grach
24.01.05, 12:38
Dzisiaj w nocy poroniłam. Pierwszy raz ..., 7 tc.
Wszystko odbyło się tak szybko, że mimo szybkiego przyjazdu do szpitala po pierwszym zauważeniu krwawienia, było już za późno.
Całe szczęście, że mam już zdrową 3 letnią córeczkę i to mnie pociesza.
Lekarz stwierdził, że prawdopodobnie nie da się ustalić przyczyny. Wg jego obserwacji, prawdopodobnie zarodek zatrzymał się w rozwoju i macica uruchomiła mechanizm się jego pozbycia.
Mnie to jednak nie wystacza, chciałabym wiedzieć czy to może nie było winy po mojej stronie. Moje obawy:
- w 6 tc. miałam opryszczkę - ostatnio przchodziałam ją ponad 2 lata temu.
- posmarowałam 2 razy Zoviraxem- podobno nie można
- jadłam raz kupną sałatkę, głaskałam raz obcego kota - podobno ryzyko Toxoplazmozy
- rano - w dniu poronienia - odśnieżałam troszkę przed domeme
- dzień wczesniej byłam na balu karnawałowym i sporo tańczyłam
- od ponad roku mam uprorczywe swędzenia w okolicach obytu i pochwy - lekarze wykluczyli infekcje, prawdobodonie alergia. Zrobiony na własną rekę posiew z pochwy wykazał obecność Gronkowca złocistego. Jeden lekarz przepisał mi antybiotyk, drugi stuknął się w czoło i powiedział, że to normalne i że jestem tylko nosicielem jak wielu za nas i nie mam żadnych infekcji.
Za 2 tygodnie mam się zgłosić po wyniki badania histo. A więc jednak robi się jakieś badania ustalające przyczynę...
Proszę Was bardzo o poradę - jakie badania można zrobić jeszcze i kiedy je wykonać? Jakie możnaby było zrobić w obliczu moich podejrzeń?
Boję się, że lekarze, szczególnie z kasy chorych, nie mówią o wszystkich możliwościach, gdyż badania te są kosztowne i pomiejszają ich wynagrodzenie.
Dla ustalenia przyczyny i określenia stanu zdrowia jestem w stanie zapłacić z własenj kieszeni nie oglądając się na KCh.
Do lekarzy ogólnie nie mam zaufania i wolę sprawdzić kluczową diagnozę w kilku źródłach.
Proszę Was o poradę.
Pozdrawiam
Grażyna