heath2
09.01.05, 12:27
W Wielkopolsce cieplutko, w sam raz na spacer z wózeczkiem... Mój synek
miałby 3 miesiące, gdyby żył. Cóż, zamiast chodzić po parku z wózkiem
zaglądam do koleżanki, której dzidziuś się 'udał'.Zaczynam wierzyć, że może
jeszcze kiedyś przytulę swoje dziecko, pogłaszczę rosnący brzuch bez
paraliżującego strachu o koniec ciąży.Zyczę tego wszystkim oczekującym na
nowe życie. Mam nadzieję, coraz większą z nadchodzącą wiosną, że będzie
dobrze.Pewnie nigdy nie dowiem się, czemu moje dziecko zmarło w moim brzuchu,
w najlepszym dla Niego miejscu, ale chyba to nie najważniejsze? Zaczynam
wierzyć, że się uda.I tak ma być.Uwierzcie i bądżcie dobrej myśli.Może z tą
wiosną troche za wcześnie, ale ja już nie mogę się doczekać.Pozdrawiam