Dodaj do ulubionych

Miesiąc po poronieniu - jakie samopoczucie?

27.07.04, 08:23
Wiem, że jest tu sporo dziewczyn, które przeszły przez to ok. miesiąc temu
(+/-). Interesuje mnie, jakie jest teraz Wasze samopoczucie, głównie
psychiczne po tym wydarzeniu? Czy często o tym myślicie, wracacie w myślach
do tych wydarzeń, czy wręcz przeciwnie, robicie wszystko by o tym nie myśleć,
nie rozpamiętywać? Ciekawa jestem jak szybko regeneruje się psychika i co
można zrobić, by jej w tym pomóc ? (ja wiem już, że pomaga mi myśl o tym, że
niebawem rozpocznę ponowne starania).
--
Aquarius72
Obserwuj wątek
    • babula2004 Re: Miesiąc po poronieniu - jakie samopoczucie? 27.07.04, 08:33
      Hej Aquarius,
      od mojego poronienia minięły 2 miesiące i przyznam,że jest różnie. Ogólnie jest
      lepiej, patrzę już z pewnego dystansu na to co się stało i staram sie z tym
      pogodzić, ale chyba miesiąc po to dla mnie był najgorszy okres. Był to czas
      kiedy minął szok po tym co się stało i dopiero wtedy zaczęło do mnie docierać,
      co tak naprawdę się wydarzyło.
      Teraz myślę o tym dosyć często,ale rzadziej niż wcześniej. Jest to już takie
      inne myślenie, pogodzenie się z poronieniem. Niestety mi nie pomaga myśl o
      tym, że niedługo zacznę ponowne starania, bo lekarz radził mi odczekać pół
      roku,a poza tym strasznie się boję, że następnym razem wszystko się powtórzy.
      babula
    • wings6 Re: Miesiąc po poronieniu - jakie samopoczucie? 27.07.04, 09:09
      ja jestem prawie miesiąc po urodzeniu mojej martwej córeńki... jest różnie...
      czasem płaczę i obwiniam nie wiadomo kogo... zastanawiam się czy to wszystko
      mogło się potoczyć inaczej... czasem wydaje mi się, że Ona ciągle mieszka we
      mnie i nie dopuszczam myśli, że już jej nie ma... i chyba wcale nie jest mi
      łatwiej niż miesiąc temu tyle, że mam wrażenie, że przed otoczeniem muszę
      udawać, że jest lepiej... o wszystkim ciągle przypomina mi utrzymująca się
      laktacja i pozostałości w macicy, które raz po raz dają o sobie znać... czekam
      z niecierpliwością na pierwszą @.... Misia i Aniołeczka z 29-06-2004
    • gumecka Re: Miesiąc po poronieniu - jakie samopoczucie? 27.07.04, 11:53

