Jak długo czekać?

07.02.04, 11:49
Od mojego zabiegu minął tydzień i jedyną rzeczą o której potrafię myśleć to kolejna ciąża. od lekarza dowiedziałam że powinnam czekać pół roku, od innego że 4 miesiące ale tak długo chyba nie wytrzymam. Może któraś z Was wie jak długo trzeba czekać aby ciąża była bezpieczna dla mnie i dla dziecka? Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam
Emila
    • agnesm1 Re: Jak długo czekać? 07.02.04, 11:57
      Wiem co czujesz, ja w srode mialam zabieg...
      Moj lekarz ktoremu bardzo ufam... powiedzial, zebym na pol roku zapomniala o
      ciazy... Ja tez licze ze wczesniejsze badania pozwola na to abu szybciej
      probowac... Moja kolezanka po konsultacji z lekarzem po 4 miesiacach zaszla w
      ciaze... Lada dzien bedzie rodzic...
      Wiem, ze lepiej zaczekac, zeby kolejna ciaza przebiegla bez komplikacji...
      Zdaje sobie tez z tego sprawe, ze to bardzo trudne...
      ale podobno minimum 3 miesiace nalezy odczekac...

      Pozdrawiam i zycze duzo sily, Agnieszka
      • gagat100 no wlasnie jak dlugo ?? 11.03.04, 11:23
        Nie minal tydz od zabiegu (obumarcie w 9tyg, zabieg w 10,5) a ja juz mysle o
        nastepnym ale nie ma co powtarzac tych listow bo w kazdym to samo dobrze ze
        razem mozemy sie wspierac!!!!!!!!!!!!! ktos madry wymyslil to forum!!!!!
        Lekarz ktory mnie przyjmowal do szpitala mowil pol roku inny 3 mies,
        pielegniarki w szpitalu (juz po zabiegu) tez mowily 3 mies, moj maz mowi zeby
        najlepiej odczekac pol roku ale ja nie mam zamiaru czekac tak dlugo!!! starania
        zaczne po trzeciej miesiaczce a zajsc w ciaze moge przeciez po 6 jaka mam
        pewnosc ze zajde od razu??!!
        Niedlugo zaczne robic badania, no i zobaczymy...
    • marikaow Re: Jak długo czekać? 07.02.04, 13:01
      Hej
      Rok temu też miałam zabieg i faktycznie lepirj poczekać pół roku, organizm sie zregeneruje. Lekarz ginekolog tak radził zreszta w szpitalu jak chodziłam na dosc częste usg to położnicy starsi doswiadczeniem tez tak radzili.
    • punka Re: Jak długo czekać? 11.02.04, 16:16
      Emilko, Ja urodziłam w 24 tyg. niestety moja córeczka żyła tylko 4godz. Lekarze
      mówia że 4-m-ce inni 6. Musisz słuchać samej siebie. moim zdaniem jeśli
      wszystko jest ok i macica jest przygotowana do następnej ciąży to myślę że 3
      miesiące wystarczy. Co ma być to i tak bedzie, przynajmniej ja tak do tego
      podchodzę. Znam kilka przypadków że po poronieniach po pierwszym cyklu
      dziewczyny zachodziły w ciążę i było ok. Znam przypadki że po roku i też było
      ok. Nie zwlekaj tylko dłużej mam siostrę która czekała rok a potem już nic z
      tego nie wychodziło i dziś mineło już 7 lat jak nie ma dziecka a niby wszystko
      jest ok.
      Ja też myślałam cały czas tylko o drugiej ciąży, nigdy nie zastąpię straty
      mojej córki nowo narodzonymi dziećmi, ale wydaje mi sie że jest to dobre dla
      psychiki z jednej strony i warto jak najszybciej próbowałać. Dziś mamy luty
      2004 a ja rodziłam w listopadzie 2003 także mija 3 m-ce odpoczeliśmy
      psychicznie, przemyślelismy wiele spraw i jakoś nie robimy tego na siłę, muszę
      pozbyć sie nadrzerki i wydaje mi sie ze zajdę w marcu tak jak miała narodzić
      sie w terminie moja córeczka i narodzi się ale we mnie nowe życie - mam taka
      nadzieję.PA PA
    • candyfreak Re: Jak długo czekać? 12.02.04, 06:21
      mi lekarze powiedzieli, aby zaczac starania gdy tylko bede gotowa. Miesiac po
      poronieniu bylam w ciazy, wczoraj zaczelam 39 tydzien ciazy i wyglada na to ze
      dzieciaczek jest calkiem zdrowy smile
      zycze powodzenia
      • agnesm1 Re: Jak długo czekać? 12.02.04, 12:37
        Hmmm... a znałaś powod poronienia, no i w którym tygodniu to się stało... może
        to od tego zależy... albo od tego czy mialo sie zabieg, bo ja wiem...
        Każdy lekarz mowi co innego...
        a ja tez nie zamierzam czekac az 6 mesiecy, tylko jakies 4...

        choc bardzo sie boje, zeby nastepnym razem bylo ok...
        Pozdrawiam Agnesm i Aniołek
        • mika79 Re: Jak długo czekać? 12.02.04, 16:37
          Cały czas jeszcze czekam na wyniki histopato wic nie wiem co było powodem. Wiem natomiast na pewno,że nie była to toxo.Zobacze co powie lekarz bo wybieram sie za 2 tyg. Na razie na pewno musze odpocząć ale chyba juz niedługo zaczne starania. pozdr Emilka
          • agnesm1 Re: Jak długo czekać? 12.02.04, 18:32
            To moje wczesniejsze pytanie dotyczylo candyfreak...
            bo moj lekarz kazal czekac i sie zastanawiam od czego to zalezy...
            ja swoje wyniki odbiore pewnie jutro, ale nie przypuszczam, zeby daly 100%
            odpowiedz...
            ale zanim zaczne starania o nastepne zrobie badania, wylecze co sie da,
            zaszczepie sie przeciw zoltaczce itp...
            chce byc przygotowana, zeby historia sie nie powtorzyla...

            Pozdrawiam Agnesm i Aniolek (04.02.2004)
    • malomi Re: Jak długo czekać? 12.02.04, 18:39
      Jutro będzie miesiąc od momentu jak straciłam dzidziusia i już chciałabym zajść
      w drugą ciąże. Jedni lekarze mówili mi że 3 miesiące, inni że 6. Jednak jak
      zrobię wszystkie badania i będzie ok, nawet nie będę się zastanawiała.
    • yousta1 Re: Jak długo czekać? 14.02.04, 17:32
      Droga Miko
      Ja również chciałam zajść jak najszybciej ale mój organizm na to nie pozwolił.
      Pierwszą owulację miałam w trzecim cyklu po zabiegu i wiesz co-od razu się
      udało! (choc wcześniej, w pierwszej ciąży staraliśmy się kilka miesięcy)
      Słyszałam o przypadkach, że dziewczyny nie doczekały pierwszej miesiączki i juz
      były w następnej ciąży ja jednak radziłabym odczekac te 2-3 miesiące z racji
      bardziej psychicznej niz zdrowotnej.
      Będzie dobrze choc pewnie teraz w to nie wierzysz!
      Życzę Ci dużo zdrówka i oby udało się jak tylko się zdecydujesz
      Justa (adju)
    • maretina Re: Jak długo czekać? 14.02.04, 20:33
      to zalezy w jakim okresie ciazy poronilas i czy byly komplikacje po poronieniu.
      moj lekarz kazal mi odczekac 2 cykle ( nie liczac pierwszej miesiaczki po
      lyzeczkowaniu). chodzi o to, zenby sluzowka macicy sama sie 2 razy zluscila i
      odbudowala.inna sprawa jest Twoja kondycja psychiczna. to bedziesz tylko Ty
      wiedziala.
      wiem co czujeszsad wiem jak to boli. wiem, ze zadne slowo Cie nie pocieszy.
      niestety to musimy odcierpiec, przebolec, wyplakac. bedzie dobrze, po burzy
      wychodzi sloneczkosmile
      sciskam goraco!
      • anita53 Re: Jak długo czekać? 14.02.04, 23:29
        Ja tez czekam z upragnieniem na maj/czerwiec. Stracilam dziecko w 6 tyg. zas
        8/9 lyczeczkowanie. Lekarze kazali czekac pol roku, moj doktor gdy uslyszal
        tylko sie rozesmial. Wyniki badan nie wykazaly przyczyny, moze to prolaktyna-
        bralam bromergon i duphaston. Czekam teraz na wyniki posiewu i cytologi. Moze
        to cos wyjasni. Jesli bedzie wszystko ok zaczne starania juz od maja.
        Pierwsza miesiaczke dostalam 3 tyg po zabiegu.
    • toja9 Re: Jak długo czekać? 18.02.04, 14:15
      Ja poroniłam w 7 tyg. Zabiegu nie miałam. W takim przypadku nie bardzo rozumiem
      czemu miałabym czekać aż 3 m-ce? Teraz wszystko oczyszcza się naturalnie potem
      jak śluzówka się odbuduje to dostanę @. Wiem że co nagle-to po diable, ale ja
