Dodaj do ulubionych

Forumowe Aniołki-pożegnania...

15.10.04, 13:48
W związku z tym, że dziś 15 październik zmobilizowałam się aby wreszcie
napisać słowa skierowane do mojego maleństwa. Cały długi rok nie miałam
odwagi założyć tego wątku bo podświadomie nie pogodziłam się z tą stratą więc
nie mogło być mowy o jakimkolwiek pożegnaniu się z moim dzieckiem ale dziś
jest taki dobry dzień...
Justa
Obserwuj wątek
    • adju Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 15.10.04, 13:57
      Fasolka, Fasolinka tak Cię nazywaliśmy...
      Zawsze pozostaniesz w naszych umysłach jako nasze pierwsze dziecko.
      Obiecuję zawsze pamiętać o Tobie w modlitwie mój słodki Aniołeczku.
      Mam nadzieję, masz się tam na górze do kogo przytulić...

      Twoja mama
      • portonovo Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 31.10.04, 22:50
        Aniołku mój kochany!
        Mamusia zawsze będzie o Tobie pamiętać. Szkoda tylko, że tak wcześnie nas
        zostawiłeś...Ale wiedz, że kochamy Cię bardzo i na zawsze zostaniesz w naszych
        serduszkach.
        Mama
        • soniavenir Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 07.07.05, 14:08
          Wiem, że to jeszcze nie był ten czas, kiedy miałaś Kochana Fasoleczko zamieszkać
          z nami na dłużej, przepraszam, że dopiero teraz, po roku żegnam się z Tobą,
          wybacz-nie byłam na to gotowa. Zawsze będę pamiętać o Tobie i o radości z jaką
          Ciebie oczekiwaliśmy. Mam nadzieję, że w niebie jest Ci wesoło i że aniołki
          opiekują się Tobą najlepiej jak potrafią. Bardzo chcieliśmy, żebyś była z nami.
          Ale teraz na pewno jesteś bezpieczna i szczęśliwa. Zawsze będziesz najlepszą
          osóbką, jaka mogła nas spotkać. Kocham Cię, Twoja Mama.
          • anecia26_05 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 06.01.10, 12:32
            moj kochany aniolku,wiem ze sie spotkamy jeszcze tam na gorze.oboje z tata i
            braciszkiem cie kochamy choc tak szybko nas zostawiles
        • milkka1982 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 16.06.07, 21:41
          Zegnam Cie moj aniele, choc minelo prawie pol roku. Nienacieszylam sie dlugo
          Toba, ale wierze ze bedziesz jeszcze mial brata lub siostrzyczke... Do
          zobaczenia... Mama
        • karola247 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 20.08.07, 21:27
          Nasz kochany Anioleczku nie ma Cie juz z nami, w naszych serduszkach pustka i
          smutek. Kochamy Cie!!!
      • magda785 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 19.11.04, 00:34
        przyznam szczerze ze czytajac wsztystkie listy, nie mozna powstrzymac sie od
        płaczu.Ja również straciłam dziecko mała dziewczynke, byłam w piatym miesiacu
        ciąży kiedy to sie stało. Bardzo mis z tym ciezko, wiem jak czuje sie kobieta
        po stracie swego malutkiegoskarbu. Widze co dzieje sie z mezczyzna ktorego
        kochasz który również traci swoj skarb. Probujemy sie z tym pogodzic jednak,
        dla mnie jest to trudniejsze do akceptacji. Wtapiam sie w zycie powoli, minął
        miesiąc troszke więcej, ja probuje ale ciezko mi pogodzic sie z tym wszystkim.
        Bardzo przezyłam strate mojego maleństwa. Wspólczuje wszsytkim ludziom
        czekajacym na swoje maleństw, którzy przez niesprawiedliwość losu tracą swoje
        szczęćie. Mnie również jest bardzo cięzko i nie wiem czy potrafie zyc dalej.
        • wioletka.net Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 03.12.07, 21:57
          Mój Aniołek odszedł niedawno...Przepraszam,że to właśnie Ty płącisz
          za moje błędy..
        • magdaa87 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 31.03.09, 14:45
          ja stracilam swojego mateuszka w 19 tc wiem jaki to bol nie wiem co
          bedzie dalej ale chce miec jeszcze dzieci i zyc normalnie ale o moim
          najstarszym synku zawsze bede pamietac i miec go w sercu
        • podolka Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 29.01.10, 19:36
          Ja stracilam swojego Aniołka osiem dni temu. Może to za wcześnie ale
          chciałam powiedzieć, że czekalismy długo na pojawienie się Ciebie,
          Aniołku, czekalam ja , czekał Tatus, czekala Marysia. Teraz Marysia
          mówi że ma Aniołka w niebie i modli sie do nigo co wieczór, a ja
          pytam Boga, dlaczego mi Ciebie zabral, dlaczego nie mogłam Cie
          przytulić zobaczyć ja bawisz sie z Marysią, jak sie uśmiechniesz.
          Tesknie choc nigdy Cię nie przytulilam, nie uslyszalam nie poczulam.
          Kocham Ciebie mój nienazwany Aniołku.
      • ruda133 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 10.02.05, 12:57
        nasze dzidzi mialo na imie Stefan ,
        kochany STEFANKU spij spokojnie
        twoi rodzice H&M
      • tussiaa Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 17.05.06, 22:09
        Chociaż minął już ponad rok i chociaż na świecie pojawił się Twój braciszek, to
        my nadal pamiętamy o Tobie i zawsze będziemy pamiętac. Zawsze będziesz w
        naszych sercach Juleczko. Kochamy Cię Aniołku! Kiedyś do Ciebie dołączymy i nie
        będziesz juz sama.
    • ekra5 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 31.10.04, 22:58
      Boże drogi!jak czytam Wasze pożegnania to płaczę jak bóbr. brak mi słów!myślę o
      moim straconym dziecku prawie cały czas i ono chyba o tym wie. A jutro zapalimy
      świeczkę razem z moim drugim synkiem
      M.
    • niedzwiedziczka Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 01.11.04, 22:16
      Zapaliłam dzisiaj świeczkę mojemu Aniołkowi pod krzyżem przy kościele...
      Czasami z nim rozmawiam. Ono tam jest szczęśliwe. A ja tak tęsknię za nim.
      • demira Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 01.11.04, 22:45
        Niedzwiedziczko,
        widze, ze zapalilysmy swieczki w tym samym miejscu...
        Tak trudno sie pogodzic ze strata dzieckacrying(
        Ania
        • aquarius72 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 02.11.04, 10:58
          Ja też wczoraj zapaliłam świeczkę mojemu Aniołkowi - miał mieć na imię Klara...
          Ta druga ciąża, która straciłam kilka dni temu... nawet nie wiem, jak się mam
          do tego odnieść, bo trwało to tylko chwilkę, nie zdążyłam się przyzwyczaić do
          tej myśli... a jednak boli...
          • anuteczek Tosia Zoja 03.11.04, 13:03
            Moje dziewczyneczki mają tabliczki na rodzinnym grobie... Zapaliłam im lampki,
            położyłam kwiatki... Kochane córeczki - w naszych sercach zostaniecie na
            zawsze...
            Wy nie odeszłyście daleko
            wiem to rozumiem czekam.
            To tak jakbyscie byly obok za rzeka
            w tej wsi co mgly ja zasnuly...
            A po gorach i skalach wiatr zawodzi
            i spiewa piosenke tesknoty przepastnej.
            Dniem kazdym biegne do was
            w te swiatlosc boskosci jasnej.
            A mowia ze to odchlanie
            ze tam gdzie jestescie nic nie ma...
            jestescie w poblaskach slonca
            i w trawach ,w koronie drzewa...
            Dlatego pale wam swieczke
            jej plomyk serce ogrzewa
            bo kiedys bedziemy znow razem
            w to wierzyc mi bardzo trzeba...
          • barbaranedza2 Wiktorek tak miał miec na imie 14.11.04, 14:46
            Ja w piątek poroniłam moją ukochaną dzidzie w 5 miesiącu ciąży.
            Jest mi bardzo żle.
            Widziałam moją dzidzie na USG mam jej zdjęcia.
            Strasznie cierpie.
            A lekarze to hamy jeden mi powiedział że mogłam się tego spodziewać bo obecnie
            więcej kobiet porania niż rodzi.
            Cały czas płacze i myśle o tym że nigdy już go nie zobacze i niewiem jaki
            kolor oczu miał.
            Miał mieć na imie Wiktor.
            Czuje jak bu umarła cząsteczka mnie.
            Wiktorku bardzo Cię kocham i będę kochać do końca mojego życia.
            Twoja mama.
            Jeśli ktoś chciał by ze mną porozmawiać to napisz barbaranedza@o2.pl
            porozmawiamy na gg
            • rip2005 Re: Wiktorek tak miał miec na imie 04.07.05, 15:12
              Ja też poroniłam w 5 miesiącu ciąży, a właściwie urodziłam, rodziłam Wiktorka przez 18 godzin, jak przyjechałam do szpitala to jeszcze żył, robili mi USG, musiał się strasznie męczyć przy porodzie, nie przeżył go. Nie pokazali mi go, po porodzie dali narkozę i wyłyżeczkowali, ale na następny dzień musiałam go zobaczyć nikt mnie nie mógł powstrzymać, był taki śliczny jak laleczka, nawet miał spokojny wyraz twarzyczki jak gdyby sobie spał. Urodziłąm go 3 maja, pochowałam 7 maja i od tej pory zapadam się coraz bardziej jestem codzienne na cmentarzu, chcę iść do niego. Ola
              • ewka128 Re: Wiktorek tak miał miec na imie 26.01.06, 11:43
                przepraszam ze wracam do tych wspomnien ale poronilam miesiac temu w 20 tygodniu
                i nie pozwolono mi mego aniolka pochowac napisz mi w ktorym ty bylas tygodniu bo
                ja nie moge sobie z tym poradzic
                • renata.bw Pochowanie dziecka 03.02.06, 10:58
                  Przeczytałam Ewo Twój post. Strasznie mi przykro.
                  27 stycznia br. urodziłam dwie martwe córeczki w 15 tc. (medycyna określa to
                  poronieniem, ale dal mnie to był poród). Od miesiąca wiedziałam, że jest jest
                  bardzo źle.
                  Dużo naczytałam się o tym, że jest nadal duży problem z pochowaniem dzieci,
                  które urodziły się przed 22 tygodniem.
                  Rodziłam w Klinice Zaburzeń Rozwoju Płodu we Wrocławiu.
                  Nim mąż, który obiecał czuwać na straży pochowania naszych Dzieci, zdążył
                  porozmawiać z lekażem, położna zapytała mnie, czy chcę pochować dzieci.
                  W tym czasie mąż rozmawiał z lekarzem, który też nie widział w tym problemu.

                  Bardzo przeżywam odejście moich Dzieci, ale świadomość tego, że mamy miejsce
                  swoich spotkań na ziemi, gdzie mogę być codziennie, sprawiła, że mimo
                  rozdzierającego serce bólu, jestem spokojniejsza.

                  Nie wiem, jak mogłabym Ci pomóc. Sama nie znajduję w życiu pocieszenia.
                  Ale wiem jakie to ważne dla matki.

                  Jeśli mogę coś dla Ciebie zrobić lub pomóc chociaż rozmową - napisz:
                  renata.bw@gazeta.pl

                  (*)(*)(*)
                  a to światełko dla Twojego Aniołka

                  -----------
                  renata mama Aniołka (7 tc), Aniołków: Kalinki i Kornelki (15 tc)
                  • orfinka Re: Pochowanie dziecka 22.02.06, 16:28
                    Renatko , też leżałam w tej klinice w tych dniach , tyle ze na "septyku"
                    (sala4).
                    Niestety 16.02.06 straciłam dzidziusia w 21tc.
                    Nie miałam problemów z aktem urodzenia i z pochówkiem, lekarz sam dopilnował
                    żeby formalnosci były dopełnione.
                  • bluelek Re: Pochowanie dziecka 16.10.06, 19:19
                    poronilam wczoraj 15.10.06 .Narazie to jest jak zly sen, nie wierze, ze to
                    prawda,wiele lat czekalm na te ciaze i nie potrafilam jej utrzymac.
                    Boze!!!!!!!!!!
                    • alicja2964 Re: Pochowanie dziecka 12.08.09, 14:12
                      bluelek napisała:

                      > poronilam wczoraj 15.10.06 .Narazie to jest jak zly sen, nie wierze, ze to
                      > prawda,wiele lat czekalm na te ciaze i nie potrafilam jej utrzymac.
                      > Boze!!!!!!!!!!
                      Ja poroniłam równy tydzień temu juz troche lepiej to znosze ale było ciężko
                      trzymaj się kochana nasze skarby sa wsród anoiłków
                • ewa298 Re: Wiktorek tak miał miec na imie 22.02.06, 23:05
                  ja tez poronilam w 20 tygodniu i tez nie pozwolono mi pochowac nie moge sie z
                  tym pogodzic napisz mi gdzie rodzilas i jaki duzy byl twoj aniolek
                  • jola1922 Re: Wiktorek tak miał miec na imie 29.01.07, 10:16
                    Ewo,

