chyba sie nie uda:((((((

13.07.04, 21:45
Czesc!
Mam kiepskie wynikisad moja fasolka przez tydzien nie uroslasad mam kontrole w
czwartek ale wlasciwie tylko CUD moze nas uratowac...
Mam skierowanie do prywatnej kliniki na zabiegsad
Czytalam na forum o lyzeczkowaniu, interesowalo mnie jak dlugo przebywa sie w
szpitalu po zabiegu. Moja lekarka powiedziala ze wychodzi sie w tym samym
dniu, a na forum czytam na dziewczyny lezaly po 3-5 dni...NIE WIEM CO MAM
MYSLEC O MOJEJ LEKARCE????? czy to mozliwe ze moge wyjsc do domu po zabiegu
kilka godzin? Co mi radzicie?
    • lomre Re: chyba sie nie uda:(((((( 13.07.04, 22:25
      Ponieważ moje dziecko nie urosło i nie było słychać echa serca to gin wysłał
      mnie do szpitala. Zgłosiłam sięrano, zroboino mi ponowne hcg, które było dużo
      niższe i za chwilę poszłam na łyżeczkowanie. Zrobili mi zastrzyk z antybiotyku,
      sól fizjologiczną (chyba) i środek usypiający po którym "odleciałam"
      przebudziałam się już po. Ponieważ wszystko było ok tzn bez większych krwawień,
      bez gorączki itp. to tego samego dnia o 17 mąż zabrał mnie do domu ze
      wskazaniem poleżeć.
      Oby to Ci nie było potrzebne, czekam z Tobą na cud!!!!! Trzymaj się, jakby co
      to pisz!!!
      • sowa_hu_hu Re: chyba sie nie uda:(((((( 13.07.04, 23:18
        ja wyszłam na drugi dzień - mogłam w tym samym dniu na własne żądanie ale nie
        byłam w stanie - budziałam sie z narkozy 4,5 godziny - oj cięzko bardzo było...
        ale z tego co wiem niektóre kobiety budzą sie od razu i czuja sie dobrze -
        jeśli tak będzie pojedx do domu - zawsze to lepiej w domciu z mężem... jeśli
        będziesz sie źle czuła lepiej zostać jeszcze dzień w szpitalu... mnie lekarka
        kazała jeszcze leżec dwa dni w łóżku po powrocie do domu... dostałam tez
        antybiotyk!
        zycze abyś dzielnie przez to przeszła - ja przezyłam to 2,5 tygodnia temu...
        będzie jeszcze dobrze - zobaczysz...
    • wings6 Re: chyba sie nie uda:(((((( 13.07.04, 23:29
      Witaj... po pierwsze póki co wierz !!! Wiara czyni cuda...
      a co do szpitala to ja po poronieniu i porodzie w 18 tyg. ciąży wyszłam do domu
      następnego dnia po zabiegu, a dziewczyny po zabiegu ciąży wcześniejszej, które
      były ustpiane wychodziły dwa dni po zabiegu...
      Trzymaj się !!!
      Misia i aniołek z 29-06-2004
    • pea_74 Re: chyba sie nie uda:(((((( 14.07.04, 06:25
      Dzieki dziewczyny!
      U mnie skonczyl sie 7 tc cyklu, fasolka ma 6 mm, wiec moze faktycznie lekarka
      ma racje mowiac ze mozna wyjsc w tym samym dniu, jeszcze zapytam o szczegoly w
      czwarteksad oczy mam takie napuchniete od placzu, zaraz musze zrobic sobie oklad
      z herbaty, niestety musze isc do pracysad Lekarka juz chciala mi wypisac L4 ale
      ja nie chce zwolnienia og gina, chyba to normalne...
      Pozdrawiam was wszystkie!
      • aquarius72 Re: chyba sie nie uda:(((((( 14.07.04, 07:17
        Ja miałam łyzeczkowanie w 9 tc. i wyszłam tego samego dnia. Po wybudzeniu
        musialam poleżeć ok. 3 godziny. Fizycznie byłam w niezłym stanie, psychicznie -
        dużo gorzej. Co do L4, to dostałam parę dni po zabiegu i myślę, że to raczej
        konieczne + jakiś antybiotyk. Ale u Ciebie jeszcze nie do końca wiadomo, można
        poczytać na forach o różnych dziwnych przypadkach, nawet, gdy lekarze nie
        dawali szans i kierowali na zabieg, a okazało się co innego. Pisały dziewczyny,
        u których w 7 tc. nie było jeszcze w ogóle widać ciąży na USG, a potem było OK.
        Tak czy inaczej trzymaj się mocno. Będę trzymać kciuki, żeby wszystko dobrze
        się dla Ciebie skończyło, cokolwiek to oznacza...
    • katakli Re: chyba sie nie uda:(((((( 14.07.04, 13:05
      Witaj Pea_74

      poki co nie mysl o zabiegu, moze okazac sie, ze wszystko jest w porzadku.
      Trzeba tylko wierzyc, ze jest dobrze.

