Dodaj do ulubionych

Do 3 razy sztuka????

26.06.11, 09:09
Kochane moje-wczoraj dowiedziałam się, że ktoś zamieszkał u mnie pod sercem...Tak bardzo się boję. Bardzo Was proszę, potrzymajcie kciuki, żeby Maleństwo zechciało zostać ze mną na dłużej....
Obserwuj wątek
        • 19b3atka90 Re: Do 3 razy sztuka???? 08.02.12, 19:00
          To juz 36 tydzien ?smile wow, a pamietam jak jeszcze tak niedawno gratulowalam ci tej ciazy, a to juz ostatnia prosta smile wlasnie ty dalas mi wiare ze po 2 poronieniach moze sie jeszcze udac i tak sie zapatrzylam na ciebie ze u mnie juz 25 tydzien smile
        • aleksgj Re: Do 3 razy sztuka???? 02.01.14, 17:00
          Hej,

          Ja jestem w 22 tygodniu ciązy, 6 ciązy, po 5 wcześniejszych poronieniach (wszystkie przed 10 tygodniem). Dzidzka rośnie ładnie i mam nadzieje że wszystko będzie ok.

          Najważniejsze to podjąć jakieś działania. Wydaliśmy majątek na badania i dopiero badanie krwi za 1000 euro, ktore nazywa się Chicago znalazło przyczynę moich poronień (mój układ odpornościowy był nadaktywny). Kroplówki, sterydy i hormony przyjmowane od poczęcia przyniosły efekt w postaci dzidzi pod serduszkiem, które właśnie kopie smile Grunt to znależć dobrego lekarza, specjalistę od nawracających poronień, mi się udało. Po wielu lekarzach, którzy twierdzili, że tak to czasami jest, albo, że muszę kupić specyfiki od firmy z nimi związanymi, trafiłam najpierw do Pani doktor Moniki Antepowicz a ona skierowała mnie do Pana doktora Bartłomieja Kuczery, obydwoje przyjmują w Dublinie. Jestem im bardzo wdzięczna za pomoc.

          Powodzenia życzę, bo wiem ile to wysiłku i stresu.

          • kahakasurdo Re: Do 3 razy sztuka???? 13.01.14, 16:05
            Heh, dzięki za wpis, wyciągnęłaś mój stary wątek wink to może napisze co u mnie...
            Moja córcia ma już 22 m-ce ... w maju 2013 poroniłam po raz trzeci w 10 tyg (puste jajo), a obecnie znowu jestem w ciąży - 12 tydzień w trakcie. Strach jest ogromny, oczywiście znowu leki i zastrzyki, ale mam nadzieję, że będzie dobrze.
        • kahakasurdo grumpygirl 27.06.11, 19:55
          Robiłam sporo badań. przed wszystkim hormony: PRL, PRG, estradiol, FSH, testosteron, TSH, ft3, ft4. Poza tym jonogram, koagulogram, mocz, cukier, przeciwciała kardiolipinowe, toksoplazmoza, cytomegalia, APTT.
          Wiem, że można by jeszcze więcej.
          Wszystkie badania wyszły dobrze, więc tym bardziej się boję.
          Tylko prolaktynę mam za wysoką, ale to miałam już przed poronieniami.
    • kahakasurdo Re: Do 3 razy sztuka???? 06.07.11, 09:42
      Poszłam dziś zbadać betę po raz trzeci. Wynik jutro. Jaki powinien być, ostatnio 1376, minęło 5 dni?
      Dziewczyny, potrząśnijcie mną trochę - schizuję, ciągle latam do kibla patrzeć, czy nie plamię. Zwariuję, jak tak dalej pójdę.
      • 1_ania_79 Re: Do 3 razy sztuka???? 06.07.11, 10:12
        znalazłam takie coś :
        W prawidłowej ciąży poziom HCG wzrasta przynajmniej o 66 % w ciągu 48 godzin i o 114 % w ciągu 72 godzin. Im ciąża starsza tym wzrost stężenia HCG wolniejszy i w przedziale 1200 mIU/ml-6000 mIU/ml poziom HCG podwaja się średnio w czasie 96 godzin (4 dni), a dla stężeń przekraczających 6000 mIU/ml ten czas może być jeszcze dłuższy. Przy HCG przekraczającym 6000 mIU/ml lepszą informację o stanie i umiejscowieniu ciąży daje już USG. Wartości nieprawidłowe nasuwają podejrzenie poronienia lub ciąży ektopowej (przyrost jest wolniejszy od prawidłowego). Możliwy jest jednak chwilowy spadek stężenia HCG w przypadku, gdy w macicy, zagnieździły się przynajmniej dwa zarodki (co zdarza się przy mnogiej owulacji lub po zabiegach In Vitro) i jeden z nich obumiera. Nie ma to w tym wypadku żadnego wpływu na pomyślny przebieg ciąży.