                    pochować dziecko miałaś prawo! Ja poroniłam w 14 tyg ciązy(Woj. Szpital
                    Specjalistyczny we Wrocławiu) i pochowałam swoje dziecko. Oczywiście nie obyło
                    się bez zdziwienia ze strony personelu medycznego, ale to mnie najmniej
                    interesowało. Jak poszłam do Zakł. Patomorfologii (prosektorium) odebrać moje
                    Maleństwo to powiedziano mi, że żadnych płodów się aktualnie nie utylizuje i
                    wszystkie przechowywane sa w formalinie. Sa tez akty prawne, które regulują
                    kwestię pochówku - Szpital moze "pochować" szczątki ludzkie tylko wtedy gdy
                    wyrażą na to zgodę uprawnieni do dokonania pochówku (w naszym przypadku - my,
                    rodzice), lub gdy po zwłoki nikt się nie zgłasza (dot. głownie osób dorosłych).
                    Troche zgłębiłam tę tematykę (zwłaszcza pod kątek prawnym) i jakbys chciał to
                    chetnie podzielę się z Tobą wiadomościami. Może jeszcze udałoby Ci sie
                    "odzyskać" dziecko!
                    Jola jgcierp@wp.pl
            • barbaranedza2 Re: Wiktorek tak miał miec na imie 12.11.09, 00:48
              Witajcie Dziewczyny!
              Po dlugim czasie bo po 5 latach zagladam tu znowu... Bo wlasnie
              dzisiaj mija 5 lat kiedy stracilam swojego synka, po wakacjach by
              szedl do zerowki. Serce mnie boli nadal i plakac mi sie chce...
              Ale dziewczyny my matki musimy miec nadzieje i milosc nie
              dopuszczajmy do siebie negatywnych emocji..!!!!!!!!
              dzieki temu jestem mama dwojki maluszkow i kocham ich nadzycie jest
              mi troche lzej bo nie mam czasu na smutki .... ale nadal tesknie za
              Wiktorem jednak mam nadzieje ze go spotkam i zobacze wtedy jego
              kolor oczu i uslysze jego smiech ............
              Wszystkim wam zycze duzo sily aby przetrwac to wszystko co zle...
              Pozdrawiam
              • alwa232 moje dzieci... 15.03.10, 14:01
                witam wszystkie mamy...troche sie rozpisze bo niemam z kim o tym rozmawiac...mam na imie katarzyna i mam 26 lat mam dwoch cudownych chlopcow i trzy maluszki ktore stracilamsad tak za nimi tesknie nawet teraz gdy pisze placze,pierwszego maluszka stracilam w wieku 22 lat do dzis widze tego maluszka na zdjeciu usg mialo raczki-lapki nozki buzke i wszystko stracone w 12 tygodniu zaczelam plamic pojechalam do szpitala i tam sie dowiedzialam ze moje kochane malenstwo nie zyje....ono umarlo a w raz z nim cale moje sercesad((po 6-sciu miesiacch zaszlam ponownie urodzilam sliczengo synka teraz ma dwa latka aha pierwszy synek ma 6 lat konczy w kwietniu,po roku zaszlam po raz drugi tu nwet nie zadzylam sie ucieszyc ze bede miala malenstwo moj maluszek umarl w ieku 4 tygodni zycia plodowego w lipcu 2009 roku poczulam znowu ze zyje zaszlam w ciaze moja radosc byla nie do opisani a strach byl nieopanowany...tak sie balam ze swoja lekarke meczylam co roz o usg w koncu gdy byl juz 6 tydzien uslyszalam jak bije to malenkie ale silne serduduszko tak mocno i wyraznie bylo slychac tak sioe cueszylam strach odszedl w nie pamiec...jednak mnie na dlugo pod koniec sierpnia zaczelam pamic biegeim polecialam do swojego lekarza dala leki na podtrzymanie tak na wszelkii wypadek...jednak i to sie nie udalo 4 wrzesnia pojechalam na kontrol sprawdzic czy wszystko jest dobrze okazalo sie ze moje dziecko umarlo w 8 tygodniu to bylo dwa tygodnie po tym jak uslyszalam jak bije jego serduszko myslalam ze umer z rozpaczysad(((((( do tej pory w uszach mam dzwiek bicia jego serduszka i caly czas obwiniam siebie ze to moja wina ze malenstwo umarlo moze nie wszystko zrobilam co trzeba tak bardzo za nim tesknie i tak mocno je kochamsad((
                • nikt111 Sylwia nasz drugi Aniołek 28.05.10, 13:37
                  Sylwiuniu córeczko. To już 3 tygodnie jak odeszłaś od nas. I tylko 3
                  tygodnie wiedziałam że żyjesz we mnie... tak bardzo się bałam a
                  teraz mój żal i smutek nie ma końca... dziś byłam na Twoim
                  grobie...tak bardzo za Tobą tęsknię.............
                  (*)
          • justyna8319 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 29.04.09, 20:44
            Śpij spokojnie nasz Aniołeczku kochany.
            Każdy dzień zaczynam od wspominania Ciebie i kończę tak samo.
            Na zawsze pozostaniesz w moim serduszku,,, kiedyś do Ciebie dołączę i wtedy już
            nigdy nie wypuszczę Cię z moich ramion.
            Mam nadzieję że Twoje prababcie strasznie Cię tam rozpieszczają...
            Dziś mija 5 m-cy i 3 dni jak Ciebie nie ma sad
            Tęsknie za tobą strasznie moja kruszyneczko.
            Kocham Cię najbardziej na świecie

            Twoja mama (*)
    • lotka76 Dobranoc, Kaziu 02.11.04, 17:38
      Kaziu nasza najdrozsza,

      Wczoraj ogladalismy miejsce w ktorym od nas odeszlas, w Normandii. Bylo tak
      pieknie. Jezeli tak wyglada Twoj Raj, musisz byc Tam szczesliwa. Bardzo nam
      Ciebie brakuje...

      Dobranoc, coreczko...

      Twoja mama, Lotka

      «Perdre quelqu'un que l'on a connu, c'est faire le deuil de son passé.
      Perdre un bébé que l'on n'a pas connu, c'est faire le deuil d'un avenir.»


      Au printemps t’aurais pu remonter la surface,
      Les cheveux décoiffés et bordée d’papillons,
      Qui s’envolent. T’aurais pu, te penchant avec grâce
      Nous montrer « la princesse » dans une pose peu timide

      « Tu pourrais, t’aurais pu » - là, je parle dans le vide
      De c’ temps mort qu’on regarde s’éloigner dans la glace
      Ma main reste bien visible, invisible est ton front
      Comme ton corps qui s’allonge en arcade dans une tasse.

