3 miesiące

12.07.10, 12:23
Dziewczyny, byłam u ginekologa kazał trzy miesiące odczekać po
poronieniu by znór starać się o dziecko - czyli trzy pełne cykle.
Ale nie zapytałam jak to liczyć czy pierwszy cykl to ten który
zaczął się poronieniem czy dopiero ten pierwszy normalny?
    • forumkowiczka Re: 3 miesiące 12.07.10, 13:27
      Ja jeszcze nie poronilm ,a moja ciaza obumarla jakies 2 tygodnie temu.Bylam u 3
      lekarzy i rowniez uslyszalam ,to co Ty odczekac 3 pelne cykle ,niektorzy mowia
      ,ze juz 2 wystarcza,ale to zalezy od organizmu kobiety.Po poronieniu za ok.6
      tygodni powinnas dostac pierwsza miesiaczke,pozniej w zaleznosci jakie beda
      cykle 2 i 3 i wtedy mozna zaczac starania o kolejne malenstwo.Pozdrawiam
    • marta_an Re: 3 miesiące 12.07.10, 16:22
      My czekaliśmy do 3 @ i do dzieła. Udało się za pierwszym razem smile
      Czekam na rozwój wypadków. Mam nadzieję że będzie dobrze.
      • kasiu.l.inka Re: 3 miesiące 12.07.10, 18:14
        Ja liczylam od porodu sad Pierwszy cykl trwal cos kolo 10tyg wiec dostalam od gin
        tabletki na wywolanie @ nastepny trwal 38dni a kolejne po 33. Udalo sie smile Po 8
        m-cach od porodu zobaczylam na tescie II kreski smile
        Jeszcze jedno. Lekarz kazal mi odczekac ze staraniami 5-6 m-cy gdyz po porodzie
        mialam lyzeczkowanie.

        Moje Dzieci:
        Bianka 27tc (*) Aniolek mamusi crying
        Nadia 28tc smile Moje drugie szczescie...
    • suso Re: 3 miesiące 28.07.10, 21:15
      pierwszy normalny. U nas po 3 m-cach udało się od razu czego i Wam z
      całego serca życzę.
      • aga_agula82 Re: 3 miesiące 28.07.10, 23:54
        mnie moja gin kazala czekac min 6mcy,oczywiscie przyznała,ze
        kobiety,które nie moga zajsc w ciaze decyduja sie wczesniej poniewaz
        czasami latwiej dochodzi do zaplodnienia.\jednak ona
        uwarza,konsultowąlam to z innym lekarzem,ze 6mcy to czas
        kiedy "macica" zapomina o poronieniu,organizm sie regeneruje.zbyt
        wczesne zajscie w ciaze moze spowodowac np samoistne poronienie,ale
        nie dlatego,ze płód ma wade genetyczna lub jest slabe,tylko
        dlatego,ze macica nie jest gotowa.zadała mi pytanie,czy chciałabym
        aby na wiesc o kolejnej ciazy przezyc szybkie rozczarowanie...z
        perspektywy czasu wiem,ze rok potrzebowałam na własna
        zalobę,czekałam na dzien porodu....unikałam kobiet w ciazy...a teraz
        minał rok od poronienia,jest mi teraz łatwiej,nie zadreczam
        sie,emocje opadly,w pamieci pozostał zal o nienarodzonym
        dziecku,dobrze,ze swojego smutku nie próbowałam zastapic kolejnym
        dzieckiem.
Pełna wersja