      Hello. Ja jestem juz prawie miesiac po zabiegu i czuje sie dobrze, fizycznie
      szybko doszlam do siebie, obecnie mecze sie z @ ale jeszcze tylko jeden dzien
      (niestety przechodze te dni bolesnie i samopoczucie tez mam wtedy zle) ach
      marze juz o tamponach smile Czasem mysle o tym co sie stalo ale dochodze do
      wniosku ze tak musialo byc, lepiej ze tak sie stalo bo nie wiem co bym zrobila
      gdyby moje dziecko urodzilo sie chore a takby w moim przypadku bylo. Teraz
      najgorsze jest to czekanie na kolejna ciaze bo nie wiem co ze soba zrobic,
      odliczam dni i to jest straszne. Dziewczyny teraz tylko moze byc lepiej, juz
      dosyc tego cierpienia ktore przeszlysmy, teraz tylko same dobre rzeczy moga nas
      spotkac.Pozdrawiam i sciskam.jjj
    • hanka7885 Re: Miesiąc po poronieniu - jakie samopoczucie? 27.07.04, 14:17
      czesć aquarius, ja co prawda jestem już 2 miesiące po, ale niestety cały czas
      nie mogę przestać o tym myśleć, myślę ciągle, w pracy (czyli teraz), w domu
      obojętne co robię cały czas pamiętam o tym co sie stało i nie mogę się z tym
      pogodzić. wyobrażam sobie jak bym wyglądała, czy miałabym już brzuszek? do tego
      bliska osoba z rodziny jest w ciąży tylko o 4tygodnie starszej ode mnie, nie
      wiem dlaczego ale bardzo mnie boli gdy ją widzę, a już najbardziej bolą mnie
      jej opowieści o tym co czuje, zazdroszczę jej gdy planuje imię dla przyszłego
      dzieciątka, myśli o jego pokoiku. to bardzo głupie bo przecież nie życzę jej
      źle.
      • judyta10 Re: Miesiąc po poronieniu - jakie samopoczucie? 27.07.04, 14:40
        Ja jestem dokładnie miesiąc po drugim poronieniu ,nie miałam zabiegu wszystko
        samo się oczyściło i całe szczęście bo teraz przeszłam to łagodniej najbardziej
        obawiałam się szpitala i zabiebu wiem ,że tego nie można poruwnywac z aborcją
        ale jakos tak tak lepiej sie czuje jak nie było ingerencji lekarzy pozatym to
        żyje robieniem różnych wyników i bieganiem od lekarza do lekarz podejrzewają
        immunologiczną przyczyne poronięń no i nadzieją na nowe starania tym r4azem
        udane .Pozdrawiam.
    • lomre Re: Miesiąc po poronieniu - jakie samopoczucie? 27.07.04, 21:32
      Hej, Aquarius, miło cię czytać. Jestem 5 tygodni po łyżeczkowaniu. Zaczynam o
      tym mówić (po raz pierwszy napisałam "Łyżeczkowanie" bez przełykania śliny),
      wspominać, wydaje mi się, że jest lepiej, ale zdarzył mi się też przypadek, że
      przy ognisku ze znajomymi, przy rozmowie na temat dzieci odeszłam żeby popłakać.
      Fizycznie już chyba dobrze. Czasem mnie coś "ciągnie" w brzuchu
    • pimpunia Re: Miesiąc po poronieniu - jakie samopoczucie? 28.07.04, 12:43
      Witam Cie Aquarius72,
      Rozmawialysmy mniej wiecej tydzien temu, gdy jeszcze nie bylam pewna co mnie
      czeka. Dzis jestem po zabiegu - jajeczko w 8 tygodniu wciaz bylo puste. Mam to
      za soba choc bardzo mi ciezko. Bogu jednak dziekuje, ze nie poronilam w
      pozniejszej ciazy. Powoli godze se z losem i zyje nadzieja ze za 3 miesiace
      bede mogla rozpoczac silne starania. Obiecalam sobie jednak, ze jesli juz do
      czegos dojdzie nikomu nic nie bede mowic do ukonczenia 3 miesiaca. Teraz bowiem
      najgorsze jest informowanie bliskich i znajomych ze ciaza skonczyla sie
      porażką.
      Na razie nie wolno mi sie kochac z mezem ( choc strasznie tego pragne ), ale
      jak pomysle co mnie czeka za jakis czas - hmmmmm jak przyjemnie.....
      Glowka do gory - czas mija, zycie toczy sie dalej. Musimy temu podolac. W zyciu
      zawsze sa wzloty i upadki - kazdy z nas tego doswiadcza. Sa okresy szczescia,
      dobrobytu, radosci ale i chwile smutne, przykre, czasem tragiczne - trzeba
      stawic temu czoło! Szczescie sie na pewno do nas usmiechnie i kto wie moze czy
      za rok nie spotkamy sie na spacerku z wozkami...
      • aquarius72 Re: Miesiąc po poronieniu - jakie samopoczucie? 28.07.04, 13:11
        Witaj Pimpuniu
        a więc jednak? sad(( A już myślałam, że wszystko OK i nie odzywasz się, bo
        odpoczywasz na Mazurach.
        No cóż, dobrze, że chociaż z psyche u Ciebie nie najgorzej, ale może dlatego,
        że oswajałaś się z tą myślą od jakiegoś czasu. U mnie to różnie bywa, wczoraj
        był dołek (o czym swiadczą niektóre posty), dziś trochę lepiej - zależnie od
        nastroju. Ale się nie poddaję, niedługo zmieniamy mieszkanie, więc czeka nas
        wiele zmian, może jakieś dokonają się też na polu koncepcyjnym ??? Teraz - byle
        do października. Acha - chyba uzależniłam się od forum - jestem tutaj
        codziennie, także na "Starających się" i "Niepłodności", więc jak masz czas, to
        pisz smile))
        --
        Aquarius72
        • pimpunia Re: Miesiąc po poronieniu - jakie samopoczucie? 28.07.04, 13:35
          Na razie mam sporo czasu bo do 06.08 jestem na zwolnieniu. I tak zreszta
          wyjezdzam nad morze w sobote by spotkac sie z moim synkiem ktory odpoczywa pod
          opieka dziadkow. Do 15.08. jestem jeszcze na urlpoie a potem wracam do roboty.
          Z psyche tez bywa roznie. Wczoraj poplakalam sobie, dzis troche optymizmu, a
          jutro ?????
          Za mna trudne chwile, ale odliczam juz dni do pazdziernika - chyba jeszcze
          nigdy tak bardzo nie tesknilam do jesieni...
          Wide ze Tobie troche trudniej - moze dlatego ze ciaza byla pozniejsza. U mnie
          nawet nie bylo widac zrodka. Nie martw sie.
          Ja tez tak jak i Ty uzaleznilam sie od forum, ale staram sie robic tez inne
          rzeczy, poniewaz czytanie o nieszczesciach moze wlasnie poglebiac depresje.
          Sprzatam wiec, porzadkuje szafki, prasuje, leze w wannie i godzine robie sobie
          manicure - pozwalam sobie na chwile dla siebie. Ale tez czuje pustke i co jest
          dosc dziwne - nie mam ochoty na spotkania z przyjaciółmi.Wole siedziec sama.
          To co? Działamy od pażdziernika???
          Biore teraz regularnie FOLIK i czekam.
          Jak tam małżonek???
          Mój bardzo kochany, tyle ze zapracowany i malo go widuje. Strasznie chce sie do
          niego juz przytulic....
          • agakukla Pimpunio!Dzięki pomogłaś mi.... 28.07.04, 13:46
            Wiesz bardzo pięknie napisałaś wszystko dodałaś mi siły czytam posty i czuję
            ulgę gdy czytam o czymś o czym tylko ja wiem widzę że w psychice dziewczyn po
            poronieniu dzieją się podobne rzeczy....Ja też jak nigdy tęsknie za
            jesienią...no i za przytuleniem....a za oknem znowu wózek jedziesadsadsadsad:chyba
            je zamuruje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            --
            Aga.
            • pimpunia Re: Pimpunio!Dzięki pomogłaś mi.... 28.07.04, 14:24
              I ja wokol widze same kobiety w ciazy, a jak film w TV to tez o ciazy. Pusto mi