      Moi, j’entends tes chansons de grenouilles, de reinettes
      La voix claire, dont écho se repend à jamais
      Bercent déjà mes désirs au-dessus de ma tête

      Et ton âme, qui se fige sur l’image blonde- frisée,
      Ou de « Princesse-Grenouille » en jupe courte et socquettes
      S’échappe vite, mais sûrement de ton p’tit corps brisé.
    • maretina Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 11.11.04, 15:54
      to ja chyba jestem mama rekordzistka na tym forum. mam cztery aniolki i
      codziennie o nich mysle, szkoda, ze nawet na usg nie dane mi bylo ich zobaczycsad
      • ewel7 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 10.12.04, 19:38
        To już dziewięć dni bez Ciebie... Jutro moje urodziny, nie chcę obchodzić ich
        bez Ciebie mój kochany syneczku... tak bardzo za Tobą tęsknię... tak bardzo Cię
        kocham...
        • ilo29 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 17.12.04, 23:04
          Dziś mija dziewięć lat gdy od nas odeszłaś córeczko kochana.Tak mi Ciebie brak.
      • krusonek Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 18.08.06, 22:03
        maretina napisała:

        > to ja chyba jestem mama rekordzistka na tym forum. mam cztery aniolki i
        > codziennie o nich mysle, szkoda, ze nawet na usg nie dane mi bylo ich
        zobaczyc:
        > (Haj rekordzistko!!!Poroń jeszcze z trzy razy i będziesz w księdze
        Guinessa!!!!
        I na forum bewzględnie!!!!!
      • 3-martek Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 03.01.08, 21:49
        Moja pierwsza ciąża- radość tak wielka, że przez 2 tygodnie czułam
        się jak we śnie. w 6tc sen się skończył- nasza Córeczka odeszła, nie
        zdążyłam jej zobaczyć, poroniłam dzień przed usg. Ale czułam, że to
        będzie ONA.
        Druga ciąża- w 6tc pieknie bijące serduszko, ale wciąż strach, że
        się nie uda. Ale od początku mówiłam do brzucha SYNKU. W 10tc
        straszne przeczucie, po 3 dniach takiego lęku usg, jak to lekarz
        określił "dla świętego spokoju" i wyrok...
        Dziś chcę tylko powiedzieć "Żegnajcie"
        Wasza mama
    • bluebebe Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 19.12.04, 20:25
      za 4 dni..bym Cię miała w ramionach. A tak to jesteś tam z moim Tatą i
      Dziadziem.
    • m_kulka Żegnaj moja kuleczko (*) ... 19.01.05, 18:10
      Minęły trzy dni od kiedy cię straciłam i dalej bardzo trudno mi żyć z myślą, że
      nigdy nie dowiem się jak miałaś wyglądać i kim miałaś być w przyszłości. Byłaś
      moim prawie dwumiesięcznym cudem z bijącym malutkim serduszkiem... Teraz został
      mi po Tobie tylko test ciążowy i zdjęcie oraz bolesne doświadczenie z dnia,
      kiedy przyszło mi stanąć twarzą w twarz z okrutną rzeczywistością. I chcę Ci
      powiedzieć, że niezależnie od tego, jak dalej wyglądać będzie moje
      macierzyństwo, Ty na zawsze pozostaniesz moim pierwszym dzieckiem...
    • kiszoniak moje Skarby 05.02.05, 23:03
      dlczego nie jesteście ze mną?
      Aniołek 03.02.2003(10tydzień)
      Aniłoek 03.02.2005(8 tydzień)
      jak żyć dalej?
      nie weim....
    • miszka13131 Do widzenia Fasolko! 06.02.05, 12:32
      Juz niedlugo minie 3 tygodnie jak nie ma we mnie Fasolki.... mam nadzieje ze
      jest Ci teraz dobrze!
    • aga317 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 08.02.05, 14:53
      21.10.2004

      Przepraszam

      chciałam Ci kupić i piłkę
      i lody i dom dla lalek
      lecz niestety nie zobaczę Cię wcale

      zabrać nad morze i pewnie też w góry
      pokazać ptaków śpiew
      i piękne nadmorskie chmury

      jednego czego dać Ci nie mogłam
      to schronienia
      dla Twego wątłego jeszcze istnienia

      na 9 miesięcy domku małego
      ciepłej przytulnej komnatki
      zanim się wtulisz w ramiona swej matki

      Kocham Cię Dziecię tylko poczęte
      przepraszam, że rady nie dałam
      i niczego w życiu Ci nie pokazałam
      mama

      od 01.01.05 dotyczy to również mojego drugiego dzieciątka. Ono również zmarło
      zanim się urodziło. Teraz nie będziecie już same tam na górze. Bawcie się
      grzecznie i opiekujcie sobą. Poczekajcie. Mamusia do was przyjdzie. Dla mamusi
      to długo, dla was za małą chwilkę. Kocham was bardzo moje maleńkie aniołki.

      mama
    • bateczka Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 22.02.05, 19:05
      kochana Gabrysiu i Dominiczku jeszcze miałyscie być ze mną, a już was Bo
      zabrał. Mówili mi, zeby zaufać, ale jak....... Boze dlaczego mi dzieci
      zabrałeś?????? Nie umiem sie z wami pożegnaćsadsad i żyć mi się bez was nie chce
      • bateczka Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 22.02.05, 20:20
        kocham Cię Boże, ale cię nie rozumiem
        Proszę Cię tylko o jedno: opiekuj sie moimi kochanymi bliźniakami
        • hopee Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 26.02.05, 20:25
          cały czas mysle o Tobie i nigdy sie z tym nie pogodze, jestem innym
          człowiekiem, zmnieniłes mnie aniołku... w życiu bym nie przypuszczała, ze nas
          to spotka i ze to bedzie tak bolało... bedziesz w moim sercu do końca życia
          • angelikakika1 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 02.03.05, 14:34
            Naszą małą fasolkę straciliśmy 28.02.2005,Pan Bóg dał nam nacieszyć się nim
            tylko przez 3 miesiące,brakuje mi go przeogromnie,czuję pustkę i w sercu i w
            duszy!!!Tęsknię za Fasolką przeraźliwie........!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
            Pozostanie w Naszych serduszkach do końca życia...........
            tęskniący i kochający niedoszli rodzice-myszka i miśku z bilbusiem
        • bateczka Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 26.11.09, 18:19
          juz mialybyscie 4,5 roku, a tak tylko rocznice waszego odejcia obchodzic mogesad
          tak mi nadal smutno...
    • ewetka Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 04.03.05, 20:23
      Moj Aniołek musiał odejść na samym początku, ja do środy wierzyłam, że żyje i
      że zobaczę na monitorze jego maleńkie rączki, nózki i główkę. Niestety
      zobaczyłam ciemną plamę i diagnozę: nie ma ciąży- pusty pęcherzyk!
      Ciąza była tylko dzidzia szybko odeszła.
      bardzo mi Ciebie brakuje Kruszynko, tak nie mogłam się doczekać kiedy będę Cię
      mogła przytulić i pokazać braciszkowi.
      Zawsze będę Cię bardzo kochać i o Tobie pamiętać.
      Już na zawsze zostaniesz w moim sercu.
    • mamaalki Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 06.03.05, 20:02
      Moja kochana córeczko tak bardzo Cię kocham, tak bardzo za tobą tęsknię. Mam
      nadzieję,że jesteś tam szczęśliwa, że niczego Ci nie brakuje. Chcę wierzyć, że
      Twoja śmierć miała jakiś sens ale jeszcze nie doszłam do tego jaki. Proszę
      przychodź czasem do mnie, przytulaj mnie mocno i mów do mnie "mamo", nie
      zapominaj o mnie, tak bardzo Cię potrzebuję. Wybacz mi to, że na początku nie
      chciałam Ciebie, przestraszyłam się. Przecież wiesz jak szybko Cię pokochałam,
      pamiętasz jak śpiewałam Ci cichutko kołysanki, jak bardzo pragnęłam Cię
      przytulić? Często patrzę na Twoje zdjęcie i wyobrażam sobie,że jesteś ze mną,
      jest ono jedyną pamiątką Twojego istnienia. Obiecuję Ci, moje kochane
      słoneczko, że zawsze będziesz w moim sercu, nigdy o Tobie nie zapomnę. Będę
      czekać całe życie na spotkanie z Tobą. Pomóż mi kochanie zrozumieć dlaczego tak
      szybko odeszłaś, nawet nie zdążyłam Cię zobaczyć, dlaczego Twoje małe serduszko
      tak szybko postanowiło przestać bić? Kocham Cię
    • boberek76 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 13.03.05, 18:01
      Pierwsza to wisienka 1 październik 2003 (6tc) drugi robaczek 11 marca 2005
      (12tc) DLACZEGO??????????????????????????????????
    • nika01 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 14.03.05, 23:56
      PAMIĘTAM O WAS I BARDZO WAS KOCHAM MOJE ANIOŁKI
      * fasolka - 11tc - maj 1991r.,
      * niespodzianka - 8tc - maj 1999r./c.pozamaciczna/)
      * Adaś - 27tc -(zm.26.08.2002r.,ur.29.08.2002r.)
      Adaś był zdrowy, wszystkie badania były prawidłowe, do dziś nikt nie wie
      dlaczego tak sie stało. Nie potrafiłam sie z tym pogodzić, byłam w
      szoku i depresji. Lekarze chcieli wysłać mnie do szpitala psychiatrycznego.
      Ale ja wiedziałam, że jedynym lekarstwem jest wyczekiwany przez nas maluszek.
      Wbrew wszystkim lekarskim radom i zakazom nadal próbowałam zajść w ciążę. I
      UDAŁO SIĘ!!! I to już po 4 miesiącach!!! I tylko z jednym jajowodem!!!
      Później myślałam, tylko o tym, jak nie płakać, żeby nie zaszkodzić
      maluszkowi. Trafiłam na wspaniałego lekarza, który zrobił wszystkie potrzebne
      badania i podtrzymywał mnie na duchu. I UDAŁO SIĘ!!! Niedawno Kubusiek
      skończył półtora roku i wiem, że aniołki czuwaja nad nim.
      MAMY NIE PODDAWAJCIE SIĘ!!! - TRZEBA WIERZYĆ ŻE BEDZIE DOBRZE, CHOĆ CZASAMI
      JEST BARDZO TRUDNO I NIE DA SIĘ ZAPOMNIEĆ... ALE WASZE ANOIŁKI SĄ Z WAMI
      Ps. - A ja marzę o siostrzyczce dla Kubunia... i WIERZĘ że będzie z nami!
      • kamiii22 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 16.12.05, 00:39
        dlaczego los odbiera to czego sie tak bardzo pragnelo????? Zawsze pozostaniesz
        w naszym serduszku malutki Skarbie
        • agma-am Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 10.01.06, 15:00
          Miałeś być chłopcem moja mała gwiazdeczko.Nie zapalę Ci znicza na grobku bo go
          po prostu nie ma. Ale TY byłeś żywy i prawdziwy. W tym trudnym czasie dałeś
          światełko nadziei!! Ale wraz z Tobą ona znowu odeszła. Zawsze będziesz w moim
          sercu. Znów została pustka, beznadzieja i ten strach przed każdym kolejnym
          dniem... ŻEGNAJ MOJE MALEŃSTWO !!!!!
    • madzialena2612 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 07.04.05, 17:39
      moje ukochane aniołki.... 24.11.2002 (6tc) i 13.08.2003 (13tc) tak bardzo mi
      was brak....
    • kathrin78 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 22.04.05, 18:11
      "22 kwietnia2005
      czarne stroje, najbliższa rodzina,
      wieniec z białymi kwiatami i białą wstęgą
      z napisem "Dwa Aniołki - od kochających rodziców",
      krzyż,
      trumienka przykryta jasnym materiałem
      niesiona przez tatę, który nie zdążył nim zostać,
      w torebce płatki białych róż jako pożegnanie,
      w kieszeni ostatnie strofy - przy których wylaliśmy morze łez...

      "Śmierć dotknęła nas niespodziewanie.
      Stoimy tutaj wraz z martwymi dziećmi i nie wiemy, co to wszystko ma znaczyć.
      Szukamy pocieszenia.
      Tylko jedno nam pozostało. Te parę słów wypowiadamy ze wzruszeniem,
      bo płyną głęboko z serca.
      Dziękujemy Ci, że dzieci te rosły w moim brzuchu.
      Dziękujemy Ci za doświadczenia, które w czasie ciąży,
      nawet jeśli była krótka, dane nam było zdobyć,
      za decyzje, których brakło,
      za godziny szczęścia, za nadzieje i marzenia.
      Za to wszystko dziękujemy - bez "jeśli" i "ale".
      I prosimy Cię Boże,
      weź nasze dzieci do swojego królestwa,
      obejmij je delikatnie i pozwól poczuć im się bezpiecznie.

      Amen"

      Dziękuję Wam Kruszynki, za te najpiękniejsze chwile mojego życia.
      Żegnajcie..."
      • zuzia36 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 23.04.05, 13:09
        tyle na Ciebie czekaliśmy.... miałeś mieć na imię Karolek lub Iwonka.
        Wszyscy Cie pokochali z całego serca, i nadal kochają....
        • daxie Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 05.05.05, 19:41
          Kochana Córeczko, słowa nie wyrażą tego jak bardzo mi Ciebie brak.
          Na zawsze pozostaniesz w moim sercu. Kocham Cię.
          Najgorsze jest to, że nikt ze mną nie chce o Tobie rozmawiać, jakby Cię nigdy
          nie było...
          Czuwaj nad nami z nieba.

          Aniołek 15.10.2004
          • monika19895 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 10.08.05, 17:34
            bardzo chciałabym z Tobą doxie porozmawiać..widzisz ja też niemam pomocy od
            nikogo....nikt ze mną nierozmawia nie radze sobie z tym sama moje maleństwo tak
            szybko mnie opuściłosad
            • malgorzata19751 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 11.10.05, 20:04
              Monika
              Jezeli chcialabys porozmawiac-wymienic sie przezyciami-napisz.
              Ja rowniez stracilam moje dzieciatko-mialo zaledwie 10 tygodni-kiedy
              powiedziano nam ,ze juz nic nie mozna zrobic.Ja sama potrzebuje rozmowy-zeby
              przez to jakos przejsc.Moj maz uwaza,ze tak poprostu mialo byc-ze lepiej,ze
              tak sie stalo -nizby mialo byc jakies chore.
              MOj adres emailowy-imalgosia@yahoo.com
              Pamietaj,ze teraz masz w niebie swojego aniola-ktory jest napewno szczesliwy.
    • mrowka86 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 31.05.05, 12:05
      Skarbie nigdy Cie nie zobaczylam na monitorze ale wiem ze istniales....... zostal mi tylko test ciazowy. Nigdy o Tobie nie zapomne...Sadze ze Twoj tata rowniez.
      Miales miec na imie Piotr Władyslaw... jednak niedane nam sie bylo toba cieszyc choc jestesmy tak mlodzi bo mamy tylko 19 lat.

      żegnaj...
      [*] 12.04.2005-23.05.2005

      wiemy ze tak Bog chcial nasz Aniołku... i to z bedziesz mial siostrzyczke
    • zoozee może dziś się uda 01.06.05, 10:19
      kochanie moje, może dziś, w dzień dziecka uda mi się z Tobą pożegnać. Dużo
      myślę o Tobie, tęsknię za Tobą i bardzo Cię kocham
      mama
    • czekam7 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 07.07.05, 10:58
      Kochane moje Dzieciątko. Byliśmy razem bardzo krótko, zaledwie 4 tygodnie, ale
      ja już zdążyłam całym sercem Cię pokochać, zaczęłam rozmyślać o tym jak
      przemeblować mieszkanie na Twoje przyjście, jak Cię będę wychowywać. Nie dane
      nam było jednak Ciebie zobaczyć. Lekarze mówią, że to dobrze, że tak wcześnie
      odszedłeś, bo nie zdążyliśmy sie do Ciebie przyzwyczaić. Może i trochę racji
      mają, ale to i tak strasznie boli, że Ciebie już nie ma.
      Mam nadzieję, że jest na górze ktoś, kto Cię ukocha i przytuli jak będzie Ci
      smutno lub źle. Kocham Cię bardzo i zawsze będę.
      Twoja mama.
    • wandana Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 07.07.05, 11:57
      Moje maleństwo kochane,
      bylismy razem tylko 10 tygodni. Kiedy Cię pierwszy raz zobaczyłam, byłeś
      maleńki jak ziarnko fasolki. Tak bardzo czekałam na kolejny raz, kiedy zobaczę
      rączki, nóżki, ... i zobaczyłam, ale były nieruchome ... serduszko nie biło.
      Nie potrafiłam płakać, nie potrafiłam mysleć, że odszedłeś, tak jakby nic sie
      nie zmieniło. Dopiero teraz zrozumiałam, dopiero teraz uwierzyłam, dopiero
      teraz przyszły łzy i moge już powiedzieć do widzenia. W moim sercu będziesz
      zawsze. Wierzę, że w niebie jesteś szczęśliwy.
      Twoja mama
    • w_po Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 19.07.05, 11:50
      Antosiu, syneczku mój ukochany.
      Tak bardzo na Ciebie czekałam, było już tak blisko szczęścia. słyszałam tylko
      raz twój głosik, raz widziałam ukochaną główeczkę...Osiem godzin nadziei i
      twojego cierpienia maleńki i po wszystkim... kocham Cię, tak bardzo tęsknię i
      boję się że to wszysko przeze mnie, koteczku najdroższy. już trzy tygodnie bez
      Ciebie.
      Mama Antosia (28tc 2005r)i Fasolki (11tc 2003r).
      • lorunia Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 19.07.05, 12:58
        Wczoraj miał być ten najszczęśliwszy dzień w naszym życiu, mieliśmy cię
        zobaczyć. Ty nam takiego psikusa zrobiłeś, że nie chciałeś zobaczyć tego
        ślicznego świata. Może wiedziałeś, że nasz Papież umrze i chciałeś być przy tym
        wspaniałym człowieku. Ja cierie już mniej po tak wielkiej stracie, zaczynam
        mieć znowu nadzieję i wierzę, że będziesz dzidziusiem się opiekował.
    • oleczka79 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 02.08.05, 21:11
      moja maleńka Fasolka, nie dane nam było Ciebie teraz zobaczyć, jesteś już tam,
      wiem że nadejdzie nasz czas, bądź przy mnie blisko

      twoja M.
      • basiss Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 28.08.05, 21:05
        Moja ukochana fasolka niestety nie czas i miejsce było nam sie spotkać
        Dziś miałabyś 2 m-ce

        19 grudzień 2004


    • alicja1978 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 09.08.05, 18:56
      dobrze że byłeś z nami choć przez chwilę
      żegnaj malutki

      Aniołek ( XII.2004 )
      • kamymama Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 17.08.05, 10:13
        Miałeś 8 tygodni, miałeś Aniołku przyjść na świat w Dniu Matki. Kocham Cię,
        kiedyś się spotkamy...
        03.VIII.2005.
        • agnes9916 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 23.09.05, 12:12
          Teraz miałbyś 3 miesiące. Nigdy nie zapomne jak biło Twoje serce, jak byłam
          szczęśliwa widząc to. Miałeś wtedy 6 tyg. 15 listopad 2004. W czasie robienia
          USG lekarz powiedział "Z Twoim Dzieckiem wszysto dobrze jest zdrowe" Widziałam
          Ciebie i to jak Twoje serce biło. 6 grudnia w mikołajki powiedzili "bardzo mi
          przykro" Widziałam, że Twoje serce już nie bije. KOCHAM CIĘ SKARBIE! Tęskię za
          Tobą. ST. Tomas Hospital w Londynie to ostatnie miejsce kidy byliśmy razem.
          Spotkałeś Dziaka? On też odszedł tak cicho jak Ty. Oglądam Twoje zdjęcie. Bądz
          grzecznym aniołkiem. See you.
          • kowali Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 23.09.05, 15:10
            Minął ponad miesiąc. Muszę zacząć żyć bez ciebie Kruszynko.Do tej pory tylko
            był żal i ból. Widziałam Cię na monitorze 18 lipca...biło Twoje malutkie
            serduszko.....a miesiąc potem już nie było Cię w środku.Pustka najgorsza.
            Napisałam coś dla Ciebie:
            Zegnaj Aniołku
            Moja fasolko
            Mój mały promyku
            Nadziei
            Na kolejną miłość
            I kolejne bijące serce
            Zegnaj mój Skarbie
            Kocham CięWielce
            Mama
      • alicja1978 Re: Forumowe Aniołki-pożegnania... 30.07.07, 08:02
        I znowu muszę Cię pożegnać zanim sie pojawiłeś.. Tak długo czekaliśmy ale nie
        chciałeś z nami zostać lub nie mogłeś..

        Aniołek (VI.2007)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka