mbm76
17.11.04, 10:04
Minęło już 4 miesiące a mi nie jset wcale lżej. Nawet coraz bardziej dukucza
mi myśl dlaczego ja, za co i kiedy znowu. Z tym kiedy jest największy
problem. Przez utratę Małego jestem pełna obaw czy kolejny raz się uda i czy
wszystko będzie w porządku? Moje myśli ściągają same straszne wresje. Boję
sie powikłań, chorób i nieszczęśliwych zakończeń.
Czy macie podobne problemy ,czy potraficie sobie to wybić z głowy i myśleć
Tylko pozytywnie? Mam świadomoś tego, że taki tok myślenia może przynieść
tylko strach, ból i jeszcze większy stres.