Skąd wiecie że????

21.10.04, 09:10
Witam,
Czytam, że u jednych przyczyną poronienia była np: cytomegalia, a u innych
coś innego. I tak sie zastanawiam, skąd Wy to wiecie?
Ja poroniłam i oprócz wyników histopatologicznych, które będą za te kilka
dni, nie miałam robionych żadnych badań.

Wy robicie sobie badania w labolatoriach na właśną rękę, czy lekarze Wam je
zlecają. I ile czasu od poronienia można je zrobić, by wyniki wskazywały na
przyczyne poronienia.

Pytam, bo może ja także powinnam się przebadać, a tak siedzę i dumam,
dlaczego tak się stało??

Pozdarwiam,
Gosia M.
    • adju Re: Skąd wiecie że???? 21.10.04, 10:46
      Gosiu
      Niestety nasz FZ refunduje badania na poziom przeciwciał m.in toksoplazmozy czy
      cytomegalii tylko w ciąży. Nawet po poronieniu nie ma szansy na te badania w
      ramach ubezpieczenia zdrowotnego tak więc wszystkie badania robimy prywatnie a
      ich koszt jest bardzo wysoki (40-45 zł za toksoplazmozę). Wskazane jest aby je
      zrobić chociażby dlatego aby uniknąć poronienia w nastepnej ciąży i należy je
      zrobić jak najwczesniej po poronieniu.
      Pozdrawiam
      Justa
      • portonovo Re: Skąd wiecie że???? 21.10.04, 10:56
        Ja zrobiłam platne badania kilka dni po poronieniu, bo lekarze nawet nie chcą
        szukać jego przyczyn. Jak sobie sama nie znajdziesz przyczyny poronienia to
        powiedzą, że tak często się zdarza i tyle. Zrobilam cytomegalię, toxo,
        różyczkę, listeriozę. I wyszło, że wysoce prawdopodobną przyczyna poronienia
        bylo pierwotne zakażenie cytomeglią w ciąży. Badania drogie, ale warto je
        zrobić by znów nie przeżywać tragedii. Za miesiac mam być przyjęta do szpitala
        zakaźnego i wtedy badania będą darmowe.
        • nejka Re: Skąd wiecie że???? 21.10.04, 11:24
          Ja robiłam badania po poronieniu na NFZ. Skierowanie miałam od lekarza
          pierwszego kontaktu. Nie to żeby sam był taki nadgorliwy i mnie skierował.
          Musiałam go poprosić o skierowania na te badania: toxoplazmoza, różyczka,
          cytomegalia.

          Resztę badań robiłam już odpłatnie: chlamydia, posiew z kanału szyjki macicy,
          mykoplazma, ureaplazma.

          Niestety badania nie wskazały przyczyny poronienia.
          • portonovo do nejki 21.10.04, 17:15
            Nejka, powiedz mi co to jest za badanie mykoplazma i ureaplazma i ile kosztuje?
            Dzięki
            • nejka Re: do nejki 22.10.04, 15:22
              mykoplazmy i ureaplazmy są to drobnoustroje, które moga m.inn. powodować
              poronienia - o ile się nie mylę. Badanie jest wykonywane poprzez pobranie
              wymazu z kanału szyjki macicy. Ceny tych badań nie pamiętam, ponieważ płaciłam
              za całość tzn.: chlamydia, mykoplazma, ureaplazma i posiew coś około 85,00 zł.
    • ciemnanocka Re: Skąd wiecie że???? 21.10.04, 11:21
      Ja zrobilam bedac w ciazy wszystko, wydalam 280 zlotych jednorazowo, a potem
      jeszcze dwukrotnie 100 zl... Bo mi wychodzila rozyczka watpliwa... I znowu za
      tydzien powtarzam wyniki. I znowu 100. sad
    • nusik1 Re: Skąd wiecie że???? 21.10.04, 15:52
      Bardzo trudno jest znaleźć przyczynę. Kilka badań miałam zleconych w ciąży, np
      toksoplazmozę, HBS, miałam problemy z zajściem więc robiłam TSH, T3, T4, PRL,
      progesteron, LH, FSH, posiew z kanału szyjki (były bakterie). Po pierwszym
      poronieniu uwierzyłam lekarzowi,że to był przypadek i nie robiłam innych badań.
      Mało wiedziałam i dałam sobie wmówić wiele rzeczy. Teraz wiem że moje hormony
      nie były takie jak powinne, np prolaktyna w górnej granicy normy, nieodpowiedni
      stosunek LH do FSH. Teraz nie dam już sobie niczego wmówić, ale część badań i
      tak robię na własną rękę np przeciwciała przeciwtarczycowe Tg i TPO. Lekarz dał
      mi skierowanie na cytomegalię i wyszła dodatnia. Zrobiłam posiew z kanału
      szyjki wyszły bakterie, przeciwciała antykardiolipinowe. Po drugim poronieniu
      należą się badania genetyczne więc dostałam skierowanie, przygotowuję się do
      HSG. Jak widzisz jest tego mnóstwo. Powiem i że gdybym miała je zrobić po
      pierwszym poronieniu to nie żałowałabym pieniędzy, bo żadne pieniądze nie
      przedkładają się na cierpienie po ponownym poronieniu. Gdyby nic nie wykazały
      cieszyła bym się że jest wszystko ok i ze spokojnym sumieniem starałabym się o
      dzidziusia. Po tym wszystkim nie wiem na pewno co było przyczyną poronienia bo
      nikt nie jest w stanie mi tego powiedzieć można tylko gdybać. Jednak lepiej to
      sprawdzić i je wyeliminować. Pozdrawiam
      • portonovo do Nusika 21.10.04, 17:13
        Nusik, a co to jest za badanie na przeciwciala antykardiolipinowe?

        Dzięki, pa pa
        • nusik1 Re: do Nusika 21.10.04, 19:44
          Tu masz adres. Mogła bym coś pokręcić. ;o)
          www.libramed.com.pl/wpg/NumeryArchiwalne/22/10.html
          Pozdrawiam
          • bartosowa Re: do Nusika 22.10.04, 11:30
            Masz rację, Nusik, pisząc, ze już po pierwszym poronieniu nalezy wykonac
            wszystkie badania, a nie słuchac jakichś konowałów, którzy wmawiają nam, ze
            pierwsze poronienie to jeszcze nic takiego, ze to się często zdarza i ze nie
            wiadomo dlaczego. Jak to nie wiadomo dlaczego??? Każde poronienie ma jakąś
            przyczynę, nic nie dzieje się ot tak sobie. Ja własnie dziś byłam zrobić
            badania i czekam na wyniki.
            Pozdrawiamsmile
Pełna wersja