lotka76
26.08.04, 11:19
Kochane dziewczyny!
Stracilam Kazie w 11 tc i nie zyla od kilku dni. Tu gdzie mieszkam (Paryz)
badan sie nie robi wiec nie bede wiedziala dlaczego Kazia umarla. To moje juz
nie wiem ktore poronienie ale pierwsze az tak zaawansowane.
Dlaczego serduszko przestalo bic?
Prosze, pomozcie, jezeli sie na tym znacie albo znacie jakies linki, tak
zebym mogla zrozumiec, pogodzic sie ze strata Kazi...dlaczego plody
obumieraja? Przeciez dbalam o siebie, bralam duphaston, prawda, denerwowalam
sie rozwniez...
ale moze sa tez inne przyczyny?
Bardzo bylabym wam wdzieczna
Pozdrawiam bardzo serdecznie
Lotka