Dodaj do ulubionych

3 raz, nie mam już siły...

21.02.16, 19:42
Udało mi się zajść w ciążę, ale nie cieszyłam się długo. W piątek zrobiłam betę, wynik 451, dziś zrobiłam po 44 godzinach (później nie mogłam), wynik 619... Jestem w 32 dc, 17dpo. Właściwie straciłam nadzieję, nie wiem czy robić betę jeszcze raz, iść już do lekarza czy czekać. Nie chcę znowu do szpitala, miałam zabieg 3 miesiące temu, ciąża obumarła w 9 tyg., badania niczego nie wykazały, poza podwyższoną prolaktyną po obciążeniu, którą zbiłam. Mam jedno dziecko, z drugiej ciąży, pierwsza to puste jajo, poronienie samoistne w 6 tyg. Jestem załamana, tylko płaczę, to moja 4. ciąża i znowu porażka. Nawet nie wiem, po co piszę, chyba, żeby się wygadać i żeby mi ulżyło. Już nie mam siły znowu się starać, tak nie chciałam tego znowu przeżywać, naprawdę myślałam, że wyczerpałam już limit nieszczęścia. Ale nie, widać nie, jeszcze za mało...
Obserwuj wątek
    • lidek0 Re: 3 raz, nie mam już siły... 23.02.16, 21:17
      A czy po pustym jaju robiliście badanie nasienia? Piszesz o podwyższonej prolaktynie , co jeszcze badałaś? Ile w sumie miałaś zabiegów? Bo po nich wzrasta ryzyko zrostów i cp. Rozumiem jak jest Ci ciężko, sama przeszłam niejedno, ale ja zbadałabym jeszcze betę i poszła na usg pod koniec tygodnia /zależy jak długie masz cykle i kiedy mo0gła być owulacja/. Trzymam kciuki oby wszystko poszło dobrze, jest szansa.
      • asia_1_2 Re: 3 raz, nie mam już siły... 24.02.16, 08:21
        Dziękuję Lidek, że się odezwałaś. Robiliśmy wtedy badanie nasienia, wyszło wszystko w normie. Po ostatnim poronieniu zatrzymanym mąż robił posiewy i też nic nie wyszło, zresztą wtedy też robiliśmy i nigdy nic nie wyszło. Teraz też już zrobiliśmy badanie, mąż poszedł wczoraj, ale jeszcze nie ma wyników. Prolaktynę zbiłam, pewnie dlatego zaszłam szybko. Robiłam jeszcze tarczycę, mam lekką niedoczynność, ale na to też biorę euthyrox. Zabieg miałam jeden. 4 miesiące temu, wcześniej poroniłam samoistnie. I teraz też mam nadzieję, ze tak się to odbędzie i nie będę musiała znowu iść do szpitala. Do lekarza umówiłam się na jutro, to przynajmniej sprawdzimy, gdzie jest ta ciąża. Owulację miałam ok. 15 dc, bo zaraz potem wzrosła temperatura. Bety już nie robię, bo nie widzę w tym sensu, skoro już teraz nie przyrasta dobrze. Przecież właśnie na początku jest największy wzrost. Szczerze powiedziawszy nie widzę już sensu tego wszystkiego, chciałabym tylko, żeby się nie okazało, że to pozamaciczna i żebym nie musiała zabiegu mieć, to dla mnie było traumatyczne przeżycie. Nie wiem czy jeszcze podejmę ryzyko i starania.
    • buba.it Re: 3 raz, nie mam już siły... 24.02.16, 18:15
      Beta przyrasta, więc zawsze jest nadzieja, dopóki nie spada jest nadzieja, że z ciążą ok. Ciąża to nie matematyka, więc może powtórz jeszcze raz badanie. Robiłaś betę w tym samym laboratorium? Bo normy dla poszczególnych tygodni ciąży mogą być różne w różnych laboratoriach i stąd ten przyrost tylko pozornie może wydawać się nieprawidłowy.
