anneau
30.04.04, 13:14
Zaczynam tracić wiarę w zdrowy rozsądek...
dzisiaj poszłam do lekarza - trzeciego z koleji. Dwóch poprzednich
powiedziało mi, że podstawowe badania (nasienie, hormony, posiew & 4
przeciwciała) zostały zrobione i powinnam zajść w ciąże po raz 3. Ten
potwierdził - że nie ma sensu robić kolejnych badań i dodał, że jak poronię
po raz trzeci - to wtedy będzie to podstawa do przeprowadzenia bardziej
szczegółowych badań. Do ciężkiej cholery !!!
Dwa razy im nie wystarczą ??? Przecież ja za to wszystko i tak płacę z
własnej kieszeni... Prosząc kolejnego lekarza o popatrzenie na wyniki moich
badań i zadając pytanie czy nie da się zrobić, sprawdzić jeszcze czegoś -
zaczynam czuć się jak kobietą z obsesją, urojeniem, że coś jest nie tak.
A jak tak bardzo chciałabym mieć pewność, że zrobiłam wszystko co w mojej
mocy żeby kolejny raz jednak zakończył się sukcesem. Żeby - gdyby jednak się
nie udało - nie mieć sobie nic do zarzucenia...
Ech....