Łacina- czy ktoś potrafi to przetłumaczyć

13.05.04, 12:10
mam pytanie
czy ktoś potrafiłby przetłumaczyć mi wynik badania histopatologicznego po
usunięciu martwego płodu? Lekarza w szpitalu jak spytałam, to powiedział,
wszystko dobrze, komórek rakowych nie ma. Nawet nie sądziłam, że mogłyby tam
być komórki rakowe. Zabieg miałam w 11 tyg. ciąży, ale płód umarł w 9.
Wynik brzmi: Residua deciduae et ovi (M-28000).
    • misiabella Re: Łacina- czy ktoś potrafi to przetłumaczyć 13.05.04, 12:36
      Moja droga,wszystko w porządku.To po łacinie "pozostałość jaja".A Twoje
      maleństwo nie było jeszcze płodem.
      • agablues Re: Łacina- czy ktoś potrafi to przetłumaczyć 13.05.04, 12:59
        misiabella napisała:

        > Moja droga,wszystko w porządku.To po łacinie "pozostałość jaja".A Twoje
        > maleństwo nie było jeszcze płodem.

        Cytując za Pediatrią Nelsona:

        "Okres organogenezy trwa zwykle 8 pierwszych tygodni(...)Ośmiotygodniowy półd ..."
        • misiabella Re: Łacina- czy ktoś potrafi to przetłumaczyć 13.05.04, 13:46
          agablues napisała:

          > misiabella napisała:
          >
          > > Moja droga,wszystko w porządku.To po łacinie "pozostałość jaja".A Twoje
          > > maleństwo nie było jeszcze płodem.
          >
          > Cytując za Pediatrią Nelsona:
          >
          > "Okres organogenezy trwa zwykle 8 pierwszych tygodni(...)Ośmiotygodniowy
          półd .
          > .."

          Jeżeli uważasz,że chciałam zbagatelizować uczucia tej dziewczyny,to jesteś w
          błędzie.Sama poroniłam w podobnym czasie i dla mnie oczywiście to było
          dziecko,zresztą już od pierwszej chwili tak czułam.Ona na pewno też.
          Jeżeli czuje się urażona to przepraszam.
          Ale idąc chociażby za słownikiem internetowym biologia.pl:
          "Zarodek - Rozwijający się organizm człowieka znajduje się w stadium zarodka
          (embrionu) od drugiego tygodnia po zapłodnieniu do końca czwartego miesiąca
          ciąży. "


          Z
    • zojda Re: Łacina- czy ktoś potrafi to przetłumaczyć 13.05.04, 14:02
      dziewczyny! a co to za kłótnie. Ja na pewno nie czuję się urażona, ważna w tym
      momencie była dla mnie fachowa porada, i taką otrzymałam. A dzidziuś, którego
      straciłam zawsze będzie w mojej pamięci. Dzięki za pomoc, sama chyba bym
      tłumaczenia łaciny nie znalazła. Musimy trzymać się razem i dalej sobie
      pomagać. Ja bez tego forum po prostu zginęłabym. Dzięki niemu jestem świadomwa
      tego, co dzieje się z moim organizmem, a co może wzbudzać niepokój. Bo lekarze
      w szpitalach to jakieś bezduszne istoty. Mnie właśnie tak potraktowano. Po
      zabiegu do domu, nawet dwóch zdan mi nie powiedziano, co dalej? Ale dwa
      tygodnie przy kompie i wiem chyba wszystko, co mnie interesowało. Chyba się od
      Was uzależnię.
      • aniao3 Re: Łacina- czy ktoś potrafi to przetłumaczyć 13.05.04, 22:28
        Tak, tak kochane - chyba nie ma o co sie klocic - musimy sie wspierac bo to
        jest nam najbardziej potrzebne. Mi po pierwszym poronieniu wcale nie pomagaly
        slowa znajomych, ze maluszek nie mial jeszcze serduszka, bo dal mnie nie mialo
        to zadnego znaczenia.
        A uzaleznie od forum - nie jest zle, choc gdy sie zafasolkujesz to zacznij
        bywac czesciej na "w oczekwianiu" smile))
        sciskam
        anka
    • przeciwcialo Re: Łacina- czy ktoś potrafi to przetłumaczyć 14.05.04, 09:01
      Pozostałości doczesnej i jaja płodowego. Tak to brzmi po polsku.
      A wyjaśnienie dla niektórych- Czasem do badania trafiają szczątki dzidziusia i
      uwierzcie na tym etapie ma rączki , nóżki, buzię. Jest cały . Wiem bo nie raz
      widziałam takie płody więc nie piszcie odpowiedzi typu żę taki dzidziuś nie był
      płodem tylko jajem. Karygodny błąd. Pozdrawiam- Ela.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja