Dodaj do ulubionych

Brak krwawienia po łyżeczkowaniu

15.10.04, 13:12
Czy brak krwawienia po łyżeczkowaniu jest normalny?

Zabieg miałam wczoraj. Bezpośrednio po zabiegu miałam średnie krwawienie, ale
już od wczorajszego wieczora nie mam żadnego. Może minimalne plamienie.
Lekarz powiedział że krwawienie będzie trwało około tygodnia, tak jak przy
miesiączce, a tymczasem u mnie nic się nie dzieje. Czy któraś z was tak
miała? Może powinnam zgłosić się do lekarza?
Mam jeszcze jedno pytanie:
Czy wam lekarze po zabiegu kazali zgłosic się na jakąś kontrolę?
Mi lekarz nic nie mówił. Wypisali mnie ze szpitala i nawet nie poinformowali
kiedy będą wyniki badań. Nie wiem też na co powinnam zwracać uwagę aby nie
przeoczyć oznak ewentualnych powikłań. Czytałam że niektóre z was dostawały
po zabiegu antybiotyki. Ja nie dostałam nic no i teraz się martwię czy
wszystko jest ok czy może lekarz o czymś zapomniał. Po prostu chcę aby
wszystko się w środku zagoiło i żebym z tego powodu nie miała problemów w
przyszłych staraniach.

Może trochę panikuję ale sytuacja jest dla mnie trochę stresująca.

Aga
Obserwuj wątek
    • agataw9 Re: Brak krwawienia po łyżeczkowaniu 15.10.04, 13:37
      Ja po zabiegu miałam długo plamienie - ponad tydzień. Ze szpitala dostałam
      kartę wypisu, gdzie napisano, że wynik badania za 2 tygodnie, zalecana wizyta
      kontrolna u prowadzącego lekarza za 3 tygodnie, dostałam też receptę na
      antybiotyk, który łykałam przez 5 dni. Na pierwszą wizytę do mojej ginki
      wybrałam się po 1,5 tygodnia, chciałam by zbadała mnie, czy wszystko po zabiegu
      ok. Trochę pobolewał mnie brzuch, więc przepisała mi jakieś czopki.
      Powiedziała, że kolejne badanie (w tym USG) zrobi mi po pierwszej @.Teraz od
      zabiegu minął już ponad miesięc, właśnie mam pierwszą @, a w poniedziałek mam
      kolejną wizytę u mojej ginki. Wiem, że każdy przypadek jest inny, ale jeśli
      niepokoi Cię cokolwiek, to naprawdę lepiej idź do lekarza. Pozdrawiam.
    • buubi Re: Brak krwawienia po łyżeczkowaniu 15.10.04, 14:41
      Miałam zabieg 8 września. Krwawiłam tyko chwilę po zabiegu. Potem krwawienie
      wróciło po około 5-6 dniach. Teraz mam pierwszą @. Na razie wszystko wygląda
      OK. Wyniki ze szpitla miałam po 2 tygodniach. A do ginekologa wibieram się
      dopiero za tydzień. Nie przejmuj się - wszystko będzie dobrze!
    • agataa Re: Brak krwawienia po łyżeczkowaniu 15.10.04, 14:59
      Witam,
      ja po zabiegu tez nie krwawiłam.Ale na pierwszym usg na drugi dzień w szpitalu
      okazało się ze pozostał mi skrzep który musiał się wydalić w postaci
      krwawienia.Dlatego dostałam tabletki na obkurczenie macicy i dopiero w trzecim
      dniu w szpitalu zaczęłam krwawić tz,ze macica zaczęła się obkurczać i wypisano
      mnie do domu.Trwało to krwawienie ok. 3 dni a póżniej tylko plamienie.W moim
      przypadku było temu winne tyłozgięcie macicy.Oprócz tego brałam także
      antybiotyki.Ale z tego co tu czytam,każda z nas przechodzi to
      inaczej.Pozdrawiam Cię ciepło,trzymaj się.Jestem z Tobą
      A.
      • zebra12 Re: Brak krwawienia po łyżeczkowaniu 21.10.04, 11:34
        To podobnie jak ja. Ja krwawiłam miesiąc i myślałam, że to noramalne. Że to tak
        jak po porodzie. A ginekolog jak to zaobaczył, to chciał mnie ponownie
        łyżeczkować. Ale jakos się wszystko samo uspokoiło. Antybiotyki brałam i coś
        (nie pamiętam co) na to krwawienie.
    • s.mal Re: Brak krwawienia po łyżeczkowaniu 17.10.04, 15:27
      Witam,
      Ja po zabiegu, jeszcze w tym samym dniu mocno krwawiłam, a potem już nie wiele.
      Dostałam antybiotyk - Biseptol. Kazali brać przez 10 dni, ale leków nie
      starczyło więc dali jeszcze jedno opakowanie i kazali dobrać do końca.
      Za 2 tygodnie poszłam po wynik i od razu zrobili mi USG.
      Trzymaj się ciplutko.
      Pozdrawiam - Sylwia
      • justynafx Re: Brak krwawienia po łyżeczkowaniu 18.10.04, 14:11
        Jestem tydzień po zabiegu...nie miałam prawie wcale krwawienia, ale pojechałam
        w piątek na USG, bo czasem jest tak, ze gdzieś to krwawienie się zablokuje. W
        moim przypadku jednak wszystko OK i taka uroda, ze brak krwawienia. Podobno po
        dobrze wykonanym zabiegu krwawienie jest niewielkie. Dostałam antybiotyk, bo
        wałcze teraz z zapaleniem jajników, którego nabawiałam się prawdopodobnie w nie
        ogrzewanym szpitalu uncertain bo pęcherz też mam przeziębiony. Polska Służba
        Zdrowia...ech szkoda słów.
        • justynafx Re: Brak krwawienia po łyżeczkowaniu 18.10.04, 14:18
          za wcześnie wysłałam...
          Antybioty to dodatkowa ochrona dla organizmu przed bakteriami. Może w Twoim
          przypadku nie potrzebna, ale dla mnie to dziwne. Po wyniki badań zgłoś się po 2-
          3 tygodniach (zależy od szpitala). A najlepiej zadzwoń albo zgłoś się do
          swojego gina i wyjaśnij dręczące cię kwestie. ale z wynikami badań powinnaś się
          zgłosić do niego. Powinien kontrolować czy wszystko dobrze się goi i odczytać
          wyniki badań ze szpitala.
          Pozdrawiam cieplutko
    • aloiram_m Re: Brak krwawienia po łyżeczkowaniu 18.10.04, 20:28
      ja też praktycznie nie krwawiłam, przez kilka dni utrzymywało się słabe
      plamienie. W szpitalu brałam antybiotyk, i dostałam receptę do domu. Lekarz
      kazał obserwować siebie, mierzyć temperaturę. Jesli wystapiłaby gorączka, albo
      obfite krwawienie natychmiast zgłosić się do szpitala. Na kontrolę kazał
      zgłosić się po pierwszej @. Na moje pytanie czy wykonany badanie usg, żeby
      stwierdzić czy wszystko jest ok odpowiedział ze nie widzi takiej potrzeby. Mam
      nadzieję, że wie co robi
      • animek77 Re: Brak krwawienia po łyżeczkowaniu 19.10.04, 08:32
        Dziękuję wam wszystkim za odpowiedzi.
        Nadal nie krwawię a w sobotę i niedzielę strasznie bolało mnie podbrzusze no i
        miałam 37 stopni. Teraz jest już w porządku. W przyszłym tygodniu idę do
        lekarza. Uznałam że to już będzie dobra pora na kontrolę po, no i skoro już
        zapłacę za wizytę to mam zamiar szczegółowo się o wszystko wypytać.
        Na USG pójdę dodatkowo jeszcze w tym tygodniu, oczywiście prywatnie. W szpitalu
        nie widzieli takiej potrzeby.
        Martwię się tylko jednym: skoro zabieg był przy pełnym zamknięciu szyjki, to
        czy nie została ona w czasie zabiegu uszkodzona. Mam nadzieję że badanie USG i
        kontrolne wykażą że wszystko jest ok.
        Nie wiecie może czy po takim zabiegu mogą być w przyszłej ciąży problemy z
        szyjką i np trzeba będzie mieć założony szew?
        A może któraś z was sama po takim zabiegu przechodziła kolejną ciążę bez
        problemu, bez szwu i konieczności leżenia? A może znacie kogoś kto tak miał?
        Ja już całkiem przestawiłam się na myślenie o przyszłości. Wierzę że taka
        historia juz mi się nie powtórzy i wszystko będzie ok, ale dodałoby mi otuchy
        gdyby ktoś już coś takiego doświadczył. Z happy endem oczywiście.