        oczywiście trzymam kciuki żeby tym razem się udało. rozumiem też Twoje obawy - chętnie bym "potrząsnęła" ale niestety sama się do tego kwalifikujęwink od początku modliłam się o dojście do 9 tygodnia ( w poprzedniej ciaży wtedy stwierdzono że serduszko zwalnia za szybko i czekamy na ...obumarciesad dzidzia miała tylko 8 mm,serduszka w 7 tygodniu jeszcze nie było, pojawiło się ok 8 a biło tylko 90/min, a moje BHCG w 7 tygodniu wynosiło zaledwie 10000, no i tak czekałam.
        teraz w 9 tygodniu dzidzia miała 26 mm, piękne tętno a mimo to czasem boję się wstać z łóżka i pójść do toalety, nie wspomnę tez o wizytach u gina.ostatnio miałam tętno bliskie 130/min. wcale ten 9 tydzień mnie nie uspokoił. teraz czekam do 13 na kolejne USG i pewnie tak będzie już do końca-życie od wizyty do wizyty. nie przejmuj się, taki nasz los, ciezko wykrzesać optymizm jeśli straciło się wcześniej wyczekiwanego dzidziusia, (w Twoim przypadku dwoje) ale uwierz mi, że jest to mozliwe. ja jednak większą cześć czasu jestem dobrej myśli, szczególnie wieczorami jak mdłosci dopadają i spac się chce o 21, daj znać jutro koniecznie.
    • andgie A co ja mam robic? 10.07.11, 18:40
      Gratulacje, mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze.
      A co ja mam robic? Dwa tygodnie temu mialam drugie poronienie, 8t, poprzednie 11t. Mieszkam w Anglii, tu sie wczesnej zagrozonej ciazy nie ratuje. Powiedziano mi, ze jak poronie po raz trzeci, to zrobia badania. Bylam w Polsce i zrobilam podstawowe badania prywatnie, dobre wyniki.
            • kahakasurdo Do 3 razy sztuka???? 11.07.11, 21:22
              Przed wizytą przebieram nogami smile Chciałabym, żeby czas szybciej leciał, wyszukuję sobie zajęcia rozmaite.
              Czuję się dobrze, czasem trochę mnie muli i w środku dnia senna jestem, ale piersi nawet nie urosły (ech) ani nie bolą.
              A jak u Ciebie? Jesteś już pewnie spokojniejsza, bo ten przeklęty 1 trymestr powoli się kończy.
              • 1_ania_79 Re: Do 3 razy sztuka???? 11.07.11, 22:57
                a no powoli się kończy ale dziś znowu jakieś minimalne plamienie się pojawiło i leżę plackiem. ginka nie kazała do szpitala bo twierdzi że nic więcej mi nie zrobią - biorę luteinę, no-spę i leżę, to prawda, przy poronieniu w szpitalu nawet luteinę odstawili bez USG i przy badaniu myślałam ze zejdę z bólu więc wolę w domu poleżec - nic złego mam nadzieję się nie dzieje. mam nadżerkę podrażnioną przy pobieraniu cytologii tydzień temu i tak myślę ze to może ona. póki co było to jednorazowe tylko rano i więcej nic, ale stresik mocny.
          • kahakasurdo już po 14.07.11, 13:00
            Dziewczyny, kamień z serca!!!!!!!!
            Maluch wg. usg ma 6t2d, 5,4 mm, pęcherzyk 20 mm i najważniejsze-SERDUSZKO BIJE!!!!
            Jestem dużo spokojniejsza, chociaż wypompowana emocjonalnie. Następna wizyta 9.08.
            Dziękuję za kciuki, szczególnie Ani smile
              • kari24 Tak się cieszę!!!! 14.07.11, 23:54
                Śledzę wątek od początku smile strasznie się cieszę big_grin Ja też powtarzałam sobie "do trzech razy sztuka" i choć miałam mega stresy przed każdą wizytą ,teraz mama śliczną trzymiesięczną córcię smile Cała ciąża również "jechałam" na heparynie i acardzie.
                    • 1_ania_79 Re: Tak się cieszę!!!! 15.07.11, 11:29
                      ja też teraz jestem spokojnejsza niz w poprzedniej ciąży, oby było tak, jak mówiszsmile
                      ale jakoś mi się nie wydaje że stres minie po 1 trymestrzewink ja sobie obiecywałam że jak na USG w 9 tyg. będzie OK to wyluzuję, a juz 5 min po wyjściu z gabinetu stresik złapał, ale co tam, damy radęwink jeszcze tylko kilka miesięcysmile
                      • kari24 Re: Tak się cieszę!!!! 17.07.11, 12:31
                        Nie pocieszę Was dziewczyny....stresik niestety nie mija wink i będzie nam już towarzyszył baaardzo, bardzo długo smile Ja również czekałam , aż skończy się ten I trymestr, potem mówiłam sobie, że na bank wyluzuję, figa z makiem, przed każdą wizytą przebierałam nogami smile Czekałam na pierwsze ruchy, wtedy byłam pewna, że na pewno poczuję ulgę, w końcu będę czuła moje maleństwo każdego dnia i to będzie znakiem , że wsio jest ok. Przyszedł ten upragniony moment i co??? Stresik wcale nie minął, bo córcia kopała jednego dnia więcej , innego mniej, czasem to w ogóle miała mega leniwe dni, kilka razy byłam nawet na IP sprawdzić czy wszystko oki.Pomyślałam sobie wtedy, że chyba tak naprawdę wyluzuję jak będę miała już ją przy sobie, po drugiej stronie brzucha smile I owszem,narodziny mojej córci to najpiękniejszy dzień mojego życia, tyle, że potem stresik znów powrócił, a bo to kupki, a brak apetytu, a wysypka itd itp big_grin Także moje drogie musimy już chyba przywyknąć do tego naszego stresiku smile))) bo będzie nam dłuuugo towarzyszył smile Pozdrawiam big_grin
                        • 1_ania_79 Re: Tak się cieszę!!!! 19.07.11, 10:21
                          Kari myślę ze u mnie będzie dokładnie tak samosmile USG mam za tydzień a już spać nie mogę w nocy, dobrze ze jestem na zwolnieniu bo nie chcę myśleć ile bym namieszała w pracysmile jestem jakoś podświadomie dobrej myśli ale niestety czasem umysł płata figle i wymyśla sobie jakieś problemy. ale dzięki za pocieszeniewink fajnie że masz już swojego Skarba przy sobie:-:
                          a jak się czuje autorka wątku ? smile
                          • kahakasurdo Re: Tak się cieszę!!!! 19.07.11, 11:35
                            Czuję się po japońsku, czyli jako-tako big_grin, dzisiaj kończymy 7 tydzień.
                            Mdłości poranne nie mają w moim przypadku zastosowania, bo trzymają mnie od południa aż do pójścia spać...Ale jeśli to miałoby być gwarancją zdrowego malucha, to nie mam nic przeciwko.
                            • 1_ania_79 Re: Tak się cieszę!!!! 19.07.11, 16:15
                              ja też ani razu nie miałam porannych mdłości rano, zawsze od 17-18 , czasem w nocy mnie budziły nawetsmile ale to przyjemne bo uspokajające. w poprzedniej ciąży zupełnie nic więc cieszę się z tego co mam, ale teraz w 12 tygodniu zstało z tego może 10 %. kiedy masz wizytę ? ja za tydzień poproszę o kciukaski smile