      Ja mialam zabieg ze znieczuleniem. Wybudzilam sie bez zadnych problemow, bylam
      pod obserwacja pare godzin. Nie plamilam, mierzyli mi cisnienie i przy 120/80
      wypuscili do domu, ale przy zapewnieniu, ze w domu jest ktos, kto bedzie na
      mnie uwazal. Juz w domu fizycznie czulam sie bardzo dobrze, dostalam zwolnienie
      na tydzien i jakies silne antybiotyki na 5 dni.
      L4 bierz! To naprawde pomaga, a ze od gina? Przeciez jestesmy kobietami
      Nicnierobienie jest naprawde bardzo kojace! Mozezsz sobie poplakac, kiedy
      chcesz, a nie zmykac do toalety i pudrowac nosek, zeby nikt nie poznal..

      Tymczasem, pozdrawiam goraco i trzymam kciuki
      • pea_74 Re: chyba sie nie uda:(((((( 14.07.04, 19:58
        Czesc dziewczyny!
        Niestety dzisiaj pojawilo sie krwawieniesad
        Jutro ide do kontroli do lekarki na usg, moze nie bede musiala juz jechac na
        zabieg? bardzo bym chciala zeby nie bylo koniecznosci lyzeczkowania, podobno
        czasami wszystko samo schodzi...sad
        Juz nigdy chyba nie uciesze sie z 2 kreseksad przeciez to o niczym nie swiadczy:
        ( moja radosc a raczej oczekiwanie na dobra nowine trwalo CALE 5 DNI! az do
        pierwszej wizyty u lekarza, moze juz wtedy widziala na usg ze jest za malutki
        pecherzyk?
    • adju Re: chyba sie nie uda:(((((( 14.07.04, 21:32
      Ja wyszłam tego samego dnia bo niezniosłabym leżenia na tym samym oddziale z
      mamusiami tulącymi swoje dzieci.Spędziłam pierwsą noc wtulona w męża i z
      gigantyczną depresją.
      Pea te rozmiary na USG to nie zawsze pokrywają się z rzeczywistością. Przecież
      nigdy nie da się określić idealnego momentu zapłodnienia. Może w Twoim
      przypadku owulacja nastapiła później?OBY!
      Ściskam Cię mocno i trzymam kciuki aby się udało!
      Cuda się zdarzają-naprawdę!trzeba tylko mocno w to wierzyć. A ja ze swej strony
      dorzucam "Zdrowaśkę" i trzymanie kciukówwink
      Buziaki
      Justa
    • agnesm1 Re: chyba sie nie uda:(((((( 14.07.04, 21:53
      Różnie z tym wszystkim bywa, ale jak zaczęło się krwawienie to niestety nie
      wróży najlepiej...
      Jeśli chodzi o zabieg to czasem lepiej się na niego zdecydować, bo organizm nie
      zawsze sam wszystko usunie, a wtedy może pojawić się stan zapalny - co akurat
      może być groźne...
      Poza tym moja rada upewnij się, że zabieg będzie pod narkozą...
      ja miałam tylko znieczulenie miejscowe i głupiego jasia... podobno to praktyka
      typowa dla Wrocławia... - niestety, bardzo źle to przeszłam i nikomu tego nie
      życze... po zabiegu byłam bardzo osłabiona i wstałam dopiero po 5 godzinach -
      wyszłam następnego dnia...
      A tak dla pocieszenia powiem, że zabieg miałam w lutym, a teraz jestem już w
      kolejnej ciąży - stach pozostał, że historia może się powtórzyć, ale uwierz, że
      człowiek i tak cieszy się z tych 2 kreseczek na teście... bo zawsze ma tą
      iskierkę nadziei, że tym razem będzie wszystko ok...
      Trzymaj się ciepło
      Agnesm
      PS. Zastanów sie nad zwolnieniem od lekarza ogólnego - te kilka dni napewno
      dobrze zrobi... ja byłam w domu nawet 2 tygodnie po zabiegu... nie czułam się
      na sile wracać wcześniej...
    • pimpunia Re: chyba sie nie uda:(((((( 15.07.04, 15:25
      Chyba tez mnie to czeka. Ciaza 6 tygodni, na USG widac jedynie woreczek
      ciazowy. HCG jak przy 6 tygodniach. Jestem przerazona - czekam do wtorku na USG
      i bedzie decyzja. Najbardziej boje sie szpitala, choc juz kiedys przez to
      przechodzilam. Najgorsze jest czekanie...
      • pea_74 Re: chyba sie nie uda:(((((( 15.07.04, 15:52
        Jestem juz w domu po wszystkimsad
        Mialam zabieg, co prawda nie bylo juz pecherzyka ale trzeba bylo dokladnie
        wyczyscic zeby nie bylo stanu zapalnego. Z mezem rostalam sie o 11.10 a juz o
        12.30 bylismy razem, zabieg trwal moze 10 minut, wybudzenie z narkozy
        kilkanascie minut, od razu czulam sie dobrze, nic nie bolalo, nie moglam tylko
        otworzyc oczu ale wszystko slyszalam, nawet specjalnie nie krawie... znioslam
        to wyjatkowo dzielnie i dobrze, bo tak strasznie sie balamsad odplynelam kiedy
        sie zaczelo...
        Moj stan psychiczny tez jest wyjatkowo dobry...ale moze jestem jeszcze w szoku?
        Pozdr
        • aquarius72 Re: chyba sie nie uda:(((((( 15.07.04, 15:59
          Teraz odpoczywaj, najlepiej pospać jak najwięcej, o ile tylko się da. W razie
          czego - pisz.
Pełna wersja