      • asia_1_2 Re: 3 raz, nie mam już siły... 24.02.16, 19:37
        Raczej nie ma pomyłki w badaniu, robiłam w tym samym laboratorium. Nawet wyliczałam to w kalkulatorze przyrostu bety, żeby uwzględnić te 4 godziny różnicy między badaniami i niestety wychodzi, że poziom się podwaja w ciągu 4 dni, a nie 2 jak powinno być. Cóż, raczej nic z tego nie będzie, tylko pytanie, co dalej... Jutro będę u lekarza, zobaczymy, co mi powie. Dziękuję za słowa otuchy, ale jakoś tak straciłam nadzieję.. Wcześniej po stracie byłam jeszcze bardziej zacięta, że mi się uda, ale teraz to naprawdę podcięło mi skrzydła.
    • buba.it Re: 3 raz, nie mam już siły... 24.02.16, 21:26
      Mam nadzieję, że okaże się, że wszystko jest ok. Rozumiem jak się czujesz, bo moja historia jest podobna do Twojej, pierwsza ciąża bez zarodka, potem syn z bezproblemowej ciąży a potem ciąża obumarła. Trzymam mocno kciuki, żeby ten słaby przyrost okazał się tylko fałszywym alarmem i żeby tym razem wszystko skończyło się dobrze. Teraz i tak musisz czekać na rozwój sytuacji, więc staraj się nie martwić, jeszcze nic nie jest przesądzone.
      • asia_1_2 Re: 3 raz, nie mam już siły... 26.02.16, 08:33
        Wpisz swoją odpowiedźHej, no byłam, ale wiele się nie dowiedziałam. Na pewno nie jest to pozamaciczna, bo tego się strasznie bałam, wygląda normalnie jak na 5 tydzień, ale to wciąż za wcześnie, żeby coś powiedzieć. Ja nie mam nadziei, chciałabym tylko, żeby się obyło bez szpitala i w miarę szybko. Na betę powiedział, że rzeczywiście szału nie ma.. I kazał czekać. A poza tym mamy już wyniki badania nasienia i wydaje mi się, że tu może być problem- mąż ma dwa razy ponad normę leukocyty czyli ma jakiś stan zapalny. Lekarz kazał iść do androloga, można dać jakiś antybiotyk, ale też powiedział, że aż tak się na tym nie zna, żeby się wymądrzać. Pozostałe parametry wydają się być w porządku, tylko te leukocyty są ewidentne. Mnie się wydaje, że to może być przyczyna.
        • lidek0 Re: 3 raz, nie mam już siły... 27.02.16, 13:09
          Nie bardzo rozumiem po co teraz badanie nasienia skoro jesteś w ciąży i dodatkowo się stresujesz wynikami, po pustym jaju owszem pewnie coś by wniosły. Powtórz usg za tydzień to się trochę uspokoisz, najważniejsze, że ciąża jest w macicy.
          • asia_1_2 Re: 3 raz, nie mam już siły... 27.02.16, 19:49
            Tak właśnie zrobię.. A badanie nasienia po to, że tym razem również może być puste jajo, a poza tym już meżowi wyszły leukocyty czyli coś jest na rzeczy. A poza tym mąż choruje na chorobę przewlekłą i stale bierze leki. Niby one nie powinny mieć wpływu na jakość, ale chcieliśmy sprawdzić.