                              11.01.10 10tc [*]

                              https://www.suwaczki.com/tickers/c55f3e3kprtqswho.png
                                • dankaws Re: Tak się cieszę!!!! 19.07.11, 21:14
                                  kahakasurdo- gratuluje i trzymam kciuki smile strach nie minie do końca ciąży, będzie tylko lepiej jak zaczniesz czuć ruchy smile wtedy w razie nerwów - czekolada albo ogórek i już wiesz, że wszystko ok smile
                                  ps. dawno nie zaglądałam na forum, ale mój 7 miesięczny synek (z 3 ciąży) jest absorbujący i spać nie lubi.
                                  • mikusia_k Re: Tak się cieszę!!!! 19.07.11, 22:37
                                    przeszłam przełom immunologiczny 7/8 tc, przeszłam 10tc, przeszłam usg genetyczne w 12tc, czuję ruchy...
                                    i dalej się denerwuję...

                                    w czwartek usg - mam nadzieję,że to ostatnie nerwowe!!!
                                  • 1_ania_79 Re: Tak się cieszę!!!! 20.07.11, 12:50
                                    ja ostatnio byłam w 8,5 tygodnia i tak naprawdę nie wiem co się dzieje sad niby nie mam żadnych niepokojących objawów, nadal mdłości , mniejsze ale są, wielki brzuchol ale kto wie. staram się myśleć pozytywnie ale nie zawsze się daje. już od 2 dni prawie nie śpię, śnia mi się koszmary, budzę się co chwila a jeszcze kilka dni. no ma to być genetyczne ale bardziej chodzi mi o zwyczajne zobaczenie malucha, genetyczne też ważne ale myślę tylko o tym czy dzidzia żyje i czy rośnie
                                    • mikusia_k Re: Tak się cieszę!!!! 21.07.11, 14:10
                                      koniec ze stresem! obiecuję,że już nie będę truć tylko cieszyć się każdym dniem!!!

                                      mam synka wink
                                      wprawdzie czułam i liczyłam na kolejną dziewuszkę ale niech mąż też ma trochę radości big_grin

                                      najważniejsze: cały, zdrowy, duży i silny!
                                      • kahakasurdo mikusia 21.07.11, 15:27
                                        mikusia, wow, super big_grin
                                        A Ty pisałaś cos o przełomie immunologicznym 7/8 tc, możesz coś więcej na ten temat powiedzieć, bo nigdzie nie mogę znaleźć.
                                        • mikusia_k Re: mikusia 22.07.11, 15:59
                                          poronienia na tle immuno odbywają się najczęściej na przełomie 7/8tc - wtedy zbiera się już tyle przeciwciał,żeby skutecznie zwalczyć Maluszka...

                                          i u mnie choć w sygnaturce przy 1 Aniołku 10tc to tak naprawdę scenariusz 2 x był taki sam - 5-6tc - super,usg ok, beta pięknie przyrasta! , 7tc - słabnie serduszko i wzrost ale dziecko żyje, 8tc - staje serduszko,koniec
                                          • 1_ania_79 Re: mikusia 22.07.11, 18:30
                                            Mikusiu gratuluję synusiasmile też miałam dopytać o przełomy immunologiczne, czy zawsze
                                            jest tak, ze do pewnego momentu dzidzia rozwija się dobrze a potem słabnie? u mnie w 1 ciąży było żle od samego początku,pierwsze USG na początku 7 tygodnia pokazało , że ciąża młodsza o 2 tygodnie, beta w 8 tc zaledwie 10.000, serduszka brak do końca 8tc,wtedy tętno 90/min dzidzia w 9 tc miała tylko 8 mm, kilka dni później małe plamienie, szpital i wyrok, to był koniec 9tc. czy myślisz, że taki scenariusz tez może dotyczyć immunologii? robiłam badania na przeciwciała ale tylko takie podstawowe. teraz w 9 tc wszystko było super, zupełnie inaczej, ale i tak się martwię, no i nie znam przyczyny poronienia, chociaż myślę że grypasad miałam następnego dnia po poczęciu juz jej objawy i dlugo się trzymała...




                                            11.01.10 10tc (*)
                                            https://www.suwaczki.com/tickers/c55f3e3kprtqswho.png
                                            • kahakasurdo aniu 22.07.11, 18:47
                                              Myślę, że teraz nie ma co już roztrząsać. Jest dobrze i tego się trzymajmy.
                                              Chociaż ja jak przeczytałam o tym przełomie to też się zaczęłam zastanawiać nad sobą, ale to chyba mnie nie dotyczy.
                                              W pierwszej ciąży od początku było kiepsko, zarodek zatrzymał się gdzieś na 5 tyg., a w drugiej było puste jajo, to chyba nie musimy schizować wink
                                              Aniu, będzie dobrze!!!!!
                                              Ja jutro z rana jadę nad morzę, odezwę się w środę.
      • 1_ania_79 Re: Do 3 razy sztuka???? 27.07.11, 15:17
        postaraj się wykrzesać troszkę optymizmu, będzie Wam łatwiej. ja do wczoraj tez tak myślałam, chociaż podswiadomie czułam że jest OK, ale jak zobaczyłam 7-centymetrowego człowieka i wszystkie jego maleńkie narządy, rączki, nóżki, serduszko, a nawet nereczki i pęcherz to jak kamień z pleców ktoś by mi zdjął. wysyłamy Ci ja i Maleństwo całą masę pozytywnych wibracji. przeciez zawsze możesz iść do lekarza na USG żeby się uspokoić, prawda? ja byłam właśnie na początku 9 tygodnia poprzednio, pani doktor powiedziała że jak do tej pory jest wszystko dobrze to już mniejsze zagrożenie. to w końcu kawał czasu dla takiego Kropka, za tydzień będzie juz płodem, to duzy awanswink

        11.01.10 10tc [*]

        https://www.suwaczki.com/tickers/c55f3e3kprtqswho.png
      • kobietka_29 Re: Do 3 razy sztuka???? 19.08.11, 14:17
        Wyobrazam sobie, jak sie czujesz. Tez za kazdym razem, gdy sie lepiej poczulam, to mi sie wydawalo, ze sie niewiadomo co dzieje. A potem mdlosci wracaly. I tak do dzis. 33 tc a ja wymiotuje dalej niz widze. Masakra. Masz pozatym jakies niepokojace objawy? Kiedy bylas ostatni raz na badaniu? W jakim odstepie czasu je masz? Ja, najwyrazniej ze wzgledu na poronienia, mialam na poczatku badania co 2 tygodnie, lacznie z usg. Dzieki temu moglam sie choc troche wtedy uspokoic.
        • madziulaz Re: Do 3 razy sztuka???? 19.08.11, 14:44
          ja też świruje...piersi mi "zwiedly"...mam wrazenie ze mniej bola...bolesnosc zostala glownie w sutkach,mdłości dzis tez nie mam...
          chce byc twarda i wytrzymac do 3 wrzesnia...
          obiecalam synkowi wakacyjny wyjazd i jade...
          w tej ciązy nie lykam Duphastonu...nie mam nic na podtrzymanie...wiec walcze swoimi hormonami..co ma byc to bedzie..
          Trzymaj sie kahasmile
          • kahakasurdo Re: Do 3 razy sztuka???? 19.08.11, 16:29
            Wizytę miałam 9.08, a teraz będzie 6.09...Jak dla mnie to masakra, miesiąc. Usg teraz nie będzie, dopiero w październiku uncertain
            Nie mam jakiś niepokojących objawów ani jakiś strasznych przeczuć. Po prostu się denerwuję.
            • mikusia_k Re: Do 3 razy sztuka???? 19.08.11, 17:50
              ja jak się denerwuję to wyciągam kasę z kieszeni i idę na usg prywatnie od razu!
              nawet do nie swojego lekarza ... tak pooglądać,że z Małym wszystko ok wink

