navette
22.10.04, 18:24
Nie wiem od czego zaczac chyba od tego ze szukam pocieszenia. Trafilam tu w
lipcu po pierwszej nieudanej probie, ale zebralam sie na napisanie dopiero
teraz myslalam chyba ze mimo wszystko jestem gdzies z boku i sie wszystko
ladnie uda. Dzis juz wiem ze naleze do was bardziej niz bym chciala. Po
trzech miesiacach od zabiegu bHCG 9,56 (3-4 tyc) po tygodniu 4,56 , nadzieja
umiera ostatnia. Diagnoza ciaza pozamaciczna, jestem na etapie krwawienia i
mam nadzieje- smieszne slowo- ze samo sie usunie to cos z mojego organizmu.
Nie wiem jak wyglada moja przyszlosc ale moze wy wiecie co dalej i kiedy ...