnie,ze kazda z nas sie boi.ja ostatnio wmawiam sobie ze wszystko
      bedzie dobrze i ze nastepnym razem musi sie udac,ale czy w to wierze
      tak na sto procent?na pewno nie.innym razem mowie sobie,ze jak sie
      nie uda to trudno,przezyje widocznie tak musi byc,tak po
      prostu,jeszcze innym razem mysle sobie,ze wcale nie chce miec
      drugiego dziecka,tak jest latwiej,ale to nieprawda to tylko
      przykrywka.prawda jest taka,ze chce bardzo,i bardzo strasznie sie
      boje.
      • dankaws Re: kto się nie boi? 16.11.09, 12:55
        Ja tez się boje, i to bardzo.Już za drugim razem sie bałam, za
        pierwszym nie, żyłam w błogiej nieświadomości, jak w tv był program
        o poronieniach to przełączyłam. Ale teraz za trzecim podjesciem to
        już mamokropnego stracha, ale przecież nie pozwolę by popsuł mi
        plany. Dziś dostałam @ ipostanowiłam, że mój mąż zacznie brac
        tabletki, za miesiąc badania i jesli się okaże jest jest wiecej
        plemników, a nie sama patologia, to pod koniec grudnia znów
        próbujemy.
        A doła i tak mam strasznego, za trzy dni mam urodziny, a za pięc
        miałam termin pierwszego porodu sad, to miały być najszczęśliwsze
        urodziny, a będa najgorsze.
        • igalo Re: kto się nie boi? 16.11.09, 20:18
          moje niedawne urodziny też do szczęśliwych nie należały sad Ale tera sobie myślę,
          że chyba najważniejsze co można zrobić dla siebie to znaleźć inny cel w życiu-
          tak, żeby nie zwariować. Od dziś gorączkowo myślę o tym, co mogę uczynić swoim
          celem.
          Wczoraj przeczytałam fragment bloga dziewczyny, która 2 lata po ślubie nie miała
          dzieci. I napisała coś w stylu, że każda kolejna rocznica to dla niej rocznica
          bezdzietności. Pomyślałam, że ja nie mogę i nie chcę iść jej śladem! a chyba
          jestem temu bliska (ku pokrzepieniu serc dodam, że obecnie ta dziewczyna jest w
          23 tyg. ciąży)
          • dankaws Re: kto się nie boi? 16.11.09, 21:35
            Aż tak to nie myśle,zresztą u mnie niedługo piąta rocznica ślubu,
            ale o dziecko staramy się dopiero od roku.Mam inne cele, ale wciąż
            jakoś myśle o dziecku. Zwłaszcza, że wszyscy wokół mają albo duże
            brzuchy, albo malutkie dzieci. Ja na szczęście mam choć
            psa,prace,rodzine,przyjaciół.A dziecko i tak bedę mieć,tak
            postanowiłam i tak będzie. Zawsze stawiam na swoim smile
            • marioleczka34 Re: kto się nie boi? 17.11.09, 09:25
              strach pewnie bedzie towarzyszył juz zawsze ale chce zajsc w ciąze
              bardzo i jak mi sie to uda, zrobie wszystko by strach ze mną nie
              wygrał.
              • igalo Re: kto się nie boi? 17.11.09, 16:32
                marioleczka, a masz jakiś pomysł, jak to osiągnąć, by strach nie wygrał? Bardzo
                bym chciała nie dać się strachowi, a ja generalnie strachliwa jestem.
                • marioleczka34 Re: kto się nie boi? 18.11.09, 08:38
                  nie mam oczywiscie jeszcze pomysłu ale jestem tak zdeterminowana ze
                  mam nadzieje ze nie polegne a wygram !! )
    • agulka1001 Re: kto się nie boi? 17.11.09, 17:55
      po 2 poronieniach urodzilam śliczną córeczke! Czy się nie
      boję,myślac o kolejnych staraniach?
      boję się nadal,chyba nawet bardziej,bo jestem swiadoma,co się moze
      stać...Zazdroszczę tym,ktorym udało się z tym wygrać...
    • arysto.kratka a miałaś badanie USG 21.11.09, 10:42
      bo po przerwanej ciąży, bardzo często hormony szaleją. U niektórych
      kobiet wpływa to pozytywnie ale u innych negatywnie, jajeczka są
      mniejsze i słabsze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja