SMUTNY WRZESIEŃ :(

10.09.04, 09:53
Taki jakiś smutny ten wrzesień się zrobił. Dołączają do nas kolejne aniołki
(*)
Wieczory coraz dłuższe, przez co więcej czasu na rozmyślania, które nie
zawsze pozytywnie nastrajają.
Jestem prawie dwa miesiące po zabiegu i już było dobrze, a tu jakieś nowe
doły mnie nachodzą. Jak czytam te wszystkie smutne historie to i nadzieja na
lepsze jutro coraz mniejsza.
    • aquarius72 Re: SMUTNY WRZESIEŃ :( 10.09.04, 10:04
      Też mam podobne obawy (te jesienne wieczory...)
      Bardzo chciałabym znów być w ciąży i snuć radosne plany na przyszłość, a tu
      takie smutne informacje na forum... To rodzi we mnie lęki - że jeśli znowu się
      uda (o ile), to będzie dopiero początek bardzo trudnej drogi...

      pozdrawiam
    • annjan Re: SMUTNY WRZESIEŃ :( 10.09.04, 11:05
      Nejka, zależy jak się na to spojrzy - dla mnie smutny był styczeń / luty -
      urodziłam martwą córkę.

      Teraz jestem w 10 tc, widziłam bijące serduszko i z wielką nadzieją i radością
      podchodzę do tej ciaży....

      Po burzy przychodzi słońce... smile)) Głowa do góry
    • golo25 Re: SMUTNY WRZESIEŃ :( 10.09.04, 11:29
      Kochana Nejko!
      Ja swój skarbuś starciłam 03.02.04. I nigdy nie zapomnę tego dnia i bólu.
      Już tyle czasu minęło, a i mi zdarzaja się takie dni jak Tobie. Przychodzą i
      nie można ich odpędzić. Mam wtedy doła. I nawet kiedy próbuję się pozbierać i
      udawać, że wszystko jest mój mąż zawsze wie, że to o to chodzi...Przytula,
      pociesza, a mój ból nie maleje. Taki dzień poprostu trzeba przetrzymać, inne są
      lepsze. Przecież wraca dobry humor, marzenia, plany. Teraz myślę, że następna
      wyczekiwana ciąża odetnie mnie od tych złych wspomnień. Ale to nie prawda, bo
      następna ciąża będzie na pewno drżeniem o to, zeby wszystko było dobrze.
      Mimo to nie możemy się załamywać. Musimy mieć nadzieję i dużo siły. Życzę
      Ci tego Kochana.

      Gosia
    • adju Re: SMUTNY WRZESIEŃ :( 10.09.04, 19:39
      oj rzeczywiście coś te jesienne smuty nadciągają. U mnie tez nie za różowo bo
      okazało się, że muszę rehabilitowac synka sad
      Już myślałam że jak poroniłam to z następnym dzidziusiem będzie wszystko o.k a
      tu lipa.
      Ale moja wiara jest ogromna, że wszystki te nasze zyciowe zakręty już niedługo
      się wyprostują!
      Buziaki
      justa
      • maja744 Re: SMUTNY WRZESIEŃ :( 11.09.04, 08:29
        Dziewczyny, dolaczam do Was... nie znosze wrzesnia tak w ogole, mimo iz jestem wrzesniowa
        Waga, wiec powinnoo byc milo...
        Po TYM wszystkim postanowilam mniej pracowac. Ciagle bije sie z myslami i szukam
        przyczyny, czy Wy tez tak rozmyslacie...???
        Analizuja to wszytsko, co stalo sie tuz po naszych wakacjach, stwierdziam ze pewnie dlatego,
        ze przez ostatni rok biegalam jak szalona w kilka miejsc, pobudki 5.50, powrot o 17. Maz
        widziany raptem w weekendowe poranki. Az w koncu w maju padlam na twarz z infekcja, dwa
        dni zwolnienia - co ostatnio zdarzylo mi sie 4 lata temu. W czerwcu zaszlam w ciaze i tak
        mysle, ze po tej infekcji jajeczko moglo byc nie calkiem zdrowe...

        Teraz raptem tylko jedna praca, indywidualny grafik, zebym mogla sie wyspac do 7.30 i
        zaczekac na mezusia do polnocy. Pieniazkow mniej, ale nastawiam sie na szybkie pojawiienie
        sie w brzuszku malego dzidziusia, wiec pewnie nie warto sie zabijac...
        Czy Wami tez tak miota wewnetrznie...

        No to sie wyzalilam...
        Buziaki!
      • anuteczek Adju, napisz coś bliżej 11.09.04, 13:42
        o synku i rehabilitacji mi na prv, może coś doradzę, albo napisz na Chorym
        dziecku, tam dziewczyny skierują Cię do odpowiednich specjalistów
        ściskam
        andzia
        • maja744 Re: Adju, napisz coś bliżej 11.09.04, 18:10
          Justa, napisz cos wiecej. Pracuje z chorymi dziecmi i chetnie cos podpowiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja