badarka
30.09.04, 09:35
a jednak

jak mi lekarz mowil: niech pani poczeka na wynik chlamydiozy, to
myslalam, ze przesadza. Myslalam sobie, przeciez w styczniu robilam badanie,
bylo 0, 0. A on wciaz swoje, niech pani poczeka. I trafil, cholera niech go
wezmie, prorok jeden. Wczoraj w koncu (po miesiacu od pobrania krwi)
odebralam wynik - jak byk IgM pozytywne, IgG niskie. Swieze zakazenie,
najbardziej prawdopodobna przyczyna utraty ciazy ustalona
I ciesze sie, ze w koncu wiem, dlaczego i smutna jestem, bo boje sie, ze to
oporne paskudztwo.
Ale chcialabym, zebyscie dziewczyny sluchaly Lidka (Lidek? ;D), jak nawoluje
do robienia badan. Ona ma 100% racji, naprawde.
pozdrawiam,
zapierwotniakowana niestety b.