kobietka_29
28.01.10, 10:27
Witajcie. Jako ze ostatnie szczepienie mialam prawie 12 lat temu i pozatym
planuje znow zajsc w ciaze, postanowilam odnowic szczepionki. Wczesniej, przy
pierwszej wizycie w trakcie ciazy, moj ginekolog skarcil mnie, ze nie
postaralam sie o to wczesniej. Na szczescie w pozniejszych wynikach wyszlo, ze
mialam jeszcze przeciwciala. Ale nie chce kusic losu i przed kolejna ciaza
wole wszystko odnowic, co jest konieczne. I tak wedlug mojego ginekologa i
wedlug tego, co znalazlam w necie, powinnam odnowic: oczywiscie tezec,
pozatym: blonica, odra, swinka, rozyczka, ospa wietrzna i krztusiec. Tymczasem
zaszczepiono mnie dzis jedynie przeciw blonicy i tezcowi. Lekarz rodzinny, z
ktorym dzis rozmawialam, wysmial mnie przy wszystkich. Ze niby niczego takiego
nie potrzebuje. On wie lepiej i jak chce, to on moze zadzwonic do Instytutu
Roberta Kocha i wtedy zobacze, ze on ma racje. Potraktowal mnie doslownie jak
idiotke. Zadzwonie jeszcze do mojego ginekologa i zapytam. Ale jestem pewna,
ze prawda lezy po mojej stronie. Denerwuje mnie tez to, ze teraz, jakoze
odmawia mi sie tych szczepien (ktore w duzej czesci sa bezplatne) w tej
przychodni, bede musiala isc do innej i znow uiscic oplate kwartalna.
(Mieszkam w Niemczech i tu obwiazuje 10 € oplaty w kazdym kwartale u kazdego
lekarza). Jakie Wy szczepionki odnawialyscie przed ciaza?