      już nie mogę się doczekać.Może zacznę starania po @ jak myślicie??
      • anita53 Re: Jak długo czekać? 21.02.04, 15:31
        Wiesz ja tez chcialabym juz, ale nawet jesli samoistnie wszystko wyszlo to
        poczekalabym te 3 miesiace i w tym czasie zrobila wszystkie potrzebne i
        niepotrzebne badania. Ja musze odczekac, gdyz lyzeczkowanie to mimo wszystko
        ingerencja. Wykorzystuje ten czas na badania i przygotowanie sie do prob.
        Poczekaj chociaz 2 miesiace.
    • aniao3 Re: Jak długo czekać? 21.02.04, 18:36
      Czesc Emilko!
      Mialam przedwczesny porod w 29 tyg, moja coreczka nie przezyla. I lekarze
      powiedzieli ze mam odczekac 3 miesiace i jesli nie przyplacze sie zadna
      komplikacja to moge starac sie po 3 mies. Dluzszy czas czekania niektorzy
      zalecaja ze wzgledu na psychike, ale jak mi powiedzial przesympatyczny pan
      doktor w szpitalu: "Dopiero nastepne dziecko pomoze pani sie z tym pogodzic.
      Wiec po trzech miesiacach prosze brac sie do roboty".
      Wiec mysle ze te 3 mies. to minimum, dziewczyny dobrze radza - zrob badania i...
      TRZYAMY KCIUKI ZA CIEBIE!
      anka
      • patunia79 Re: Jak długo czekać? 21.02.04, 22:36
        Witaj,
        Ja straciłam swoje maleństwo w 9 tygodniu a dopiero w 12 miałam łyżeczkowanie.
        Teraz mija 6 tygodni odkąd nie jesteśmy razem, przeszłam pierwszą miesiączkę i
        pierwszą wizytę u gin mam w tą środę poczym czekam niedłużej niż do kwietnia i
        staram się z mężem o nowego dzidziusia (czyli ok. 3 cykle razem z tym po
        zabiegu). Nie wytrzymam dłużej, a moja psychika zostanie uleczona tylko przez
        nową istotkę w moim brzuszku. Nie wiem jeszcze jak z badaniami bo wynik bad
        histopat. wykazał stan zapalny łożyska. Jedno tylko mnie ciekawi skąd ono się
        tam wzieło w 9 tygodniu?
        To co napisała Ania w ostatnich zdaniach całkowicie popieram. Liczy się tylko
        dla nas to abyśmy miały zdrowe dzidziusie bo tylko one nas wyleczą z tej
        depresji.

        Pozdrawaim Patrycja,
        Aniołek (14.01.2004)
        • olek771 Re: Jak długo czekać? 11.03.04, 22:55
          Witaj, ja też miałam czekać 6 miesięcy, odczekałam 5, staramy się od 2, ale na
          razie nic sad( - może za bardzo o tym myslę, ale inaczej nie potrafię. Wydaje
          mi się, że najważniejsze jest teraz, zebyś zrobiła wszystkie konieczne badania
          i odczekała, aż Twoje cykle się unormują, bo po zabiegu i chyba przede
          wszystkim po tak bolesnym przeżyciu, jakim jest strata maluszka, organizm musi
          dojść do siebie - u mnie trwało do właściwie do stycznia (musiał mi się
          unormować cykl, niby był dwufazowy, ale strasznie długi). Po prostu dbaj o
          siebie i obserwuj swój organizm - wydaje mi się, że to ma podstawowe znaczenie,
          zebyś Ty sama wiedziała, czy już można. Ale z tego co wiem, to po łyzeczkowaniu
          odczekac się powinno.
          I coś jeszcze - jestem przekonana o mądrości natury. Wydaje mi się więc, że
          (zakładając naturalnie, ze się staramy) zachodzimy w ciąże wtedy, kiedy jest z
          jakichś powodów najodpowiedniejszy czas ku temu i na to, kiedy to nastapi, nie
          mamy wpływu.
          Trzymam kciuki za wszystkie starające się i wierzę, że w końcu doczekamy się
          naszych maluszków.
          Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja