Czy jej się uda?

10.06.04, 22:16
Witam.
Piszę w imieniu mojej siostry (i swoim oczywscie), która w tej chwili jest w
szpitalu. Dwa dni temu dowiedzieliśmy, że moja siostra jest w ciąży. Radość
była ogrona w całej rodzinie ponieważ ma Ona (siostra) już 29 lat. BArdzo
długo wogóle nie mogła zajść w ciążę więc tymbardziej wszyscy się cieszymy.
Jednak dzisiaj z powodu krwawienia trafiła do szpitala, jest to 5 tydzień
ciąży. Dostała leki na podtrzymanie i musimy czekać do jutra. Lekarz nas
pocieszył, że krew jest brunatna a nie czerwona więc będzie dobrze. Jednak
jutro jest tak strasznie daleko, i tak bardzo mi przykro z powodu mojej
siostry, tymbardziej, że sama jestem w 16-tym tygodniu ciąży i wiem co teraz
musi przeżywać. Czy można uratować tak wczesną ciążę? Czy któraś z Was wie
coś na ten temat? Będę wdzięczna za Wasze odpowiedzi...
Pozdrawiam...
Gosia
    • moniqueee Re: Czy jej się uda? 10.06.04, 22:22
      gonia311,

      musi się udać! Jest w szpitalu, jest pod bardzo dobrą opieką - i to jest ważne.
      Ja trzymam mocno kciuki!
      Pozdrawiam

      Moniqueee
    • anuteczek Re: Czy jej się uda? 10.06.04, 22:43
      Ważne, że już jest w szpitalu i z pewnością ma dobrą opieke. Czasmi takie
      plamienio/krwawienia sie zdarzają na początku ciązy. Założę się, że lekarze
      sprawdzili już beta HCG i progesteron. Bo w tak malutkiej ciąży to najlepsze
      wskaźniki.
      Trzymam kciui
      andzia
      • gonia311 Re: Czy jej się uda? 10.06.04, 22:47
        Dziękuję wam. Też myślę, że się uda. Oby do jutra, wszystko będzie wiadomo...
        Gosia
        • maretina Re: Czy jej się uda? 11.06.04, 08:36
          daj znac jak siostra sie czuje.
          pozdrawiam
          • gonia311 Re: Czy jej się uda? 11.06.04, 22:50
            Witam
            Okazało się, że to krwiak. Usg wykazało, że ciąża się rozwija, jednak krwiak
            jest dosć duży. Wiele o nim czytałam i wiem, że wiele kobiet to przeszło z
            pozytywnym zakończeniem. Mam ogromną nadzieję, że i w tym wypadku tak będzie.
            Nie wyobrażam sobie żeby było inaczej. Poza tym na obu jajnikach są torbiele.
            Czy one mogą zagrażać ciąży?? Jeśli coś wiecie to napiszcie proszę. Na razie
            moja siostra leży, przyjmuje leki i niestety trzeba czekać. Lekarze twierdzą,
            że sytuacja może się rozwinąć w obie strony. Albo krwiak się wchłonie i będzie
            dobrze, albo powiększy, a wtedy może być różnie...
            Dziękuję wam wszystkim w imieniu Marzeny i swoim.
            Pozdrawiam.
            Gosia.
            • anuteczek Re: Czy jej się uda? 11.06.04, 22:57
              Goniu,
              Niech siostra leży i się nie rusza zbytnio, a powinno być dobrze. Czasami
              krwiaki rozwijają się sobie, a dzidzia sobie i wszystko jest oki. Torbiele na
              jajnikach raczej nie są groźne. Ty też sie nie zamartwiaj, ja wierze, że będzie
              dobrze, tylko niech siostra leży, leży i jeszcze raz leży...
              zdawaj nam relację na bieżąco
              andzia
              ps. jak siostra troche wydobrzeje zapraszam na Trudną ciążę, lepiej nie
              zapeszać i nie straszyć postami na Poronieniu smile
              • gonia311 Re: Czy jej się uda? 11.06.04, 23:20
                Masz rację, lepiej nie zapeszać. Leży i tylko leży w tym szpitalu. Jak wyjdzie
                ze szpitala przywieziemy ją "leżeć" do nas, będzie weselejsmile Musi być wszystko
                dobrze.
              • maretina Re: Czy jej się uda? 12.06.04, 10:21
                moja kolezanka na poczatku ciazy tez miala krwial. lezala kilka tygodniu,
                dostala duphaston na wchloniecie i na dniach bedzie rodzic.
                zatem moze sie udac.
                pozdrawiam
    • perissa Re: Czy jej się uda? 13.06.04, 15:05
      Jak bym czytała o ciąży mojej mamy.. Kilkanaście lat temu.. dostała krwotoku w
      b.wczesnej ciąży. USG wykazało krwiaka ok. 15 razy większego od płodu!! Ale
      serduszko biło.. Musiała leżeć ok. 2 mies. zanim krwiak się wchłonął. I tu,
      prócz leków (Duphaston jest b.dobry, wtedy były inne leki, nieco gorsze)
      najważniejszym sposobem na utrzymanie ciąży było LEŻENIE. Moja mama popełniła
      kilka błędów.. np. za wcześnie usiadła, żeby zjeść rosół przyniesiony przez
      babcię do szpitala.. Krwotok wrócił, krwiak znów się powiększył. Potem już
      robiła wszystko na leżąco. I.. mam 14 letnią pyskatą siostrę smile
      Każdy nagły ruch może spowodować utratę dzidziusia. Powiedz siostrze, że warto
      się przemęczyć!! A brak dyscypliny w leżeniu może ją b.drogo kosztować.
      W 2001 roku leżałam 2,5 miesiąca na patologii ciąży. Cierpienie opłaciło się!!
      Mam 2,5 letniego synka. 3 miesiące temu nie zachowałam ostrożności - a było
      wcześniej plamienie (bieganina, wyjazdy, stresy) i w 9 tyg. straciłam dziecko
      (nie było krwotoku, po prostu serce przestało bić). Stratę opłakuję do dziś i
      będę pamiętała do końca życia. Teraz jestem w 5 tyg. ciąży i... będę chyba
      leżeć na wszelki wypadek !! smile) Po prostu wiem jaka jest za to nagroda i jaka
      kara jeśli się zagrożoną ciążę lekceważy.
      Przykuj siostrę do łóżka!! Dopóki leży, ma szanse!
      pozdrawiam serdecznie, pisz co u niej,
      Migdi.
      • gonia311 Re: Czy jej się uda? 13.06.04, 20:14
        Witam.
        Cały czas jest w szpitalu. Dzisiaj znów krwawi i znów kroplówki. Lekarze mówią,
        że przy krwiaku tak jest, raz się plami a raz nie. Na razie musimy czekać do
        następnego USG, które chyba będzie we wtorek. Mam nadzieję, że leki doustne i
        kroplówki pomogą. Jutro będzie lekarz, który prowadzi ciążę mojej siostry (i
        moją też), podobno bardzo dobry specjalista, zajmuję się "trudnymi" ciążami.
        Jest ordynatorem ginekologii i położnictwa. Myślę, że od niego dowiemy się
        czegoś więcej.
        Dziękuję Wam bardzo.
        Gonia.
Pełna wersja