poronienie wg naturalnego planowania rodziny

27.09.04, 22:09
na stronie
www.lmm.pl/npr/kurs/12.html
znalazlam takie oto "rewelacje"

Poronienia a naturalne planowanie rodziny
Śmierć dziecka w łonie matki jest zawsze bardzo ciężkim doświadczeniem dla
rodziców. Poronienia są również ciągle jeszcze nie do końca zbadaną zagadką
dla medycyny i badacze nie łudzą się, że będą w stanie zupełnie je
wyeliminować.

Możliwe przyczyny poronień:
? dokonana wcześniej aborcja,
? duże zanieczyszczenie środowiska naturalnego, a więc także pożywienia,
? palenie tytoniu, używanie większych ilości alkoholu i kofeiny,
? nieodpowiednia dieta oraz niedobór witamin i składników mineralnych,
? używanie barierowych środków antykoncepcyjnych,
? nadmierne naświetlanie promieniami Roentgena,
? badania prenatalne,
? przyjmowanie niektórych leków

Czy można zmniejszyć ryzyko?

i autorzy dalej sobie odpowiadaja ze oczywiscie, nie dokonujcie aborcji, nie
uzywajcie prezerwatyw, odzywiajcie sie zdrowo.

wyc sie chce.
ani slowa o tym ze jest cos takiego jak wady rozwojowe dziecka, ze c zasem
oranizm matki odrzuca ciaze wbrew jej woli.
moze gdyby dostali kilkadziesiat listow to by cos sie w ich mozgu otworzylo?
choc szczerze watpie...
i tak dzieki takim fanatykom mamy potem totalne poczucie winy, bo z tego co
pisza "porzadnym" chrzescijankom poronienie sie nie zdarzy. wystarczy tylko
uwazac.
sciskam
anka
    • aniao3 Re: poronienie wg naturalnego planowania rodziny 27.09.04, 22:13
      Liga Małżeństwo Małżeństwu
      ul. Spokojna 5,
      05-502 Piaseczno 3
      tel. (022) 750 31 40
      biuro@lmm.pl

      gdybyscie chcialy napisac
      ja sobie nie moglam darowac smile
      a
      • verdana Re: poronienie wg naturalnego planowania rodziny 27.09.04, 23:02
        Niestety, w jednym z podreczników zatwierdzonych przez Ministerstwo Oswiaty
        mozna przeczytać, ze bezpłodność wystepuje "Z powodu następstw chorób
        przenoszonych drogą płciową, czyli wenerycznych, wskutek zatrucia środowiska,
        występowania wad rozwojowych oraz alergizacji układu rozrodczego, a przede
        wszystkim z powodu dokonania zabójstwa dziecka w łonie matki zwanego aborcją,
        jak również po stosowaniu spirali domacicznej, a także z przyczyn nieznanych –
        bezpłodność występuje u około 20% małżeństw i ma tendencje wzrostowe” Czyli
        ucziowie moga podejrzliwie patrzeć na każda parę bez dziecka - bo jednak nacisk
        połozony jest na aborcję.
        • grrrrw Re: poronienie wg naturalnego planowania rodziny 28.09.04, 00:51
          Mimo wszystko jest to prawda.
          • aniao3 p[oronienie - przyczyna przede wszystkim 28.09.04, 23:24
            grrrw, jest to prawda, z tym ze przede wszystkim poronienia sa nastepstwem
            slabego nasienia partnera, a przynajmniej tak twierdzili lekarze z ktorymi o
            tym rozmawialm m.in dr. T. Niemeic z IMiDz, ktory wrecz powiedzial ze wbija sie
            kobiety w p oczucie winy zapominajac ze w ogromnej wiekszosci
            poronien "odpowiada" za nie slabe nasienie mezczyzny. Dalam to odpwiada w
            cudzyslow, bo tu trudno mowic o winie i odpowiedzialnosci za nia, ale wiecie o
            co mi chodzi
            wiec pisanie ze pronienie jest przede wszsytkim skutkiem dokonania wczesniej
            aborcji jest moim zdaniem demagogicznym naduzyciem
            a
            • aniao3 bezplodnosc 28.09.04, 23:25
              no tak myslami bylam przy poronieniu a to przeciez byla notka o bezplodnosci
              sorki
              a
    • reszka2 Re: poronienie wg naturalnego planowania rodziny 28.09.04, 07:23
      ania, LMM jest instytucją niereformowalną. Na wszystko patrzą poprzez pryzmat
      wiary, ze szczególnym uwzględnieniem problemów prokreacyjnych. No bo przecież
      Pan Bóg dzieci daje, trzeba je tylko chciec przyjąć. A kto nie chce... To
      wiadomo - jest aborcjonistą, prezerwatywistą, nikotynistą, kofeinistą,
      alkoholikiem, itd.

      Niestety, robią bardzo złą robotę.
      Jesli byłas tak wkurzona że napisałaś pytanie ww treści - to nie łudź się, i
      tak zostanie wykasowane. Oni tak robią - wszelkie wątpliwości, rozdrapy - nie
      istnieją. A jesli istnieją - to znaczy że zadający jest aborcjonistą, cyklistą,
      itd, i tak w ogóle to nie chce mieć dziecka - choćby podświadomie.
    • stachewicz Re: poronienie wg naturalnego planowania rodziny 28.09.04, 08:13
      bardzo, bardzo mi sie nie podoba takie przedstawianie sprawy. poronienie nie
      jest dopustem bozym, kara ani przeznaczeniem - to nieszczesliwy wypadek, albo
      tak jak w moim przypadku wynik dzialania bakteri, ktore przeciez tak samo chca
      przezyc jak i ja. to BIOLOGIA i nie ma w nieij miejsca na sentymenty.
      Poronienie jest dla kobiety wystarczajaco traumatycznym przezyciem a dodatkowe
      pograzanie jej jest okrutne i po prostu bezcelowe.
      asia
    • aniao3 napisalam im... 28.09.04, 12:32
      najspokojniej jak umialam:

      Z duzym zainteresowaniem przeczytalam panstwa informacje dotyczace
      poronienia. wydaje mi sie jednak ze przyczyny podawane przez
      panstwa dobrane sa dosc tendencyjnie i w zaden sposob nie
      przewiduja tego, iz przyczyna moze byc takze:
      wadliwe nasienie partnera
      wady rozwojowe dziecka
      odrzucenie ciazy przez organizm matki
      niewydolnosc cialka zoltego
      niedobor progesteronu
      oraz wiele innych na ktore czesto kobieta nie ma wplywu a ciaze
      uratowac moze jedynie szybka i fachowa interwencja lekarska.

      Jesli za przyczyne poronienia uznajecie panstwo hurtem wszystkie
      badania prenatalne (w tym USG, Rezonans Magnetyczny) to sila rzeczy
      skazujecie kobiete na smierc dziecka w syt gdy ciaza jest zagrozona
      i wczesne wykrycie wad rozwojowych dziecka (niewydolnosc pepowiny,
      niedorozwoj lub brak polowy serca, wodoglowie) umozliwia URATOWANIE
      ZYCIA dziecka, podczas gdy brak tych badan skazuje dziecko na
      nieuchronna smierc.

      Mam wystarczajaco czesto kontakt z kobietami ktore przezyly
      tragedie poronienia oraz smierci dziecka. Ponad 40 000 kobiet
      rocznie dotyka strata poronienia, okolo 2000 rodzi martwe dzieci.
      Byc moze czesci z tych tragedi mozna bylo uniknac, gdyby zamiast
      sloganow i ideologii dostarczac kobietom fachowej wiedzy.

      I jeszcze jedno: smierc dziecka jest tragedia. Nie mniejsza dla
      wierzacych rodzicow jest odmawianie pogrzebu dzieciom martwo
      urodzonym(wbrew naukom KK). Moze ktos w KK zechcialby wreszcie ten
      problem dostrzec?

      pozdrawiam
      anka

      ale mysle ze juz samym tekstem o sloganach skazalm sie na niebyt w ich
      swiadomosci. Wiem ze to walka z wiatrakami, ale cholera, czasem nie moge...
      sciskam
      a
    • babula2004 Re: poronienie wg naturalnego planowania rodziny 28.09.04, 12:57
      Mimo że nie jestem przeciwniczką naturalnych metod planowania rodziny, bardzo
      mnie zabolało, to co ta organizacja napisała o poronieniu. To jest po prostu
      tragiczne. Na domiar złego czytałam w podobnym tego typu tekście, że poronienie
      zdarza się u kobiet, które w swoim umyśle odrzucają dziecko. Jak można pisać
      cos podobnego>???!!!! Musimy uświadamiać tych ludzi bo głupota będzie rodzić
      głupotę. Jest mi przykro jako katoliczce, że Kościół nie porusza prawie wcale
      problemu poronień. Wpisując w wyszukiwarce jakiegokolwiek katolickiego portalu,
      słowo PORONIENIE, pojawiają się teksty dotyczące aborcji. Jest to bardzo
      smutne.
      b.
      • fala75 Re: poronienie wg naturalnego planowania rodziny 28.09.04, 15:21
        Aniao3, bardzo dorosly i powazny list napisalas. Podoba mi sie. Nie ma tam
        ksztyny pyskowki a tylko rzetelne informacje zabarwione oczywiscie emocja ale
        nie pozostawiajace watpliwosci, ze pisze je osoba bogata w wiedze i
        doswiadczenie. Mysle, ze jednak to przeczytaja i moze zechca sie troszke
        doksztalcic.
        pozdrawiam.