              miałam taki epizod nad morzem-po 10h w samochodzie przez 2 dni Mały się nie ruszał,umierałam ze strachu-poszłam na usg,pooglądałam i miałam do końca urlopu spokój ze złymi myślami a jak się przestałam denerwować to Maluch rozszalał się w brzuchu jak zwykle wink
              • kahakasurdo Re: Do 3 razy sztuka???? 19.08.11, 18:48
                mikusia, ale ja i tak chodzę prywatnie...Mieszkam w małej miejscowości, ginów u nas nie ma prywatnych tak na wyciągnięcie ręki. Długo się czeka na wizytę, np. do mojej gin trzeba się zapisywać z 1-2 m-ce wcześniej. Ja już mam do końca roku wizyty poumawiane.
                Kupię sobie detektor tętna, już zdecydowałam.
          • kari24 Re: Do 3 razy sztuka???? 19.08.11, 23:11
            Byłam na weselu dokładnie w 9 tc, tańczyłam , nawet brałam udział w konkursach, Maluch jest bezpieczny w brzuszku, wiadomo trzeba uważać aby nikt przez przypadek nie uderzył Cię w brzuch na parkiecie, no i oczywiście oszczędzić sobie estradowych piruetów wink ale jestem pewna , że sam taniec na pewno nie zaszkodził smile ( chyba że masz nakaz od gin maksymalnego oszczędzania się, leżenia itp), co do mdłości, od początku nie miałam jakiś spektakularnych, ale muliło mnie zwłaszcza na zapachy smile gotowanie rosołu odpadało, zapach gotującego się wywaru powodował "ciągnięcie", tak samo perfumy które kupiłam sobie jak jeszcze nie wiedziałam że zaciążyłam smile z dnia na dzień przestały mi pasować, sprezentowałam je mamie i do dnia dzisiejszego nie znoszę ich zapachu heheheh ok 10 tc mdłości ustąpiły, podobnie ból piersi, dosłownie z dnia na dzień przestały mnie boleć!!!!A bolały baaaaardzo!! Boże jak ja panikowałam,nie wiem jakim cudem doczekałam 12 tygodnia, ale przed wizytą bałam się jak cholera, weszłam do gabinetu jak na skazanie, po kilku minutach ujrzałam na ekranie monitora moją fikającą córcię big_grin Co do detektora tętna, super sprawa, ale dopiero ok 26-30 tc jak tylko przyłożyłam do brzucha to słyszałam tętno Malutkiej wcześniej raz słyszałam, raz nie, można zeschizować!!!Jak miałam wątpliwości, leciałam na IP tam muszą zrobić usg albo chociaż posłuchać tętna... Jak tak czytam Wasze posty to tak jak bym widziała siebie, ale tak to już jest po stracie, wieczny lęk czy wszystko ok, moja ciąża też do najłatwiejszych nie należała, skłamałabym gdybym napisała że był to najcudowniejszy okres w moim życiu, najpierw oczekiwanie na pierwsze usg na którym ( ok 6 tc) było widać ciałko żółte, malutki zarodeczek ale brak akcji serca, później w 7 tc doczekałam się serduszka, następne usg w 12 tc, zlecone badania w których wyszła mi cytomegalia!! Przepłakałam kilka dni, potem 16 tc przegroda w macicy bądź zrost po łyżeczkowaniu, znowu stres, po 20 tc lekarz dopatrzył się taśmy owodniowej, od 29 tc nakaz leżenia, skracająca się szyjka, ale udało się!!!!! Mam zdrową, śliczną córeczkę!!! Dziewczyny tak naprawdę najgorszy okres już za Wami smile Maluchy świetnie się rozwijają, teraz na pewno będzie dobrze!!! Kahakasurdo!! Ja też jestem po dwóch stratach, kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży , powiedziałam " do trzech razy sztuka" i tak było smile Życzę zdrówka, jak najmniej stresów i czekam na pomyślne wieści bo inaczej być nie może smile))) Pozdrawiam, jestem z Wami!!!!
            • 1_ania_79 Re: Do 3 razy sztuka???? 20.08.11, 16:04
              Kasiu ja podobnie jak Kari póki co odradzam detektor domowy. owszem jak uda się złapać to jest mega frajda ale jak się nie uda to stres przeogromny. ja dopiero złapałam na koniec 14 tc i to raz! byłam na wizycie 4 dni temu i wszystko jest OK, serducho bije więc jak sama sprawdzałam nie ogło nie bićwink póki co schowałam do szafy i pewnie wyciągnę dopiero po 20 tc smile
    • kahakasurdo Re: Do 3 razy sztuka???? 06.09.11, 18:06
      Dziewczyny, kamień z serca!!!!!
      Miałam jednak usg big_grin
      Dziecię ma 82 mm, co odpowiada 14t2d. Boże, jak mi ulżyło!!!!!!!!! Wszystkie pomiary w normie.
      Pani dr wykryła, że mam macicę dwurożną….uncertain dokładnie to jest w kształcie serca i dziecku jest na razie niewygodnie. Ta przegroda między „rogami” będzie się teraz rozciągać, w związku z czym prawdopodobnie będę mieć skurcze. Mam brać nospę. Dziecko jest ułożone pośladkowo. Ponoć to częste przy takiej macicy. Macica niestety twarda.
      Poza tym wszystko dobrze. Uffffffffffffff!
      • agata_mama_olafka Re: Do 3 razy sztuka???? 09.09.11, 15:26
        Jak masz możliwośc jak najwięcej leż.Ja mam macicę dwurożną z przegrodą.Przed pierwszą ciążą o niczym nie wiedziałam.Dopiero w ciazy lekarze zauważyli,ale nic sobie z tego nie robili.Urodziłam synka w 27 tc z wagą 750gram.Dzięki Bogu żyje i jest zdrowy.Też miałam skurcze twardnienia ale nie wiedziałam że tak może sięs konczyc.Funkcjonowałam normalnie.
        Druga ciąża,skurcze od 17 tc.Od 17 tc leżałam,pełno proszków rozkurczowych,2 miesiące w szpitalu.Ale donosiłam do 37tc i urodziłam drugiego synka z waga 2820.

        Moja rada znajdż dobrego lekarza,który pracuej w szpitalu gdzie mają patologie ciąży oraz dobre zaplecze dla wcześniaków.Jeżeli jesteś z Warszawy mogęCi dać na super lekarza.