Ech, sluzba (?) zdrowia(?)...

07.12.04, 18:08
Wiecie, chcialam Wam opisac wizyte u lakarki. Ale bylo tak beznadziejnie, ze
nawet nie wiem, jak to napisac.
Bylam u niej pierwszy raz - lekarz prowadzacy ciaze przestal tam pracowac.
Po pierwsze nawet nie chcialo sie jej otworzyc karty, w ktorej jak wol tkwil
wypis ze szpitala po poronieniu. (na to uwage zwrocilam dopiero za chwile)
Zazadala karty ciazy, czemu nie, moze jest zainteresowana przebiegiem ciazy,
wydalo mi sie to raczej w tej sytuacji naturalne. Zganila mnie za nieregularne
wizyty (tu juz rozumiec przestalam) i spytala mnie, czemu to nie bylam na
wizycie 4XI. A 4XI to bylam wypisywana ze szpitala po poronienu. Poryczalam
sie, oczywiscie. Uslyszalam, ze trzeba bylo od razu powiedziec.A ja na dodatek
tak sobie chodze za kazdym razem do innego lekarza. Wrrr
A potem bylo jeszcze gorzej.
Gowno (Adju- nie wyrzucaj, jedno brzydkie slowo juz musze...) ja obchodzilo
jak doszlo do poronienia.
Kwiatki typu: poronienia sie zdarzaja, organizm chcial wydalic uszkodzony
plod (jakos jeszcze nikt tego nie udowodnil, usg wychodzily pieknie a hist-pat
jeszcze nie ma), nieraz i piec ciaz sie roni, niech pani nie rozpacza, w tak
wczesnej ciazy nie podaje sie srodkow rozkurczowych (15 tydz), mam nie szukac
winnych (a jesli sa?) itd, itd
Dostalam srodek na rozrzedzenie krwi, bo na wyniku badan ze szpitala jest
podwyzszony fibrynogen (jeden z czynnikow krzepliwosci), tylko to badanie bylo
robione bezposrednio po krwotoku czy wrecz w trakcie i wydaje mi sie to raczej
prawidlowa reakcja. Chyba raczej nalezaloby powtorzyc badanie.
Rowniez przepisala mi globulki na stan zapalny, tylko chyba zapomniala go
stwierdzic. "Bo standardowo podaje je sie po poronieniu". (minal ponad
miesiac) Zobaczymy jak wyjdzie OB, wtedy ewentualnie pomysle o globulkach.
Na co sa te leki musialam sie dopytac, bo po co pacjent ma cokolwiek wiedziec.
Na badanie chlamydii itp to mamy jeszcze czas.
Oczywiscie, nie zauwazyla rowniez, ze mialam zator pokarmu i w karcie (juz
tej przychodniowej) jest zalecenie sprawdzenia piersi. Juz jej nawet nie
przypominalam o tym.
Triumfalnie oswiadczyla, ze pewnie niedlugo bede miala miesiaczke, bo juz
jest troche plamienia. Owszem, od +/- tyg. mam plamienia, ale to po lekach
homeopatycznych, pod wplywem ktorych macica jeszcze sie oczyszcza (przepisane
przez lekarke, nie brane na wlasna reke) Z tego, co kiedys od lekarza sie
dowiedzialam na zblizajaca sie miesiaczke wskazuje rozpulchnienie ktoregos
elementu a nie pojawienie sie plamienia. Zreszta juz tyle mialam roznych
plamien o roznym pochodzeniu, bynajmniej niemiesiaczkowym.
Nawet juz nie pamietalam, zeby spytac sie o badania immunologiczne, a akurat
przebieg poronienia wskazywalby na taka potrzebe.
No, dobra, a teraz pozytywy:
-mam skierowanie na usg kontrolne (nagatyw od razu: po 15XII zapisy na
styczen; w tym samym miejscu w IV czy VI zapisalam sie na nastepny dziensad()
-mam skierowanie na krew, ob, glukoze, APTT, mocz.
Po hormony tarczycy mam isc do internisty. (podpowiedz pani "pomoc", tak bym
dostala od razu.)
Z grubsza to na tyle.
Z wynikami pojde... do innego lekarza.

Swoja droga nie wiem, co sie dzieje. Kilka lat temu leczylam sie tam, lekarz
po usunieciu nadzerki dal mi swoja wizytowke ze wszystkimi nr-mi, zeby
dzwonic, jak cos mnie bedzie niepokoic, ale wytlumaczyl wszystko tak, ze nie
mialam podstaw do denerwowania sie. Gdy chodzilam z czyms na izbe przyjec,
teraz w ciazy tez, to bylo w porzadku, choc czasem trzeba bylo troche czekac.
I kompletnie nie rozumiem, co teraz sie dzieje. Przeniesienie przychodni
przyszpitalnej do innego budynku jakos nie wyszlo jej "na zdrowie".
Aha, dziecko stracilam w innym szpitalu, w tym zamknieto oddzial do remontu.
Pozdrawiam i nie zycze takich wizyt:p
    • halina25 Re: Ech, sluzba (?) zdrowia(?)... 07.12.04, 20:24
      Wpada zacisnąć zęby i iść do innego lekarza. Powodzenia!
    • havena Re: Ech, sluzba (?) zdrowia(?)... 07.12.04, 21:41
      To rzeczywiscie jakas makabra!!! Nie mozesz chodzic prywatnie?

      Pozdrawiam,
      Havena
      • zaisa Re: Ech, sluzba (?) zdrowia(?)... 07.12.04, 22:31
        Wszystko wskazuje na to, ze jednak bede zasilac niepanstwowe sluzby medycznesad
        Mialam jednak nadzieje na jakies badania panstwowo... No i kiedys trafialam tam
        na porzadnych lekarzy... Ale i doswiadczen mialam mniej.
        • havena Re: Ech, sluzba (?) zdrowia(?)... 08.12.04, 22:04
          Hej!
          W pierwszej ciazy chodzilam prywatnie do lekarza. Niz zlego sie nie dzialo -
          kazda wyzyta to bylo wazenie, mierzenie cisnienia, skomentowanie wynikow, ew.
          krotkie badanie. I kilkadziesiat zlotych skasowanesmile W drugiej ciazy
          powiedzialam - nie ma! Za te pieniazki mozna przeciez cos dziecku kupic (do tej
          pory zaluje mojego skapstwa). No i poszlam panstwowo - umowiona na godzine, z
          milym panem (do ktorego chodzilam tez pare razy wczesniej). Zbadal, dal
          skierowanie na podstawowe badania. Karte ciazy zalozymy przy nastepnej wizycie -
          powiedzial. Raptem - dwa dni po wizycie - krwawienie. Wizyta w na izbie
          przyjec. Dignoza - polip na szyjce zostal uszkodzony. Jak moj gin mogl go nie
          zauwazyc??? Oczywiscie od razu zmienilam prowadzacego na prywatnego. Ten byl
          swietny, po prostu wspanialy! Co z tego - ponad dwa miesiace pozniej pozegnalam
          sie z moim malenstwem... Jednak dalej chodze do tego prywatnego, bo jest
          swietny, po prostu wspanialysmile

          Dobrego wyboru zycze,
          Havena
    • azalea Re: Ech, sluzba (?) zdrowia(?)... 08.12.04, 10:11
      > Triumfalnie oswiadczyla, ze pewnie niedlugo bede miala miesiaczke, bo juz
      > jest troche plamienia. Owszem, od +/- tyg. mam plamienia, ale to po lekach
      > homeopatycznych, pod wplywem ktorych macica jeszcze sie oczyszcza (przepisane
      > przez lekarke, nie brane na wlasna reke)

      Jakie leki homeopatyczne brałaś?
      Pozdrowienia
      PS. Czekam na pierwszą @ po poronieniu, dzisiaj jest 24 dzień
      • zaisa do Azalea 08.12.04, 21:36
        Azaleo - napisze Ci, co mam, ale te leki sa dobierane dla danej osoby z jej
        konkretnymi klopotami. Na poczatku 2002r., prawie dwa miesiace po stwierdzeniu
        martwej ciazy, dostalam inny zestaw lekow, bo znacznie wiecej roznych klopotkow
        mialam i innych. Ale tez wystapilo plamienie. Nie jestem pewna pisowni nazw, bo
        wszystko mialam opisane recznie:
        1. Carcileosinum C200
        2. lek robiony, na opakowaniu sa wymienione skladniki skrotami: Hypoph. Aur.
        muv.(lub mur.) natu. Merc. sol. Cu met. C200
        3. Spascupreel - apteczny, rozkurczowo- przeciwbolowy, jesli cos boli w
        podbrzuszy czy jamie brzusznej - do brania rowniez w ciazy zanim siegniemy po
        nospe, wystepuju tez w czopkach
        4. Labofarm - lek ziolowy do kupienia w zwyklej aptece, dziala uspokajajaco i
        +/- lagodzaco czy tonizujaco na uklad wegetatywny
        Pozdrawiamsmile

Inne wątki na temat:
Pełna wersja