        Aneta
    • grrrrw Re: poronienie wg naturalnego planowania rodziny 28.09.04, 21:29
      A co ma do pogrzebu KK ?
      Najpierw stan na głowie i wydobadz ciało dziecka z łap szpitala. Bo ja to
      przechodziłam. Potem dowiedz się,ze sa przepisy w mysl których wydaje się akt
      zgonu. I nie wydaje ich KK.
      Potem na podstawie tego dokumentu załatwia sie pogrzeb z administracja
      cmentarza. Bez aktu zgonu robisz to nielegalnie i naruszasz prawo.
      Nie masz tez oczywiscie pieniedzy z tytułu smierci dziecka.
      • aniao3 Re: poronienie wg naturalnego planowania rodziny 28.09.04, 23:03
        Kochana - oczywiscie - nad szpitalami tez trzeba pracowac i nad tym by bylo
        jasne ze ustawa z 1962 r nie obowiazuje, zas w mysl aktualnie obowiazujacych
        aktow prawnych NIE MA PRZEPISU ktory ograniczalby od jakiego wieku lub wagi
        dziecka mozna otrzymac akt urodzenia (z adn zgonu gdy dziecko zmarlo).

        Natomiast ja ciagle slysze historie od mam ktore chcialy dziecko pochowac i od
        swoich ksiezy slyszaly ze "takie male to sie nie chowa" (mialo 600 gram),
        ogromne problemy gdy dziecko zmarlo przed narodzinami bo nie bylo ochrzczone (a
        gdy jest to po 22 tc to praktycznie wszystkie szpitale wydaja akty urodzneia
        dziecka na podst ktorych mozna je zarejestrowac i pochowac), pokropek tez jest
        wg mnie traktowany jako "mniej wazny" pogrzeb.
        Ja znam oficjalne stanowisko KK w tej sprawie, tyle ze mam wrazenie ze ksieza w
        wielu parafiach go chyba nie znaja... I to wydaje mi sie jest rzecza ktora
        nalezaloby zmienic.


        a oto aktualny stan przepisow prawnych
        (ze strony www.choredziecko.republika.pl/artykuly/pogrzebniera.htm)

        1. Żaden z aktualnie obowiązujących aktów prawnych nie zawiera definicji porodu
        ani poronienia, jest to bowiem termin medyczny wypracowany przez naukę. Według
        ustawy z 1962 roku do 16 tyg. następowało poronienie, potem był to poród
        niewczesny, zaś po 29 tyg. – przedwczesny. Rozporządzenie Ministra Zdrowia i
        Opieki Społecznej z 1992 r. zawierające definicje co należy uznać za poronienie
        a co za przedwczesny poród (Dz. U. z 1993 r nr. 3 poz. 13, gdzie jako granicę
        uznano 22 tc,) zostało uchylone z dniem 6 czerwca 1998 r. stąd określone w nim
        pojęcia nie mają mocy obowiązujących przepisów.

        2. Bardzo ważny jest następujący zapis: Ustawa z dn. 29 września 1986 r. (Prawo
        o aktach stanu cywilnego Dz. U. Nr 36, poz. 180 ze zm.) w art. 38 ust. 2
        wyraźnie stanowi, że „jeśli dziecko urodziło się martwe, zgłoszenie takiego
        zdarzenia powinno nastąpić w ciągu 3 dni. W takim wypadku sporządza się akt
        urodzenia z adnotacją w rubryce „Uwagi” że dziecko urodziło się martwe, aktu
        zgonu nie sporządza się.” ŻADEN przepis w/w ustawy nie wprowadza ograniczenia,
        że zgłoszenie urodzenia dziecka, a tym samym wydanie aktu urodzenia martwo
        urodzonego dziecka nie dotyczy dzieci poniżej 500 g. lub gdy ciąża trwała
        krócej niż 22 tyg. To oznacza, że nawet jeśli poród nastąpił przed 22 tc, zaś
        rodzice chcą pochować dziecko, szpital także jest zobowiązany do wydania
        dokumentów, na których podstawie urząd wystawia akt urodzenia, bez względu na
        wagę dziecka.

        3. W celu umożliwienia pochowania martwo urodzonego dziecka osobom
        uprawnionym do pochówku wydaje się, na ich wniosek, stosowne zaświadczenie,
        zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dn. 7 grudnia 2001 r. w sprawie
        postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi (Dz. U. Nr 153, poz. 1783) i
        kartę zgonu (Dz. U. Nr 153, poz. 1782). W szpitalu jest wystawiane
        zaświadczenie o urodzeniu dziecka (jeśli zmarło to z adnotacją o śmierci).

        Jeszcze jedna uwaga
        W szpitalach do 22 tyg. uważa się że nastąpiło późne poronienie. W takiej
        sytuacji obowiązują inne procedury (czasem szpital by nie psuć sobie statystyk
        późniejsze ciąże wpisuje jako 22tc).

        Żródło ifnormacji: Departament prawny Ministerstwa Zdrowia
        www.prawo.lex.pl

Pełna wersja