Jest artykuł "ROnić po ludzku"

02.02.05, 08:56
POlecam wszsytkim artykuł w POlityce "ROnić po ludzku". Jest naprawdę dobry i
opisuje nasze przypadki. Pełna wersja w internecie będzie dopiero 7.02, teraz
można przeczytać tylko fragment
polityka.onet.pl/162,1214070,1,0,2489-2005-05,artykul.htmlb.
    • mea8 Re: Jest artykuł "ROnić po ludzku" 02.02.05, 09:53
      Czytałam dzisiaj rano, naprawde warto. Sama prawda, chociaz ja nie mam az tak
      złych doswiadczen szpitalnych. Widicznie trafiłam na szpital z tzw. górnej
      półki. Pozdrawiam.
      • olab1 Re: Jest artykuł "ROnić po ludzku" 02.02.05, 11:41
        Autorki to mamy z forum Chore dziecko - strata dziecka.
        Nareszcie można poczytać w gazetach o koszmarze straty nienarodzonych dzieci.
        Może otoczenie choć troche nas zrozumie.
        Pozdrawiam
        Ola mama Gosi
        • aniao3 Re: Jest artykuł "ROnić po ludzku" 02.02.05, 12:13
          Wtiajcie!
          autorki sa tak samo z form chore/strata jak i z tego forum smile
          chcialam wam raz jeszcze podziekowac za wasze zaufanie, wasze posty i wiele
          rozmow. Bez nich nie byloby tego tekstu.
          Mam nadzieje, ze zacznie on cos zmieniac w podejsciu ludzi do problemu zwanego
          poronieniem.
          sciskam mocno
          anka
          • plomyk Re: Jest artykuł "ROnić po ludzku" 04.02.05, 22:54
            A mnie wkurzyly zle odeslania do naszego forum. Abstrahujac, ze przekierowanie
            edziecko nie dziala to dla samego dziecka fora typu poronienei nei sa na reke.
            Odbylam rozmowe z redakcja, ktora powiedziala,z e wystarczy artykul o smierci
            dzieci.
            I jakos taki zal pozostal i niedosyt po tym co zostalo napisanesad
            No i oczywiscie moze to spaczenie, bo mnie odtyczy, ale nikt z tego artykulu
            nie ma szans trafic na to akurat forum. I w ramach sprostowania nomenklatury
            zaden z wymienionych tam "portali" portalem nie jest tylko serwisem tematycznym!
            pozdrawiam,
            ANia
            • szwedka_kredka Re: Jest artykuł "ROnić po ludzku" 05.02.05, 12:20
              a ja tego artykułu nie widzę pod tym adresem
              a chciałabym przeczytać
              • wuch Re: Jest artykuł "ROnić po ludzku" 05.02.05, 13:48
                na koncu adresu niepotrzebnie placze sie literka b z kropka,
                rozszerzenie powinno byc html
                zmaz na koncu to b. w pasku, gdzie wyswietla Ci sie adres strony i nacisnij enter

                wuchowa
                • bach28 Re: Jest artykuł "ROnić po ludzku" 05.02.05, 13:52
                  albo wejdź na www.polityka.onet.pl w wyszukiwarce polityki wpisz poronienie i
                  jest ale to tylko fragment artykułu.
                  Pozdrawiam Baśka
    • gagat100 cd 07.02.05, 10:13
      polityka.onet.pl/162,1213860,1,0,2489-2005-05,artykul.html
    • szwedka_kredka Re: Jest artykuł "ROnić po ludzku" 07.02.05, 10:20
      Dzięki. Udało mi się przeczytać.
    • aniao3 Re: Jest artykuł "ROnić po ludzku" 10.02.05, 16:59
      o tym, ze taki artykul byl potrzebny swiadczy list jaki dostalam z jednego z
      warszawskich szpitali:

      Dziękuję za artykuł w Polityce, sądzę, że rozpocznie zmiany, bo nawet u nas,
      gdzie poronienia odbywaja się w cywilizowany sposób, nasza pani dyrektor ds.
      lecznictwa uznała, że należy zorganizować szkolenia dla lekarzy i poprosiła
      mnie o rozmowę na ten temat. Mam nadzieję, że w innych szpitalach został
      również dostrzeżony.

      Nie mam zludzen ze to malutko, ale kropla drazy kamien.
      Co do twoich uwag plomyku - wiem ze z pkt widzenia redakcji pisma poswieconego
      dzieciom wszelkie tematy dotyczace poronienia, smierci, chorob terminalnych i
      niepelnosprawnosci dziecka zle sie kojarza, wiec nalezy ich unikac. I ja to
      nawet rozumiem, bo jak przyszla mama siega po takie pismo to nie po to by sie
      stresowac. A te tematy sa stresujace.
      Kiedy pisalysmy poprzedni txt o smierci dzieci przekierowanie przez e-dziecko
      dzialalo, przyznaje ze nie przyszlo mi do glowy ze zostanie zmienione i tego
      nie sprawdzilam. Nie wiem ile osob trafi tutaj, ale mysle ze samo poruszenie
      tematu, wydobycie go z niebytu pomoze wielu kobietom zrozumiec ze nie sa same i
      moze przez inne fora trafic tuta.
      I jeszcze jedno - po przeczytaniu kilkuset postow dotyczacych poronienia i
      traktwoania kobiet w szpitalu wiem, ze taki tekst u osoby znajacej temat moze
      wywolac niedosyt. Bo ktokolwiek jest na tym forum wie ile jeszcze tragedii i
      tematow mozna byloby poruszyc. Tylko ze artykul musi sie zmiescis w 14 - 16 000
      znakow. Natomiast wiem ,ze dla osob ktore do tej pory sie z tym tematem nie
      spotkaly - to co napisalysmy bylo szokujace.
      Oby udalo sie dzieki temu rozpoczac jakies zmiany na lepsze, choc wymaga to
      wiele pracy i zaangazowania wielu, wielu osob...
      sciskam
      anka
    • onika27 Re: Jest artykuł "ROnić po ludzku" 11.02.05, 16:48
      Czy można już znależ w internecie pełną wersję jeśli tak to może ktoś wklei
      link Proszę
    • aagata4 Re: Jest artykuł "ROnić po ludzku" 23.02.05, 23:07
      podrzucam .... prosze dopiszcie jeszce cos od siebie ....

      pozdrawiam

      Agata
      • aagata4 Re: Jest artykuł "ROnić po ludzku" 02.03.05, 21:37
        podrzucam i .. prosze dopisujcie - taki mały odzew - a przeciez problemem jest
        fakt ze poronienie to temat tabu ..... piszcze cokolwiek , nawet króekei ze to
        mnie spotkało i tez próbuje sie [ozbeirac lub cos w tym stylu .. chodzia jedno
        znadnie od siebie

        agata
        • dacra Re: Jest artykuł "ROnić po ludzku" 03.03.05, 15:27
          trudno czasem pisac o tym co nas spotkalo. Moi znajomi nie wiedzieli jak z nami
          rozmawiac, jak sie tylko dowiedzieli, ze drugi raz sie nam nie udalo. A mnie
          jakos bylo latwiej za drugim razem, moze dlatego ze wiedzialam co mnie czeka,
          jak sie tylko dowiedzialam ze ciaza obumarla. Zabieg mialam w Wigilie 2004r. O
          tym ze jestem w szpitalu wiedzial jeszcze tylko moj brat, bo nie chcielismy
          nikomu psuc swiat.
          • wuch Re: Jest artykuł "ROnić po ludzku" 03.03.05, 15:59
            dacro - bardzo mocno Ci wspolczuje tego, przez co przeszlas.

            Wiem, ze trudno sie mowi o tych sprawach, ale aby w przyszlosci podobne, jak te
            w artykule sie nie zdarzaly, to chyba jedyne, co mozemy zrobic, to mowic - za
            cene bolu, powrotu do smutnych, czasem traumatycznych chwil, innej drogi chyba
            nie ma... nie licze na zmiane personelu z dnia na dzien bez zadnego impulsu z
            zewnatrz... Dla nich to "tylko poronienie", nie wiedza? nie chca wiedziec?, ze
            kobieta stoi przed strata dziecka i jak wazne w tym momencie jest kazde ich
            slowo, gest - moga one pomoc, jak i moga przyniesc dodatkowe, zbedne cierpienie.

            Podobnie ma sie z naszym otoczeniem. Czasami mamy oparcie wsrod najblizszych,
            czasami nie. Bagatelizowanie straty, pomniejszanie cierpienia... - ktora z nas
            to ominelo? Duza wiekszosc ludzi nie wie, jak sie zachowac, co powiedziec. Co
            gorsza - nie chca wiedziec. I dziwne to wszystko, bo przeciez poronienie dotyka
            rocznie 40-60 tys. kobiet. Wydaje sie, ze wystarczajaco duzo "okazji", zeby sie
            nauczyc. U nas sie przewaznie milczy albo udaje, ze "nic sie nie stalo". Do
            czasu, dopoki ktos bezposrednio nie przechodzi przez to wszystko.

            Duzo sil i nadziei,
            Monika - wuchowa
            • dacra Re: Jest artykuł "ROnić po ludzku" 03.03.05, 17:44
              Wuch: mysle ze czlowiek w obliczu czyjegos cierpienia jest po prostu bezradny.

              Moi znajomi chca teraz rozmawiac, wiekszosc ode mnie sie dopiero dowiedziala, ze
              moze cos takiego sie stac. Ciesze sie z tego, bo widze ze interesuje ich jakie
              moga byc przyczyny poronien.
              Jesli chodzi o personel medyczny, to dostalam najlepsza opieke jaka mozna sobie
              wymarzyc w takiej chwili. Lekarze tlumaczyli mi co sie dzieje i probowali
              podniesc na duchu, pielegniarki przytulily. W zaden sposob nie czulam sie zle.

              • babula2004 Re: Jest artykuł "ROnić po ludzku" 03.03.05, 18:17
                Moje doświadczenia co do poronienia i traktowania w szpitalu niestety byly takie jak w artykule. Usłyszałam "Nie ma sensu utrzymywać tej ciązy", śmiechy i rozmowy o jakiejś imprezie, tuż przed zabiegiem. Jak strasznie chciałam się nie obudzić z narkozy, żeby już tego nie słuchać. Poza tym po poronieniu leżałam na sali z kobietą w 9-miesiącu ciązy. Za chwilę po tym jak dowiedizałam się,że poroniłam, robiono jej KTG przy mnie. Koszmar. Minęło 9 miesięcy od poronienia, a ja po tej traumie nadal nie mogę się podnieść.Bardzo mnie boli też, że otoczenie traktuje to, jakby się nic nie stało. Na początku jeszce wpółczuli,ale nikomu nie przyjdzie do głowy, że to nadal, teraz po 9 miesiącach tak strasznie boli.
                b.
                • aniao3 Re: Jest artykuł "ROnić po ludzku" 07.03.05, 17:46
                  Babuku kochana...
                  do artykulu przeczytalam naprawde z kilkaset postow i wiem jak strasznie dodaje
                  cierpienia takia totalna obojetnosc w szpitalu, takie nie liczenie sie z
                  uczuciami kobiety tracacej dziecko...
                  teraz chce zainteresowac red. tematem "Jak byc mama bez dzieci" czyli o
                  kobietach ktore maja dzieci ale nie tutaj...
                  moze sie uda by temat poronien i straty dzieci nie ginal w niebycie
                  sciskam was mocno
                  anka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja