havena 07.12.04, 21:43 Hej! Dziewczyny, jak traktuje sie ciaze po poronieniu? Czy jest ona od razu kwalifikowana jako zagrozona? Pozdrawiam, Havena Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
carina2004 Re: Ciaza po poronieniu 08.12.04, 08:43 Moja obecna ciaza po dwoch poronieniach (6tc i 9tc) nie zostala potraktowana jako zagrozona. W pewnym sensie mysle, ze to dobrze. Z tego co czytalam na innym Twoim poscie mialas pozne poronienie wiec to moim zdaniem zmienia obraz rzeczy, jakkolwiek nie umiem odpowiedziec na pytanie czy w wypadku kolejnej ciazy bedziesz od razu zakwalifikowana do ciazy ryzyka. Czy znasz powod poronienia swojej ciazy? Mysle, ze duzo tez zalezy od lekarza prowadzacego jak sie ustosunkuje. Ja osobiscie na poczatku obecnej ciazy nieco czesciej chodzilam do lekarza i zadawalam duzo pytan mimo iz ciaza nie byla traktowana jako zagrozona. To mi jednak dawalo mimo strachu jakich komfort psychiczny. Na Twoim miejscu bez wzgledu na to co powiedza lekarze w wypadku nastepnej ciazy na wlasna reke bym ja bacznie obserwowala, po prostu dla wiekszego spokoju. Pozdrawiam Carina Odpowiedz Link
kasiborek Re: Ciaza po poronieniu 08.12.04, 15:11 Pocieszyłaś mnie ... trochę ... Bałam się, że z założenia będzie to ciąża zagrożona a ja wyląduje na długim zwolnieniu. Odpowiedz Link
havena Re: Ciaza po poronieniu 08.12.04, 21:18 Hej Carina! Optymistyczne jest to, co piszesz! Nie chcialabym, zeby moja ewentualna ciaze traktowano jako zagrozona od poczatku. Jestem osoba dosc aktywna i zapracowana, nie chcialabym z tego rezygnowac. A w ostatniej ciazy musialam przelezec ponad miesiac. I tak na nic to sie zdalo... Na razie raczej nie mysle o kolejnej ciazy. Mam nadzieje, ze mi sie zmieni. A nawet jesli nie, to i tak mam w domu szescioletniego urwiska, wiec mam sie z czego cieszyc Pozdrawiam, Havena Odpowiedz Link
merunka Re: Ciaza po poronieniu 08.12.04, 15:44 Dziewczyny! moja ginka zasugerowala, zeby starania podjac za pol roku. Od teraz mam brac kwas foliowy, a na 3 miesiace przed staraniami duphaston. Mysle, ze po zajsciu w ciaze bede go brala caly 1 trymestr. W tamtej ciazy plamienia pojawily sie w 8 tyg., ciaza obumarla w 12. Do szalu mnie tylko doprowadza fakt, ze ginka nie chce mi robic badan hormonalnych, twierdzac, ze skoro zaszlam w ciaze hormony sa w porzadku. To po co w takim razie duphaston??? Plamienie u mnie bylo niewiadomego pochodzenia - po duphastonie nie przeszlo, choc bralam go 4 tygodnie. I co ja mam o tym myslec? Jeszcze pytanie o chlamydie - tez mi nie chce zrobic tego badania, to jest choroba przenoszona droga plciowa jesli sie nie myle, czy mozliwe jest wobec tego zarazic sie w jakis inny sposob niz przez kontakt seksualny? Mam jednego partnera - meza (od zawsze i na zawsze hawk!) tak samo maz - ma mnie i tyle, wiec nie wiem jak moglibysmy sie wzajemnie pozarazac. Czy w takim przypadku robic to badanie? Przepraszam, ze nieco odbieglam od tematu. Mysle, ze kolejna ciaza bedzie traktowana jako zagrozona - przynajmniej na poczatku. Ale moze nie tak drastycznie, zeby od razu zwolnienie i lezenie - jesli nie bedzie plamien rzecz jasna. pozdrawiam serdecznie merunka Odpowiedz Link
kingakw Re: Ciaza po poronieniu 08.12.04, 15:53 Merunka moja ginka tez uważała, że nie ma potrzeby zlecać mi badań na hormony, gdyż nie zdradzam objawów problemów z hormonami. Powiedziałąm jej ejdnak że chciałabym zrobić i wypisała mi co i kiedy powinnam , mówiąć, że widzi, że mnie tylko wyniki uspokoją )) Fakt, ma zadatki na psychologa. Zanim zaczęłam je robić przed @ zaczęłam plamić na brązowo, więc wtedy już sama zaznaczyła, że progesteron może być za niski i badanka sa konieczne. Więc może powinnaś z nia pogadać podobnie, że dla Twojego spokoju chcesz zrobić badania, bo branie duphrastonu bez badań wydaje mi się zabiegiem "na odczepne" lub "może się przyda". Zaznaczam, że moje badania są płatne, więc lekarkę nmic nie ksoztuje rozpisanie Ci ich. W razie czego pisz do mnie. Odpowiedz Link
lomre Re: Ciaza po poronieniu 08.12.04, 22:27 Wybacz że zapytam z innej beczki. Możesz powiedzieć coś więcej o tych plamieniach brązowych przed @? Mi po poronieniu też sie coś takiego pojawia i nie wiem czy to ważne. Odpowiedz Link
kingakw Do lomre 09.12.04, 10:02 5 dni przed pierwsza @ zaczęłam plamić na brązowo, najpierw ze śluzem, potem już tylko brązowe plamienia, które intensywniałay z dnia na dzień, aż przeobrażały się w @. Ginka powiedziała, że przed pierwszą @ po zabiegu to normalne, ale gdy przed kolejną @ zaczęłam plamić i to już w 21 dc, wtedy ginka powiedziała, że może to być niski progesteron, bo teraz już nie powinno być plamień przed @. Dowiem się po badaniach, bo mam je zrobić w tym cyklu i to na wszystkie hormonki. Odpowiedz Link
merunka Re: Ciaza po poronieniu 08.12.04, 16:07 Dzieki Kinga za odpowiedzProblem polega na tym, ze mieszkam w Czechach i tu nie da sie wykonac badan na wlasna reke! Jesli lekarz ci je przepisze nie placisz za nic. Ubezbpieczalnie bardzo pilnuja, czy cos nie zostalo zrobione bez uzasadnienia i jesli uznaja, ze tak, lekarz za to placi. Skierowanie = darmowe badania, w sumie fajnie, tylko wydrzyj teraz to skierowanie.. A do tego to nasza znajoma i glupio mi z Nia polemizowac. Zmienic tez glupio!! Moze to absurd, ale ja juz taka nienormalna jestem. Pewnie sie w koncu wybiore do Polski na platne badania Gdyby moja ginka robila cos moim zdaniem absolutnie nie tak, nie namyslalabym sie i zmienila gina, ale na badania wirusowe sama mi dala skierowanie, wiec nie jest tak zle. pozdrawiam merunka Odpowiedz Link
yba2 Re: Ciaza po poronieniu - do Merunki 08.12.04, 16:40 A ja już myślałam, że mamy tę samą lekarkę, bo powiedziała mi dokładnie to samo co Tobie. Że skora zaszłam w ciążę to hormony mam ok i że chlamydia to choroba przenoszona drogą płciową, i że nie przebiega bezobjawowo, więc nie potrzebuję tych badań. Postanowiłam poszukać innego lekarza. I szukam. Pozdrawiam. Yba Odpowiedz Link
merunka Re: Ciaza po poronieniu - do Merunki 08.12.04, 17:56 Yba, to fajnie, napisz koniecznie jakie podejscie ma nowy gin jak juz bedziesz po wizycie. Ja sprobuje skonsultowac to telefonicznie z ginekologiem w PL. Jakos nie moge sie dowiedziec, czy chlamydia mozna sie zarazic w inny sposob niz przez kontakt plciowy. Moze na basenie albo w toaletach publicznych? Przeciez tyle dziewczyn tu piszacych walczy z ta choroba i jakos trudno mi uwierzyc, ze to efekt przypadkowych kontaktow seksualnych! pozdrawiam papa merunka Odpowiedz Link
nusik1 Re: Ciaza po poronieniu 08.12.04, 18:19 Dla mnie termin ciąża zagrożona nic złego nie znaczy w przypadku kiedy powodem takiego stwierdzenia jest fakt, że pierwsza zakończyła się poronieniem (chodzi mi wyłącznie o taką sytuację). Może się to wyda dziwne ale lekarz nic w związku z tym złego nie zrobi, najwyżej zaleci dodatkowe badania lub leki, a to chyba lepiej dla fasolki ;o)Jeśli nie będziesz chciała pójść na L-4 to nie pójdziesz i tyle. Jeśli chodzi o badania mam zupełnie inne zdanie. Być może nie są konieczne, ale ile znaczą dla spokoju psychicznego nie muszę mówić. Duphaston rzeczywiście nie pomógł mi, ale endokrynolog powiedział że jeśli jest niedobór progesteronu to jego dawka w duphastonie i tak jest za mała. Powiedział, że on zaleca przy niedoborze progesteronu luteinę dopochwowo (lepiej się wchłania). Po poronieniu stwierdził, że musiałabym zażywać ok 20 tabletek dziennie to wtedy może by pomogło (oczywiście jeśli niedobór potwierdzony byłby badaniami). Po pierwszym poronieniu dałam sobie wszystko wmówić, ale gdybym mogła cofnąć czas stanęłabym na głowie aby temu zapobiec. Miałam regularne miesiączki a hormony były do kitu, niby jak można stwierdzić bez badań że jest wszystko ok z hormonami??? To tylko moje zdanie każda z nas sama podejmuje decyzję co robić. Życzę Wam szybkiego zafasolkowania i aby okazało się, że taka smutna historia się Wam już nigdy nie przytrafi. Pozdrawiam Odpowiedz Link
havena Re: Ciaza po poronieniu 08.12.04, 21:31 Hej! Wiesz, pytalam mojego gina o badanie hormonow. Stwierdzil, ze nie musze robic. Nie wiem dlaczego tak powiedzial - i tak sama place za wszystkie badania, bo chodze prywatnie... W efekcie hormonow nie zbadalam, ale cala reszte polecanych badan i owszem (gin sie z nimi zgodzil). Pozdrawiam, Havena Odpowiedz Link
zaisa Ciaza po poronieniu - do Merunki 08.12.04, 18:28 Merunko, napisalas dokladnie to o czym mysle. I obawiam sie, ze w nastepnej ciazy moge zostac nafaszerowana medykamentami "na wszelki wypadek". Ja sie zgadzam na medykamenty, ale niech to bedzie uzasadnione! I niech bedzie dobrana wlasciwie dawka a nie troche tego, troche tego i w koncu jedno bedzie niepotrzebne a drugiego za malo. Pozdrawiam Odpowiedz Link
nusik1 Re: Ciaza po poronieniu - do Merunki 09.12.04, 11:02 I właśnie aby nie być faszerowaną bez uzasadnienia medykamentami należy zrobić badania. Też wiele robię na własną rękę, ale tylko po to by się upewnić czy jet wszystko ok i mieć spokój, że robię wszystko aby nie mieć sobie nic do zarzucenia. Skoro płacisz i tak za badania więc czemu by sobie nie zbadać hormonów. Nie chcę byc mądrzejsza od lekarza ale oni raczej podchodzą do pacjentek "statystycznie" a nie indywidulanie. Może nie każdy potrafi interpretować wyniki badań. Kiedy badałam hormony po raz pierwszy mieściły się w normach i lekarz powiedział ze jest ok, potem endokrynolog zaprzeczył temu. Prolaktyna mieściła się w normie ale była tuż przed górną granicą, a jak wiadomo za wysoka prolaktyna powoduje zaburzenia owu a co za tym idzie niepełnowartościowe jajeczko - więc. LH i FSH tez mieściło się w normie ale ich stosuek był zły a lekaz też tego nie zauważył. Mam takie doświadczenia i dlatego o tym mówię i nie chcę nikogo do niczego przekonywać. W ciąży progesteron powinien być wyższy. Pozdrawiam i życzę dobrych, wyrozumiałych lekarzy. Powodzenia Odpowiedz Link
asia_sopot Re: Ciaza po poronieniu 08.12.04, 19:43 hej havena! już na tej wizycie kiedy okazało się że maluszkowi nie bije serduszko lekarz powiedział mi, że przy następnej ciąży automatycznie będzie ona traktowana jako ciąża zagrożona - czyli częstsze wizyty i badania, zwolnienie z pracy. nie dziwi mnie to, tym bardziej, że w tej ciązy którą straciłam od 5 tygodnia bylam na l4 i chodziłam na usg najpierw co tydzień, potem miałam co dwa. dla mojego lekarza w obecnych czasach ciąża jest wskazaniem do szczególnego traktowania - powiedział mi "nie wyobraża sobie pani ile ciąż obecnie się roni, nie tylko tych w 1 trymestrze, nie tylko tych "zagrożonych" ale i tych przebiegających bez jakichkolwiek problemów" u mnie wskazaniem do pójścia na l4 była praca przy komputerze 9 godzin dziennie, stres, ewentualne infekcje wynikające z kontaktów z ludźmi w pracy. lekarz zalecał wysypiać się, chodzić na spacery, relaksować się... i dać pracowac tym co w ciązy nie są pozdrawiam Asia Odpowiedz Link
kasiafox Re: Ciaza po poronieniu 08.12.04, 19:53 Mie lekarka powiedziala tez ze kolejna ciaza bedzie traktowana jako ciaza szczególnej opieki, znaczy to to samo co ciaza wysokiego ryzyka lub ciaza zagrozona. Nie ma mowy o pracy,gdzie trzeba dzwigac ciezkie rzeczy tak jak w moim przypadku, badania kontrolne czesciej niz zwykle, duzo odpoczynku fizycznego jak i psychicznego, pozytywne nastawienie. pozdrawiam papapapaapa Odpowiedz Link
havena Re: Ciaza po poronieniu 08.12.04, 21:28 Witaj Asiu! Wlasnie takiego postawienia sprawy sie obawiam - bezpodstawnie traktowac ciaze jako zagrozona. Bede musiala o tym porozmawiac z moim ginem na kolejnej wizycie. Tez pracuje przy komputerze 9-10 godzin dziennie. Ale sprawia mi to przyjemnosc i nie chcialabym bez powodu rezygnowac Na pierwszej wizycie po poronieniu lekarz powiedzial mi, ze przecietna matka dwojki dzieci ma jedno poronienie za soba... Fakt, o tym sie nie mowi, ale to przerazajace! Np. przez chwile lezala ze mna w szpitalu dziewczyna, ktora trafila w srodku nocy z krwotokiem. Zarzekala sie, ze w ciazy nie jest, ze bierze tabletki. I co? Badanie krwi wykazalo, ze jednak w ciazy byla, a to krwawienie to poronienie... Bardzo to przezyla... Pozdrawiam serdecznie, Havena Odpowiedz Link
asia_sopot Re: Ciaza po poronieniu 09.12.04, 10:57 witaj havena! wiesz, tak szczerze mówiąc nie mam nic przeciwko temu by nie pracować w ciąży i zajmować się sobą i tym co naprawdę lubię robić nie wyobrażam sobie wstawania o 5,30 dzień w dzień, siedzenia w biurze 9 godzin przed komputerem, przyjmując klientów (zwłaszcza że mi wszyscy kiepsko pachnięli gdy byłam w ciązy co zauważyłam - ciąża wpłynęła bardzo na moją koncentrację, a dokładniej spowodowała jej brak - często się myliłam, byłam wiecznie zmęczona i półprzytomna. poza tym, teraz po tym wszystkim co mnie spotkało - doceniam zalecenia mojego lekarza - miał rację - ciąża to wyjątkowy czas i sama sobie wydaję się głupia gdy przypominam sobie jak np martwiłam się tym że idę na zwolnienie (bo co z pracą?), a to przecież...nieważne pozdrawiam, Asia Odpowiedz Link