        Aga
        • aloiram_m Re: Brak krwawienia po łyżeczkowaniu 19.10.04, 13:31
          Gdy byłam w szpitalu chciałam aby zabieg pzreprowadzono jak najszybciej. Ale
          zgodziłam się na podanie tabletki wczesnoporonnej, mimo iż musiałam zostac
          dłuzęj w szpitalu, bo pani profesor wyjaśniła mi, że tak będize lepiej na
          przyszłość. Powiedziała mi że jesli szyjka macicy jest rowierana mechanicznie
          moze dojść do popzrerywania włókien i w przypadku kolejnej ciąży moze być
          konieczność podszywania. Ale zaznaczam powiedziała MOŻE a nie MUSI. Nie martw
          się na zapas. Ja pzred zabiegiem wiele czytałam na ten temat i z tego co się
          zorientowałam to stosowanie tabletki dla rozpulchnienia i rozszerzenia szyjki
          macicy stosuje się rzadko. A pzrecież lekarze nie narażali by nas świadomie na
          problemy , prawda?
          • gosiagrzes Re: Brak krwawienia po łyżeczkowaniu 21.10.04, 14:54
            Ja zabieg miałam w poniedziałek. Nie dostałam tabletek poronnych, od razu
            mialam zabieg wykonany pod narkozą.

            Jak wychodziłam ze szpitala brzuch mnie nie bolal, krwawienie było, czyli
            wszsytko w normie. Na drugi dzien miałam silne skurcze macicy, które trwały aż
            do rana. A rano wydaliłam kawałek jakby taknki z pępowiną. Po tym wydarzeniu
            ból brzucha ustąpił i teraz oprócz delikatmego krwawienia nie mam żadnych
            dolegliwości.

            Antybiotyku także nie dostałam. Lekarz powiedział, że nie jest to konieczne.
            Jeżeli pojawi się temperatura powyżej 37,5 stopni, to przyjechac po antybiotyk.


            Pozdrawiam,
            Gosia M.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka