minęło ponad 6 miesięcy

12.05.04, 13:31
odkąd poroniłam (po raz drugi). Teraz będziemy się znowu starać. Strasznie
bym znowu chciała być w ciąży,szczęśliwie urodzić zdrowe dziecko.Mimo,że
jestem pod dobrą opieką,biorę leki i w ogóle, to zaczynam się bać,że znowu
coś się stanie. U mnie problemem jest (była) toksoplazmoza. Dwa miesiące temu
przeszłam dwie kuracje antybiotykowe, bo choć IgM było ujemne, to IgG aż
280.Pani doktor powiedziała,że przy następnej ciąży muszę przejść jeszcze
jedną taką kurację,bo te okropne pierwotniaki mogą się jeszcze gdzieś ukrywać
w organiźmie w stanie uśpienia. To podobno wcale nie jest pewne,że jak się
już przeszło tokso, to potem będzie w porządku.
Czy któraś z Was dziewczyny przeszła przez tokso,a potem bez problemu
urodziła? Napiszcie,bo strasznie się martwię.Zaznaczę tylko,że od dwóch i pół
roku nie miałam żadnego kontaktu z kotami,a od półtora roku nie jem mięsa.
Skąd to świństwo się wzięło??
    • gusiek74 Re: minęło ponad 6 miesięcy 12.05.04, 14:56
      Moja przyjaciółka jest zarażona toxo, jest teraz w 9 miesiącu ciąży, cały czas
      bierze Rovamycynę (chyba), bo ma wysoki poziom IgM. Dzidzia rozwija się dobrze,
      wszystko jest póki co (odpukać) w porzadku.
      Znam też dziewczynę, która nawet nie wiedziała, ze ma toxo, nie leczyła się w
      ogóle, dowiedziała się już po urodzeniu zdrowego dziecka.
      Jeśli jestęs pod dobrą opieka, nie martw się, słuchaj lekarza. A toxo można sie
      zarazić dosłownie wszędzie. Choćby grzebiąc w ogródku.
      Pozdrawiam, Agata
      • anuteczek Re: minęło ponad 6 miesięcy 12.05.04, 18:08
        Kochana,
        Ja z powodu toksoplazmozy straciłam dziecko w 20 tygodniu. Było to prawie
        półtora roku temu.Dziś moja Malutka skończyłaby rok. Przez cały czas sie leczę -
        IgG mam na poziomie około 180 - jest nieźle bo startowałam z 1254. Jednak nadal
        za wysoko. Cały czas jestem na rovamycynie. Leczę się w poradni chorób
        zakaźnych. Żeby zupełnie zbić poziom przeciwciał musisz pozbyć się ze swego
        otoczenia wszystkich zwierząt, odstawić surowe warzywa i owoce i absolutnie nie
        dotykać surowego mięsa. O krwistych befsztykach, metce i tatarze możesz
        zapomnieć. Nie wolno Ci przesadzać kwiatków, o pracach ogrodowych nawet nie
        wspomnę. Niestety, do wzrostu poziomu przeciwciał może przyczynić się jedna
        truskawka lub liść sałaty. Oocysty toksoplazmozy giną w temperaturze 66 C,
        nowsze badania mówią o jeszcze wyższej temperaturze. Jeśli chcesz mieć szanse na
        zdrowe dziecko musisz bardzo rygorystycznie przestrzegać tych zaleceń. Ciążę
        trzeba dokładnie zaplanować. Najlepiej najpierw zbić poziom przeciwciał, w ciąży
        rovamycyna dwie serie, 2 tygodnie przerwy, dwie serie i tak w kółko. Oczywiście
        dieta zostaje Odsyłam Cię do wątków na forum - wklejałam linki do dwóch różnych
        artykułów.
        pozdrawiam
        andzia
        • agnesm1 Napiszcie cos wiecej o toxo.... 12.05.04, 19:14
          Powiem szczerze, ze mnie przestraszylyscie....
          Myslalam, ze jak mi wyszlo ze przeszlam, to nie bedzie problemow...
          dokladnie wyszlo mi IgG 246 IU/ml, a IgM 0,73 S/CO (ponizej 0,9 negatywny)...
          napiszcie czemu wysoki poziom moze byc niebezpieczny i u jakiego lekarza leczyc
          itd.... a moze ten poziom sam spadnie - ja badania robilam jakies 3 miesiace
          temu...
          Pozdrawiam i czekam na wiecej wiesci od Was... bo chcialabym zaczac starania w
          nastepnym tygodniu....
          Agnesm
    • misiabella Re: minęło ponad 6 miesięcy 12.05.04, 19:58
      Oj.To już też nic nie wiem.
      Miałam się właśnie zacząć starać,a wychodzi na to,że trzeba czekać aż poziom
      przeciwciał spadnie?
      Moja lekarka nic mi nie mówiła.Miałam dwie kuracje rovamecyną i jak będę (mam
      nadzieję) w ciąży,to w 16 tyg.mam mieć jeszcze jedną.
      A najgorsze w tym wszystkim jest to,że po poronieniu lekarz mi nie zalecił
      żadnych badań.Stwierdził,że jakbym nawet chorowała na tokso,to i tak nic nie
      zmieni.Bo już jestem odporna.Poszłam do innej lekarki,prywatnie i ona dopiero
      kazała koniecznie zrobić badania,no i zaczęła leczenie.
      Poza tym ten pierwszy lekarz mnie oszukał co do wyniku histopatologicznego po
      łyżeczkowaniu. Dał mi wynik mówiąc,że wszystko jest w najlepszym porządku.Ja
      trochę znam łacinę i wydawało mi się,że to stan zapalny.Dlatego zmieniłam
      lekarza.Potem ta druga lekarka aż się za głowę złapała,bo faktycznie było na
      wyniku napisane,że stan zapalny.
      Co za idioci z niektórych konowałów!
      Bardzo Ci współczuję poronienia,trzymam kciuki,żebyśmy wkrótce były w ciąży
      (zdrowej).
    • aniao3 Re: minęło ponad 6 miesięcy 12.05.04, 20:56
      Anuteczek w mordke jeza - no to jak ja mam sie odzywiac jak juz bede
      szczesliwie w ciazy? Z jednej strony piluja by wcinac witaminki w warzywach i
      owocach a tu toxo szczerzy kly sad
      I jak tu zyc droga redakcjo i nie zwariowac?
      Sciskam
      anka
Pełna wersja