immunologiczna przyczyna poronien

19.07.04, 10:25
moj gin to podejrzewa. jakie badania? czego sie spodziewac? jakie leczenie?
czy sa szanse na urodzenie dziecka?
    • marta19771 Re: immunologiczna przyczyna poronien 20.07.04, 00:30
      No to pewnie przeciwciała antykardiolipinowe, grupa krwi partnera i Twoja (przy
      okazji jesli macie konflikt to wyjdą przeciwciała), może antykoagulant
      toczniowy. Musisz dokładnie dopytać swojego prowadzącego. Spodziewać się możesz
      wszystkiego, bo człowiek to nie maszyna i przewidzieć nic się nie da. Leczenie
      zależy od tego co podejrzewa Twój gin. Jeśli to zespół antyfosfolipidowy to
      aspiryna w dawce kardiologicznej (75mg) i/lub heparyna drobnocząsteczkowa np.
      Clexane codziennie podskórnie, albo tylko Clexane. To zależy od poglądów
      wyznawanych przez leczącego. Jak usłyszysz gdzieś o przeciwciałach
      antyfosfolipidowych to chodzi o te które wymieniłam, bo to ich wspólna nazwa.
      Szanse przy zespole antyfosfolipidowym przy zastosowaniu leczenia wynoszą 71%.
      Ale najwazniejsze to wierzyć że się uda. Mnie się udało. Pozdrawiam
      • maretina Re: immunologiczna przyczyna poronien 20.07.04, 07:49
        dzieki marto!
        jak zrobie badania i cos sie wyjasni to dam znac!
        ja poronilam 3 razy. pierwsza ciaza w 7 tygodniu a pozostale biochemiczne. w
        sierpniu mam genetyke. a jak to wygladalo u Ciebie?
        • judyta10 Re: immunologiczna przyczyna poronien 20.07.04, 16:24
          CZeść,widzę że mamy ten sam problem u mnie też podejrzewają ,że powodem
          poronień a wzasadzie obumarc jest strona immunologiczna.Jestem już po badaniach
          genetycznych czekam na wynik i mam już namiar na prof. Malinowskiego ,ktory się
          zajmuje właśnie takimi problemami.Znam dwie kobiety z zespołem
          antyfosfolipidowym ,które maja zdrowe dzidzie jedna roniła 7razy zanim trafiła
          na dobrego lekarza także może mam tęż się uda .POzdrawiam.
        • marta19771 Re: immunologiczna przyczyna poronien 20.07.04, 23:27
          Poroniłam 2 razy. W 8 i 6 tygodniu ciaży. Potem przypadkiem trafiłąm do mojej
          pani prof. Na podstawie wywiadu postawiła tezę że to może być zespół
          antyfosfolipidowy, chociaż przeciwciała antykardiolipinowe były w normie. Nie
          miałam badań genetycznych. Przed ciążą brałam Acard 75mg, a po dodatnim teście
          ciążowym Clexane 20mg 1 x dz przez całą ciążę. Do 20 tygodnia ciąży Duphaston
          no i jeszcze witaminy i magnez z wit B6. Prawie całą ciążę przesiedziałam w
          domu na zwolnieniu, prawie, bo na wiosnę mąż zaczął zabierać mnie na spacery.
          Co miesiąc morfologia krwi, badanie moczu, po 30 tc krzywa cukrowa. 3 razy
          miałam usg i oznaczanie grupy krwi z przeciwciałami (ja jestem rh- mąż rh+).
          Ani razu nie byłam w szpitalu, do momentu jak mi odpłynęly wody. Urodziłam sama
          z małą pomoca mojej pani prof smile Przed próbą pojechaliśmy na krótki urlop-
          polecam, wszystko jedno gdzie. No i to chyba wszystko. Pozdrawiam
          • emis.p Re: immunologiczna przyczyna poronien 21.07.04, 09:04
            Marto
            piszesz, że brałaś Acard. Powiedz jaką dawkę dziennie. Jedną tabletkę ??

            Ewa
            • marta19771 Re: immunologiczna przyczyna poronien 21.07.04, 23:04
              Brałam 1 raz dziennie 1 tabletkę 75mg (tzw dawka kardiologiczna), ale tylko do
              momentu dodatniego testu ciązowego i potwierdzenia przez ginekologa. Potem
              tylko Clexane 20mg 1 raz dziennie już bez Acardu (chociaż niektórzy łączą je ze
              sobą, bo i taka jest szkoła).
    • emis.p Re: immunologiczna przyczyna poronien 21.07.04, 08:55
      Witajcie!
      Dopisuję się z podobnym problemem.
      Roniłam trzy razy: 7 t.c. i 11 t.c (łyżeczkowanie) i trzecia ciąża
      biochemiczna. Za sześć dni idę na badania genetyczne. Nie mam pojęcia co jest
      przyczyną moichi poronień.
      Czy myślicie, że powodem może być (długotrwały, tzn.1,5 roku) stres ??
      Miesiąc temu wyprowadziłam się od teściów. Nabawiłam się nerwicy. Teraz jest
      juz lepiej. Powoli dochodzę do siebie. W każdym cyklu mam ogromną nadzieję,
      że to właśnie ten okaże się trafny, ze nareszcie będę szczęśliwa.
      Jak już będę miała wyniki kariotypu to prawdopodobnie również wybiorę się
      do prof. Malinowskiego z Łodzi.

      pozdrawiam i trzymam za nas mocno kciuki smile)))
      Ewa
Pełna wersja