              jakos teraz i samotnie, pomimo kochanego meza. Mezczyzni inaczej to przezywaja.
              Nie dzieje sie nic z ich organizmem, nie szaleja hormony, nie doznali preciez
              uczucia ze przeobraza sie ich cialo, dlatego im łatwiej pogodzic sie z ta
              strata.
              Pomimo, ze to dopiero tydzien od zabiegu, staram sie pogodzic z losem. Wracam
              w polowie sierpnia do pracy ( z ogromna niechecia), potem zlota polska jesien
              i juz pazdziernik...
              sama na swoim przykladzie wiem, ze utrata jednej ciazy nie musi niweczyc
              daszych rodzinych planow.
              Mam juz 3 dzieci- to mialo byc 4 i tak samo bardzo oczekiwane. Wszystkie ciaze
              z mniejszymi lub wiekszymi problemami, 2 poronienia, ale nie trace nadziei bo
              bardzo, bardzo chcę.
              Pozdr.
          • aquarius72 Re: Miesiąc po poronieniu - jakie samopoczucie? 29.07.04, 10:59
            Hej Pimpunia!
            u mnie nie zawsze jest tak smutno. Np. dzisiaj - choć za oknem paskudne
            deszczysko, to nastrój jakiś lepszy. Zazdroszczę Ci troszkę tego siedzenia w
            domku, bo jak miałam się raniutko zwlec z łóżka, to nie było zbyt różowo wink,
            ale do weekendu coraz bliżej, a jak będzie pogoda, to mamy zaplanowane na
            działce ogromne ognisko (nie grilla, tylko najprawdziwsze ognisko - już się
            cieszę smile))
            Też mam cały czas ten październik w perspektywie (zerknij na "starające się" i
            koniecznie się wpisz), ale nie chciałabym myśleć ciągle tylko o tym, żeby zajść
            w ciążę (gdzieś na dnie serca dopuszczam myśl, że może nic z tego nie wyjść).
            Co będzie - zobaczymy.
            Myślę czasami o mojej dzidzi, ale już z większym spokojem, wiem, że jest jej
            dobrze..., ale czasem bardzo mi jej brakuje...
            Co do męża, to całkowicie wciągnęła go nowa praca, jest, jak to się mówi "w oku
            cyklonu" i dobrze, bo dzięki temu i jemu jest łatwiej.
            I tak się toczy to moje zwykłe-niezwykłe życie...
            trzymaj się cieplutko
            --
            Aquarius72
    • maraguska Re: Miesiąc po poronieniu - jakie samopoczucie? 28.07.04, 14:26
      Witajcie Towarzyszki Niedoli smile
      Jestem rowno miesiac po poronieniu w 7 tyg. We wspomnieniach wszystko jeszcze
      bardzo swieze, czesto przypominaja mi sie obrazy z gabinetu gin i slowa mojej
      lekarki z dni, kiedy jeszcze bylo wszystko dobrze: 'Pani A., wyglada na to, ze
      wszystko rozwija sie prawidlowo, widac akcje serduszka' itp, itp... Niestety
      zaczely tez powracac wspomnienia z pierwszej ciazy (zakonczonej w 12 tyg),
      widok malucha na usg... To wszystko jakies takie nierealne, jak sen... Jestem
      odretwiala. Przestalam juz plakac, ale bardzo, bardzo mnie w srodku boli i
      trudno znalezc mi pocieche w czymkolwiek. A bardzo tego chce, bo jestem juz tym
      wszystkim piekielnie zmeczona. Mam pewien zastoj, bo wciaz nie mam wynikow
      kariotypu, od ktorych zalezy dalsze postepowanie. I powiedziano mi dzis w
      laboratorium, ze trzeba czekac jeszcze 2-3 tygodnie... Wiec nie umawiam sie na
      inne badania, tylko czekam.
      Poza tym wciaz nie ma @, choc wiele objawow wskazuje, ze niebawem nadejdzie.
      Oby, oby, bede wiedziec, ze cos idzie do przodu, bo tak to tkwie w miejscu.

      Wczoraj zaszalalam w sklepie i zrobilam troche zakupow do mojego nowego
      mieszkania. Ale marne to pocieszenie, wiem ze zrobilam to z desperacji.

      I to moje otoczenie... Tacy kochani sa moi przyjaciele, lubie ich strasznie,
      tylko ze trzy pary spodziewaja sie dzieci lada moment... Unikam ich czasem,
      unikam TYCH rozmow. Najgorsze, ze czuje, ze oni sie domyslaja, ze ja nie
      potrafie sie cieszyc razem z nimi sad Bardzo mnie to przybija.

      Dzis w nocy przysnily mi sie ...piecioraczki (ale nie moje). Nie przywiazuje
      zadnej wagi do znaczenia snow, ale ten mnie bardzo zadziwil.

      Kochane, serdecznie Was pozdrawiam!
      Jestescie w wiekszosci wypadkow wspanialymi optymistkami i bardzo slusznie.
      Podziwiam i zazdroszcze, bo ja wciaz tak nie potrafie... Moze z czasem.
      --
      Aga
    • golo25 Re: Miesiąc po poronieniu - jakie samopoczucie? 29.07.04, 07:01
      Kochane Kobietki, u mnie minęło już pół roku od poronienia, a z samopoczuciem
      bywa różnie. Do tej pory zdarza mi się bardzo smutny dzień i łzy same się cisną
      do oczu. Nie ma dnia żebym nie pomyślała, nie tylko o stracie fasolki, ale o
      ciąży, dzieciach, o tym jak to było, o tym co będzie później. Jedyną pociechą
      jest nadzieja na następną ciążę i planowanie jej. Zrobiłam sobie badania i
      dowiedziałam sie o wielu rzeczach, o których wcześniej nie miałam pojęcia.
      Teraz będę bardziej świadoma. To planowanie wciąga, pozwala na oderwanie się od
      tamtych wydarzeń. Ale nigdy nie zapomnę.
      Nie mniej jednak zachęcam Was Kobietki, żebyście powoli zaczęły dostrzegać
      słoneczko, wyciszcie się, pobadajcie, jak trzeba wyleczcie i przenieście na
      forum dla strających się. Będę tam na Was czekała, bo wierzę, że każda z nas
      będzie miała wcześniej czy później swoje małe dzieciątko.

      Mocno pozdrawiam.
      (Aquarius nie martw sie, nie tylko Ty uzalezniłaś sie od tego forum, ja też tak
      mam. Nie mam internetu w domu, więc codziennie rano w pracy - śniadanko i
      przegląd - wszystkiego po kolei - poronienie, dla starających się, trudna
      ciąża, niepłodność...Mój typowy maraton.)

      Gosia
    • badarka Re: Miesiąc po poronieniu - jakie samopoczucie? 29.07.04, 15:26
      Powiem tak: myślę, że biedne Wy jesteście, biedne te, które z myślą o ciąży
      zdążyły się już oswoić, przyzwyczaić... Ja dowiedziałam się o ciąży w
      poniedziałek, w środę zobaczyłam, że mam plamienia a w czwartek na usg już nie
      było pęcherzyka... Chyba dlatego mi łatwiej... To chyba nawet jest tak, że
      gdyby nie dowód czarno na białym to nie wierzyłabym, że byłam w ciąży.

      Psychicznie nie czuję się źle, wręcz myślę, że paradoksalnie mi to poronienie
      pomogło, bo już zaczynałam mieć myśli, że w ciążę nigdy nie zajdę. Teraz wiem,
      że mogę i że zajdę w ciążę. To jest pocieszenie dla wszystkich tych, które o
      ciążę walczyły, które płakały co miesiąc nad brudną podpaską. Myślę też że
      gorzej bym zniosła kolejne niepowodzenie niż utratę ciąży na tak wczesnym
      etapie... Natomiast zupełnie nie wyobrażam sobie nieszczęścia kobiet, które
      ronią później, chociażby miesiąc po tym, jak dowiedziały się, że są w ciąży, a
      już zupełnie tych, które tracą ciążę w dwudziestym którymś tygodniu. Szacunek i
      podziw, że potraficie podnieść się po takim ciosie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka