ciemnanocka 04.11.04, 09:34 Dziewczyny, 3 tygodnie temu i 2 dni mialam zabieg. Czy ja juz moge isc na ostry aerobik i saune? wiecie cos o tym? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kumquat Re: kiedy mozna cwiczyc? 04.11.04, 09:41 Nie wiem ciemnanocko jak to jest z sauna i aerobikiem, niestety, ale moj lekarz nawet mi sie kapac zabronil do I miesiaczki. Moze wiec do I miesiaczki powinnas jakos szczegolniej uwazac na siebie i dbac, nie wiem. Ja to sie malo co ruszalam i nawet na rowerze nie jezdzilam. Ale ja to w ogole jestem przewrazliwiona... Odpowiedz Link
merunka Re: kiedy mozna cwiczyc? 04.11.04, 09:53 Och Ciemnanocko jak dobrze Cie rozumiem. Tez bym juz chciala sie porzadnie poruszac, ale to dopiero 2 tygodnie minely i raczej poczekam do pierwszej @. Piszesz rowniez o hustawce nastrojow - to chyba hormony, ja sie czuje fatalnie, tzn. co jakis czas lapie mnie dol gigant, przechodzi i znowu. Jakos musimy przetrwac Do tego czuje sie dziwnie nie wiedzac w jakiej fazie cyklu jestem. Zawsze tak wyraznie odczuwalam wszystkie fazy (sluz, nastroj, wyglad itd) a teraz jestem zdezorientowana. Ale to kwestia czasu, musimy pozwolic naszym organizmom odzyskac forme. Ale jak tylko bede mogla rzuce sie w odmety chloru na basenie Sciskam mocno merunka Odpowiedz Link
havena Re: kiedy mozna cwiczyc? 04.11.04, 09:58 Ciemnanocko, ja zaczelam 3 tygodnie po zabiegu. Przez ostatnie cztery tygodnie malo sie ruszalam, wiec zaczelam ostroznie. Mam kasete Cindy dla kobiet po porodzie. Jest tam program 40 minutowy. Na poczatek daje wyciskJedyny minus - sa tam wstawki Cindy z dzidziusiem... Moze troche draznic. Polecam Ci na poczatek cwiczenia w domu! Czuje sie teraz o wiele lepiej - zarowno fizycznie jak i psychicznie! Pozdrawiam, Havena Odpowiedz Link
anuteczek Re: kiedy mozna cwiczyc? 04.11.04, 10:20 lepiej poczekać do miesiączki, z sauną też, bo po łyżeczkowaniu macica jeszcze się mogła nie wygoić i możesz dostać krwotoku a Odpowiedz Link
bartosowa Re: kiedy mozna cwiczyc? 04.11.04, 10:43 Ja zaczęłam aerobik miesiąc po zabiegu. Okres dostałam po trzech tygodniach, więc uznałam, że wszystko jest ok. Wcześniej strasznie się męczyłam, wchodzenie do domu na trzecie piętro to był nadludzki wręcz wysiłek. Nie sądziłam, że poronienie jest tak wyczerpujące dla organizmu. Ale teraz widzę, że wszystko wraca do normy. Co prawda zdarzają mi się jeszcze gorsze dni, kiedy myślę o tym co się stało, ale oto wielkimi krokami zbliża się grudzień, kiedy będziemy mogli spróbować znowu postarać się o dzidziusia. I to mnie trzyma w pionie. Pozdrawiam Was dziewczyny bardzo, bardzo gorąco Odpowiedz Link