    • buba.it Re: 3 raz, nie mam już siły... 26.02.16, 17:49
      Asia, dlaczego już spisałaś tą ciążę na straty? Skoro na usg wszystko wygląda ok, to powinnaś się cieszyć, bo obraz usg jest bardziej miarodajny niż przyrosty bety. Jeżeli na tym etapie lekarz nie widzi nieprawidłowości (a gdyby beta wskazywała na nieprawidłowy rozwój ciąży, to na usg lekarz by zauważył że coś jest nie tak), to powinnaś odetchnąć i czekać... Pomyśl sobie, że gdybyś nie powtarzała bety, to po tej wizycie i usg cieszyłabyś się, że jest ok. A jeżeli to błąd laboratorium? A Ty od zmysłów odchodzisz od kilku dni... Wiem, że po stracie ciąży nigdy już człowiek w kolejnej ciąży do końca spokojny nie jest, ale przynajmniej postaraj się jeszcze nie przekreślać tej ciąży i tak strasznie nie martwić, bo stres Ci teraz najmniej potrzebny. W I trymestrze naprawdę nie ma wiele do zrobienia w temacie utrzymania ciąży, bo o tym decyduje sama naturasad ale pomyśl sobie, że jest jeszcze szansa, gdyby beta rosła ok ale obraz usg był nieprawidłowy, to sprawa byłaby jasna, ale skoro na usg ciąża wygląda ok to niski przyrost bety niczego nie przesądza. Trzymam mocno kciuki żeby Tobie tym razem się udało
      • asia_1_2 Re: 3 raz, nie mam już siły... 26.02.16, 19:44
        Dziękuję za słowa otuchy. A myślę, że się źle skończy, bo jednak przyrost jest bardzo słaby, a ja wierzę w badania. Po coś są te normy, poza tym w dwóch poprzednich ciążach miałam przyrosty prawidłowe... Jedna ciąża była udana, druga niestety obumarła w 9 tyg. Wydaje mi się poza tym, że USG na tym etapie jeszcze nie wykazałoby nic niepokojącego, tylko gdzieś najwcześniej za tydzień. Wiem, że muszę poczekać, ale jeśli ma się źle skończyć, to wolałabym wcześniej, bo mnie to obciąża psychicznie. Wiem, że niewiele można zrobić, tylko czekać, ale dla mnie to naprawdę ciężkie, o dwóch porażkach. W pomyłkę laboratorium też nie chce mi się wierzyć, zwłaszcza, że poszłam tam własnie po to, żeby się czegoś dowiedziałam. No to teraz wiem i dlatego tak myślę... Chciałabym, żebyś miała rację, ale jednak naczytałam się trochę o takich przyrostach i jednak w większości przypadków kończyło się to poronieniem.. Tylko wolałabym nie chodzić jeszcze miesiąc w ciąży, a potem wylądować w szpitalu na usuwaniu. W każdym razie dziękuję za kciuki i dobre słowo, to naprawdę dużo dla mnie znaczy.
    • buba.it Re: 3 raz, nie mam już siły... 26.02.16, 21:22
      Pewnie że na tym etapie nic nie jest pewne. Ale de facto prawidłowy przyrost bety też nie dałby Ci pewności, bo jak sama pisałaś trzecia ciąża zakończyła się poronieniem mimo że beta rosła prawidłowo. Wiem, że to niemożliwe, żebyś się nie denerwowała, ale postaraj się nie żyć w oczekiwaniu na poronienie, bo najbliższe tygodnie będą koszmarem. Zrób usg po skończonym 6tc a do tego czasu powiedz sobie, że może być dobrze i może być źle...co byłoby stwierdzeniem prawdziwym również wtedy, gdybyś nie znała tego wyniku bety albo gdyby beta rosła prawidłowo. Strasznie Ci współczuję tego stresu ale niestety tak już jest, że po poronieniu nigdy człowiek nie cieszy się ciążą w 100% bo cały czas podświadomie boi się najgorszego... Oby tym razem los pozytywnie Cię zaskoczyłsmile
      • asia_1_2 Re: 3 raz, nie mam już siły... 27.02.16, 19:54
        Wiem, to wszystko prawda, ale naprawdę ciężko się do tego dostosować. Pójdę na usg pod koniec przyszłego tyg., albo nawet na początku następnego, to pewnie już będę coś wiedzieć. Ciężko tylko wytrzymać tyle czasu.. A tu do pracy trzeba chodzić normalnie, powinnam dostać Oscara za grę aktorską.. Nikt o niczym nie wie i chcę, żeby tak zostało. Oby się jak najszybciej wyjaśniło i żebym uniknęła szpitala, bo chyba tego teraz się najbardziej boję.
    • buba.it Re: 3 raz, nie mam już siły... 28.02.16, 20:47
      Jakkolwiek to zabrzmi paradoksalnie ale mam nadzieję, że jeszcze ponad 30 tygodni będziesz czekać i denerwować się czy wszystko oksmile a potem to już tylko czysta radość.Wiem jakie to trudne udawać na zewnątrz, że wszystko jest ok i "robić dobrą minę do złej gry"...ale niestety to rola życiowa wielu kobiet i to rola "oskarowa".... Al narazie jesteś w ciąży, lekarz na usg nie zauważył nic niepokojącego i tego się trzymaj... na tym etapie tak niewiele od nas zależy, ale przynajmniej możesz starać się nie stresować, bo ani Tobie ani dziecku to nie służy trzymam mocno kciuki za Ciebie i oby się wszystko udało!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka