Świat widziany przez łzy

16.10.04, 21:54
W połowie września straciłam wytęsknione dwunastotygodniowe Maleństwo - ciąża
obumarła - zabrzmiało jak wyrok. To już czwarte moje Dzieciątko, które
zasiliło szeregi Aniołków. 7.10 wróciłam do pracy na pełnych obrotach. Do
czwartku trzymałam nieźle. W nocy z czwartku na piątek miałam sen, że
urodziłam w domu bardzo malutką córeczkę, którą przez cały czas karmiłam
piersią a ona szybko urosła do wymiarów donoszonego noworodka. Nosiłam na
rękach taką golutką, przytuloną do mojego gołego brzucha, karmiłam i tuliłam,
całowałam i miałam świadomość, że w każdej chwili może umrzeć. Nie zgłosiłam
się po porodzie do szpitala, chciałam być jak najdłużej z nią, tak do końca.
W pewnym momencie obudziłam się a gdy znów zasnęłam śniłam ciąg dalszy.
Niewiarygodne. Od piątku ryczę. Nie mogę myśleć o niczym innym. Ten obraz we
śnie był taki realny, wręcz namacalny, do tej poru czuję ciepło jej ciałka.
Była taka śliczna. W piątek szybko położyłam się spać mając nadzieję, że
Malutka znów mi się przyśni. Niestety, nie. Żadne z moich Aniołków nie śniło
mi się do tej pory, może i dlatego, że tak strasznie nie przeżywałam ich
odejścia.
Dokładnie miesiąc temu miałam zabieg. Chyba zwariuję.
    • blaneczka007 Re: Świat widziany przez łzy 16.10.04, 22:28
      Basiu, a czy robiłaś już jakieś badania, żeby ustalić dlaczego poroniłaś? Może
      wystarczy się przeleczyć i kolejna ciąża będzie udana. Sprawdzałaś poziom
      przeciwciał w kierunku toksoplazmozy, cytomegali, listeriozy? Wiem, że po już
      po dwóch poronieniach masz prawo do badań genetycznych. Czy urodziłaś już
      jakieś dziecko? Wiem że jest Ci bardzo ciężko, ale cały ten ból przemień na
      walkę o własne zdrowie, żeby w takim zdrowym organiżmie mogło zaistnieć
      najukochańsze z żyć - własne dziecko.

      Ja roniłam dwa razy, przeleczyłam cytomegalię i ... Zajrzyj do postu KU
      POCIESZENIU i KU POCIESZENU II. Tam opisałam swoją drogę do szczęścia.

      Pozdrawiam. Blanka

      danielweremczukdzis.blox.pl/html/1310721.html
      • basia_31 Re: Świat widziany przez łzy 16.10.04, 22:47
        Mam jedno dziecko z pierwszej ciąży - wcześniaka. Córcia za niedługo skończy 8
        lat.
        Zaraz po poronieniu zrobiłam badanie w kierunku cytomegalii. Wynik dodatni -
        świeże zachorowanie, cytomegalia jest u mnie ciągle aktywna. Tokso przeszłam
        już dawno. Żadnego choróbska z tych groźnych nie załapałam. Przed ciążą
        porobiłam komplet badań zgodnie z dyspozycjami gin prowadzącej i lekarza
        pierwszego kontaktu. Rok się przygotowywałam. Wszystko na darmo.
        Jakimi lekami leczyłaś cytomegalię - pamiętasz? Mnie ordynator Oddz. Chorób
        Zakaźnych zakwalifikował do położenia się na oddział bo w przychodni
        przyszpitalnej nie mogliby mi ponoć zrobić wszystkich badań. Wolałbym leczyć
        się ambulatoryjnie, dochodząc na badania ale nie ma takiej możliwości. Gdybym
        wiedziała jakie badania dodatkowe zrobić oprócz awidności to mogłabym
        prywatnie, bez zarywania domu i pracy.
      • basia_31 Re: Świat widziany przez łzy 16.10.04, 23:02
        Zapomniałam dopisać. Mamy z mężem ustalony termin badań genetycznych na
        3.XII.2004. Badania patomorfologiczne nie wniosły niczego do sprawy przyczyn
        poronień.
        • blaneczka007 Re: Świat widziany przez łzy 17.10.04, 16:53
          Gancyklowir - tak zdaje się nazywał się ten lek. Jestem z trójmiasta i byłam
          leczona w Instytucie Medycyny Morskiej i Tropikalnej. Życzę Ci powodzenia.
          Blanka
    • blaneczka007 Re: Świat widziany przez łzy 17.10.04, 16:56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11916&w=11770555
      Tutaj jest spis badań jakie powinno się zrobić po poronieniu. Znalazłam to na
      forum. Blanka nr gg 9520031
Pełna wersja